Dodaj do ulubionych

jak jest z tym amerykanskim jedzeniem?

25.07.04, 12:10
da sie cos jesc w tym kraju? ;O)

naczytalam sie ostatnio strasznych rzeczy na ten temat w Duzym Formacie -
dodatku do Wyborczej. wobec tego, ze niedlugo sama sie o tym przekonam jak to
smakuje ;O) to wolalabym nieco wczesniej moze cos na ten temat wiedziec.

najchetniej to niech mi jakas zyczliwa dusza podpowie, gdzie w Chicago kupie
dobre owoce i warzywa???? albo do jakich sklepow macie zaufanie i robicie tam
zakupy???

bede wdzieczna! i pozdrawiam cieplo (znad kubka z kawa ;O)
Obserwuj wątek
    • cmok_wawelski Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 25.07.04, 13:26
      Amerykańskie jedzenie jest.
      Jest duży wybór.
      Chicago to spore miasto. Chcę powiedieć NAPRAWDĘ DUŻE. Nie będziesz przecież
      jechała 3 godziny gdzieś gdzie Ci ktos napisze że jest lepsze pieczywo.

      Jedno jest pewne: jest tam całe mnóstwo sklepów w których kupisz dokładnie to
      samo co w Łomży czy Sieradzu lub Warszawie, tylko w większym wyborze i drożej.

      Nie piszesz co przeczytałaś w tej gazecie, ale miałoby to pewne znaczenie
      gdybyś jechała do Fargo, North Dakota a nie do Chicago.
      • evek Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 25.07.04, 15:05
        co przeczytalam...streszczajac w jednym zdaniu - ze ameryka walczy z plaga
        otylosci i coraz gorzej to wyglada.
        pytalam przyjaciela - mowi ze nadwaga to problem w USA. inny kolega z pracy,
        ktory do USA wyjechal 3 miesiace temu w pierwszym mailu napisala, ze tak
        otylych ludzi, to juz dawno nie spotkal.

        ale z drugiej strony przegladam zdjecia z USA i widze, ze normalni, nie nazbyt
        szczupli, ale tez i nie grubasy jakies, to po ulicach chodza.

        wiec moze nie jest z tym tak zle.
        nie mozna uogolniac, bo przeciez w PL tez swinstwa sztuczne w sklepach
        sprzedaja i grubasy po ulicach chodza.

        z tego co wiem to benzyna w USA jest tania - to co, nie oplaca sie czasami
        gdzies dalej pojechac, chcocby tylko dlatego, ze tam mily sprzedawca i jeszcze
        dobrego owocka sprzeda???

        jesli mozna to prywatnie z ciekawosci zapytam - co TY CMOKU lubisz najbardziej
        z typowo amerykanskiego jedzenia??? :O)

        pozdrawiam!
        • zyta2003 Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 25.07.04, 15:57
          Nie oplaca sie jechac, chociaz benzyna jest tania, jesli spedzisz w korkach
          dwie godziny. Ale zapewne bedziesz miala jakis kontakt z Polakami i oni cie
          wprowadza w zakupy. W Chicago kupisz dokladnie wszystko co w Polsce, nwaet
          wedliny wg starych receptur a nie Unii Europejskiej.
          • cmok_wawelski Tanie paliwo? 26.07.04, 02:29
            Właśnie wróciłem z N. Jorku - miasta porównywalnego do Chicago. 4 godziny
            parkingu - $37. To powinno Ci wyjasnić co i jak.

            Z amerykańskiego to raczej niewiele nie lubię(-my). Może tylko niektóre wina i
            warzywa + potrawy z grilla.
            Tudzież niektóre gatunki pufiastego chlebka ale tylko jako toast rano wymiennie
            z okrągłym rogalem. I to chyba tyle.
            Gdybym mieszkał w jakiejś dziurze w środku Stanów - miałbym problem.

            Tajskie, polskie, hinduskie, japońskie i niekiedy chińskie i malajskie.
            Niezłe też jest od czasu do czasu brazylijskie (portugalskie) rodizio - ale nie
            za często.
            • cmok_wawelski Re: Tanie paliwo? 26.07.04, 02:44
              Przejęzyczenie: chciałem napisać że z amerykańskich "niewiele lubię".
              Oraz, że z grillowanych to n.p. ryby.
              • funieczka evek se bendzie robil zakupy warzywek... 26.07.04, 06:26
                A ja czytalam w gazecie ze kazda evaka to qrefka... Tak piszesz o tej tlustosci
                w USA to poczulam sie w obowiazku zbalansowac twoja opinei o tej strasznie
                tlustej ameryce.

                Generalnie to masz przegwizdane juz na starcie. Propnuje zebys wziela ze soba
                swoj ulubiony papier toaletowy bo jak kupisz tani amerykanski to ci palec
                przejdzie w trakcie 'czynnosci technicznej'. Mozesz sie odzywiac tak samo jak
                w Lomzy jak cie tylko na to stac albo zdrowiej ale na to to musisz poczekac z
                10 lat zanim nie nabierzesz w USA rozumu. tego sie nie da nalac do glowy
                kilkoma wypowiedziami na forum zwlaszcza jak wszystko co drukowane to dla
                ciebie swiete, oczywiscie z wyjatkie tego co Funieczka ma do powiedzenia. Czym
                sie evek, i przywiez ze soba tarke do marchewki bo takiej jak w Polsce to tu za
                zadne pieniadze...
                • takietam1 och jak mi sie spodobalo! 17.08.04, 00:14
                  "Propnuje zebys wziela ze soba swoj ulubiony papier toaletowy bo jak kupisz
                  tani amerykanski to ci palec przejdzie w trakcie 'czynnosci technicznej'."


                  Potwierdzam, to jest prawda. Kazdy musi sie przekonac. Cholera, ale to
                  napisalas. Co do marchewki nie zgadzam sie.

                  Ogolnie jakosc zywnosci wzrasta w kierunku zachodnim.

                  Odpowiednio najgorszej jakosci jedzenie jest w Nowym Yorku, (mleko
                  przezroczyste, truskawki, jablka, pomidory bez smaku a czesto i bez koloru,
                  woda w kranie cuchnie)

                  wraz z przesuwaniem sie w kierunku Chicago jakosc mleka wyraznie wzrasta (nie
                  jest juz takie przezroczyste)

                  A w Californii marchew jest bardziej soczysta i lepsza jak w Polsce, slodsza i
                  daje wiecej soku, ziemniaki sa BARDZO dobrej jakosci, owoce w miare dobre i
                  soczyste.

                  Jednak najlepsze owoce to sa na Florydzie.
                  Tam tez jest najtansza benzyna.

                  Papier toaletowy trzeba kupowac 2-ply i uwazac, zeby nie rozchodzil sie w
                  palcach. Teraz reklamuja taki w TV 2-ply i rwie sie na strzepy zanim siegnie
                  sie tam gdzie trzeba. Koniec swiata.

                  Acha, nie mozna w sklepie kupic czekolady z alkoholem.
                  Fatalna sprawa. Nie ma LINDTa z whisky i cognac'iem.

                  Amerykanie sa tlusci, bo przecietne jedzenie jest tutaj bardziej kaloryczne i
                  faktycznie mozna przytyc. Zwlaszcza jak sie duzo pracuje, duzo oszczedza i nie
                  ma czasu na silownie. Wszyscy tutaj tyja. Mozesz nawet glodowac i tak utyjesz.

          • evek Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 26.07.04, 09:26
            dzieki! brzmi optymistycznie ;O)
            a o korkach nie pomyslalam. to juz niestety problem nie tylko amerykanski :O|
            pozdrawiam cieplo!
            • evek Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 26.07.04, 09:30
              oczywiscie dzieki dla zyta2003 i cmoka_wawelskiego! ;O)
              • kaganowicz Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 26.07.04, 14:58
                tu wszystko jest ekologiczne wiec dobrze jest miec swoja siatke na zakupy i
                grzecznie podziekowac za oferowana torbe plastykowa czy papierowa (oferuja do
                wyboru).
                • cmok_wawelski Ekologicznie. 26.07.04, 15:02
                  Tak, tak: EKOLOGICZNIE. Szczególnie auta 4x4 którymi podjeżdża się pod okienko
                  bankowe są ekologiczne bo nie trzeba parkować i coraz tłuściejszej dupy ruszać.

                  A ja z reguły w sklepie proszę do dwie: paper into plastic. Potem to składam,
                  plastik odzielnie, papier oddzielnie i plastic do pojemnika sklepowego a papier
                  na makulaturę.
                  • cmok_wawelski Czarodziejska ekologiczna kraina czarów. 26.07.04, 15:06
                    Stany to kraj w którym z 5 siatek zakupów wychodzi 7 siatek śmieci.

                    A wiecie, że w Niemczech w McDonnaldach za te maciupkie keczupki czy musztardki
                    płaci się 20 centów? Eurocentów czyli 25 amerykańskich!
                    • zyta2003 Re: Czarodziejska ekologiczna kraina czarów. 26.07.04, 18:18
                      ja tez mam takie wrazenie co do ilosci produkowanych przez konsumentow smieci.
                      Na pytanie po co zyjemy, mozna odpowiedziec azeby produkowac smieci.
                      P.S. mile panie adminki, bardzo prosze zwroccie uwage na posty funieczki-(a?),
                      • funieczka Funieczka ci przeszkadza, ty skarzypyto? 26.07.04, 19:12
                        A co funieczka takiego zlego napisala ze sie jej tak ordynarnie raczysz z laski
                        swojej przyczepic?
        • lolyta tanie paliwo 09.08.04, 18:04
          > z tego co wiem to benzyna w USA jest tania - to co, nie oplaca sie czasami
          > gdzies dalej pojechac, chcocby tylko dlatego, ze tam mily sprzedawca i jeszcze
          > dobrego owocka sprzeda???

          Ujme to tak: jesli liczyc to w ten sposob, ze tutaj powiedzmy na galon benzyny
          pracujesz 10 minut, a w polsce godzine (nie wiem dokladnie jakie to sa relacje
          bo nie wiem ile kosztuje benzyna w Polsce, ale z grubsza o to chodzi) - to
          oczywiscie tutaj jest tansza. jesli jednak wezmiesz pod uwage, ze w polsce
          wiekszosc ludzi dojezdza do pracy czy na zakupy w granicach 5 kilometrow, a w
          USA 50-80 km do pracy (w jedna strone oczywiscie) czy najblizszy skleep
          spozywczy w odleglosci 10 km nie jest zadnym zdziwkiem - to te ceny benzyny
          troche inaczej wygladaja.
          • cmok_wawelski Re: tanie paliwo 09.08.04, 18:13
            Do skądinąd prawdziwych wynurzeń Lolyty dorzucę że MY BYNAJMNIEJ NIE NARZEKAMY
            jak to tu nierzadko się niektórym tutaj zarzuca.
            Podajemy tylko FAKTY. Bez machania gwiaździstym sztandarem i bez zarzutów braku
            patriotyzmu z powodu bycia krytycznym wobec agresji militarnej 8 tys. km. od
            najbliższego kawałka ziemi amerykańskiej.
            A fakty są m.in. takie, że bez samochodu można albo zdechnąć z głodu albo
            próbować hodowli chomików spożywczych. Nie ma więc co wychwalać ani samochodów
            ani cen benzyny. Benzyna w USA jest za tania. Yzn prawdziwy jej koszt jest
            identyczny do europejskiego $5/galon, jest jednakowoż płacony "inaczej".
            Porównywanie bezpośrednich relacji (w tym cenowych) jest zbyt skomplikowane.
            Lepiej jest porównywać zjawiska (i nie mam tu na myśli koloru nieba).
            Tzn znacznie więcej zmienia się w Polsce niż w USA i to jest ciekawe (choć
            oczywiście nie dla wszystkich).
            • pulapka_na_pluskwy Re: tanie paliwo 09.08.04, 18:34
              jestem zdumiony logicznoscia przykladu Lolyty. tak rzeczywiscie jest. Nie
              rozumiem natomiast komentarza cmoka ze koszt benzyny jest inaczej
              finansowany...$5... mozesz wytlumaczyc?
              • cmok_wawelski Re: tanie paliwo $5/galon 09.08.04, 18:56
                Proszę bardzo:
                100% wzrost cen paliwa w U$A w ciągu ostatnich dwóch lat jest przykładem na
                ułudę pojęcia "tanie paliwa".
                W $2 za galon, które płacimy mieści się m.in. koszt 120 tys. wojaków łojących
                ten arabski piach. Mieści się koszt "przyjaźni" z Kuwejtami, Arabiami
                Saudyjskimi i innymi zakazanymi miejscami. Większość podatków federalnych jakie
                płacę na to idzie. Zauważ że właśnie od dwóch lat paliwo z $1 zrobiło się $2 i
                od dwóch lat wojsko mojego kraju jest na wycieczkach za które jak płacę. tak
                więc rzeczywisty koszt paliwa nie do końca jest reprezentowany przez $2/galon
                jakie płacę Hindusowi w turbanie który kończy mi nalewać. Te $2 to jest tylko
                częściowy koszt, ten widoczny.
                • pulapka_na_pluskwy Re: tanie paliwo $5/galon 20.08.04, 14:19
                  Dzieki, cmokski, $2 to rozumiem chociaz teraz juz czesciej $2.20 jak dla mnie.
                  Ale skad $5? Czyzby az do tego mialo dojsc?
    • fairy5 Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 09.08.04, 17:29
      problem z nadwaga polega na tym ze junk food jest bardzo tani. Ja tez czasem w
      przeplywach skapstwa kupywalam sobie double cheeseburger i mcvalue fries za
      2.19 dolara. Zeby kupic warzywa i dwie piersi kurze to okolo 8-9 dolarow. no i
      trzeba gotowac :-)zdrowa zywnosc jest droga....
      drugi problem to fakt ze ludzie nie chodza tyle tylko woza dupska w samochodzie
      caly czas.
      pozdrawiam (przytylam 15 funtow jak przyjechalam ale sie opamietalam -spacery,
      zdrowe zarelko- i juz jestem taka jak w pl :-)
      • pulapka_na_pluskwy Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 09.08.04, 18:41
        nawet jak jeszcze nei jestes te 15 funtow down to i tak masz punkty od pluskwy
        za zauwazenie tematu!! Tak jest. Nie darmo nazywa sie junk foods 'comfort
        foods', cukier jest jak narkotyk. Nie zjesz bedziesz plakac, ja zreszta tez.
        Pizza... szybko potem trzeba brac lekarza na te programy o ktorych pisze
        chlopaczek...

        Teraz, my tu mamy WYBOR, mozemy sobie wybrac czy bedziemy piec kure ociakajaca
        brazowym hormonami ze stara marchewka (u was tez teeraz pelno starej marchwi
        bez smaku, ladnie oskrobanej though?)

        MAMY WYBOR!! MAMY PRAWO WYBORU!!

        Ale czy gdzybysmy teraz zyli w Poslce to czy nie mielibysmy juz wyboru????
        Oczywiuscie ze bylby wybor to moglibysmy nie meic KASY!!! Czyli, zaleta USA
        jest tylko jedna rzecz: mozna sobie zarobic kase i nawet nie trzeba duzej zeby
        zyc zdrowo, bez lekarzy i w miare szczesliwie. Chociaz podejrzewam ze w Polsce
        tez moglbym zarabiac kase i byc bardzo z siebie zadowolonym jak i miliony
        ludiz. Dlatego TO sie nazywa ZYCIE!
        • fairy5 Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 09.08.04, 22:15
          marchewke staram sie kupowac u farmerow, bo ta ze sklepu to taka troche serio
          bez smaku, ale mozna sie przyzwyczaic,
          • pulapka_na_pluskwy Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 10.08.04, 04:34
            zazdroszcze. Ja byle w farmers market i tam wlasnie byla stara w smaku. Juz
            piaty raz sie daje nabrac na jakas namoczona sstara marchew, neizaleznie od
            ceny. Rzygac sie chce a innej nie ma. Jedynie te baby carrots jeszcze jako tako
            smakuja ale to pewnie nasaczane jakims cukrem z woda.
            W Polsce marchew miala normalny smak o tej porze roku.
            • fairy5 Re: jak jest z tym amerykanskim jedzeniem? 16.08.04, 22:24
              Chcialam podzielic sie moim uwielbieniem do sklepow Whole Foods i Trader Joe's.
              Whole Foods dopiero otworzyli niedawno u mnie wiec nie znam dobrze. Ale maja
              olive z oliwek ktora sobie sam klient nalewa- extra virgin no i tania. Super :-
              ) To samo z peanut butter. Organic niesolone orzeszki, na wage mozna sobie
              zmielic na miejscu. Jesli ktos znalazl w tymze sklepie jakies ciekawe rzeczy
              ktore niejako przypominaja polskie swierze rzeczy -prosze mnie uswiadomic.
              Papappa.
              • cmok_wawelski NAJNOWSZY amerykański WYNALAZEK 20.08.04, 16:53
                Jest naprawdę fascynujące jak dobrze można sprzedać głupotę ! Szczególnie w kraju, który
                tak sobie ceni "rozrywkę".

                Zapomnieli tylko, że Stan Nowy Jork ma takie stare prawo o zakazie odzielania
                alkoholu on napojów alkoholowych...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka