Dodaj do ulubionych

55% - czy to już norma?!

15.07.10, 15:23
Czytam kolejną umowę od dystrybutora i znowu widzę - 55%! Ech, a wcześniejsze
50% wydawało mi się duże... Przy jednej umowie udało mi się trochę zejść z
ceny, ale rabat dla dystrybutora i tak z kosmosu. Oczywiście, dystrybuuję
część nakładu własnymi kanałami, ale chciałabym wejść też do dużych sieci.
Obserwuj wątek
    • pisam Re: 55% - czy to już norma?! 15.07.10, 17:34
      Dopóki wydawcą będą podpisywać takie umowy, ich żądanie będą coraz większe. Im
      więcej wydawców powie takim hurtownio "Nie", tym szybciej oni zejdą do
      normalnego poziomu.
      Jak EMPiK proponował mi 50 % upustu za dystrybucję, odpisałem im, że Zgoda ale
      płatne od razu i bez prawo zwrotu. Po trzech miesiącach moje książki były u nich
      na normalnych zasadach i na wiele mniejszym procencie (poprzez ich pośrednika),
      choć wiedziałem, że nie będę na głównych półkach.
      Jak zgodzisz się na 55% to przy kolejnej książce będą wołać 60% - daj sobie
      spokój i rozkręcaj akcję : Mojej książki nie kupisz w złodziejskiej sieci.
      • nomina Kodeks Wydawcy 15.07.10, 17:50
        Pisam, a co rozumiesz przez normalne zasady?

        Proponuję, żeby ujednolicić funkcjonowanie, uchwalić Kodeks Wydawcy:

        1. Rabat dla dystrybutora wynosi nie mniej niż 120% ceny okładkowej. Oferowanie niższego rabatu jest wrednym wyzyskiwaniem biednego dystrybutora i działaniem godzącym w jego zarobek.

        2. Termin płatności ma wynosić nie mniej niż 364 dni. Popędzanie dystrybutora jest zwykłym chamstwem, a chamstwu sprzeciwiamy się stanowczo ("siłom i godnościom osobistom").

        3. Autor-pijawka nie dostanie złamanego procenta. Kto to widział, żeby osobnik, który nie sprzedaje w pocie czoła książki, jak czyni to urobiony po uszy dystrybutor, zarabiał na niej? To podpada pod jakąś piramidę albo co i jest procederem niecnym.

        4. Wydawca wykupuje wszystkie półkowe, stojakowe, zwisowe i inne formy promocji. Nie należy niweczyć intensywnych wysiłków sprzedażowych dystrybutora i zrzucać na niego kwestii dotarcia z książką do odbiorcy.

        5. A najlepiej wydawca, po spełnieniu punktu 1., sam sprzedaje książki. Przecież wydał je, to najlepiej wie, o co tam chodzi i kogo mogą zainteresować.

        6. Oprócz kupowania recenzji medialnych i ludzkich głosów należy rozbudować trzeci kanał: kupieni klienci. Klienci udają, że kupują, dostają za to prowizję, potem zwracają książki, które są przekazywane do dalszego obrotu. W ten sposób wydawca oszczędza na nakładzie i zaoszczędzone pieniądze może przekazać dystrybutorowi.
        • pisam Re: Kodeks Wydawcy 15.07.10, 19:05
          Ja jestem starej szkoły, gdy normalne warunki były następujące: księgarz
          otrzymywał 30 % rabatu, w przypadku płatności gotówką (przy rozliczeniu 25 %) a
          hurtownia otrzymywała 40% maks. rabatu (w którym był już ujęty rabat dla
          księgarza. Dlatego np. z Matrasem nigdy nie będę handlował, choćby inne sieci
          nie było. No dobra, uprosiliście mnie - dla nich sprzedaję wyłącznie za gotówkę
          z rabatem 40%, bez prawa zwrotu.
        • nobullshit Re: Kodeks Wydawcy 15.07.10, 19:10
          Super tekst, Nomino. Przypomina mi "O bibliotece" Eco - "sygnatury winny być
          niemożliwe do przepisania, w miarę możliwości rozbudowane, aby ten kto wypełnia
          rewers, nie miał nigdy dość miejsca na wpisanie ostatnich symboli" albo "czas
          między zamówieniem a dostarczeniem książki winien być bardzo długi" itd.

          Wiedząc o dystrybutorskiej marży, niestety większość książek kupuję bezpośrednio
          od wydawców albo - z dyskomfortem psychicznym - od niewiadomokogo na Allegro. Na
          mnie dystrybutor nie zarobi. Niestety, nie zarobi również Księgarz przez duże K. :((
      • landri83 Re: 55% - czy to już norma?! 16.07.10, 22:19
        Niestety, mój klient jest właśnie klientem tych sklepów, ba - część oferty
        mogłaby schodzić też w supermarketach. Nie dlatego, że to chłam, tylko dlatego,
        że właśnie w takich miejscach najlepiej sprzedają się poradniki takiego typu,
        jaki jest w moim wydawnictwie... Także niestety, przy kolejnym tytule cena
        będzie kilka złotych wyższa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka