Dodaj do ulubionych

interview w immigration

01.10.07, 21:56
dziewczyny, czy ktoras z was byla moze ostatnio na interview; chodzi
mi o green card; poprzez malzenstwo z obywatelem/obywatelka:)
czy naprawde teraz pytaja o jakies idiotyczne rzeczy czy to kolejna
legenda???
Obserwuj wątek
    • monie_pl chyba jednak legendy... 02.10.07, 00:14
      ...bo kiedy 2 lata temu szlam na rozmowe to inni zes woijego
      doswiadczenia twierdzili, ze to normalna rozmowa i moze spytaja o
      kilka szczegolow. U nas przebieglo to zupelnie bezbolesnie, bo jak
      weszlismy to moze pogadalismy z facetem 15 minut i on spytal gdzie
      sie pobralismy i pokazalismy kilka zdjec, a pozniej moj m pogadal z
      nim o swoich kolegach ktorzy sa w wojsku i pozniej spytal mnie sie o
      date urodzenia meza i date naszego slubu a pozniej byl tylko
      stempelek w paszport i dziekuje bardzo.

      A i jeszcze spytal o akt slubu, a my na to, ze zalaczylismy juz
      kopie, ale prosze bardzo tutaj ejst oryginal poslki i tlumaczenie
      rpzysiegle. Dziekuje bardzo i to tyle...

      Nie przejmowac sie i byc pozytywnie nastawionym, ale nie skakac na
      kanapie jak Tom Cruise i bedzie dobrze...

      Powodzenia!
      Monia
    • lucy58 Re: interview w immigration 02.10.07, 00:41
      Bylam na takowym interview w lutym 2006. Na Florydzie. Przeszlo
      bezbolesnie, ale moze przez to, ze bylam papierkowo przygotowana.
      Bylismy malzenstwem ponad dwa lata, mielismy wspolny dom, samochod.
      Wspolne konto bankowo, karty kredytowe, nawet ubezpieczenie na
      zycie. Rozliczalismy sie wspolnie z taksow przez te dwa lata. W
      naszym wypadku - nie bylo watpliwosci, ze jestesmy "prawdziwym"
      malzenstwem. Jezeli nie bedziesz miala takowych papierowych
      podkladek - glupie pytania moga zadawac. I to w oddzielnych
      pokojach. W ostatnich miesiacach sytuacja sie podobno strasznie
      pogorszyla. Kolezanka pracuje dla prawnika emigracyjnego i opowiada
      horrory. Obloz sie jak najwieksza iloscia papierow. Zaloz z mezem
      wspolne konto, zloz o karte kredytowa na meza i siebie. Kup samochod
      z titlem na Was obydwoje. Im wiecej papierow - tym mniej
      watpliwosci - i mniej pytan. Jesli nie mozesz zalatwic "podkladek"
      papierowych - przygotuj sie na pytanie. I pamietaj o kluczach od
      mieszkania. Obydwoje malzonkowie musza miec te same.
      Lucy
      • gocharynka2 Re: interview w immigration 02.10.07, 01:23
        Nas rozmowa czeka jeszcze w tym roku mam taka nadzieje jestem 2
        tygodnie po odciskach palcy. jednak teraz przez ta ostania podwyzke
        porobil sie straszny balagan i sa osoby ktore maja juz termin
        rozmowy a jeszcze nie maja pozwolenia na prace i SSN. Troche trudno
        wyrobic sobie dodatkowe "podkladki" jak nie mozna wyrobic sobie
        podstawowych dokumentow jak np. ID. My pewnie bedziemy to wszystko
        wyrabiac w tempie ekspresowym bo jak narazie mamy tylko wspolne
        zdjecia i klucze od mieszkania :)
        • happy_woman Re: interview w immigration 02.10.07, 02:51
          Nawet nie straszcie opcja ze moga robic problemy. MOja kochana
          tesciowa:0 jest splukana przez nasze zalatwianie papierow.Po
          podwyzkach i zaplaceniu kary plus adwokat,badania 8 tys$ peklo jak
          banka mydlana.
          Dobrze ze wspominacie o dacie slubu,moj maz nigdy nie pamieta kiedy
          byl cywilny a kiedy koscielny:)
          • lucy58 Re: interview w immigration 02.10.07, 03:30
            happy_woman napisała:

            > Nawet nie straszcie opcja ze moga robic problemy. MOja kochana
            > tesciowa:0 jest splukana przez nasze zalatwianie papierow.Po
            > podwyzkach i zaplaceniu kary plus adwokat,badania 8 tys$ peklo jak
            > banka mydlana.
            > Dobrze ze wspominacie o dacie slubu,moj maz nigdy nie pamieta
            kiedy
            > byl cywilny a kiedy koscielny:)

            Jezeli wyszlas za obywatela kary nie musialas placic. Jesli maz mial
            GC - tak.
            Lucy
        • speranzaa Re: interview w immigration 02.10.07, 02:52
          Bylam na interview w marcu tego roku i mialam juz work permit, ale
          nie mialam jeszcze ssn .Mielismy jedna karte kredytowa wspolnie,
          jeden rachunek telefoniczny i akt wlasnosci domu i to chyba mnie
          uratowalo, bo o wiecej papierow nie pytal. Aha zdjecia chcial
          poogladac, rozliczenia M., bo ja powiedzialam, ze studiuje i mialam
          papiery ze studiow. I zapytal gdzie sie poznalismy i potem przegadal
          15 minut z moim M o footballu.Takze poszlo gladko z jednym
          wyjatkiem ,ze nie mialam zrobionych odciskow do 485 , bo nie
          przyslali mi appointment notice, wiec mnie wyslal na odciski.
          Odciski zrobilam a za miesiac przyszedl list, ze musze odciski
          powtorzyc, Okazalo sie, ze geniusze z support center pobraly odciski
          a nie zrobily mi zdjecia( a ja nie wiedzialam,ze zdjecie jest
          konieczne)i jeszcze baba w tzw. okienku oznajmila,ze odciski byly
          niewyrazne i FBI nie moze odczytac, co bylo wierutnym klamstwem,
          gdyz panienka, ktora pobierala mi te odciski drugi raz otworzyla
          plik z poprzednimi i byly bardzo wyrazne. Koniec koncow karta
          przyszla z bledna data urodzenia, wiec apiac zaczela sie znow jazda
          i w koncu po dwoch miesiacach poprawili mi karte. Powodzenia na
          rozmowie i by nie bylo takich cyrkow co ja mialam:)
          • qhana Re: interview w immigration 02.10.07, 03:12
            Co stan, to obyczaj - w moim przypadku interview wyznaczone bylo
            doslownie w 5 miesiecy po slubie, wiec nie bylismy jeszcze
            przygotowani z papierkami, nie mielismy wspolnoty majatkowej -
            jednak rozmowa przebiegla bardzo dobrze. W sumie urzednik
            emigracyjny zadawal wiec pytan mojemu synowi (ktory byl ze mna
            sponsorowany) i mezowi. Podejrzewam, ze narosla fama odnosnie
            osobistych pytan i osobnych pokoi. Albo mialam szczescie?
            • lucy58 Re: interview w immigration 02.10.07, 03:27
              qhana napisała:

              > . Podejrzewam, ze narosla fama odnosnie
              > osobistych pytan i osobnych pokoi. Albo mialam szczescie?

              Jezeli urzednik nie bedzie mial watpliwosci co do prawdziwosci
              malzenstwa - klopotow nie bedzie. Ale jezeli babka ma 75 a facet 45
              i wzieli slub 3 miesiace temu - pytania beda zadawane. I to
              prawdpodobnie w oddzielnych pokojach. To wszystko zalezy od
              papierow, ktore mozesz przedstawic urzednikowi. Na tej podstawie
              wydaje decyzje.Im wiecej ich masz- tym lepiej.
              Lucy
          • lucy58 Re: interview w immigration 02.10.07, 03:17
            Jak dostaniesz work permit - musisz sama ubiegac sie SSN. Nigdzie
            nikt tego w zasadzie nie wyjasnia i ludzie czekaja, ze im to
            Homeland Security przysle. Nie!!!. Dostaniesz pozwolenie na prace -
            zasuwaj nastepnego dnia do SS biura i skladaj o przyznanie numeru.
            Musisz miec Pozwolenie na prace i wazny polski paszport. Po 2
            tygodniach masz SSN.
            Lucy
            • speranzaa Re: interview w immigration 02.10.07, 05:39
              To przeciez oczywiste,ze po ssn starac sie trzeba samemu a nie czekac
              na cud, ze sam numer przyjdzie. Tylko tak sie sklada, ze USCIs
              procesuje teraz podania szybko i termin interview w moim przypadku
              byl wyznaczony bardzo szybko, pozwolenie dostalam w 2 i pol tygodnia
              po odciskach, poszlam do social security i ssn przyszedl, ale 3 dni
              po interview, wiec nie bylo zadnych szans na to by zalatwic jakies
              rachunki itd, bo przeciez nigdzie nic nie dostaniesz bez SSN, nawet
              jak maz/ zona ma juz z danymi firmami umowy itd.
              • gocharynka2 Re: interview w immigration 02.10.07, 06:56
                speranzaa napisała:

                > To przeciez oczywiste,ze po ssn starac sie trzeba samemu a nie
                czekac
                > na cud, ze sam numer przyjdzie. Tylko tak sie sklada, ze USCIs
                > procesuje teraz podania szybko i termin interview w moim przypadku
                > byl wyznaczony bardzo szybko, pozwolenie dostalam w 2 i pol
                tygodnia
                > po odciskach, poszlam do social security i ssn przyszedl, ale 3
                dni
                > po interview, wiec nie bylo zadnych szans na to by zalatwic jakies
                > rachunki itd, bo przeciez nigdzie nic nie dostaniesz bez SSN,
                nawet
                > jak maz/ zona ma juz z danymi firmami umowy itd.

                Boje sie ze bede wtakiej samej sytulacji w takim razie mam pytanie
                jakie dokumenty przedstawiliscie na "prawdziwosc" zwiazku?
                • idrilla Re: interview w immigration 02.10.07, 15:42
                  jedyny dokument jaki wlasciwie zdazylismy przedstawic to bylo nasze
                  wspolne ubzezpieczenie zdrowotne. Pani na to spojrzala i
                  powiedziala, ze to silny dowod. Poza tym spytala jak udowodnimy, ze
                  mieszkamy razem..Pokazalismy koperty zaadresowane na nas obojga.
                  Koniec pytan:) Potem byla luzna rozmowa o mojej sukience do slubu
                  itd...Zabrala jedno zdjecie. Nastepnie bylo o pracy...tzn. gdzie ja
                  bym chciala pracowac itd..:) Pani byla Azjatka i obok komputera,
                  gdzie wklepywala nasze dane lezal slownik chinsko?? - angielski.
                  Smiac nam sie chcialo bo prawie w ogole jej nie rozumielismy. Miala
                  naprawde dobre chceci i chyba zadnych watpliwosci..Ja sierota
                  zapomnialam zabrac mojego oryginalnego aktu urodzenia, mialam tylko
                  tlumaczenie jakie sklada sie do papierow. Kobieta chciala zrobic
                  kopie...powiedziala, ze musimy doslac ten oryginal i zaprosi nas
                  jeszcze raz. Ale poniewaz do domu mielismy tylko 40 minut, pozwolila
                  nam go dowiesc!! Uwierzycie:)?? Napisala na kartce dla ochrony na
                  dole, ze bedziemy za 2 godziny. Bylismy. Karte juz mam od paru
                  tygodni w reku.
                  Cala rozmowa odbywala sie w Filadelfii - 20 sierpnia tego roku.
                  Mysle, ze nie masz powodu zeby sie denerwowac, jesli nic nie
                  kombinujesz:) Teraz naprawde wszystko przebiega bardziej sprawnie.
                  To nie tylko moja opinia. Trzymam kciuki
                  • skibunny Re: interview w immigration 02.10.07, 17:26
                    aaa... to nawet nie dla mnie, tylko mojej kolezanki (obywatelki),
                    ktora wlansnie niedawno wyszla za maz i szybko to idzie i oni nie
                    zdazyli jeszcze tak duzo wspolnych dokumentow zgromadzic...
                    znalazla jakis zestaw pytan na internecia za $95, co wydaje mi sie
                    granda w bialy dzien, postanowilam skorzystac po raz kolejny z
                    Waszej pomocy:)
                    ja bylam na takim interview ponad 11 lat temu, bez zadnych
                    nieprzyjemnosci...
                    pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za odzew:)
                    • gocharynka2 Re: interview w immigration 02.10.07, 17:59
                      skibunny napisała:
                      > znalazla jakis zestaw pytan na internecia za $95,> pozdrawiam i
                      jeszcze raz dziekuje za odzew:)
                      Zestaw pytan na rozmowe do interview? przeciez to jest nielogiczne
                      bo wydaje mi sie ze zestaw pytan jest indywidualny do kazdej pary.
                      Rozumie gdyby ro byl egzamin na obywatelstwo.
                      Dobrze wiedziec ze ubezpieczenie to silny dowod
                      • gocharynka2 zestaw dokumentow przydatnych na rozmowe 02.10.07, 18:02

                        www.immihelp.com/greencard/bona-fide-marriage-documentation.html

                        to oczywiscie nie sa dokumenty wymagane a dobrze widziane na
                        rozmowie :))
                      • skibunny Re: interview w immigration 02.10.07, 18:02
                        250 najczesciej zadawanych pytan... takie tam bzdury...
                • lucy58 Re: interview w immigration 04.10.07, 21:05
                  gocharynka2 napisała:

                  > speranzaa napisała:
                  > >
                  >
                  >
                  > Boje sie ze bede wtakiej samej sytulacji w takim razie mam pytanie
                  > jakie dokumenty przedstawiliscie na "prawdziwosc" zwiazku?

                  Wspolny samochod. Te samo konto bankowe. (debet card z tym samym
                  numerem). Rachunki za rentowanie apartamentu podzielone na Was
                  obojga. Np. maz placi za rent, ale Ty placisz za prad.Maz placi za
                  Internet a Ty placisz za kablowke. Lub cos w tym rodzaju. Im wiecej
                  takich rachunkow przedstawisz, tym bardziej urzednik bedzie
                  przekonany o prawdziwosci malzenstwa. Ale tak czy owak, Zielona
                  karte dostaniesz tylko na rok. Po roku bedziesz musiala znowu zjawic
                  sie z malzonkiem w Homeland Security po przedluzenie na nastepny
                  rok. Bedziesz musiala co roku - przez 3 lata to robic. Dopiero po 3
                  latach i 3 udanych spotkaniach w HS dostaniesz stala GC.Zeby dostac
                  permanent GC za pierwsza posiadowka, trzeba byc w zwiazku malzenskim
                  ponad 2 lata. Inaczej mowiac - staraj sie miec jak najwiecej
                  dokumentow na wspolne nazwisko. Dopisz swoje imie do tytulu
                  wlasnosci samochodu, domu. Do tego nie musisz miec SSN. Z tym, ze
                  w roznych stanach to roznie jest. W jednych wymagaja SSN, w drugich -
                  nie. Zadzwon i dowiedz sie.
                  Lucy
    • bella1978 Re: interview w immigration 04.10.07, 19:24
      Mialam interview pod koniec czerwca i sie denerwowalam wczesniej, ale poszlo
      gladko, mimo tego ze zapomnielismy oryginalu aktu urodzenia meza i tax return z
      ostatniego roku (jedyny tax return na ktorym jestem i ja..). Troche sie na to
      urzednik skrzywil, wzial nasze zdjecia i oryginal lease na mieszkanie, obejrzal
      dokladnie karty z ubezpieczenia, ale cala rozmowa trwala z 20 minut...Tez
      slyszalam opowiesci o roznych pokojach i sie balam, bo maz ma straszna pamiec do
      dat...
      • lucy58 Re: interview w immigration 04.10.07, 21:28
        bella1978 napisała:

        > Mialam interview pod koniec czerwca i sie denerwowalam wczesniej,
        ale poszlo
        > gladko, mimo tego ze zapomnielismy oryginalu aktu urodzenia meza i
        tax return z
        > ostatniego roku (jedyny tax return na ktorym jestem i ja..).

        Kolezanka wyszla za maz po miesiacu znajomosci z obywatelem. HS dalo
        jej GC ale tylko na rok. Po roku musiala przedstawic szczesliwego
        malzonka przed urzednikiem. Malzonka nie przedstawila. Przedstawila
        w zamiast niemaly brzuszek zrobiony przez tego malzonka. Malzonek
        sie mile ulotnil. Dziewczyna dostala Permanent GC w tym miesiacu.
        Ale sedzia immigracyjny musial o tym decydowac- nie zwykly urzednik
        za biurkiem. Przy okazji - dziewcze dorodne, zlotowlose. W niczym
        nie przypominajace meksykanskich dziewoj. Gdyby na jej miejscu byla
        taka meksykanska dziewuszka - deport natychmiastowy. To taka mala
        dygresja i przypomnienie o zrobieniu sie na zloto-blond.
        Lucy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka