adamkoltowski
13.05.05, 11:23
wlasnie wrocilem z Exit-u, pierwszy raz mnie tam pognalo w czwartek i musze
przyznac, ze jestem jakos tak fajnie zaskoczony, ciekawe miejsce i ciekawa
forma imprezy, nawet zostalem zaproszony do uczestnictwa w pieszczotach sado-
maso, polewanie woskiem, razenie pradem, klepanie, glaskanie i takie tam :)
ale to chyba zabawa nie dla mnie :) wole popatrzec i potanczyc, duzo
indywidualnosci :) muzyka przypominajaca neo i berlin polaczone w jedno,
pewnie jeszcze kiedys sie wybiore :) polecam, wstep $5 piwo 4-5, otwarte do 4
rano, w praktyce koncza okolo 3.45 :) jak na "dzien roboczy" to calkiem spora
ilosc ludzi :)