littlewing
17.09.05, 14:11
Wlasnie jutro mija 25 lat od smierci wielkiego Jamesa Marshalla
Hendrixa ...Swoja droga zastanawiam sie dlaczego tych najwiekszych Pan.B
zabiera tak miedzy 32-34 rokiem zycia ,wlasnie w rozkwicie slawy i
mozliwosci. Wlasnie wtedy gdy czekamy na nowe plyty,nowe newsy ... Wielu
wielkich gra w tej chwili chyba na scenie u Pana.B ??? Toz i moj ulubiony
SRV , Stevie Ray Vaughan odszedl wlasnie 15 lat temu w katastrofie smiglowca
nieopodal Chicago.Pozostaje odwieczne pytanie ktory z gitarzystow
byl "lepszy" ? Obaj graja w tej samej kapeli teraz ..obaj graja Voodoo
Chile ...posluchajcie ,w necie jest dostepne.lw ;)