Dodaj do ulubionych

Poczta zgubila wezwanie na egzamin na obywalelstwo

10.08.03, 06:58
Witam!
No wlasnie, pisze zeby zapytac co z tym fantem zrobic!
Amerykanska poczta zgubila wezwanie na egzamin mojego meza na
obywatelstwo!!!!!! wszystkiego sie spodziewalam po pracownikach tutejszych
urzedow publicznych ale zeby zgubic ten wyczekany i wazny list, ktory tyle by
rozwiazal....!!!!!!!! Egzamin mial byc 10 grudnia 2000 roku , a list doszedl
22 stycznia 2003 roku, No i bedziesz czlowieku zdrowy w Ameryce. Napisalismy
odwolanie, zrobili ksero koperty z pieczatkami, datami , wzieli i kaza
czekac , juz siodmy miesiac i nic. Dzwonic nie ma sensu bo nic nie powiedza,
beda kazali czekac i tyle. Ktos podpowiada odwolac sie do kongresmena, inni
znowu mowia ze ktos tam juz dwa lata czeka w podobnej sytuacji.
Czy ktos byl w podobnej sytuacji???
Z gory dziekuje za wszelkie dobre rady
Aska
Obserwuj wątek
    • terapolka Re: Poczta .... 10.08.03, 13:35
      Poczta jest państwowa i urząd od obywatelstw też. Wszystko więc zostanie w
      rodzinie.

      W podobnej sytuacji?
      Ja. Wyznaczyli nowy termin dwa-trzy miesiące później i już.
      Od tego się nie umiera.
      Powodzenia.
      • corn_flake Re: Poczta .... 10.08.03, 15:43
        u mnie opoznilo sie tez jak sie upominalem gdzie 'ta karta'. Nawet byli zli ze
        sie ich czepia... Zalezy gdzie mieszkacie. Moze byc ze w waszym stanie nie ma
        urzedu, ze sie przeprowadziliscie do innego stanu, itp.

        Moja poczta gubi listy srednio jeden na tydzien, nie dostarcza w ogole i nie
        wiadomo dlaczego. Nic nie pomaga. Sa po prostu poje..ni.
        • amcapol INS 10.08.03, 21:00
          INS to instytucja przypominajaca mi urzedy polskie. JA tez mialam z nimi
          problem bo zgubili moje papiery.
          Radzilabym pojechac do waszego INS i porozmawiac z urzednikiem. Dzieki temu
          ruszylam swoja aplikacje o obywatelstwo.
          • terapolka Przy całym szacunku... 10.08.03, 21:18
            nie "aplikacja" a "podanie".
            Aplikacja to praktyka prawnika.
            • cleo14 ;) 10.08.03, 21:49
              terapolka napisał:

              > nie "aplikacja" a "podanie".
              > Aplikacja to praktyka prawnika.

              oj, widze ze nie tylko ja po dluzszym czasie w USA strzelam
              takie "angielszczochy"!!! a tak z ciekawoscie, Terapolko (nie musisz
              odpowiadac jesli nie chcesz): skad u ciebie tyle wiedzy na tematy imigracyjne?
              9tak mnie to troszku meczy wiec chcialabym wiedziec).
              • corn_flake Re: ;) 11.08.03, 00:32
                kto raz chorowal jest lekarzem, nie wiesz?
                • terapolka Kto raz chorowa 11.08.03, 01:41
                  • terapolka ..ł ten wie do której znachorki pójść 11.08.03, 01:49
                    Długa historia: od "illegal Alien" (ciężki przypadek kliniczny tzw "without
                    inspection" a raczej z "inspection" ale "na krzywy pysk") do obywatelstwa.

                    Trzeba troszkę wiedzieć a resztę znajdziesz na internecie, bo w sprawach
                    imigracyjnych jeśli masz jakiś problem to jest szansa, że już ktoś taki miał i
                    jest to gdzieś opisane na 18 sposobów. Wystarczy poszperać. Z tego co się
                    znajdzie wybrać jakieś hasło i znowu sru nim w Googla i tak pare razy aż
                    dostaniesz z tego piachu same diamenciki.

                    Jedyne niebezpieczeństwo, że z czasem przepisy imigracyjne zmieniają się na
                    gorzej, lub znacznie gorzej. N.p. dzisiaj taki jak ja, który tu bezczelnie
                    wlazł bez wizy rozmawiając jeszcze nawet z panem w białej koszulce ze złotą
                    odznaką nie miałby już szans na obywatelstwo, nawet przez ślub.
                    Itd.
                    • dziewiec obywatelstwo 11.08.03, 01:54
                      to ile sie teraz czeka na obywatelstwo, tak od samego wyslania im
                      papierow? Myslalam, ze w rok zalatwie, ale cos widze, ze moze nie...
                      • lolyta Re: obywatelstwo 11.08.03, 18:52
                        dziewiec napisała:

                        > to ile sie teraz czeka na obywatelstwo, tak od samego wyslania im
                        > papierow? Myslalam, ze w rok zalatwie, ale cos widze, ze moze nie...

                        Zartujesz chyba. Rok? Ja tu przyjechalam jako zona i matka amerykanskich
                        obywateli, na "polaczenie rodzin" czy jak to tam sie nazywa, wiec sprawa czysta
                        jak zloto, pare miesiecy zajelo zalatwianie calej imigracyjnej papierologii w
                        Polsce, teraz mam Permanent Residency Card wazna przez dwa lata, pod koniec
                        tego terminu mam sie ubiegac o zmiane statusu ale to tez nie bedzie
                        obywatelstwo tylko cos jeszcze bardziej permanent, dopiero potem obywatelstwo -
                        i do naturalizacji licza sie dni ktore spedzasz w USA, czyli jesli masz zielona
                        karta i mozesz wyjezdzac za granice i powiedzmy wyjedziesz na 3 miesiace do
                        Polski to czas oczekiwania sie o ten okres wydluza.
                        Moj szwagier ktory tu przyjechal na polaczenie rodzin, od pierwszego dnia
                        legalnie, na obywatelstwo czekal jedyne 11 lat (po drodze zagubienie jego
                        papierow przez INS i takie tam perypetie).
                        • martyna14 Re: obywatelstwo 13.08.03, 18:24
                          lolyta napisała:

                          > dziewiec napisała:
                          >
                          > > to ile sie teraz czeka na obywatelstwo, tak od samego wyslania im
                          > > papierow? Myslalam, ze w rok zalatwie, ale cos widze, ze moze nie...
                          >
                          > Zartujesz chyba. Rok? Ja tu przyjechalam jako zona i matka amerykanskich
                          > obywateli, na "polaczenie rodzin" czy jak to tam sie nazywa, wiec sprawa
                          czysta
                          >
                          > jak zloto, pare miesiecy zajelo zalatwianie calej imigracyjnej papierologii w
                          > Polsce, teraz mam Permanent Residency Card wazna przez dwa lata, pod koniec
                          > tego terminu mam sie ubiegac o zmiane statusu ale to tez nie bedzie
                          > obywatelstwo tylko cos jeszcze bardziej permanent, dopiero potem
                          obywatelstwo -
                          >
                          > i do naturalizacji licza sie dni ktore spedzasz w USA, czyli jesli masz
                          zielona
                          >
                          > karta i mozesz wyjezdzac za granice i powiedzmy wyjedziesz na 3 miesiace do
                          > Polski to czas oczekiwania sie o ten okres wydluza.
                          > Moj szwagier ktory tu przyjechal na polaczenie rodzin, od pierwszego dnia
                          > legalnie, na obywatelstwo czekal jedyne 11 lat (po drodze zagubienie jego
                          > papierow przez INS i takie tam perypetie).
                          >
                          >
                          A ja dzwonilam do INS to oficer powiedzial mi, ze do naturalizacji dni,
                          krore spedzasz za granicami USA nie odliczaja sie od czasu oczekiwania .
                          Powiedzial mi tylko, ze nie moge w okresie 3 lat przebywac dluzej niz 18
                          miesiecy poza USA.
                          Ciekawa jestem skad masz te informacje o wydluzaniu czasu oczekiwania ? Moze ja
                          albo Ty tafilas na niekompetentna osobe.
                      • eve817 Re: obywatelstwo 11.08.03, 18:58
                        Ostatnio krocej niz pare lat temu. Slyszalam o przypadkach, ze nawet w 6
                        miesiecy od wyslania aplikacji osoby dostaly obywatelstwo. Ale nie mysle, ze
                        nalezy sie tym kierowac. To, ze jednej osobie zajelo 6 miesiecy, nie znaczy ze
                        Tobie tez tyle zajmie. Kazda aplikacja rozpatrywana jest indywidualnie wiec
                        niektore moga zajac krocej a niektore dluzej ale mysle ze powinnas dostac
                        pomiedzy 6 a 18 miesiacami.
                        • dziewiec Re: obywatelstwo 13.08.03, 04:02
                          dzieki. Moze mam szanse. Pomyslalam sobie, ze przed wyborami w
                          2004 moga troche pogonic te cala biurokracje, zeby miec wiecej
                          potencjalnych glosujacych. Odwlekam, bo nienawidze papierow...
                    • ellenai Re: ..ł ten wie do której znachorki pójść 11.08.03, 02:07
                      terapolka napisał:
                      > Jedyne niebezpieczeństwo, że z czasem przepisy imigracyjne zmieniają się na
                      > gorzej, lub znacznie gorzej. N.p. dzisiaj taki jak ja, który tu bezczelnie
                      > wlazł bez wizy rozmawiając jeszcze nawet z panem w białej koszulce ze złotą
                      > odznaką nie miałby już szans na obywatelstwo, nawet przez ślub.
                      -------------------------------------------------------------------------------
                      terapolka ty mnie nawet nie strasz ze takiego przypadku nawet slub nie
                      rozwiaze na lepsze,bo ja tu tez tak na chama sie wepchalam
                      eheheh,pozdrowka:)))))
                      • terapolka ... ten wie do której znachorki pójść 11.08.03, 02:30
                        Straszyć?
                        Nie warto się straszyć, ale lepiej przyglądnij się emigracji do Kanady. Jest
                        bardzo kulturalnie zoraganizowana. Jak spikasz frencz to w ogóle luz-blues.
                        Ślub w USA załatwia nielegalność jeśli posiadasz w łapce kwitek I-94. Stary,
                        pomięty, ale kwitek. Bez tego kapucha i zapomnij. Ja się załapałem ale to było
                        kiedyś. Było i minęło.

                        "Entering Without Inspection (EWI)

                        Do not enter the U.S. without inspection. Any person who enters the U.S.
                        without inspection or visa will never be allowed to apply for a new visa -
                        whether immigrant or nonimmigrant - even if he/she should marry a U.S. Citizen.

                        "
                        www.immigration-on-line.com/ewi.htm

                        bo
                        www.americanlaw.com/unlawfulmemo4.html
                        • ellenai Re: ... ten wie do której znachorki pójść 11.08.03, 02:39
                          dzieki terapolka za informacje,kwitek to mam o tym o ktorym mowisz ale
                          zostal w ojczyznie, z pierwszego pobytu tutaj,normalnego zreszta,odkrece to
                          jakos jestem dobrej mysli,kazda rada jednak bardzo mile
                          widziana,pozdrowka:)))))
                          • terapolka Re: ... ten wie do której znachorki pójść 11.08.03, 13:42
                            Dobrze byłoby jeszcze żeby w Twoim paszporcie nie było żadnych stempelków z
                            datami POMIĘDZY dzisiaj a datą na tym I-94, który masz w PL na zasadzie, że
                            nie można jednocześnie być ciagle w USA i n.p. Mexico City czy innym Berlinie
                            w międzyczasie.

                            Jakby co to pociesz się że:

                            "Polacy w Nowym Jorku nie przyjmuja obywatelstwa -
                            "Zielona karta" wystarczy.

                            Wiekszosc Polakow mieszkajacych obecnie na stale w Nowym Jorku nie posiada
                            obywatelstwa USA. Malo tego, niektore z osob urodzonych w Polsce, ktore
                            przybyly tu ponad 20 lat temu, ociagaja sie z jego przyjeciem do dzis ­ mowia
                            dane spisu powszechnego z 2000 roku.

                            Jak donosil juz "Nowy Dziennik", w pieciu dzielnicach Nowego Jorku ­ Manhattan,
                            Brooklyn, Queens, Bronx i Staten Island ­ mieszka obecnie 66 tys. osob, ktore
                            urodzily sie w Polsce. Sa to osoby przebywajace tu na stale. Posiadaja
                            albo "zielona karte", albo obywatelstwo amerykanskie. Dane mowia jednak, ze
                            wiekszosc nie kwapi sie z przyjmowaniem obywatelstwa USA.

                            Jak wynika z ostatniego spisu powszechnego, az 35 tys., czyli prawie 54 proc.
                            Polakow mieszkajacych w Nowym Jorku, nie przeszlo przez proces naturalizacji.
                            Nie jest to nowe zjawisko. Rozciaga sie ono na przestrzeni ostatnich trzech
                            dekad. I tak, z 27 tys. Polakow, ktorzy osiedlili sie w Nowym Jorku w latach
                            1990-2000, az 23 tys. nie przyjelo do tej pory obywatelstwa. Podobnie
                            zachowywali sie polscy imigranci, ktorzy przybyli do miasta dziesiec lat
                            wczesniej. Z 14,5 tys. Polakow, ktorzy osiedlili sie w Nowym Jorku w latach
                            1980-89 wiekszosc ­ 7,6 tys. ­ wciaz posiada jedynie obywatelstwo polskie.

                            Co jeszcze jeszcze bardziej zadziwiajace, niektorzy Polacy, ktorzy przybyli tu
                            przed 1980 rokiem, czyli ponad 23 lata temu, do dnia dzisiejszego nie przeszli
                            przez proces naturalizacji. Z 19,5 tys. Polakow, ktorzy zamieszkali w Nowym
                            Jorku w latach 70., az 2,1 tys. wciaz nie jest obywatelami USA.

                            • ellenai Re: ... ten wie do której znachorki pójść 11.08.03, 16:31
                              terapolka swietny jestes dziekuje,stemple to mam niestety,kurcze,dlatego rada
                              dla tyc ktorzy wahaja sie czy tu zostac,lepiej wlasnie zostac i miec
                              ciaglasc,ja bede musiec kombinowac przez to ze wyjechalam zamiast siedziec na
                              tylku.Jakby teraz nie ten slub to nic nie robilabym w tym kierunku wiec te
                              statystyki o ktorych mowisz wcale mnie nie dziwia.Dobrze mi tu jak u Pana Boga
                              za piecem,no ale w koncu trzeba wiasc slub.Rok mamy na to wiec moze sie uda
                              wyplatac z tego wszystkiego,grunt to sie nie poddawac i optymizm ,zyczliwych
                              ludzi ktorzy sluza rada i pomoca nie braknie,:)))
                              jeszcze jedna uwaga, nie tylko polacy nie legalizuja swojego pobytu tak jak
                              piszesz.Ostatnio znajomych babcia ktora pochodzila z poludniowej ameryki miala
                              ten problem.Dostala sie do usa w latach 50 tych i nigdy nie dostala tego
                              wezwania na egzamin, poczta zgubila, tak samo jak w przypadku autorki
                              watku.Kobiecina sobie mieszkala tak tutaj cale zycie,dopiero jak chciala sie
                              dostac do domu opieki wyszedl brak papierka bo ubezpieczenie sie
                              czepialo:))),pozdrawiam cie serdecznie:))))))))
    • eve817 Re: Poczta zgubila wezwanie na egzamin na obywale 11.08.03, 17:42
      Witaj(cie),
      Ja (na szczescie) nie bylam w takiej sytuacji ale moja siostra tak. Byla na
      egzaminie w INS, zdala, i powiedzieli ze do miesiaca powinna dostac wezwanie na
      przysiege. Wiec czekala - miesiac, dwa, szesc, osiem i nic. Prawie po roku
      napisala list do INS o wyjasnienie. W INS nikt nie potrafil dac jej odpowiedzi.
      Powiedzieli czekac i tyle. Byla w biurze Congressman'a prosic o pomoc. Pisala
      do stolicy stanu o pomoc. I nic. Wiec poszla do adwokata, ktory zajal sie ta
      sprawa na powaznie i prawie po 1,5 roku dostala wezwanie. Nie wiem jak jest w
      innych stanach ale probuj napisac list do Congressman'a albo idz do jego/jej
      biora i pomecz o pomoc. W najgorszym wypadku udaj sie do adwokata zajmujacego
      sie sprawami emigracyjnymi. Powodzenia.
      • aneta05 Re: Poczta zgubila wezwanie na egzamin na obywale 11.08.03, 17:53
        Moj maz byl w podobnej sytuacji. Zlozyl papiery w celu otrzymania obywatelstwa
        i po 2 latach czekania zdecydowal sie na interwencje w biurze obecnego senatora
        Schumera (wtedy jeszcze byl kongressmanem.) Bylismy bardzo milo zaskoczeni
        poniewaz natychmiast zajeto sie jego sprawa i praktycznie po miesiacu mial juz
        amerykanski paszport. Oczywiscie nie kosztowalo to nas ani centa. Ja w tej
        chwili czekam drugi miesiac na termin przysiegi i dam im jeszcze jakies 2
        tygodnie a jesli nie dostane zawiadomienia to tez dzwonie do senatora. Mam
        nadzieje, ze pracuje z nim ta sama ekipa i dalej tak chetnie pomagaja swoim
        potencjalnym wyborcom.
        • ellenai Re: Poczta zgubila wezwanie na egzamin na obywale 11.08.03, 18:02
          dziewczyny wasze informacje sa bardzo cenne,dzieki za podzielenie sie
          nimi,moga mi sie bardzo przydac.Ja bede informowac jak wyplatuje sie z mojej
          sytuacji,bo moze komus to sie przyda,pozdrawiam serdecznie:))))))
          • paliwodaj Re: Poczta zgubila wezwanie na egzamin na obywale 13.08.03, 03:10
            Dziekuje wszystkim za wszelkie opinie, uwagi, rady....
            Chyba udamy sie do Kongresmena, albo napiszemy.Juz znalazlam w internecie adres
            jego biura, No wlasnie w jaki sposob kontaktowac sie z taka osoba
            (telefonicznie, listownie, osobiscie?)i jakich argumentow uzyc zeby Kongresmen
            cos ruszyl.
            Ktos wczesniej wspomnial, ze z INS nie nalezy dyskutowac. My troche
            sie "zdenerwowalismy" na INS, bo 3 razy probowalismy zmienic adres, ale
            widocznie nikt w tej instytucji nie wie gdzie na klawiaturze maja "enter" zeby
            zmiane adresu zapisac. Za trzecim razem troche mnie ponioslo, gdy po pol roku
            oczekiwania na confirmation, zapytalismy jaki adres maja a oni ze znowu ten
            stary . Wtedy to nawiazalam do tego za juz rozumie jak to sie stalo ze
            porywaczom samolotow 9.11 przyznano "posmiertnie" wizy studenckie. Coz, zawsze
            mowie prawde, a glupota ludzka mnie szczegolnie razi.
            Jak by nie bylo mieli nasz wlasciwy adres a i tak list z wezwaniem wcielo.
            A.

            • aneta05 Re: Poczta zgubila wezwanie na egzamin na obywale 13.08.03, 15:49
              Moj maz najpierw napisal list do senatorow i swojego kongresmena i przedstawil
              cala historie. Pozniej dostalismy telefon z biura Schumera i kobieta
              oddelegowana do zajmowania sie sprawami imigracyjnymi juz sie nami zajela (do
              tego stopnia, ze dala nam swoj numer domowy na wypadek gdybysmy nie mogli jej
              zastac w pracy - mysle, ze to jednak posuniecie ekstremalne). Z tego co
              pamietam to powiedziala nam, ze ona ma kontakt z wyzszej rangi oficerami
              pracujacymi w INS, ktorzy musza udzielic jej wszystkich informacji na temat
              poszczegolnych aplikantow.
              Ja teraz juz chyba nie zdecydowalabym sie na pisanie listow tylko od razu na
              telefon. Przedstaw im grzecznie swoja sytuacje i wspomnij, ze masz znajomych
              ktorzy mieli podobne klopoty i wlasnie kongresmen pomogl im zdobyc
              obywatelstwo. Powodzenia.
              Pamietaj, ze masz jeszcze w rezerwie 2 senatorow. Gdyby Twoj kongresmen nie byl
              chetny do pomocy nie rezygnuj tylko dzwon do innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka