Finanse - praca/szkola

09.12.08, 05:06
Od stycznia zaczynam studia w New Jersey Institute of Technology, a przenosze sie z community college (zaliczalam klasy, ktore moglam transferowac - ze wzgledu na koszty). Zawsze lubialam matematyke a interesowala mnie ekonomia, i znalazlam kierunek, ktory to laczy, czyli matematyke finansowa, a dokladnie actuary (aktuariusz). Sporo czytalam na temat tego zawodu i wszystko wyglada bardzo ciekawie, ale nie znam nikogo kto by pracowal w tym zawodzie, wszyscy, ktorych pytalam o zdanie (glownie wykladowcy) mowili, ze to bardzo trudne studia i ze musze lubiec matematyke. Wiem, ze Wy, Drogie forumowiczki ;-) obracacie sie w wielkim swiecie finasow, wiec moze wiecie, jaka to jest, tak naprawde, praca, czy jest bardzo trudno, czy faktycznie zarabia sie tak dobrze od samego poczatku? Wszyskie informacje sa dla mnie bardzo cenne:-) Aha, jeszcze jedno, w tym roku skonczylam 30-stke, myslicie, ze to nie jest za pozno na nowe studia (w Polsce studiowalam zarzadzanie).
Dziekuje za kazda sugestie,
Marta
    • edytkus Re: Finanse - praca/szkola 09.12.08, 05:13
      Wiem do znajomych ze na tej uczelni jest ciezko wiec nastaw sie na
      duzo pracy. Tutaj studia wygladaja troche inaczej niz w PL,
      wlasciwie non stop musisz sie przygotowywac (tryb nauki przypomina
      polskie liceum tyle ze material bardziej zaawansowany i jest go
      wiecej). I nie, na pewno nie jestes za stara ;)) Spotkasz niejednego
      studenta starszego od Ciebie.
      • marthas Re: Finanse - praca/szkola 09.12.08, 05:29
        Nie wiedzialam, ze NJIT ma taka opinie, a mi sie marzy Dean's list ;-). Troszke juz wiem jak wyglada studiowanie w stanach, bo spedzilam 1,5 roku w community college i wiem, ze trzeba sie uczyc caly czas, ale szczerze mowiac to bardziej mi odpowiada ten sporob nauki, bo wiecej wynosze z tych zajec. W Polsce to czesto bylo ostre "kucie" tuz przed sesja, a pozniej rownie szybko czesc tej wiedzy znikala ;-) Teraz wlasnie slecze nad fizka, to jest jedyny przedmiot, ktory jest nieporozumieniem na tym kierunku, ale i tak nie moge narzekac, bo jestem w 20% studentow, ktorzy zalicza ta klase. A co do wieku, to zastanawiam sie jak to jest postrzegane przez pracodawcow, jesli o intership albo prace ubiega sie osoba o 10 lata starsza niz pozostali chetni ?

        Marta
        • katlia Re: Finanse - praca/szkola 09.12.08, 17:32
          W Stanach osoba majaca 33 lata jest uwazana za mloda! A serio, mi
          sie wydaje, ze to akurat dobry moment na staranie sie o prace, bo
          wiele pracujacych kobiet wtedy przerywa kariere na odchowywanie
          dzieci. Drugim plusem to ze jestes kobieta: firmy zawsze lubia
          zatrudniac kobiety w dziedzinach raczej 'meskich'. Glowa do gory,
          wybralas dobry zawod.
          • marthas Re: Finanse - praca/szkola 09.12.08, 22:55
            Dzieki za dobre slowo :-). Faktycznie w na zajeciach mam wiecej facetow, a
            bedzie to jeszcze bardziej widocznie w NJIT, gdzie plci pieknej jest tylko 20%.
            Bawi mnie za kazdym razem, gdy facet musi udowodnic, ze jest lepszy ode mnie,
            strasznie sie staraja, najczesciej w polowie semestru odpuszczaja i wtedy mozna
            sie juz z nimi swobodnie dogadac, bez tej rywalizacji :-)

            Pozdrawiam,
            Marta
    • blue_jay Re: Finanse - praca/szkola 09.12.08, 12:11
      Ja skonczylam grad school w maju tego roku jestem speech-language pathologist i
      mam 33 lata. Wiec 30 lat to na pewno nie za pozno;-)
    • gram.w.zielone Re: Finanse - praca/szkola 09.12.08, 18:03
      Aktuariusz z tego co wiem to bardzo dobry zawod... Gratuluje
      decyzji!
      Ja jestem tuz przed 30, i wlasnie sie zdecydowalam znowu wrocic do
      szkoly. Pod koniec pazdziernika stracilam prace i zdecydowalam sie
      skladac papiery na studia doktoranckie z ekonomii... Chodzilo mi to
      wczesniej po glowie, ale teraz, kiedy nie mam pracy mam czas, zeby
      powtorzyc egzaminy standardowe i dopracowac podania... Tez sie
      troche boje matematyki, bo wszyscy powtarzaja, ze to najwazniejsze
      na tym kierunku.
      • oliv2 Re: Finanse - praca/szkola 09.12.08, 20:35
        no to jest nas wiecej, ja tez w tym roku chce zaczac cos zupelnie
        innego - jestem po ekonomii a wybieram sie na education. i tez
        niewiele przed 30. mam nadzieje ze sil wystarczy!
        • gram.w.zielone Re: Finanse - praca/szkola 09.12.08, 20:39
          Oliv to ja w druga strone - w Polsce skonczylam kolegiun
          nauczycielskie, potem przerzucilam sie na ekonomie...
        • marthas Re: Finanse - praca/szkola 09.12.08, 22:49
          To widze, ze nie jestem sama :-) Teraz studiuje z ogromna przyjemnoscia i wynosze z tych zajec duzo wiecej niz kilka lat temu. Do wyboru tego co sie chce robic w zyciu tez widocznie trzeba dojrzec. Jeszcze troszke i trzeba bedzie zalozyc forum "Polskie studentki w Stanach", a moze juz jest?

          Pozdrawiam,
          Marta
          • oliv2 gram.w.zielone 11.12.08, 02:13
            a co Cie sklonilo ku takiej zmianie? nie odnalazlas sie jako
            nauczycielka w ogole czy akurat tutaj? pytam bo tak 100% nie jestem
            przekonana do swojej decyzji ( 5 lat studiow ekonomicznych i po
            co...), moze cos podpowiesz
            • gram.w.zielone Re: gram.w.zielone 11.12.08, 16:49
              Oliv, ja bylam nauczycielka angielskiego po kolegium jezykowym w
              Polsce. Nie byl to dla mnie wymarzony zawod od poczatku, aczkolwiek
              lubilam prace z dziecmi, szczegolnie najmlodszymi.

              Kiedy tu przyjechalam znalazlam prace w finansach i rownoczesnie
              zrobilam Mastera z ekonomii. Po studiach doktoranckich
              prawdopodobnie chcialabym zostac na uczelni i wykladac, wiec w
              pewnym sensie jest to powrot do uczenia...
    • monie_pl Re: Finanse - praca/szkola 11.12.08, 04:16
      Aktuariusz to praca polegajac na tworzeniu produktow
      ubezpieczniowych i finansowych, ktore oparte sa na matematycznych
      modelach okreslajacych poziom ryzyka i potencjalne dochody z danego
      produktu. Ta matematyka finansowa to ekonometria o ile dobrze
      pamietam. Jeden z trudniejszych dzialow matematyki, bo polaczony z
      ekonomia.

      Gratulacje podjecia wyzwania, ale skoro lubisz matematyke to bedzie
      ci sie podobac.

      Jest to zawod meski, bo jakos tak matematyka, logika, finanse byly
      pozycjonowane jako takie, ale... mozesz to zmienic!

      W firmach jest to zazwyczaj grupa aktuariuszy, a szef to duza ryba,
      ktora moze byc nawet czlonkiem zarzadu.

      Powodzenia!
      Monika

      P.S.
      www.cnn.com/2008/LIVING/worklife/11/12/cb.jobs.pay.80k/index.h
      tml?iref=mpstoryview
      www.bls.gov/oco/ocos041.htmwww.salary.com
    • godiva1 Re: Finanse - praca/szkola 11.12.08, 15:00
      Ja po skonczeniu Matematyki Stosowanej w Polsce i MBA tutaj bylam
      przez kilka lat actuariuszem. Dla kogos kto lubi matematyke
      stosowana to jest idealny zawod, ale rzeczywiscie jest pracochlonny,
      bo po skonczeniu studiow trzeba zdac serie egzaminow (wlasciwie dwie
      serie, przynajmniej w mojej linii pracy - Property i Casualty, nie
      wiem jak jest w Life and Health, bo to jest zupelnie inna dzialka o
      ktorej niewiele wiem). Zatrudnienie w tym zawodzie jest pelne,
      zarabia sie bardzo duzo, nawet przy tylko czesciowym zdaniu tych
      egzaminow (ja zaliczylam dwa z siedmiu). Generalnie polecam, ale to
      jest taki zawod, ze po skonczeniu studiow zaczniesz pracowac jako
      Actuarial Analyst i zdawac te egzaminy przy poparciu pracodawcy i
      dopiero po paru latach bedziesz mogla sie uwazac za aktuariusza.
      • marthas Re: Finanse - praca/szkola 11.12.08, 18:51

        > bo po skonczeniu studiow trzeba zdac serie egzaminow (wlasciwie dwie
        > serie, przynajmniej w mojej linii pracy - Property i Casualty, nie
        > wiem jak jest w Life and Health, bo to jest zupelnie inna dzialka o
        > ktorej niewiele wiem).

        Mnie wlasnie interesuje Life, Health, ale chyba najbardziej to Pension, to sa
        faktycznie inne egzaminy, tzn na poczatku sa bardzo podobne, chyba od czwartego
        juz sie bardzo roznia. Ja mam zamiar zdac przynajmniej 3 w ciagu studiow.
        Zbieram materialy do Prawdopodobienstwa i zastanawiam sie czy czekac na zajecia
        z tego przedmiotu, ktore bede miala dopiero na jesieni, czy przygotowywac sie samej.

        > Zatrudnienie w tym zawodzie jest pelne,

        Czyli szybko znalazlas prace?

        > Generalnie polecam, ale to
        > jest taki zawod, ze po skonczeniu studiow zaczniesz pracowac jako
        > Actuarial Analyst i zdawac te egzaminy przy poparciu pracodawcy i
        > dopiero po paru latach bedziesz mogla sie uwazac za aktuariusza.

        Tak, wiem, ze sa stopnie w tym zawodzie, ostateczny, do ktorego nie wszyscy
        dochodza to jest ostatni egzamin i po nim jedyna zmiana to podwyzka i ostateczny
        podpis pod dokumentami.
        A co masz na mysli mowiac o "poparciu pracodawcy" przy zdawaniu egzaminow?
        Czy jezyk angielski musi byc naprawde na bardzo wysokim poziomie?
        Moge jeszcze zapytac, czemu zrezygnowalas z tej pracy?

        Pozdrawiam,
        Marta
      • bonzee32 Re: Finanse - praca/szkola 12.12.08, 19:16
        > egzaminow (ja zaliczylam dwa z siedmiu).
        A tak z ciekawosci.. Weszlam na strone SOA i widze, ze pierwszy
        egzamin jest z probability. Jaki jest jego poziom? Tez jestem po
        matmie, ale rachunku prawdopodobienstwa nie lubilam i nie lubie..
        • edytais Re: Finanse - praca/szkola 13.12.08, 23:13
          TEz sie dolacze do tych "starszych studiujacych". Ja po matmie i chemii
          zmieniam na ksiegowosc :)
          W ksiegowosci raczej nie ma matematyki (dodawanie i odejmowanie lub od czasu do
          czasu jakies mnozenie i dzielenie sie trafi to raczej arytmetyka a nie wyzsza
          matematyka), chemii tez w tym nie ma, wiec daleko od mojej dziedziny.

          Stawiam wirtualnego drinka wszystkim studiujacym po 30tce.
          Zycze powodzenia na finals (moje zaczynaja sie w poniedzialek) :(
          • bella41 Re: Finanse - praca/szkola 14.12.08, 02:10
            o, edytais, drinka to moze po finals:)
            chociaz skoro za studiujace trzydzieski+, to sie skusze:)

            ja mam we wtorek i srode-ostatni raz w zyciu wzielam sobie klasy dzien po
            dniu-za bardzo mnie to stresuje, tym bardziej, ze mam marketing, a nie przepadam
            za tym

            powodzenia na finals:)
            • edytais Re: Finanse - praca/szkola 14.12.08, 03:47
              wlasnie trzeba przed i po. Przed zeby sie troche zrelaksowac i odstresowac,
              zeby byly sily na nauke (takiego mini drinka).
              Po finals wiekszego drinka, zeby swietowac zakonczenie :)

              Ja sobie wzielam 3 kursy i na pewno wiecej tak nie zrobie, bo nie wyrobilam.
              Jeden kurs chcialam rzucic, ale prof mnie namowil, zebym nie rzucala bo mialam
              101% za pierwszy egzamin. Zamiast podpisac drop slip to dal mi Incomplete.
              Oznacza to, ze bede zakuwac przez cale ferie zimowe :(
              Tak wiec po finals mam jeszcze kupe roboty. Czasami zaluje, bo chyba wolalabym
              powtarzac, bo przynajmniej swieta bym miala jako takie.
              Na wiosne mialam robic advanced accounting, auditing, i marketing do CLEP-u i
              chyba zrezygnuje z auditing. Juz nigdy wiecej trzech kursow! Auditing zostawie
              na jesien i musze to brac na innej uczelni bo moja oferuje to tylko na wiosne.
              • magdamajewski Re: 3 kursy? 19.12.08, 17:40
                ja sie szarplnelam na 4, zmienialm prace w miedzyczasie (pracuje
                full time) i mam 9 miesieczne dziecko... Matki na wzajem pomagaly
                ale i tak duzo organizacji zajmuje zeby to wszsytko polaczyc i miec
                czas dla dziecka przede wszystkim. 4 juz nie wezme ale 3 mam
                juz "zabukowane" na wiosne. sobota i niedziela do poludnia (akurat
                posniadaniowa drzemka i spacer - na wiosne z tata i bede w domu) i
                raz w tygodniu (klasa jest 2 razy w tygodniu- drugi raz sobie daruje
                bede nadrabiac w domu - u mnie i tak daje to lepsze efekty)
                • inletka Re: 3 kursy? 19.12.08, 18:17
                  magdamajewski napisała:

                  > ja sie szarplnelam na 4, zmienialm prace w miedzyczasie (pracuje
                  > full time) i mam 9 miesieczne dziecko...

                  Hyle czolo!
                  • bella41 Re: 3 kursy? 20.12.08, 03:01
                    ja w tamta wiosne mialam 3 klasy z precalculus wlacznie-nie jest taka straszna,
                    ale ja mialam bardzo dobra nauczycielke
                    w tym semestrze musialam wziac 2 klasy, ale na nastepny juz planuje 3, 2 mnie
                    rozleniwilo, chociaz z drugiej strony niewielkim wysilkiem zdobylam 2x A, w
                    przyszlym semestrze juz bede musiala wiecej przysiasc-najgorzej jest z
                    projectami, ja strasznie leniwa jestem:) a na starosc tez jakas chora ambicja mi
                    sie wlaczyla, bo mysl, ze moglabym dostac B nawet z + zatrwaza mnie:))))
                    teraz sie bede relaksowac, lubie taki spokoj, ze wiem, ze nic nie musze:))
          • magdamajewski Re: ksiegowosc i matematyka 19.12.08, 17:33
            edytias, wiec czemu musze te cholerne precalulus brac? Nie bardzo
            rozumiem co maja logarytmy i inne dziwolongi wspolengo z
            ksiegowoscia....
            ^^&*^*(&* mi te cholerne precalculus sen z oczu spedza. Marzeniem
            jest ZALICZYC, pies drapal ocene....
            Aha ja tez po 30 tce ale ja juz na koncowce jestem. No i pod wplywem
            tego watku nie moglam sie doliczyc ile ja mam lat...
      • bonzee32 hehe he 19.12.08, 10:50
        Autor: godiva1☺ 20.05.05, 15:52

        > Z gory przepraszam jesli tem byl juz gdzies walkowany, ale nie
        > moglam znalezc
        > zadnego watku z tym pytaniem. Ja mam wyksztalcenie humanistyczne,

        cut
        a tu co mamy:

        > Ja po skonczeniu Matematyki Stosowanej w Polsce i MBA tutaj bylam
        > przez kilka lat actuariuszem.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja