Dodaj do ulubionych

Polka ale jeszcze nie w Stanach. Cześć jej pamięci

02.09.03, 18:35
...
www.dziennik.com

"Nieudana proba przejscia z Meksyku do USA -
Polka utonela w Rio Grande.

28-letnia Polka Agnieszka K. z Jarocina utonela w sobote w rzece Rio Grande,
gdy wraz z mezem probowala przedostac sie nielegalnie z Meksyku do USA ­
poinformowaly w poniedzialek wladze miasta Nuevo Laredo. Informacje te
potwierdzila Ambasada RP w Meksyku.

Zajmujaca sie sprawami konsularnymi II sekretarz ambasady polskiej w stolicy
Meksyku Dorota Barys powiedziala "Nowemu Dziennikowi", ze od meksykanskiej
policji uzyskala informacje o nieudanej probie przeplyniecia rzeki przez
dwojke Polakow prowadzonych przez przemytnika ludzi. Wedlug policji ktos
zadzwonil na posterunek informujac o wypadku.

Meza Agnieszki K., Adama J. z Konina, zatrzymano do wyjasnienia. W niedlugim
czasie ma on byc deportowany przez meksykanskie sluzby imigracyjne do
Polski. Powiedzial on policji, ze wraz z zona zaplacili po 200 dolarow
przemytnikowi, ktory mial im ulatwic przedostanie sie do USA. Gdy Agnieszke
K. porwal prad, przemytnik uciekl.

Ambasada RP w Meksyku jest w kontakcie zarowno z policja w Nuevo Laredo, jak
i z Adamem J. ­ powiedziala Dorota Barys. Malzenstwo wjechalo legalnie na
teren Meksyku w sobote. Polacy udajacy sie w celach turystycznych do tego
kraju nie musza miec wizy.

Szef policji w Nuevo Laredo, Alberto del Angel Hernandez, stwierdzil, ze
bardzo rzadko sie zdarza, aby obywatele Polski usilowali taka droga dostac
sie do USA. Dodal, ze tylko w tym roku na brzegu Rio Grande w poblizu Nuevo
Laredo znaleziono 16 cial niedoszlych imigrantow.

Jak jednak stwierdzila konsul Dorota Barys, wielu Polakow probuje wjechac do
Stanow Zjednoczonych przez granice z Meksykiem i duzej czesci sie to udaje,
gdyz straze graniczne zarowno meksykanska, jak i amerykanska sa glownie
nastawione na Latynosow przekraczajacych nielegalnie granice do USA i mniej
uwaznie patrza na bialych. W przypadku schwytania sa oni odsylani do Polski.
Wedlug ambasady polskiej w Meksyku zdarza sie tez, ze Polacy usilujacy
nielegalnie przekroczyc granice do Stanow Zjednoczonych znikaja bez wiesci.

Anna Jaroch-Obremska, (PAP)"

Brak przygotowania.
Na pewno nie zabrali ani kamizelek ani latarek. Nie zajrzeli też do
przewodników z opisem przyrody/pogody bo jeszcze parę miesięcy temu w Rio
Grande można było przekroczyć nie mocząc rąbka spódnicy a co najwyżej majtki
ze strachu. Wtedy było jednak gorąco.

Obserwuj wątek
    • jack39nyc Re: Polka ale jeszcze nie w Stanach. Cześć jej pa 03.09.03, 16:00
      no coz do umiejetnosci ktore przydaja sie jesli chce sie emigrowac do usa
      trzeba definitywnie dodac:
      1. plywanie / sporty wodne (wioslarstwo miedzy innymi), sporty extremalne?
      2. umiejetnosc znajdowania sie w skrajnych warunkach czyli przetrwanie (gorace
      klimaty oraz roznego rodzaju flora i fauna ktora moze byc zabojczo-trujaca)
      3. znajomosc geografii
      4. bieg na azymut (to kiedys bylo popularne wsrod harcerzy)


      a swoja droga to trzeba byc bardzo zdesperowanym aby w taki sposob przekraczac
      granice.... ciekaw jestem co powoduje takie dzialanie, nie znam tez zadnej
      osoby ktora cos takiego przezyla, no coz roznie to ludzie podrozuja
      powodzenia
      • virus_forumowy Re: Polka ale jeszcze nie w Stanach. Cześć jej pa 03.09.03, 18:08
        jack39nyc napisał:
        ...
        > ... nie znam tez zadnej
        > osoby ktora cos takiego przezyla, no coz roznie to ludzie podrozuja

        Ja wlazłem do U$ofA przez przejście graniczne z Meksykiem na złość i z
        przekory, że nie dali mi durnej U$ wizy KOMPLETNIE BEZ POWODU a moja kobieta
        już tu była. Tyle, że ja nie po krzakach a kulturalnie, przed czujnym
        plaskatym noskiem (niewystarczająco) pana (murzyna) w białej koszulce, ze
        złotą odznaką i groźnym pistolecikiem a ja dryptu-dryptu w pijaniutkim tłumie
        o porze zamykania barów w Tijuanie. Kilka krótkich pytań i kilka krótkich
        odpowiedzi i proszę bardzo - dzisiaj jestem PORZĄDNYM obywatelem, co nawet
        limitów predkości przestrzega prawie zawsze ale i antyradar ma.
        • jack39nyc Re: Polka ale jeszcze nie w Stanach. Cześć jej pa 03.09.03, 19:55
          no to cholera jestes pierwszym ktorego poznalem... jesli mowisz powaznie...
          czytalem o tym mnostwo itd... ale nikogo nie znalem....
          co do mnie to wsteplowali mi numer green card na lotnisku jak wyladowalem tutaj
          z rodzinka.. wylosowalismy wize, wiem wiem szczesliwiec ze mnie.... bylo to juz
          dosc dawno temu...
          no coz co do murzynow to kazdy ma swoje zdanie i ja nei chce sie tutaj
          wypowiadac na ten temat ......
          a co do limitow predkosci, mea culpa mea culpa... nie umiem, a z drugiej strony
          to smieszy mnie w TV jak pokazuja poscig i mowia ze predkosc przekroczyla
          100mph, tutaj czasami mi sie zdarza duzo szybciej, cholera stary chlop ze mnie
          jest (40!!!!!!!!!) a z tego nie umiem sie wyleczyc... w kanadzie lecialem sobie
          120mph cop wyskoczyl za mna (bylo to na drodze do Barri (polnoc od toronto,
          droga prawie pusta kilka pasow...ehh tylko predkosc przekraczac) no i tak sobie
          mysle albo siedze albo uciekne wygralo uciekne przyspieszylem do 140mph i po
          pewnie minucie gosc zrezygnowal z poscigu... ooo i jeszcze jedno antyradar jest
          zgubnym instrumentem dzieki niemu placilem 3 mandaty za predkosc (bo nie
          wychwycil i juz) dziadostwo kosztowalo mnie (mowie o antyradarze) 380$ i tak
          mnie chwycili a teraz bez antyradaru poprostu bardziej uwazam jak przekraczam
          predkosc....
          ah... te niemieckie autobany z tymi bezlimitami...heheheeh
          powodzenia na drogach
          a tak wogole to gdzie ty zamieszkujesz?
          • virus_forumowy Na szybko. 03.09.03, 20:45
            1.Tak, mówię poważnie; rzeczywiście wmaszerowałem tu przez przejście Tijuana -
            San Isidoro (San Diego). Ale było to kupę ładnych lat temu. Dzisiaj za taki
            numer nie byłoby ani Zielonej Karty ani nic. (Tzw klauzula "without
            inspection" choć mi de facto robili "inspection" ale sie nie dałem wykryć z
            powodu dobrego akcentu i późnej pory...)

            2.Zamieszkuję w pięknym (i mokrym) New Jersey.

            3. Niemieckie autobahny bez limitu predkości są legendą. Na 90% są albo limity
            albo roboty drogowe albo korki albo wszystko zussamen do kupy mit deszcz.
            Limity (zmienne, wyświetlane znaki) służą im do sterowania ruchem. A kamer
            mają tam więcej na jednostkę powierzchni niż telewizja CNN w swoim centum w
            Atlancie. Antyradary są verbotten. I wiele innych rzeczy też. Pod własnym
            garażem nie wolno n.p. myć auta. Nie wiem czy n.p. rower wolno ale
            niekoniecznie. Sąsiady NATYCHMIAST nakablują i przyjeżdża Polizei w kwadrans
            bo ordnung muss sein.
            • jack39nyc Re: Na szybko. 03.09.03, 21:40
              1. pamietam ze cos takiego "without inspection" bylo w paru papierach jak
              pracowalem jako tlumacz.... no ale to stare czasy, nigdy tez nie zastanawialem
              sie nad tym jakimi drogami ludzie tutaj przybywali... wiem ze swojego czasu tez
              afery byly z indianami na kanadyjsko amarykanskiej granicy ale tez nie znam
              nikogo z takiego przejscia.... a co do akcentu... to gratuluje chyle czolo ja
              anglika uczylem sie tutaj i wyznaczylem sobie granice jednego roku...eh to byly
              czasy, pozniej studia itd...

              2. co do mnie to jestem blisko ciebie na staten island.....tez pada...brrrr

              3. tak masz racje w niemczech sie duzo zmienilo (to zlaczenie uderzylo w
              niemcow strasznie), my majac obywatelstwo niemieckie zdecydowalismy sie na usa,
              zupelnie nie ma porownania, brat mojej zony mieszka nadal w hamburgu.... e nie
              ma co porownywac....
              no i autobany sa z ograniczeniami... brrrr... wiesz kamery stacionarne to nie
              wszystko policjanci wymyslili zeby sobie podrozowac w takich fajnych autkach
              naszpikowanych kamerami, i np jada za toba pare kilometrow i filmuja twoje
              przewinienia a pozniej przychodzi podsumowanie wszystkiego z rachunkiem od
              wielkiego brata z kamera, i masz wybor placic albo jak chcesz zobaczyc film z
              soba i te wszystkie przewinienia to doliczaja ci 150 DM za kasete...hehehe ..
              no coz mnie sie to zdarzylo...hehehe... mandat 350 DM + 150DM za kasete bo nie
              wierzylem ze zostalem sfilmowany...
              co do szkopow to masz racje kabluja i to bardzo, no ale to juz taki narod,
              pomysl sobie jedno ze norwegowie to jeszcze wieksi kablarze...hehehe ... eee
              nie ma to jak usa.... zaden kraj na swiecie nie daje takich mozliwosci, nawet
              przejscia granicy...heheheeh
              daj znac jak bedziesz w NYC to pojdziemy na piwo.....
              pozdrowienia



              • ellenai Virus i ty tak SAM ......... 03.09.03, 22:50
                no ja to Cie naprawde podziwiam za ten spryt.Jeszcze Ci na dodatek pytania
                zadawali.Szczeka mi opadla jak przeczytalam twoj post.Ja to nie dalabym rady
                tak.Za cholere!!!!!,mialam "pomocnikow"czyli znajome,nikt mi nawet jednego
                pytania bezposrednio nie zadal.Spytano sie nas tylko czy alkoholu nie
                mamy.Moje znajome(amerykanki)radosnie zagadywaly pana zeby bron Boze mnie cos
                tam nie spytal,bo ja mimo ze znam angielski przyzwoicie,to tak dobrego
                akcentu nie mam.Ja na krzaki i wody to sie nie nadaje,wolalam
                udawac "bardziej po ludzku" ,a wszystko to przez to ze mi cholera wizy nie
                dali ,motywacja taka jaki Twoja virus,pozdrowka:))))))
                • virus_forumowy na przełaj 04.09.03, 05:25
                  "Od 15 do 25 tys. dolarow za "przepustke" do Ameryki -
                  Polak z falszywa wiza.

                  "Wizy do USA na 100%" ­ takie ogloszenie pojawia sie czesto w polskiej prasie.
                  Po fali aresztowan "posrednikow" w calej Polsce cena za "przepustke" do
                  Ameryki wzrosla pieciokrotnie i waha sie od 15 do 25 tysiecy dolarow.
                  Wiekszosc klientow nie ma swiadomosci, ze wizy sa falszywe.

                  W ostatnich miesiacach w Lomzy i Nowym Targu zatrzymano kilka grup zajmujacych
                  sie podrabianiem i rozprowadzaniem falszywych wiz do Ameryki. Mechanizm byl
                  prosty. "Posrednicy" dawali ogloszenia do gazet albo zatrudniali naganiaczy
                  pod amerykanskimi konsulatami, ktorzy oferowali zalatwienie wizy. Za usluge
                  brali od 3 do 5 tysiecy dolarow. Zainteresowany wyjazdem dawal paszport i
                  nastepnego dnia otrzymywal wklejona promese wizowa.

                  Naganiacze proponowali tez inny sposob na dostanie sie do USA ­ falszywy
                  paszport obywatela jednego z krajow, od ktorych nie wymaga sie wiz. Wedlug
                  wstepnych ustalen prokuratury chetnych nie brakowalo. Kazda z grup wyludzila
                  kilkadziesiat tysiecy dolarow. Ilu osobom udalo sie przekroczyc granice ­ nie
                  wiadomo.

                  Janina K., ktorej trzy razy odmowiono wizy, miala wyjechac z belgijskich
                  paszportem do Frankfurtu, stamtad do USA. Wplacila zaliczke, ale zrezygnowala
                  w ostatniej chwili. Dzisiaj mowi, ze chyba Opatrznosc nad nia czuwala. Jej
                  towarzyszke podrozy zatrzymano na lotnisku w USA i deportowano do Polski.
                  Mezczyzna, z ktorym kontaktowala sie Janina K., zostal tymczasowo aresztowany."

                  • jack39nyc Re: na przełaj 04.09.03, 13:50
                    no to mamy juz druga osobe po "przejsciach", cholera te wspomnienia sa
                    niesamowite... teraz potrzebna osoba ktora
                    przechodzila/przejezdzala/przeplywala (niepotrzbne skreslic) od strony
                    kanadyjskiej ciekawe jak to wyglada....
                    a swoja droga przy dzisiejszych skanowaniach paszportow i wiz czy te podrobione
                    wizy wogole dzialaja?.... bo az mi sie nei chce wierzyc ze to moze dzialac ....
                    mialem siostrzencow u siebie w tym roku i patrzac na te wize w ktorej jest i
                    zdjecie i roznego rodzaju kody zastaanawiam sie kto w takich naciagaczy jeszcze
                    wierzy, ciekaw tez jestem czy nie latwiej byloby isc do ambasady i w kopercie
                    gosciowi dac np $2000-5000 co on wtedy by zrobil.....
                    gratuluje....
                    • corn_flake Na Przełaj w Szpilkach potem Przekroj 04.09.03, 15:58
                      bez akcentu w kamizelce splawic zone, antyradar dobry na wszystko, tego debila
                      gliniarza z Kanady to najlepiej nauczyc rozumu dodajac gazu do dechy, nie nam
                      Polakom czyli marzen polskich na forum ciag dalszy. Forum jest prywatne, kwity
                      nabijane na gwozdz jeden po drugim a reszta to bzdura. Raz po raz Atlanta na
                      Staten Island, komu to szkodzi. Kanadole nie wiedza co to kamera na moscie.
                      • jaga_nj Re: Na Przełaj w Szpilkach potem Przekroj 04.09.03, 16:10
                        A niektorzy nadal twierdza, ze w Polsce jest tak cudownie.
                        • virus_forumowy Cudownie w Polsce 04.09.03, 21:34
                          Jak się ma kasę to jest.
                          W Monte Carlo jest wtedy jednak cudowniej choć mniej za tę samą cenę można
                          nabyć.
                          • jack39nyc Re: Cudownie w Polsce 04.09.03, 22:09
                            no coz nawet jak sie ma troche kasy to tez jest smiesznie....
                            mam znajomego poznanego tutaj ktory pare lat temu wrocil do Polski otworzyl
                            siec hurtowni z materialami budowlanymi nie maja fortuny kulczyka ale ....
                            no wlasnie odwiedzajac go wydawalo mi sie smieszne mieszkac w domu z pieknymi
                            kratami na oknach, dzieci sa wozone do szkoly przez ochroniarzy, itd...
                            dlaczego ochroniarze?...
                            no coz probowano mu kiedys ukrasc samochod wraz z zona... probowano porwac
                            dziecko ze szkoly ..... otruto dwa psy.... skradziono samochod .... sasiad
                            bardzo go nie lubi bo ma wiecej od niego pieniedzy.....
                            i tak sobie siedzielismy przy piwie i gosc mowi ze owszem powiodlo mu sie w
                            Polsce ale za duzo ludzi chce sie jego zarobkami dzielic i praktycznie leci
                            wszystko na pysk... z jednej strony panstwo z roznymi podatkami z drugiej
                            strony ZUSy... z trzeciej zlodzieje....
                            zyc nie umierac....
                            a kradnie w Polsce sie na bezczelnego... przyklad z maja tego roku...
                            wyporzyczylem opla bedac w polsce zaparkowalem przed sklepem, pare metrow dalej
                            stoi policjant... wychodze ze sklepu nadal tam stoi policjant, jakis gowniarz
                            probuje otworzyc mojego opla, patrzac sie na to przygladam sie chwile i z
                            ciekawosci czy otworzy ten samochod... otworzyl... dostal kopa ode mnie a
                            policjant mi zwocil uwage, chlopak byl tak zdziwiony moja reakcja ale jak
                            doszlo mu do glowy ze to moj samochod to byl szybszy niz rakieta....
                            a ja mowie do policjanta sluchaj widzisz ze gowniarz probuje sie wlamac do
                            samochodu i nic nie robisz?... a on mi na to "a co mam robic?"
                            no wlasnie co ma zrobic policjant jak widzi zlodzieja... okazalo sie ze nic...
                            myslalem ze udusze dziada
                            tak w Polsce jest fajnie.... a moze ja przesadzam lub za duzo wymagam?...
                            • jaga_nj Re: Cudownie w Polsce 05.09.03, 16:59
                              no coz...moze i fajnie, ja jednak wole pieniadze wydawac tutaj i na noc nie
                              zamykac samochodu.
    • edytkus Re: Polka ale jeszcze nie w Stanach. Cześć jej pa 05.09.03, 21:51
      Ja przyjechalam calkowicie legalnie na wizie turystycznej, przed wygasnieciem
      wrocilam do Polski po czym znowu przylecialam po paru m-cach. Chcialam zeby
      wszystko bylo zgodnie z prawem a tu figa. Za drugim razem przyczepili sie na
      lotnisku w Newark, wywalili mi wszystkie bagaze (nie udalo mi sie ponownie
      spakowac), nawet film fot. obejrzeli klatka po klatce pytajac "kto, co i
      kiedy." Jednak wize dali, tyle ze na bardzo krotko i dzieki temu maja nowego
      obywatela :)
      Jesli chodzi o przejscie od strony kanadyjskiej to na poczatku lata w ten
      sposob dostala sie tutaj moja znajoma. Wszystkiego juz z opisu nie pamietam ale
      nic przyjemnego. Grupa ludzi (Polacy i Rosjanie) pedzona przez bagna, w sumie
      zajelo im to jakies 2-3 godz. Najciekawsze ze poruszali sie wg oznakowan na
      drzewach wykonanych kolorowa farba - nikt mi nie wmowi ze straze graniczne nie
      wiedza o "szlaku turystycznym."
      • matko_boska Re: Polka ale jeszcze nie w Stanach. Cześć jej pa 06.09.03, 01:01
        edytkus napisała:

        > Ja przyjechalam calkowicie legalnie na wizie turystycznej,
        > przed wygasnieciem
        > wrocilam do Polski po czym znowu przylecialam po paru m-cach. Chcialam zeby
        > wszystko bylo zgodnie z prawem a tu figa. Za drugim razem przyczepili sie na
        > lotnisku w Newark, wywalili mi wszystkie bagaze (nie udalo mi sie ponownie
        > spakowac), nawet film fot. obejrzeli klatka po klatce pytajac "kto, co i
        > kiedy." Jednak wize dali, tyle ze na bardzo krotko i dzieki temu maja nowego
        > obywatela :)

        Może wyglądałaś na p. Araba terrorystę i dlatego się ch. bose przyczepiły, bo
        nie miały do kogo?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka