Dodaj do ulubionych

paszporty... po raz kolejny

25.03.07, 20:30

Wlasnie sie przymierzam do odnowienia paszportu (waznosc wygasa w lipcu) i
mnie COS trafia!!!! Kilka watkow juz o tym bylo, i wszyscy juz wiedza jak to
jest.

Ja bede korzystac z konsulatu w LA, cala ta procedura to jakas paranoja,
bedzie mnie to kosztowac prawie tyle co papiery o green card (lacznie z
biletami,transportem, oplatami, zdjeciami itp itd).

Wlasnie przeczytalam ze konsul bedzie przyjmowal w Denver Colorado w
okreslonych dniach i godzinach. Skad ja mam wiedziec czy bedzie on w
najlizszym czasie w innych miastach???

Obawiam sie ze jak pojade do LA kilka dni pozniej oni sobie moga zadecydowac
ze teraz konsul bedzie przyjmowal w Oregonie lub Washington State - i
moglabym sporo zaoszczedzic.

Grr, wybaczcie ale musialam wyrazic swoja frustracje - jeszcze nie probowalam
tam dzwonic ale juz nastawiam sie na testowanie mojej cierpliwosci.
Obserwuj wątek
    • anutka1 Re: paszporty... po raz kolejny 25.03.07, 20:52
      mam jeszcze jedno pytanie, jakos nie moge znalesc tego watku odnosnie zdjec do
      paszportu - - czy mieliscie jakis problem ze zrobieniem tych nowych zdjec?
      Znalazlam te wszystkie wymagania na stronie, i mam nadzieje ze uda mi sie je
      przekazac fotografowi. Czy te zdjecia duzo sie roznia od zdjec do amerykanskich
      paszportow?
      • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny 25.03.07, 21:22
        Widzialam paszport mojego taty wyrabiany w Polsce , wlasnie ten nowy i to
        zdjecie troche sie rozni. Podobno moga w konsulacie zrobic zdjecia , sprobuj
        zadzwonic ( dodzwonic sie tam to graniczy z cudem)i moze poradza. To oczywiscie
        wymagania unii stad taka cala parodia z z polskimi paszportami biometrycznymi.
    • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny 25.03.07, 21:25
      Dzwon do konsulatu az do skutku, w koncu ktos podniesie sluchawke. JA umawialam
      sie z konsulem na zlozenie oswiadczenia o zmianie nazwiska i dzwonilam przez 3
      godizny co kilka minut az w koncu baba podniosla telefon.
      • ciocia_ala Re: paszporty... po raz kolejny 25.03.07, 21:46
        Ja wlasnie wczoraj dostalam moj paszport. Po pieciu miesiac od zlozenia wniosku.

        Rady co do zdjec z innego watku: mozesz wziasc dokladne wymiary ze strony
        internetowej i isc do fotografa (nie doradzano zadnych CVS itp, ale normalny
        fotograf) i poprosic, zeby nie obcinali zdjec, zeby wymiary dokladnie pasowaly
        w konsulacie.

        Ja mialam zle zdjecie,ale wtedy jeszcze mozna bylo zrobic je w konsulacie.
        Teraz konsulat ma "zaprzyjaznionego" fotografa gdzie niedaleko i tam odsylaja
        do zrobienia.

        Generalnie trzeba osobiscie zlozyc wniosek. Jezeli czegos brakuje, to mozna
        doslac potem poczta.

        I koniecznie wez gotowke, zeby zaplacic. Ja mialam money order - tak bylo
        napisane na stroni internetowej. A potem sie okazalo, ze oni money order nie
        biora. Wiec maz musial ganiac po kase.Bo kart tez nie biora. Nie wiem czy w tej
        kwestii cos sie zmienilo.

        Tez chcialam zmienic nazwisko, ale odpuscilam. Za duzo z tym roboty. Przedemna
        w konsulacie byla jakas dziewczyna, ale tez zrezygnowala. Jezeli nie bedziesz
        miala wszyskich papierow, jakich oni chca mozesz sie ubiec o tymczasowy
        paszport (roczny). Bedzie on z nowym nazwiskiem. Musisz miec tylko certifikat
        malzenski. Zeby dostac paszport staly z nowym nazwiskiem trzeba umiejscowic akt
        slubu w polsce. U mnie dodatkowy problem jest taki, ze maz ma juz podwojne
        nazwisko... a ja chcialabym miec swoje i jego. On chcialby odciac druga czasc,
        ale to trzeba zrobic sadownie w polsce...
    • edytkus Re: paszporty... po raz kolejny 26.03.07, 03:02
      niedawno o paszprot staral sie maz mojej siostry. Zrobilam mu zdjecia wg wytycznych - byly zle, musial
      skoczyc do fotografa obok konsulatu (konsulat go tam wyslal) i... tez byly nie takie jak trzeba, dopiero za
      trzecim podejsciem sie udalo.
      • cynta Re: paszporty... po raz kolejny 26.03.07, 13:11
        Przepraszam a od kiedy to takie jaja? Ja robilam wszystkie 6 w 2004 i jakos az
        tak nie bylo...
        • edytkus Re: paszporty... po raz kolejny 26.03.07, 16:56
          to bylo w zeszlym miesiacu, konsulat w NYC
          • cynta Re: paszporty... po raz kolejny 27.03.07, 11:53
            Mialam na mysli cala procedure. Zalatwialam w LA korespondencyjnie, nie bylo
            wiekszych problemow, nawet oplaty zmniejszyli ze wzgledu na rozmiar rodziny
            :o)), faktem jest ze w pewnym momencie konsul Wrobel rozpoznawal mnie bez
            przedstawiania sie przez telefon....
    • samo Re: paszporty... po raz kolejny 27.03.07, 15:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=58780987&v=2&s=0
      • olensia Re: paszporty... po raz kolejny 27.03.07, 16:35
        Zadzwon do konsulatu i tam Ci wszystko powiedza. Moja tesciowa i tesc wlasnie
        beda zalatwiac nowy paszport za tydzien i musza jechac osobiscie do Waszyngtonu
        zeby zlozyc odciski palcow itp. Tak ich tam poinformowoali ze nie moga robic
        tego na odleglosc, a mieszkamy w North Carolina.
        • anutka1 Re: paszporty... po raz kolejny 27.03.07, 16:43
          dzieki,
          tak, juz dzwonilam, udalo sie dodzwonic za drugim razem. Musze jechac do LA,nie
          ma na to rady, jest konsul w Portland,OR ale nie zajmuje sie sprawami
          paszportowymi.

          O ile wiem to te przepisy zmienily sie kiedys pod koniec zeszlego roku, mam
          nadzieje ze uda sie zeby nie trzeba bylo jechac po paszport, przez telefon
          powiedzieli ze nie bedzie trzeba.

          Czy jezeli nie zmienialam nazwiska po slubie to tez musze miec ze soba akt
          malzenstwa?

          Pozdrawiam
          • ciocia_ala Re: paszporty... po raz kolejny 27.03.07, 18:25
            Jak napisalam pare postow do gory trzeba miec swiadectwo slubu, zeby zmienic
            nazwisko. Musisz miec jeszcze "apostille", dostaniesz ten papier od srzedu
            Sekretaqrza Stanu, w ktorym braliscie slub(Office of Secretary of State).

            Paszport przesla poczta. Moj przyszedl po 5 miesiacach.
            • anutka1 nazwisko 27.03.07, 21:15
              ale ja nie zmienialam nazwiska po slubie, mam caly czas panienskie, to chyba
              nie bedzie tych calych komplikacji w zwiazku z tym.
              • speranzaa Re: nazwisko 29.03.07, 04:45
                pewno nie, ale w razie czego wez ze soba ten akt slubu.
            • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny 29.03.07, 04:49
              po co te apostile? do paszportu? zeby zmienic nazwisko to trzeba zlozyc
              oswiadczenie przed konsulem ( w wieksozsci przypadkow, choc glownie zalezy to
              od urzedu stanu cywilnego w PL), zlozysz owiadczenie , konsul wysle do PL , oni
              umijscowia w ksiegach wieczystych i przysla polski akt slubu i wtedy po
              paszport. a pani sekretarka z konsulatu z chicago tez mi powiedziala ze apostil
              epotrzebne do aktu slubu, co oczywiscie byla bzdura, gdyz jak w kocnu
              dodzwonilam si edo konsuli, to t amowi ze zadne apostile niepotrzebne.
              ciocia_ala napisała:

              > Jak napisalam pare postow do gory trzeba miec swiadectwo slubu, zeby zmienic
              > nazwisko. Musisz miec jeszcze "apostille", dostaniesz ten papier od srzedu
              > Sekretaqrza Stanu, w ktorym braliscie slub(Office of Secretary of State).
              >
              > Paszport przesla poczta. Moj przyszedl po 5 miesiacach.
              • ciocia_ala Re: paszporty... po raz kolejny 29.03.07, 08:45
                W Los Angeles powiedzieli mi inaczej. Nigdzie nie dzwonilam, bo sprawdzilam to
                osobiscie. W LA pan konsul (czy ktokolwiek tam przy okienku stoi) powiedzial,
                ze moge dostac tymczasowy paszport z nowym nazwiskiem (wazny na rok), bo nie
                mam tego durnego apostille. Slub bralam winnym stanie niz mieszkam, konsulat
                jeszcze w innym.

                Zacytuje tresc kartki, ktora dostalam od konsula:
                "Kazdy dokument notarialny, urzedowy (np. dokument stanu cywilnego: akt
                malzenstwa...) lub sadowy wydany w USA z przeznaczeniem do obrotu prawnego w
                Polsce powinien byc opatrzony klauzula "Apostile" zgodnie z konwencja Haska
                (...). Na terenie USA instytucja uprawniajaca do wydania "Apostile sa urzedy
                Sekretarzy Stanu. (...)"


                W zwiazku z tym stracilam ochote a zabawe w zmiane nazwiska. Moje informacje
                pochodza z listopada ubieglego roku. Moze do teraz cos sie zmienilo. A Ty
                zalatwilas sprawe bez apostile? Czy tylko dzwonilas do ambasady? Co do reszty
                (umiejscowienie itp) powiedzieli mi to samo co Tobie.


                • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny 30.03.07, 00:29
                  Konsulka nic o apostile nie wspominala, wiec ja po to nigdzie nie jezdzilam. A
                  konsulacie bylam na poczatku marca, zlozylam przed konsulka oswiadczenie,ze
                  zmieniam nazwisko i ona poslala te papiery do PL. Co wiecej moja mama byla w
                  urz. stanu cywilnego w PL zanim to oswiadczenie zlozylam i wszystkiego wypytala
                  i o zadnym apostile oni nie wspominali.
                  Ja nazwisko zmienilam, bo wczesniej skladalam papiery o GC i juz tam wpisalam
                  po mezu nazwisko, wiec nazwisko w paszporcie zmieniam by bylo zgodne z GC.
                  BTW - jak dlugo czekalyscie na zielona karte od interview?
                • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny 30.03.07, 00:31
                  paszportu jeszcze nie zmienilam , gdyz musze czekac az w PL umiejscowia i
                  przysla mi te papiery, takze nie weim jak szybko beda tam sie obracac , wiec
                  czekam.
                  • ciocia_ala Re: paszporty... po raz kolejny 30.03.07, 08:38
                    Wiec co konsulat to inna gadka. Ech ta biurokracja. Zycze szybkiego zalatwienia
                    sprawy!!

                    Ja nie zmienilam nazwiska z jeszcze innego powodu, maz ma podwojne nazwisko. A
                    ja nie chce tracic mojego, glownie ze wzgledu na papiery.
    • anutka1 frustracji ciag dalszy 29.03.07, 06:01
      dzieki za sugestie :)


      Chyba jestem juz przewrazliwiona na punkcie polskiej biurokracji.
      Wlasnie mialam kupowac bilet na 30 kwietnia, przypomnialam sobie ze 1 maj to
      swieto wiec dla pewnosci zadzwonilam zeby sie dopytac czy 30 kwietnia bedzie
      konsulat otwarty.... a oni co na to... ze jeszcze nie wiedza, ze moze bioro byc
      teoretycznie otwarte a budynek zamkniety i ze beda to wiedzec na jakis tydzien
      przed.... ... . . . . rece mi opadly.
      Dla pewnosci bede musiala kupic bilet na dzien w srodku tyg gdzie nie ma
      zadnych swiat :)

      Pozdrawiam
      • ciocia_ala Re: frustracji ciag dalszy 29.03.07, 08:47
        Ja trafilam na Dzien Weterana!!! Byl to piatek. I musialam czekac do
        poniedzialku, bo byli zamknieci. Nie wpadlam na to, ze beda to swieto
        obchodzic. Zaden ze znanych mi pracujacych osobnikow niemial tego dnia
        wolnego... lacznie ze mna.
        • speranzaa Re: frustracji ciag dalszy 30.03.07, 00:34
          O tak , konsulat obchodzi wszystkie polskie i amerykanskie swiet, gdzie np .
          tylko dzieci nie ida do szkoly a cala reszta pracuje.Kiedys w zeszlym roku tez
          sie z baba umowilam w swieto amrykanskie, w styczniu i bossowa mi
          przypomniala ,z e to sweto i sprawdz czy nie sa zamknieci. I okazalao sie ze
          konsulka zapomniala, ze to swieto.:)
    • lolyta Re: paszporty... po raz kolejny 29.03.07, 16:25
      ja zapytam tak moze naiwnie, a czy da sie po prostu pojechac do Polski an
      amerykanskim paszporcie i tam se zrobic nowy?
      • aneta05 Re: paszporty... po raz kolejny 29.03.07, 16:34
        lolyta napisała:

        > ja zapytam tak moze naiwnie, a czy da sie po prostu pojechac do Polski an
        > amerykanskim paszporcie i tam se zrobic nowy?
        >
        oczywiscie, ja tak zrobilam w sierpniu bo ta amerykanska procedura mnie dobija.
        Ja czekalam na paszport w PL mniej niz 2 tygodnie (bylo lato czyli "busy
        season" podobno) ale robilam w urzedzie wojewodzkim. Na poczatku mowia, ze moze
        to trwac do miesiaca, ale zeby dzwonic i sie pytac..jesli bedziesz w PL tylko
        tydzien to raczej moze byc ciezko
        • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 30.03.07, 23:30
          Anutka, i co ze zdjeciami do paszportu? gdzie zrobilas zdjecia?
          • anutka1 Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 31.03.07, 05:09
            jeszcze nie robilam, narazie kupilam bilet do LA. Narazie spisalam ze strony te
            wszystkie wymagania... lacznie z rozdzielczoscia zdjecia (hehe), i zobaczymy co
            z tego wyjdzie.

            Pozdrawiam
            • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 01.04.07, 16:55
              Anutka, ile czasu czekalas na GC od momentu interview? wiem, ze kiedys pisalas
              o tym , ale nie moge znalesc tego watku.
              Dzieki:)
              • anutka1 Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 01.04.07, 18:38
                25 lipca approved a 4 sierpnia green card arrived :)
                w miedzyczasie dostalam tez Welcome Notice i kilka e-maili w dziwnej
                kolejnosci, chyba 3 maile, ze welcome notice wyslana, ze karta approved i ze
                karta ordered - nie pamietam juz dokladnej kolejnosci.


                cierpliwosci - fajnie ze juz masz ten proces za soba :)
                • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 01.04.07, 19:58
                  Anutka, ja mialam interview 13 marca, 14 dostalam email, ze approved a 19
                  dostalam poczta notice ze forma I- 130 has been approved. Czy to jest ten
                  welcome notice? Czekam i czekam a karty nie ma, zaczynam sie denerwowac, gdyz
                  gosciu na rozmowie powiedzial ze 2 tygodnie GC powinna dojsc. JA tego co on
                  mowil to nie bardzo pamietam z powodu moich nerwow niepotrzebnych, ale moj maz
                  mowi, z egosc cos takiego powiedzial. Czy jest jakis czas , ktoru USCIS ma na
                  zamowienie karty?


                  • anutka1 Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 01.04.07, 20:04
                    hmm, nie to jeszcze nie ten Welcome Notice, racja ja tez dostalam ta notice o I-
                    130 w miedzyczasie, to jeszcze nie to. A czy ten emial co dostalas to odnosnie
                    I-485, mi sie cos przypomina ze do miesiaca maja czas na przyslanie, ale nie
                    jestem pewna na 100%, mysle ze jeszcze nie masz sie co denerwowac, poczekaj
                    jeszcze. A czy to biometrics robilas po rozmowie - moze to przedluzylo wszystko?

                    Pozdrawiam
                    • magdamajewski Re: Pytanie o nazwisko 01.04.07, 20:29
                      ja przyjelam nazwisko meza - Majewski i tak myslalam ze powinno byc w
                      paszporcie bo wszystkie inne dokumenty mam na meza nazwisko. Bedac w Polsce 2
                      lata temu chcialam zalatwic wszystko ale pani w urzedzie uparla sie ze nie moze
                      mi wpiasac Majewski tylko musi Majewska bo w Polsce sie nazwiska nie odmienia.
                      Probowalam jej tlumaczyc ze tutaj Majewski i Majewska to dwa rozne nazwiska ale
                      pani sie uparla i tyle. Miala racje czy nie? Koniec koncow nie wymienilam tego
                      paszportu i teraz w niego zajrzalam a on wazny do stycznia 2008 wiec niewiele
                      czasu zostalo. Czy moge to zalatwic przez mame w Polsce, tzn dac jej
                      upowanienie? Mam wszystkie tlumaczenia dokumentow, potrzebne kopie itd.
                      Przyznaje sie ze malo wiem o paszportach i calej procedurze.
                      • anutka1 Re: Pytanie o nazwisko 01.04.07, 20:55
                        Magda, wg wszystkich informacji ktore udalo mi sie zdobyc to nie da sie tego
                        zalatwic przez nikogo w Polsce, a zwlaszcza po zmianie przepisow pod koniec
                        2006 roku. Odkad wprowadzono biometryczne paszporty niestety trzeba to
                        zalatwiac osobiscie. Ja tez probowalam przez siostre to zalatwiac, ale sie nie
                        dalo. No chyba ze masz jakies super znajomosci w urzedach :)

                        Ja wlasnie jestem w trakcie tej procedury, poczytaj informacje konsulatu do
                        ktorego nalezysz, podobno cala procedura moze trwac do 6 miesiecy (a na czas
                        oczekiwania mozna dostac paszport tymczasowy).

                        Pozdrawiam :)
                        • magdamajewski Re: Pytanie o nazwisko 01.04.07, 21:30
                          na ale co z tym nazwiskiem?
                          • speranzaa Re: Pytanie o nazwisko 01.04.07, 23:08
                            Magda, nazwisko w paszporcie powinno sie zgadzac z nazwiskiem na zielonej
                            karcie. U Ciebie to zapewne roznica jednej litery i dla PL to jest ok, ale nie
                            wiem co byloby na granicy amerykanskiej, czy by sie nie czepili Ciebie.

                            > na ale co z tym nazwiskiem?
                    • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 01.04.07, 23:06
                      Ja z tym USCIS chyba zwariuje:( ten email dotyczyl formy I - 130, ze jest
                      approved i za kilka dni przyszlo ta notice poczta. Odnosnie formy I - 485 nic
                      jeszcze nie dostalam, nie wiem dlaczego. W samym dniu co interview mialam,
                      pojechalam zrobic te fingerprints, gdyz oficer kazal mi to zrobic, bo wczesniej
                      wyslali mnie na biometrics zamiast wszystkich palcow odciski to jednego wzieli
                      do work permit i brakowalo mi tych fingerpr. na interview. Nie wiem co oni z
                      tym tam wyprawiaja:(((( brrrrr
                      • triskell Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 01.04.07, 23:33
                        Speranzaa, ja miałam odciski pobierane podczas interview i oficer imigracyjny
                        powiedział mi coś w tym rodzaju "Odciski muszą być wysłane do sprawdzenia przez
                        FBI, to trwa ok. 2 tygodnie, karta przyjdzie pocztą". Nie pamiętam dokładnie,
                        ile czasu minęło u mnie pomiędzy rozmową a nadejściem karty, ale chyba jakoś tak
                        właśnie ok. 2 tygodnie. Podejrzewam, że Twoja w najbliższych dniach nadejdzie. :-)
                        • anutka1 Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 02.04.07, 00:56
                          z tego co czytalam kiedys na visajourney to FBI check trwa bardzo roznie i nie
                          mozna tego zbytnio przewidziec, to chyba zalezy od tego jaki sie ma record w
                          USA, tzn. pobyty, itp itd.

                          Ale ja tez podejrzewam speranzaa ze Twoja karta niedlugo nadejdzie.

                          A czy dostalas w miedzyczasie work permit? Czy pieczatke w paszporcie ze
                          approved? Tak z ciekawosci pytam.

                          Pozdrowionka
                          • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 02.04.07, 01:23
                            ale chyba nie przedluza sie to sprawdzanie przez FBI do miesiecy??

                            work permit dostalam w polowie lutego a do paszportu nie wbil mi pieczatki, bo
                            te fingerprints nie byly zrobione.Nie byla to moja wina tylko tego biura ,
                            ktore procesowalo moj case.A na interview moj M zapytal czy w zwiazku,ze
                            musialam jechac na te finger ( gdyz w chgo w miejscu interview odciskow nie
                            robia)to czy mamy jeszcze raz przyjsc do oficera na rozmowe, to on ,ze nie, z
                            ejak zrobia odciski , upload do niego to on wtedy wszytskie papiery zakonczy.
                            • triskell Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 02.04.07, 03:12
                              Mi też nie wbili na miejscu pieczątki, właśnie przez te fingerprints.

                              Na pewno nie potrwa to wszystko miesiącami. Już za kilka dni wyląduje pewnie w
                              Twojej skrzynce piękna, świeżutka karta. :-) Ale gdyby przypadkiem miesiąc po
                              rozmowie jeszcze jej nie było, to dzwoń i pytaj, im się czasem dokumenty lubią
                              gubić.
                              • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 02.04.07, 03:37
                                Dzieki dziewczyny za pocieszajce slowa:)
                              • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 02.04.07, 03:42
                                nie wbili pieczatki, ale przyslali jakis papier co sjak temporary status
                                document? tak wyczytal na ich stronie, ze lbo pieczatka w paszport albo ten
                                papier.

                                triskell napisała:

                                > Mi też nie wbili na miejscu pieczątki, właśnie przez te fingerprints.
                                >
                                > Na pewno nie potrwa to wszystko miesiącami. Już za kilka dni wyląduje pewnie w
                                > Twojej skrzynce piękna, świeżutka karta. :-) Ale gdyby przypadkiem miesiąc po
                                > rozmowie jeszcze jej nie było, to dzwoń i pytaj, im się czasem dokumenty lubią
                                > gubić.
                                • triskell Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 02.04.07, 07:01
                                  Ja od razu dostałam kartę. Ani pieczątki, ani papierka.
                                  • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 14.04.07, 06:58
                                    Anutka, bylas juz w tym konsulacie w sprawie paszportu? robilas juz te zdjecia
                                    do paszportu?
                                    • anutka1 Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 14.04.07, 07:06
                                      hejka,

                                      7 maja lece do LA do konsulatu, dam znac co i jak. Zrobilam zdjecia u zwyklego
                                      fotografa, wypisalam dokladne wytyczne jakie byly na stronie,i staralam sie mu
                                      wytlumaczyc co i jak, mam nadzieje ze beda ok.

                                      Jak dzwonilam powiedzieli ze na normalny paszport czeka sie do 6 miesiecy a na
                                      tymczasowy 2-4 tyg.

                                      Pozdrawiam
                                      • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny - do Anutka 20.04.07, 23:34
                                        To jak bedziesz ju zpo to daj znac.
                                        A moja zielona karta to jeszcze nie doszla. Dostalam notice,ze zmienilam adres,
                                        choc zrobilam to na interview i te osly dopiero wprowadzily w system i notice,
                                        ze moje fingerprints sa nie pobrane. A ja te fingerpr. zrobilam w tym samym
                                        dniu co interview mialam., czyli 13 marca. Maja tam bajzel i mlynek. NA
                                        infolinie dzwonie to agenci oczywiscie ani be ani me,prosze o przelaczenie do
                                        oficera to malpki nie chcialy, ale pomoc tez nie mogly. Za 4 razem naklamalam,
                                        ze 5 minut wczesniej rozmawialam z oficerem i mnie rozlaczylo. Od razu
                                        przelaczyla. Cyrk na kolkach.
                                        • anutka1 green card 21.04.07, 07:08
                                          mozliwe ze fakt zmiany adresu przedluza to wszystko, no niestety ale jak widac
                                          balagan tam maja niezly.
                                          Musisz sie uzbroic jeszcze chwilke w cierpliwosc, napewno niedlugo sie to
                                          wszystko wyjasni.
    • anutka1 zalatwione 10.05.07, 06:29
      W poniedzialek bylam w konsulacie w LA i udalo mi sie wszystko zalatwic w miare
      bezproblemowo. Moj przypadek byl o tyle latwy ze ja nie zmienialam nazwiska
      wiec nie potrzebowalam aktu malzenstwa czy jego umiejscowienia w Polsce.

      Aplikowalam o 10-letni paszport i tymczasowy na czas oczekiwania - potrzeba 5
      zdjec (ktore na szczescie okazaly sie dobre, robilam u zwyklego fotografa i
      pokazalam mu dokladne wytyczne ze strony), 3 formularze, i wniosek o przyslanie
      paszportow poczta jesli sie mieszka daleko (nie bylo z tym problemow), zielona
      karta(lub obywatelstwo) i prawo jazdy (albo cos innego wskazujace na
      zamieszkanie w danym okregu ktory podlega konsulatowi, no i oczywiscie oplaty.
      Tak wiec ogolnie wizyta w konsulacie byla krotka.
      Spora czesc dnia spedzilam na lotniskach, udalo mi sie zaoszczedzic na taksowce
      na lotnisko w jedna strone-jechalam miejskimi autobusami, pospacerowalam troche
      po ulicach LA - i tak to minalela moja 'buisness trip'.

      Paszport tymczasowy powinien przyjsc do miesiaca czasu, co wystarczy do momentu
      otrzymania 10-letniego.

      Powodzenia w zalatwianiu Waszych paszportow.

      Pozdrawiam z zielonego i wiosennego Oregonu.
      • speranzaa Re: zalatwione 10.05.07, 17:04
        To super, ze sie udalo. U fotografa to bylas takiego normalneg, ze nie zadne
        CVS? A po co im do paszportu GC??
        Wyobraz sobie, ze moja zielona karta jeszcze nie przyszla.tydzien temu bylam
        znow na odciskach, gdyz z tego co zdolalam sie dowiedziec od support center(
        nie chca mowic co zrobili zle), z eodciski mam clear tylko zdjecia mi nie
        zrobili.... bo zapomnieli. JA nie wiedzialam, ze zdjecie jest potrzebne.
        zastanawiam sie czy tam pracuja jacys normalni ludzie:(
        • ciocia_ala Re: zalatwione 10.05.07, 18:50
          Nie trzeba zielonej karty. Trzeba tylko pokazac dowod, ze sie jest z tego ich
          okregu. Dlatego trzeba miec prawo jazdy albo jakis inny dokument poswiadczajacy.
          • anutka1 Re: zalatwione 11.05.07, 04:30
            WYMAGANE DOKUMENTY
            2.Dokument potwierdzający charakter pobytu na terenie USA. Dla osób na stałe
            zamieszkujących w USA - dokument stwierdzający prawo stałego pobytu w USA,
            czyli paszportu USA ( strona z fotografią) lub „zielona karta" oraz dowód
            zamieszkiwania w okręgu konsularnym konsulatu w Los Angeles, czyli prawa jazdy
            lub inny dokumentu wskazujący aktualny adres zamieszkania.
            • anutka1 Re: zalatwione 11.05.07, 04:33
              to wyzej to ze strony konsulatu:

              www.losangeleskg.polemb.net
              a wiec pewnie nie musi to byc zielona karta - dokument potwierdzajacy charakter
              pobytu na terenie USA ORAZ dowod zamieszkania.

              • ciocia_ala Re: zalatwione 11.05.07, 05:39
                O to wlasnie mi chodzilo, moze nie wyrazilam sie jasno. Jak ktos nie ma to nie
                pokarze :)

                Swoja droga ciekawe co robia z osobami ktorym skonczyl sie paszport a nie sa
                legelnie...

                Fajnie, ze juz masz to za soba.
                ps. wyslalam ci wiadomosc na gazetowego :)
                • ciocia_ala Re: zalatwione 11.05.07, 05:42
                  Zapomnialam dopisac, moj kolega jest obywatelem od dziesieciu lat i zachcialo
                  mu sie tego polskiego paszportu. Wiec on GC nie mial wiec nie pokazal. Bal sie
                  ze mu amerykanski paszport zabiora :)
    • anutka1 Re: paszporty... po raz kolejny 09.06.07, 21:55
      grrr, powiedzieli ze tymczasowy paszport przyjdzie od 2 do 4 tyg. i miesiac juz
      mija i nic....
      • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny 09.06.07, 22:34
        wszedzie mowia, ze szybko przyjdzie tak jak mi powiedzial urzednik, ze GC
        przyjdzie po 2 tygodniach a do dzis nie mam, a minely ponad 2 miesiace. No ale
        dostalam welcome notice i email, ze zrobili order GC dla mnie. Mam nadzieje, ze
        dane na karcie sa poprawne, gdyz niezla jazda byla jak dzwonilam do nich i
        okazalo sie, z ejakis idiota wpisal moja date urodzenia zle w system, postarzyl
        mnie o dobre 30 lat.Doslownei nogi mi sie ugiely jak to uslyszalam, poprawili
        date, ale zobaczymy na GC.Mam nadzieje, ze jest ok.
        Nie wiem jakmozna takie bledy popleniac, gdy chodiz o wazne dokumenty.
      • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny 09.06.07, 22:35
        zadzwon do konsulatu i zapytaj gdzie jest twoj paszport, ja ostatnio tez
        dzwonilam do nich srednio co 2 dni czy papiery z polskiego USC przysyzly i czy
        przypadkiem gdzies u nich nie lezakuja.
      • speranzaa Re: Anutka1 11.06.07, 23:03
        i jak przyszedl paszport? dzwonilas do konsulatu?
        moja zielona karta przyszla w sobote, ucieszylam sie , ale mina mi totalnie
        zrzedla kiedy zobaczylam moja date urodzenia, wpisane mam, ze urodzilam sie w
        1948 , czyli o dobre trzydziesci kilka lat mnie postarzyli.
        • anutka1 Re: Anutka1 13.06.07, 05:13
          dzwonilam, pani bardzo przepraszajacym tonem powiedziala ze nie dostali jescze
          weryfikacji z Polski.... grr no i co tu zrobic, bede dzwonic raz jeszcze za
          kilka dni.

          Ale numer z ta Twoja karta. Mam nadzieje ze to sie wyprostuje szybko.

          Pozdrawiam
          • speranzaa Re: Anutka1 13.06.07, 18:48
            dzwonilam do customer serv do USCIS i przelaczyli mnie do oficera, ten kazal mi
            wyslac GC spowrotem do missouri, gdzie ja produkowali o korekte i jeszcze mi
            powiedzial, zebym pojechala do local office po pieczatke do paszportu , ze moge
            podrozowac przez czas poprawiania GC, gdyz oni maja czas do 6 miesiecy;(((
            ZGROZA.
            I dzis bylam w Chicago w USCIS i urzedniczka zwymyslala mnie, ze nie dostane
            pieczatki, bo najpierw musze wyslac GC do korekty, potem czekac 4 tygodnie na
            receipt od nich i dopiero przyjsc do Local of. po pieczatke. A oficer przez
            tel. nic nie mowil o receipt. Pytam ta wredna babe czy ona mzoe poprawic date,
            wiec ta malpa, ze ona nie jest fabryka. Moj M. nie wytrzymal nerwowo, babe
            objechal,ze ktos tu w Chgo po interview spieprzyl date w systemie i ja teraz
            musze przechodzic przez ten bullshit a ona jak automat, ze nie jest
            fabryka.........

            A i dizs bylam w konsulacie o paszport, dobrze, ze tam chociaz mnie przyjeli i
            zdjeci abyly dobre.
    • anutka1 Re: paszporty... po raz kolejny 23.06.07, 18:46
      znow przezywam lekka frustracje, mija juz prawie 7 tydzien, a moj tymczasowy
      paszport jeszcze nie dotarl (a powiedziano ze bedzie od 2-4 tyg), dzwonilam tam
      okolo poltorej tyg temu, pani powiedziala ze nie dostali jeszcze weryfikacji z
      Polski i powiedziala zeby dzwonic za kilka dni.
      Odczekalam okolo tydzien,zeby im dac wiecej czasu, i przez ostatnie cztery dni
      probowalam sie dodzwonic BEZSKUTECZNIE.
      Czy ktos probowal sie kontaktowac z konsulatem w LA, ktos wie co sie dzieje?
      Nikt nie odbiera, laczy mnie z konsulatem, mam polaczenie, czekam czekam i nic,
      idzie do voicemail. Probowalam wszystkie numery, laczenie z emergency nubmer i
      nic. Dzwonilam do ambasady w Waszyngtonie, oni nie moga mi pomoc, widac ze
      komunikacja pomiedzy poszczegolnymi konsulatami i ambasada tez kiepska.
      Czuje sie bezradna a najdziwniejsze jest to ze nie moge sie z nikim
      skontaktowac w konsulacie.
      Zalezy mi na tym tymczasowym bo chcialabym juz bilet kupic, a wiadomo ze im
      dluzej sie czeka tym bilety beda drozsze.
      A swoja droga czy ktos lecial na tymczasowym paszporcie? Mam nadzieje ze nie ma
      z tym zadnych problemow.

      Pozdrawiam.
      • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny 23.06.07, 19:00
        sprobuj zadzwonic do Chicago 312 - 337 - 8166 i wewnetrzny 224, to jest konsul,
        bardzo sympatyczna kobita, z babami z sekretariatu nawet nie rozmawiaj, gdyz sa
        nieprzyjemne. Dzwonilam zapytac gdzie mozna zrobic zdjeci ado paszportu to te
        babsko powiedzialo, ze ona nie ma pojecia a tylko jednego fotografa z chgo
        akceptuja a potem jak przyszlam ze zdjeciami to mnie pyta czy u tego robilam.
        No szok. Zapytaj ta konsulke moze ona cos ci poradzi.
        A czy ktos czekal na paszport 10 letni, serio pol roku ? ja narazi ei tak nie
        moge jechac , bo czekam az mi GC poprawia.
        • speranzaa Re: paszporty... po raz kolejny do anutki1 29.08.07, 03:48
          Anutka, dostalas paszport z konsulatu? ile dokladnie czasu to zajelo?
          ja zlozylam o te normalny paspzort w czerwcu i do 6 miesicey ma
          przyjsc, al etak sie sklada ,ze chce jechac w listopadzie do PL i
          chyyba musze zalatwic ten tymczasowy. dalo licho o d razu o dwa nie
          zlozyc aplikacji:((
          • blue_jay Re: paszporty... po raz kolejny do anutki1 29.08.07, 04:15
            anutka> ja lecialam na tymczasowym, zadnych problemow
            czekalam na 10 letni nie tylko 6 mcy ale caly rok

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka