paliwodaj
10.08.03, 06:58
Witam!
No wlasnie, pisze zeby zapytac co z tym fantem zrobic!
Amerykanska poczta zgubila wezwanie na egzamin mojego meza na
obywatelstwo!!!!!! wszystkiego sie spodziewalam po pracownikach tutejszych
urzedow publicznych ale zeby zgubic ten wyczekany i wazny list, ktory tyle by
rozwiazal....!!!!!!!! Egzamin mial byc 10 grudnia 2000 roku , a list doszedl
22 stycznia 2003 roku, No i bedziesz czlowieku zdrowy w Ameryce. Napisalismy
odwolanie, zrobili ksero koperty z pieczatkami, datami , wzieli i kaza
czekac , juz siodmy miesiac i nic. Dzwonic nie ma sensu bo nic nie powiedza,
beda kazali czekac i tyle. Ktos podpowiada odwolac sie do kongresmena, inni
znowu mowia ze ktos tam juz dwa lata czeka w podobnej sytuacji.
Czy ktos byl w podobnej sytuacji???
Z gory dziekuje za wszelkie dobre rady
Aska