Dodaj do ulubionych

Wrazenia z Polski

14.06.07, 15:26
Wczoraj wlasnie wrocilam po 3 tygodniowym pobycie w Warszawie.
Spedzilam czas cudownie. Duzo wrazen i spostrzezen.
Jesli jest to dla was ciekawe to mozemy porozmawiac i podzielic
sie doswiadczeniami.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bozena73 Re: Wrazenia z Polski 14.06.07, 15:36
      Oczywiscie ze nas to ciekawi..uwielbiam czytam o wrazeniach z Polski...
      My niestety w tym roku nie jedziemy ale w nastepnym na pewno..
      Rodzice za to sa teraz w Polsce, szczesciarze pojechali na cale lato wiec ciagle wysluchuje ich
      zachwytow...fajnie maja :-))
      • marcysiaw1 Re: Wrazenia z Polski 14.06.07, 15:52
        jasne, ze pisz jak bylo! Ciekawa jestem. Nie bylam w Polsce 6 lat i moze pod
        koniec tego lub na poczatku przyszlego roku polecimy! Ciekawe czy sie odnajde?
        POdobno tak drogo, ze kosmos
        pozdrawiam
        Marta
    • roza2004 Re: Wrazenia z Polski 14.06.07, 16:45
      Witaj !!
      Napisz ,wszyscy jestesmy ciekwi jak odebralas Warszawe ,jak spedzilas czas.
      Na pewno nie mozna jej porownywac z Miami ,gdzie mieszkasz ,ale W-wa tez jest
      pieknym miastem. Wciaz tesknie za PL a w W-wie czeka na mnie moj apartament i
      cala Rodzina. Ja zimowe wakcje spedzilam w Miami ,jako ze w stanie NY zima byla
      sniezna i dosc mrozna ,takze pobyt na slonecznych plazach w styczniu i
      wspanialy sylwester w rytmach latynoskich bardzo mi pomogl . Nie cierpie zimy i
      tego zmagania sie ze sniegiem,mrozem etc.Brrrrrr.
      Pozdrawiam
      Roza
      • foxie777 Re: Wrazenia z Polski 15.06.07, 01:43
        No tak, wrazen duzo. Warszawa coraz piekniejsza . Bylo troche
        goroco, a klimatyzacja nie jest jescze dobrze zorganizowana.
        Jesli chodzi o ceny to uwazam, ze dla nas jest o wiele taniej
        niz w Stanach.Prosze pamietac, ze robilam zakupy, zabieralam Mame i Brata
        do restauracji, slowem wydawalam forse na tzw zycie.
        Dla przykladu, w Kamiennych Schodkach, bylismy na wspanialej kaczce,
        przedtem wodeczka,2 butelki wina Egri Bicaver, deser lodowy, i za to
        wszystko rachunek byl 380 zlp, czyli ok 130 dolcow.Nie wyobrazam sobie
        takiej ceny tutaj. To samo jesli chodzi o tzw zakupy. Za 100 dolarow
        mialam pelny koszyk, z winem serami itp.uwazam, ze dla Polakow jest drogo,
        nie mniej jednak restauracje, bary, kafejki zawalone.Ludzie po prostu
        zyja jak moga i lubia spotykac sie na "miescie".
        Obsluga coraz bardziej uprzejma. W Empiku, gdze kupowalam duzo ksiazek,
        mialam super pomoc w odszukiwaniu interesujacych mnie tematow.
        Polki sa sliczne, super ubrane, az milo popatrzec.
        Teraz kwitna lipy, i zapach cudowny, myslalam o Trenach Kochanowskiego.
        po prostu cudo.
        Oczywiscie wiem,ze sa problemy , ale tak jest wszedzie.
        Uwielbiam spedzac czas w Polsce, i mam bardzo pozytywne obserwacje.

        pozdrawiam
        PS. mam duzy problem z przestawieniem sie na tutejszy czas,jestem
        kompletnie skolowana.


        • mcov 380 zl a $100 15.06.07, 03:46
          Srednia pensja w Polsce to 1000 zlotych, wiec chyba tanio nie jest...
          • aneta05 Re: 380 zl a $100 15.06.07, 04:12
            po Wielkanocy w PL bylam prawie tydzien w Paryzu...niech nikt mi nie mowi, ze w
            PL jest drogo...
            • marcysiaw1 Re: 380 zl a $100 15.06.07, 14:59
              nie porownuj POlski do Paryza!
              • aneta05 Re: 380 zl a $100 15.06.07, 15:33
                marcysiaw1 napisała:

                > nie porownuj POlski do Paryza!

                dlaczego nie? jesli ktos narzeka, ze wakacje w PL sa drogie to niech sprobuje
                wypoczywac w Europie zachodniej....
                • marcysiaw1 Re: 380 zl a $100 15.06.07, 15:47
                  dlatego, ze Polsce jeszcze daleko do Paryza i jesli chodzi o kulture i wyglad i
                  o rozglos turystyczny. A ceny maja podejrzewam nie wiele mniejsze niz w Paryzu
          • artremi Re: 380 zl a $100 15.06.07, 05:53
            Ja tez wlasnie wrocilam z Polski. Faktycznie jest duzo zmian, szczegolnie w
            Warszawie. W dzielnicy moich rodzicow sa piekne nowe domy po 1-1.5 mln euro.
            Nie takie w stylu starych dworkow, ale takie nowoczesne, projektowane przez
            prawdziwych architektow. Zastanawiam sie zawsze skad ludzie dorobili sie tych
            fortun.
            Mam tez doswiadczenie z tym, jak ciezko znalezc ludzi do pracy, w kazdym fachu.
            Np. ogrodnik zmarnowal mi caly tydzien na przycinaniu drzew. Za te prace wzial
            500 zl, a pracy bylo na najwyzej dzien. Powiedzial ze nie moze mi posiwcic
            calego dnia, gdyz to jest mala robotka za male pieniadze, a ma wszedzie duzo
            pracy. Moj brat stwierdzil ze Polska teraz rzadzi klasa robotnicza... :-)

            Z restauracji, to najwiecej zwiedzilam w Krakowie i ceny sa czesto tylko na
            kieszen obcokrajowcow. Inne ceny tez sa wysokie - np objazd dorozka dookola
            rynku 100 zl, czyli ponad $30.
            W Warszawie chcialam zaprosic rodzinke do Sheratonu na uroczysta kolacje, ale
            gdy robilam rezerwacje, dowiedzialam sie ze cena jest 400 zl od osoby, a nie za
            6-osobowy stolik. W rezultacie rodzinka nie chciala zebym wydawala tam 3000 zl
            za kolacje i nie poszlismy. Jest oczywiscie duzo tanszych miejsc, szczegolnie
            gdy sie zarabia w Stanach. Ale obsluga jest nadal gorsza niz ta do ktorej tu
            jestesmy przyzwyczajeni.
          • mka16 Re: 380 zl a $100 24.06.07, 02:34
            aktualnie srednia to ponad 2000, ok 100zl to placa minimalna tak tylko gwoli
            uscisnienia, ale i tak uwazam, ze tanio nie jest
        • marcysiaw1 Re: Wrazenia z Polski 15.06.07, 14:57
          no Ty chyba sobie jaja robisz???? $100 za zakupy to malo????? Kobieto my za 200
          zyjemy prawie caly tydzien a i tez na nic nie zalujemy. a 380 zlotych za glupi
          obiad w knajpie??? No nie wiem! W takim razie ile dla Ciebie to duzo kasy?
          pozdrawiam
          MArta
          • jersey.girl Re: Wrazenia z Polski 15.06.07, 16:55
            marcysiaw1 napisała:

            > no Ty chyba sobie jaja robisz???? $100 za zakupy to malo????? Kobieto my za 200
            >
            > zyjemy prawie caly tydzien a i tez na nic nie zalujemy. a 380 zlotych za glupi
            > obiad w knajpie??? No nie wiem! W takim razie ile dla Ciebie to duzo kasy?
            > pozdrawiam
            > MArta

            Hmm, Aneta napisala, ze to nie bylo takie zwyczajne zakupy
          • artremi Re: Wrazenia z Polski 15.06.07, 17:14
            No wlasnie... W PL tak i tu wszytko zalezy od wielkosci portfela. W W-wie widac
            wielu milionerow, ale takze jest bardzo duzo biedy. Srednia pensja ok 1,500 zl.
            Spotkalam mloda mame 4 dzieci, ktorej maz zmarl nagle w tym roku, wkrotce gdy
            przyszlo na swiat ostatnie dziecko. Pani ta jest kasjerka w supermarkecie i ma
            na utrzymaniu 4 dzieci. Mysle ze trudno jest utrzymac 5 osob za $500/mies, gdy
            jedne zakupy moga wynosic $100.
            • foxie777 Re: Wrazenia z Polski 16.06.07, 20:04
              Jako autorka tego postu, uwazam ze nastapilo tu nieporozumienie.
              Ja pisze o moich wrazeniach z mojego pobytu w Warszawie.
              Dla mnie w Polsce jest o wiele taniej niz w USA.
              Nie mialam zamiaru,negowac, ze w Polsce wielu ludziom jest ciezko, ale
              to nie o tym chcialam pisac.
              Artemi, ja unikalam hotelowych restauracji, natomiast chodzilam do
              miejsc raczej mniej znanych,i zarcie bylo super.Pisalam o Zlotej Kaczce,
              gdzie byla ta wlasnie kaczka pychota.Bylam u Kucharzy kilka razy i tez
              mielismy super doswiadczenia.
              Moja Mama i Brat tez uwazaja, i oczywiscie maja racje, ze to nie sa ceny
              dla Nich, natomiast ja jestem w troche innej sytuacji.
              Nawet myslalam o kontakcie z Toba, ale nie mialam czasu dorwac sie do PC.
              Moj post byl skierowany do Polek mieszkajacych w Stanach, bo tylko one moga
              zrozumiec jego intencje.
              W kazdym razie moje doswiadczenia byly b.pozytywne.

              pozdr



              • artremi Re: Wrazenia z Polski 16.06.07, 20:27
                Zgadzam sie z Toba, ze gdy sie dobrze zarabia w Stanach, to w Polsce jest tanio
                (tutaj tez). Ja dosyc czesto bywam w PL, ale tym razem zdziwilam sie jak bardzo
                podrozaly domy, mieszkania, uslugi. W sumie wiekszosc Polakow nie korzysta z
                nawet "przecietnych" restauracji czy centrow handlowych, bo sa po prostu nie na
                ich kieszen. Mam nadzieje ze zarobki wzrosna i ludzie zaczna korzystac z zycia,
                i wtedy spadna ceny i wzrosnie jakosc.
                Bedac w W-wie czytalam ze srednie mieszkanie sprzedane w tym roku ma 40 m2, a w
                2006 r. mialo 60 m2. Zwyklych ludzi po prostu nie stac nawet na male mieszkanie.

                Ale nadal mysle, ze jesli ktos ma fundusze/dobra prace, to w Polsce jest
                naprawde fajnie. Tez mi sie podobalo i nie chcialam wyjezdzac. Moj bratanek
                kazal mi obiecac, ze nastepnym razem przyjade na przynajmniej rok lub na
                zawsze. :-)
                • foxie777 Re: Wrazenia z Polski 16.06.07, 23:27

                  Tak to prawda, ze mieszkania sa b. drogie, ale jesli chodzi o zycie
                  towarzyskie, to kafejki byly zawalone, byly rozne promocje .
                  Ludzie b przyzwoicie ubrani, dziewczyny sliczne.
                  Bylo mi bardzo dobrzem\, bo spedzilam czas z Mama i Bratem.
                  A jak lipy pachnialy w parkach i na ulicach, cudo. My chodzilismy moimi
                  ulubionymi dawnymi szlakami, Saski ogrod, Lazienki, Nowy Swiat
                  Krakowskie Pzedmiescie no i oczywiscie Starowka.
                  Robilam zakupy, i za butelke bardzo dobrego moldawskiego
                  wina placilam 20 zl, wiec b. tanio.Za podobne wino tutaj musialabym
                  placic 30 dolcow,ze juz nie wspomne o serach,szynce parmenskiej,
                  Troche byly problemy z klimatyzacja, jescze nie tak wspaniala jak u nas.
                  Bylam w Zlotych Tarasach, nie moglam sie nadziwic, ze tak z tym jest marnie.
                  Mam nadzieje do czasu.
                  Nastepna uwaga, to zawalone sklepy "chinszczyzna" Nie widzialam salonow
                  typu Dior, czy Channel, to jest na pewno zbyt drogie, a "elita" jezdzi
                  po to do Francji czy Wloch.
                  Marne byly truskawki, bylam zawiedziona. No i ani poziomki.

                  pozdr




                  • marcysiaw1 Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 00:25
                    no wlasnie niby tak kazdy narzeka a przynajmniej jest jeden samochod w rodzinie
                    i wakacje raz lub 2 razy do roku. I odbrze, tak wlasnie byc powinno!!!! Ludzie
                    tyraja to niech cos od zycia maja. A tak swoja droga to foxie777 mnie
                    pocieszylas gdyz chce jechac do pOlski po 6 latach i troche sie balam bo kazy
                    tylko mowi, ze tak drogo i tak zle. Jedem slowem duzo mi pomoglas swoim postem
                    i potwierdzilas, ze chyba nie do konca jest to prawda
                    pozdrawiam i dzieki
                    marta
                  • artremi Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 01:54
                    Foxie777, wina europejskie w Europie sa duzo tansze niz tu. Kiedys spedzilam
                    miesiac w Hiszpanii i tamtejsze wina byly nawet po 1 euro (calkiem dobre).
                    Ciekawa jestem, czy chcialabys wrocic na stale do Polski?
                    Ja dzisiaj spedzilam popoludnie na zakupach i faktycznie jest wielka roznica
                    przygladajac sie amerykanskiej sredniej klasie na zakupach, w porownaniu do
                    Polakow w przecietnym warszawskim supermarkecie. Ale chyba wszyscy Europejczycy
                    wypadaja znacznie korzystniej jesli chodzi o figure, zadbanie i stroj.
                    • tamsin Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 02:04
                      artremi napisała:

                      Ale chyba wszyscy Europejczycy
                      >
                      > wypadaja znacznie korzystniej jesli chodzi o figure, zadbanie i stroj.

                      Masz racje, nie moglam sie nadziwic roznica pomiedzy kobietami w Paryzu i
                      tutaj. Cala nasza grupa stwierdzilismy, ze 75% kobiet w Paryzu jest ladna lub
                      nawet b.ladna, zadbana, szczupla, ubrana z gustem i rozmawiajaca dysretnie w
                      metrze (nigdy nie bylo mozna ich podsluchac) itp. Gdy tutaj gora 25% moze sie
                      pochwalic figura, ubiorem czy po prostu uroda. Dla mlodych Amerykanow powinny
                      byc obowiazkowe wycieczki do Paryza, aby zobaczyc co jest tak naprawde
                      atrakcyjne.
                      • edytkus Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 05:11
                        tamsin napisała:

                        > Gdy tutaj gora 25% moze sie
                        > pochwalic figura, ubiorem czy po prostu uroda. Dla mlodych Amerykanow powinny
                        > byc obowiazkowe wycieczki do Paryza, aby zobaczyc co jest tak naprawde
                        > atrakcyjne.

                        alez glupoty pleciesz, gdyby ludziom zalezalo li i jedynie na wygladzie do dzis nie wynaleziono by kola.
                        Wole aby ludziom zalezalo na moim talencie niz wygladzie, dla mnie atrakcyjne jest to co moge
                        osiagnac a nie to co mysli o mnie jakas nic dla mnie nie znaczaca turystka.
                        • tamsin Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 05:23
                          edytkus napisała:

                          > nie wynaleziono by kola.
                          > Wole aby ludziom zalezalo na moim talencie niz wygladzie, dla mnie atrakcyjne
                          j
                          > est to co moge
                          > osiagnac a nie to co mysli o mnie jakas nic dla mnie nie znaczaca turystka.
                          >

                          Wnioskuje z twojej wypowiedzi, ze Francja nic nie osiagnela ;-) ja o estetyce
                          pisze, jako turystka (nawet nic nie znaczaca) lubie podziwiac to co ladne, ale
                          rozumiem oburzenie ... :-)))
                          • edytkus Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 06:11
                            tamsin napisała:
                            > Wnioskuje z twojej wypowiedzi, ze Francja nic nie osiagnela ;-)

                            alez oczywiscie, tylko ze o ile mi wiadomo modny wyglad byl ostatnia rzecza na glowie Marii
                            Sklodowskiej-Curie i o to mi wlasnie chodzi!


                            > ja o estetyce
                            > pisze, jako turystka (nawet nic nie znaczaca) lubie podziwiac to co ladne, ale
                            > rozumiem oburzenie ... :-)))

                            estetyke podziwia sie w muzeum, na ulicach mozna ogladac jedynie narzucona przez media komercje.
                            Czy Twoim zdaniem Hindusom czy Chinczykom powinno sie bardziej podobac to co nosza francuski
                            bo wg Ciebie sa modne?
                            • foxie777 Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 16:03

                              Ciesze sie, ze poczulas troche optymizmu Marcysiaw1. Musiasz
                              pamietac, ze my tam jestesmy na wakacjach i co za tym idzie mamy
                              beztroski czas. Wszedzie trzeba pracowac, i wszedzie sa malkontenci.
                              Musiasz pojechac z optymistycznym nastawieniem,i gwarantuje, ze bedziesz
                              miala super wakacje.
                              Co do powrotu do Polski, teraz o tym nie mysle.Tu juz mieszkam
                              bardzo dlugo, i moja rodzina jest amerykanska.Maz nie zna polskiego
                              Tutaj jest moj dom, natomiast uwielbiam jechac do Kraju, bo mam wtedy
                              czas na spedzanie z mja Mama i Bratem,i rozmowach po polsku.
                              Moze jak bedziemy na emeryturze, to spedzimy pare miesiecy w Europie.
                              Na to musze jednak dosc dlugo poczekac, ha, ha.
                              Co do wrazen, zrobilo mi sie slabo jak weszlam do toalety w McDonaldzie.
                              Ujrzalam tlum mlodych ludzi w kolejce po to "paskudztwo".
                              Na pewno bedzie w Polsce wiecej grubasow.\, a szkoda.

                              pozdr
                              • artremi Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 16:42
                                Tez zauwazylam ze McDonald's peka w szwach w Polsce. Takze jest sporo
                                grubaskow... Dzieci zamienily zabawy na podworku na siedzenie na Internecie.
                                Wakacje w PL sa zawsze fajne, ale tym razem byly to dla mnie wakacje robocze.
                                Musialam kontaktowac sie z roznymi fachowcami i byl nawet moment ze sama
                                chcialam cyklinowac podlogi. Pod tym wzgledem jest w PL niewesolo, ze brakuje
                                wykwalifikowanych robotnikow, ludzie kiepsko pracuja i sa nieslowni. Mam
                                nadzieje ze otworza granice i wpuszcza Ukraincow do tego typu prac.
                            • artremi Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 16:05
                              Edytkus, nalezych do tych osob ktore bardzo sie unosza, jesli ktokolwiek powie
                              cos dobrego o innym kraju. Chyba chcesz zeby w watku o wrazeniach w Polsce bylo
                              jedynie szkalowanie naszej ojczyzny i negatywne opinie?

                              edytkus napisała:
                              > estetyke podziwia sie w muzeum, na ulicach mozna ogladac jedynie narzucona
                              przez media komercje.
                              • edytkus Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 16:53
                                artremi napisała:

                                > Edytkus, nalezych do tych osob ktore bardzo sie unosza, jesli ktokolwiek powie
                                > cos dobrego o innym kraju. Chyba chcesz zeby w watku o wrazeniach w Polsce bylo
                                >
                                > jedynie szkalowanie naszej ojczyzny i negatywne opinie?

                                urodzilas sie we Francji?
                              • edytkus Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 16:57
                                artremi napisała:

                                > Edytkus, nalezych do tych osob ktore bardzo sie unosza, jesli ktokolwiek powie
                                > cos dobrego o innym kraju. Chyba chcesz zeby w watku o wrazeniach w Polsce bylo
                                >
                                > jedynie szkalowanie naszej ojczyzny i negatywne opinie?

                                Twoj komentarz jest ni z gruszki ni pietruszki, pod kazdym wzgledem
                                • natkos1 Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 18:47
                                  dziewczyny, nie chodzi dokladnie o to, jak kto wyglada i w co jest ubrany, bo
                                  prawda jest ze europejki sa 100 razy ladniejsze i bardziej zadbane niz
                                  amerykanki...i od dawna o tym wiadomo.Wiec w zasadzie nie jest istotne czy to
                                  polska czy paryz ani o talent, bo ameryanki, przynajmnije te ktore ja tu widze
                                  od 3 lat sa szczerze moiwac nie-cie-ka-we, a srednio 50% z nadwaga, 20% jest
                                  tak tluste,ze wrecz sie toczy,na widok niektorych 15 letnich dziewczyn
                                  niedobrze sie robi, a raczej smutno . Ja w polsce widywalam takie osoby, jedna
                                  na miesiac i zazwyczaj zruzcano wine na choroby genetyczne. A ta niewielka
                                  garstka ,,zdrowych'' siedzi w klubach golofowych caly czas i dlatego ich nie
                                  widac...
                                  • foxie777 Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 19:49

                                    Nie mam doswiadczenia jesli chodzi zatrudnianie wykwalifikowanych
                                    pracownikow,i martwie sie Artemi, ze moge miec podobne klopoty, chce Mamie
                                    zrobic nowa kuchnie. To za dwa lata,wiec moze sie poprawie.
                                    Jak juz mowa o negatywnych sprawach, to strasznie sie popsuly
                                    slodycze w Polsce. Jescze kilka ciastek u Bliklego np ciastko makowe, lub
                                    babeczka smietankowa sa dobre, ale paczek okropny.
                                    Rurki z bita smietana u Grycana, tez marne, a juz nawet nie wspomne
                                    o czekoladzie u Wedla, gdzie Mamai Brat zamowili desery.
                                    Po prostu wstyd, ze tak to zeszlo na psy.
                                    Natomiast polskie kartoszki pycha. Tylko ugotowac, troszke maselka pieprz i sol
                                    koperek, bajka. Polska smietane tez dla mnie lepsza.

                                    pozdr
                                    • artremi Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 20:11
                                      Ja bylam w Wedlu w Krakowie. Nie patrzac na karte, koleznka zamowila "zwykle
                                      lody czekoladowe" a ja kawe z czekolada. Lody kolezanki kosztowaly 18zl, a moja
                                      kawa 9 zl. Kolezanka byla bardzo zla za te ceny, ale jakosc byla OK.
                                      Nie bylam u Blikliego, bo przez 2 tygodnie tylko raz udalo mi sie trafic na
                                      Nowy Swiat. Ogolnie mowiac, to wydaje mi sie, ze polskie towary i uslugi sa na
                                      dosyc niskim poziomie w porownaniu do ceny, a takze do zarobkow (sa oczywiscie
                                      wyjatki). Bardzo trudno jest zlozyc reklamacje i klienci czesto jeszcze nie
                                      maja zwyczaju dopominania sie o swoje prawa.
                                      • foxie777 Re: Wrazenia z Polski 17.06.07, 21:21

                                        Moj rachunek w Wedlu za dwa desery , woda mineralna i coka wyniosl
                                        50 zlotych, i tu nie chodzi o cene, ale ze takie G podali.
                                        Co do reklamy, to nie chcialam robic awantury, to bylo na dwa dni przed wyjazdem
                                        i nie chcialam sobie psuc humoru.
                                        Natomiast po wypadku z taksowkarzem, ktory nie pozwolil otworzyc okna
                                        nie mial klimatyzacji i myslalam, ze wyzione ducha, dobrze go opieprzylam,
                                        napiwku nie dostal, a ja znalazlam kompanie taksowkowa z klimatyzacja.
                                        Glownie jezdzilam metrem, ale na wieczorne spotkania wolalam taxi.

                                        pozdr
                                        • edytais Re: Wrazenia z Polski 18.06.07, 22:49
                                          Ja bylam w szoku zalatwiajac sprawy w roznych biurach. Jeszcze nie tak bardzo
                                          dawno bo z 10 lat temu (moze dla niektorych to jednak b.dawno) obsluga byla
                                          gburowata i bardzo stresujaca. Zalatwianie czegokolwiek zajmowalo pol dnia.
                                          W tamtym tygodniu musialam sie wymeldowac, zameldowac na nowe miejsce, zlozyc
                                          podanie o paszport, o nowy dowod osobisty, i nowe prawo jazdy. To wszystko
                                          zajelo mi ok 3 godzin bo musialam jezdzic z jednego konca miasta na drugie,
                                          potem do urzedu gminy. Wszyscy byli super uprzejmi i bardzo pomocni. Musialam
                                          wymeldowac i zameldowac corke i nie wzielam ze soba PESELu. Pani sama z siebie
                                          zadzwonila do innego urzedu, zeby jej podali PESEL, a ja juz mialam pojsc do
                                          domu po ten numer. W ogole wszedzie wszystko gladko poszlo i z usmiechem na
                                          twarzy :) Nie to samo co pamietam nawet 5 lat temu podczas mojej ostatniej wizyty.

                                          Moje male miasteczko Chelm tez bardzo sie zmienilo. Dom po domu jest pieknie
                                          odnowiony, odmalowany. W centrum zrobili superowy deptak. Az przyjemnie tam
                                          chodzic.

                                          Zle zmiany to ruch na ulicach. Jest nieporownanie wiecej samochodow a ulice
                                          niestety nie szersze.... Koszmar jest tam jezdzic. Kiedys jezdzilam, teraz sie
                                          boje. Wole, zeby mnie tata wozil.

                                          Przynajmniej w Chelmie ceny produktow spozywczych sa dosyc niskie, nizsze niz w
                                          USA, ale ja chyba mam zle porownanie. Kupuje tylko organiczne i wlasciwie to
                                          juz nawet nie bardzo orientuje sie ile kosztuja normalne w USA, bo do takich
                                          chyba powinnam porownywac.

                                          Mlode dziewczyny jak zawsze zadbane wychodza na miasto, ale coraz wiecej widze
                                          takie z wywalonym tlustym brzuchem, ze falda zakrywa pasek spodni, czy cos
                                          obcislego getrowego na tlustym tylku. Takie tlusciejsze to kiedys sie bardziej
                                          chowaly i staraly ukryc wady, teraz to jest na pokaz. Nie wiem, moze ja sie
                                          tylko starzeje i bardziej to zauwazam.

                                          Jeszcze troche tu pobede, wiec mam duzo do ogladania :)
                                          • foxie777 Re: Wrazenia z Polski 18.06.07, 23:12
                                            Ja widze zmiany na lepsze, caly czas, i jak nawet ktos ma mine
                                            marna, zawsze probuje cos milego powiedziec, i sie usmiechnac.
                                            Po za tym taksowkarzem nieuzytkiem, nie mialam zadnych innych
                                            sytuacji. Jescze na razie dla Nas Polska jest niedroga. Boje sie, ze jak
                                            wejdzie euro to bedzie tak droga jak np we Wloszech.
                                            Mam zamiar znowu pojechac za dwa lata.

                                            pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka