Dodaj do ulubionych

obyczaje WAB

26.02.11, 10:49
Czy tylko mnie szacowne WAB traktuje per noga, czy to powszechniejszy proceder? Regularne spóźnianie się z płatnościami, wystawianie rachunków z dziwnymi datami i bez terminu płatności po to, żeby zapłacić jak najpóźniej (a stawki i tak marne), arogancka księgowa, ogólne olewanie - wszystko to pasowałoby do jakiejś firmy krzak, ale nie do jednej z większych polskich oficyn.
Obserwuj wątek
    • hajota Re: obyczaje WAB 26.02.11, 11:16
      Mnie też. Kiedyś było lepiej.
    • dorcia251 Re: obyczaje WAB 26.02.11, 11:25
      Miałam współpracować z W.A.B (korekta), ale gdy zaproponowano mi 20-30 zł BRUTTO za arkusz, myślałam, że chyba sobie jaja robią albo szukają jeleni. Albo jedno i drugie. W każdym razie oczy wyszły mi z orbit, bo myślałam, że duże i znane wydawnictwo stać na przyzwoite stawki, a nie na takie coś. Toż to nawet na waciki nie wystarczy!
      • nomina Re: obyczaje WAB 26.02.11, 15:15
        Dorcia, będzie gorzej. Pozycja WAB to nie tylko efekt dobrej oferty (taką ma wielu wydawców), ale też kasy pompowanej w promocję. Ma to, oczywiście, plus w postaci zwiększonej sprzedaży, większego szacunku empikopodobnych i dystrybucji, za czym idzie lepsza kondycja finansowa i możliwość wydawania większej liczby książek - ale minusem jest konieczność cięć w innych miejscach procesu wydawniczego. Rzecz jasna, nie dotyczy to tylko WAB-u, tyle że to akurat dobry przykład, bo jest to wydawnictwo, które miałoby możliwość przywrócenia równowagi.

        Mówisz, że już płacą 20 zł za arkusz? To jakieś 0.9 złotego za stronę?

        Ciekawe, na jakiej kwocie ten obłąkany proceder stanie. 4 zł za arkusz? Biorąc pod uwagę, że masa osób korzysta z lewego Worda, a cena Internetu spada, nawet nie można powiedzieć, że spadek zatrzyma się, gdy honorarium będzie niższe niż koszt Worda i słownika, w który "korektorzy" wrzucają tekst, oraz abonamentu za net.
        • dorcia251 Re: obyczaje WAB 27.02.11, 12:36
          Mam wrażenie, że już jest gorzej, a nawet źle, jeśli chodzi ogólnie o wydawnictwa. To, co się teraz proponuje, to jest po prostu gorzej niż jałmużna! Bardzo lubię robić korektę, redakcję i tłumaczenia (w tym ostatnim też stawki spadają), ale po prostu aż się odechciewa, gdy proponują takie coś. Nie mam pracy, ale nie posunę się do tego, żeby korygować teksty za takie pseudostawki, nie ma mowy.
          • nomina Re: obyczaje WAB 27.02.11, 14:40
            Brawo! Ukłony za głos rozsądku!
            • dorcia251 Re: obyczaje WAB 27.02.11, 19:31
              Dziękuję. Chciałabym tylko, żeby inni tak postępowali. Nic się nie zmieni, gdy takie stawki będą akceptowane. A tak wydawnictwo znajduje jelenia, więc po co dawać przyzwoite stawki? Proste? Proste, ale dla redaktorów, korektorów, tłumaczy oznacza to tylko psucie rynku.
              • nomina Re: obyczaje WAB 27.02.11, 22:02
                Dorcia, smętnie przypominam Ci - ot, choćby i z dyskusji na tym forum - że psuje rekrutują się również z osób, które śmiało nazywają się korektorami...
                A przecież wszyscy na tym tracimy...
    • skajstop Upadek :) 26.02.11, 11:50
      To zabawne: kiedyś było to moje wymarzone wydawnictwo, takie typu "za wszelką cenę".

      Ale odkąd poznałem je trochę bliżej, za pośrednictwem paru osób, odkąd dowiedziałem się, jak ono wygląda od wewnątrz - no i sam doświadczyłem przyjemności rozmów - mocno mi przeszło. Głównie ze względu na bezwładność słonia i arogancję. W pewnym sensie więc potwierdzam opinie, że tam się dużo zmieniło od czasów, gdy marzyłem o wydaniu w WAB. Są dziś lepsze wydawnictwa. Choć nie we wszystkich gatunkach literackich, bo np. w kryminale pozycja WAB nadal jest niepodważalna... co się zmienia, ale powoli.
      • kurakulturalna Re: Upadek :) 26.02.11, 12:21

        > To zabawne: kiedyś było to moje wymarzone wydawnictwo, takie typu "za wszelką c
        > enę".

        No tak, bo to są bardzo fajne książki i prestiż wypracowany przez wiele lat - dlatego też ciągle przychodzą do nich młodzi (albo i starsi) naiwni, choćby po to, żeby móc wpisać sobie do cv współpracę z WAB. Z zewnątrz wygląda to pięknie, od środka niestety dużo gorzej. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie stać ich na minimalny szacunek dla współpracowników, choćby w postaci punktualnych płatności i jasnych procedur. To jest faktycznie arogancja, która kiedyś się zemści.
        Nie rozumiem argumentów o kłopotach z dystrybutorami (tzn że nie płacą mnie, bo ktoś im nie zapłacił) - wszyscy wydawcy korzystają z jakichś hurtowni i księgarni i pewnie mają z nimi problemy, a jednak potrafią płacić punktualnie. Zresztą problemy wydawnictwa z wyegzekwowaniem należności naprawdę nie powinny mnie obchodzić.
      • marat1 Re: Upadek :) 22.05.11, 16:39
        napisalam powiesc i zastanawiam sie, czy warto zrobic wtydruk, zeby wyslac do WAB, skoro nie czytaja, albo zwodza.
        • pisam Re: Upadek :) 22.05.11, 18:45
          Na tak postawione pytanie, nie na mądrej odpowiedzi.
        • autor.autorka wtydruk... 23.05.11, 00:20
          Jesli ten wtydruk chcesz zrobic bez polskich znakow, to Ci odradze wysylanie dokadkolwiek. Bo moga sie zrazic. Szczegolnie jesli ksiazka jest dluga powiescia.

          A tak na serio: wystarczy wejść do panelu sterowania, a tam w opcjach regionalnych/językowych wybrać sobie (przejrzeć zakładki, bo nie pamiętam dokładnie pod którą to się znajduje) "klawiaturę" polską "programistów" (programmers). Można mieć np. dwie różne "językowe" klawiatury i przeskakiwać sobie jednym kliknięciem myszy na ikonę na dole ekranu w każdym dowolnie wybranym momencie. Choć jeśli na co dzień używasz angielskiego, który żadnych znaków specjalnych nie ma, to nawet nie będziesz musiała tak przeskakiwać; po prostu na "polskiej programistów" możesz sobie pisać po angielsku.
          • marat1 Re: wtydruk... 23.05.11, 09:25
            dziękuję Państwu za uwagi dot. polskich znaków! a czy można dowiedzieć się czegoś na temat WAB? z informacji, które zawartych na tym forum wynika, że nie warto, ponieważ nawet jeśli nawet przeczytają i odpiszą, to tylko po to, żeby później zwodzić autora.
            • pisam Re: wtydruk... 23.05.11, 10:13
              Na dzień dzisiejszy, tak tam jest. Za dawnych czasów było normalnie... odpowiadali po trzech - pięciu miesiącach
              • marat1 Re: wtydruk... 23.05.11, 10:55
                więc chyba nie zrobię tego wydruku i nie wyślę do WAB. zatem, gdzie warto wysłać z powieścią...kobiecą? może mi coś dorzdzicie.
    • kurakulturalna jeszcze w kwestii rachunków 27.02.11, 14:05
      To dotyczy nie tylko WAB: jak się dowiedziałam, to że wydawnictwo wystawia rachunki w imieniu zleceniobiorcy, to kwestia wyłącznie zwyczajów i zgody zleceniobiorcy na taki układ, a nie jakichś przepisów. Równie dobrze to ja mogłabym im wystawiać rachunki, np. na miesiąc przed upływem terminu, z określonym terminem płatności, wynikającym z umowy, tak jak to robią ci, którzy mają firmy. Bo to przecież ja im coś sprzedaję. Jeśli rachunek jest zgodny z umową, nie mają prawa go odrzucić. Rachunek z datą wystawienia późniejszą np. o dwa miesiące od daty płatności wynikającej z umowy jest po prostu błędny. A jeśli na rachunku nie ma określonej daty płatności, obowiązuje data wynikająca z umowy - umowa jest tu najważniejsza.
      • ojuciasan Re: jeszcze w kwestii rachunków 15.03.11, 00:41
        Też miałam kontakt bezpośredni - choć krótkotrwały - z arogancją tegoż wydawcy, a raczej, żeby uniknąć niesprawiedliwości, z jednym konkretnym bufonem, choć podejrzewam, że to standard, dlatego... szybko oddaliłam się z tej orbity :-)
        Już jednego takiego podobnego miałam. I powiedziałam sobie: nigdy więcej. Zwisa mi ich samozadowolenie, dziękuję uprzejmie, mnie to nie rusza. Teraz zależy mi na kulturze współpracy i tylko z takim wydawnictwem będę współpracować dłużej. Oczywiście pomijając względy finansowe. Jak na razie co książka, to inny wydawca...
        Aż będę pewna, że trafię ;-)
    • yanga Re: obyczaje WAB 18.03.11, 11:15
      Ja się z ich arogancją zetknęłam wiele lat temu, jeszcze za Stasińskiej. Dziwi mnie takie podejście, bo przecież na opinię o wydawnictwie od lat składał się stosunek do autorów i współpracowników. A skoro mordują nawet Kurę, która od lat znosi im złote jajka, to znaczy, że naprawdę idą złe czasy.
      • kurakulturalna Re: obyczaje WAB 18.03.11, 19:24
        E tam, złote. Takie jakieś szarawe i niewydarzone, kupować nikt nie chce, to i z czego niby mają mi płacić, i to jeszcze punktualnie, fanaberie jakieś ;)
        To jest arogancja, ale też bałagan po prostu i bezwład jakiś dziwny.
        Ale podjęłam właśnie zdecydowane kroki w sprawie jakości współpracy i terminowości wypłat i mam wrażenie, że coś do nich dotarło (zapłacili, mało tego, przeprosili!). Ciekawe, na jak długo. Ale grunt to się nie dać :)
        • ojuciasan Re: obyczaje WAB 19.03.11, 14:44
          kurakulturalna napisała:

          > E tam, złote. Takie jakieś szarawe i niewydarzone, kupować nikt nie chce, to i
          > z czego niby mają mi płacić, i to jeszcze punktualnie, fanaberie jakieś ;)
          > To jest arogancja, ale też bałagan po prostu i bezwład jakiś dziwny.
          > Ale podjęłam właśnie zdecydowane kroki w sprawie jakości współpracy i terminowo
          > ści wypłat i mam wrażenie, że coś do nich dotarło (zapłacili, mało tego, przepr
          > osili!). Ciekawe, na jak długo. Ale grunt to się nie dać :)

          Słuszne podejście :-) Nie dać się i nie spokornieć - wydawców też należy szacunku do innych uczyć, skoro pojęcie jest im obce. Na szczęście jest ich dużo (wydawców), więc ci oporni w końcu albo się nauczą, albo przegrają.
          • trzecia_kotka Re: obyczaje WAB 23.05.11, 08:37
            W WAB wiele zależy od redaktora. Miałam kontakt z dwiema paniami. Jedna, z działu literatury dziecięcej, bardzo w porządku. Zero arogancji, profesjonalne podejście, szacunek dla autora. Druga, z innego działu... przykrość prawdziwa, a arogancja większa, niż ona sama.
            • autor.autorka trzecia_kotko... 23.05.11, 15:41
              Dawno temu miałaś te przykre kontakty?
              • trzecia_kotka Re: trzecia_kotko... 23.05.11, 15:46
                Obecnie je mam. To znaczy, już nie mam, bo poniechałam prób skontaktowania się z panią redaktor, ale jeszcze miesiąc temu próbowałam ją złapać, a ona mnie unikała, jakby nie mogła po prostu odpowiedzieć na jeden telefon, odpisać na maila i poinformować mnie, że nie jest zainteresowana propozycją. Co ją kosztowało, napisać kilka zdawkowych słów: nie jesteśmy zainteresowani, dziękujemy. I po sprawie. To chowanie się przede mną to pewnie większy wysiłek niż krótki mail.
                • autor.autorka Re: trzecia_kotko... 23.05.11, 16:30
                  Czy możesz za chwilę sprawdzić pocztę gazetową?
                  • autor.autorka Re: trzecia_kotko... 23.05.11, 16:52
                    Hmm, próbowałam Ci wysłać maila na adres gazetowy, ale wrócił z wiadomością, że nie udało się dostarczyć. Nie wiem, może masz nieaktywną skrzynkę. A chciałam Cię o coś spytać poza forum...
                    • trzecia_kotka Re: trzecia_kotko... 23.05.11, 17:05
                      Napisz na ismena7@tlen.pl Właśnie miałam Ci odpisać, że gazetowa nie działa.
                      • autor.autorka Re: trzecia_kotko... 23.05.11, 17:14
                        Dobrze, zaraz wysyłam kopię tamtego maila.
                        • autor.autorka Re: trzecia_kotko... 23.05.11, 17:17
                          Wysłałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka