chomskybornagain1 19.07.04, 17:40 czy ktos moglby mi objasnic na czym polego zakup praw autorskich i jak sie oto odbywa, zlaszcza jesli ma to byc wydane metodoa print on demand. Chodzi o zakup praw do przekladu na jakis jezyk. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
millefiori Re: Zakup praw autorksich 19.07.04, 23:00 Skontaktuj sie z wlascicielem praw autorskich, najprosciej przez wydawce oryginalu, ktory, jesli sam nie jest wlascicielem takich praw, powinien skierowac Cie do autora lub, co czestsze, do jego agenta. Jesli dzielo jest juz uznane za dobro wspolne {public domain}, to skontraktuj sie z wydawca najnowszego wydania oryginalu. Niestety, nie mam pojecia, jak wyglada zakup praw autorskich w wypadku publishing on demand. Moze Ci sie przyda ten link: copylaw.com/forms/forms.html Odpowiedz Link
szwedzka Re: Zakup praw autorksich 22.07.04, 00:48 millefiori napisała: > Jesli dzielo jest > juz uznane za dobro wspolne {public domain}, to skontraktuj sie z wydawca > najnowszego wydania oryginalu. W jakim celu? Jeżeli prawa autorskie wygasły, nie trzeba niczyjej zgody na publikację poza zgodą autora przekładu (chyba że przekład już istnieje i prawa do niego też wygasły). Paweł Odpowiedz Link
millefiori Re: Zakup praw autorksich 28.07.04, 08:54 szwedzka napisał: > millefiori napisała: > > Jesli dzielo jest > > juz uznane za dobro wspolne {public domain}, to skontraktuj sie z wydawca > > > najnowszego wydania oryginalu. > > W jakim celu? Jeżeli prawa autorskie wygasły, nie trzeba niczyjej zgody na > publikację poza zgodą autora przekładu (chyba że przekład już istnieje i prawa > do niego też wygasły). > > Paweł Nie wyrazilam sie precyzyjnie: skontaktowalabym sie ostatnim wydawca nie po to, aby prosic o zgode, tylko po to, by w ramach wydawniczego savoir vivre, uprzejmie poinformowac go, ze dzielo bedzie przetlumaczone na inny jezyk na podstawie wydanej przez niego wersji. Odpowiedz Link
szwedzka Re: Zakup praw autorksich 22.07.04, 00:45 Zakup praw autorskich do przekładu to nabycie licencji na wydanie książki w danym języku i na danym obszarze. Technika druku nie ma żadnego znaczenia, ale wnioskuję, że chodzi tu o mały nakład. Jest to kwestia negocjacji i uzgodnień ze sprzedającym prawa, czy będzie on zainteresowany publikacją w niewielkim nakładzie. Paweł Odpowiedz Link
chomskybornagain1 Re: Zakup praw autorksich 28.07.04, 17:03 w przypadku druku na zyczenie naklad niekoniecznie jest maly ale na pewno niewiadomy. Chyba jeszcze nie ma regul na prawa autorskie do tego zjawiska. A co zrobic jesli prawa jeszcze nie wygasly, autor juz nie zyje a wydawcow wielu? Odpowiedz Link
szwedzka Re: Zakup praw autorksich 29.07.04, 16:33 Jakiś tam nakład musisz planować czy przewidywać, więc umowa może np. zawierać zapis, że kupujący prawa zobowiązuje się drukować miesięcznie przez rok minimum x egzemplarzy. Albo np. przez rok ma opcję na drukowanie, ale jak nie będzie popytu, to nic nie wydrukuje i nie zapłaci. Albo za tę opcję coś płaci i jest to jego ryzyko. Kwestia uzgodnień z drugą stroną i odpowiednich zapisów w umowie. Sprzedaż praw to nie kwestia urzędowa, gdzie są jakieś sztywne formułki czy zasady, ale umowa cywilna między dwoma stronami, które mogą ją dowolnie kształtować. Jak wydawców wielu, zgłosić się do jednego, poinformuje Cię, kto zarządza prawami. Paweł Odpowiedz Link
millefiori Re: Zakup praw autorksich 29.07.04, 18:52 chomskybornagain1 napisał: > A co zrobic jesli prawa jeszcze nie wygasly, autor juz nie zyje a wydawcow > wielu? Znajdz ostatniego wydawce oryginalu. On powinien Cie skierowac do wlascicieli praw autorskich. Odpowiedz Link
marianeq Re: Zakup praw autorksich 30.07.04, 16:42 Radziłbym sprawdzić rónież Copyright Office - www.copyright.gov Można w ichniej bazie znaleźć masę informacji - nie tylko o ostatnich wydaniach książek i artykułów, ale również o właścicielach praw. PA!wel Odpowiedz Link
chomskybornagain1 Re: Zakup praw autorksich 22.08.04, 13:48 Dzieki, szkoda tylko ze w Chinach wiekszosc wydan jest pirackich wiec i tak sie nie dowiem kto ma prawa autorskie :( Odpowiedz Link
szwedzka Re: Zakup praw autorksich 22.08.04, 15:08 Sprawdź, jak to wygląda w świetle konwencji międzynarodowych. Jeśli Chińczycy nie respektują praw autorskich, to może nie podpisali odpowiednich konwencji. Inaczej pozostaje niestety znalezienie wydawcy legalnego bądź spadkobierców pisarza. W cywilizowanym kraju nie stanowi to problemu, nie wiem jak w Chinach. Paweł Odpowiedz Link
midar1 prawa autorskie, cywilizacja, egzotyka... 24.09.04, 15:28 Niedawno przetłumaczyłem z rosyjskiego książkę popularnonaukową. Dwa miesiące temu wysłałem do wydawcy rosyjskiego oryginału pismo z prośbą o zgodę na wydanie polskie. Odpowiedź nie przyszła, a w rozmowie telefonicznej dowiedziałem się dziś, że wydawnictwo już nie istnieje. Jest też dość prawdopodobne że autor już nie żyje. Co mam robić w tej sytuacji? A przy okazji, oryginał wydany był 20 lat temu. W związku z tym zaplanowałem dość sporo ingerencji w tekst (na zasadzie przypisów, dodałem też fotografie, nazwy łacińskie różnych stworzeń i jeden rozdziału uaktualniający). Jakie są szanse, że jeśli nawet dotrę do właściciela praw autorskich zgodzi się na wydanie książki w moim wymarzonym kształcie? Czy musiałbym wtedy wysłać mu do zatwierdzenia tekst przetłumaczony z powrotem na rosyjski:)? (swoją drogą widziałem kiedyś taką pracę - słownik japońsko-polski opracowany w XIX w na podstawie słownika japońsko-rosyjskiego, opartego na słowniku japońsko- angielskim i japońsko-niemieckim, które opracowano na podstawie słownika japońsko-szwedzkiego; niedawno pewien Japończyk przetłumaczył te słowniki jeszcze raz na japoński - z polskiego, angielskiego itp - no i chwilami można się było pośmiać). No, ale wracając do problemu, będę wdzięczny za komentarze i sugestie, Midar Odpowiedz Link
midar1 Re: prawa autorskie, cywilizacja, egzotyka... 29.09.04, 14:49 Żadnej porady? :( Odpowiedz Link
millefiori Re: prawa autorskie, cywilizacja, egzotyka... 30.09.04, 08:47 Nie mam wszystkich danych, ale wydaje mi sie, ze poszukiwaniem wlascicieli praw autorskich powinno sie zajac wydawnictwo zainteresowane publikacja przekladu. Chyba, ze akurat zalatwienie calosci padlo na Ciebie. - Prawa autorskie w Rosji: www.copyright.ru/ (rosyjska ustawa o prawie autorskim) - Planujesz aktualizacje oryginalu i chcialbys uzgodnic ja z autorem lub wlascicielem praw autorskich. Jesli mowimy o takich uzupelnieniach jak: zamieszczone na koncu rozdzialow przypisy i objasnienia czy tez odrebny rozdzial pt. "Od Tlumacza wydania polskiego" nie musisz uzgadniac ich tresci z wlascicielem praw autorskich, bo to nie jest bezposrednia ingerencja w tekst oryginalu. - Istnial w Rosji odpowiednik polskiego ZAiKSU. Tylko jak sie on teraz nazywa... W St.Petersburgu dziala Copyright Monitoring Program, ale zajmuje sie tylko przestrzeganiem prawa autorskiego w Rosji pn-zach, sponsorowany m.in. przez Sorosa. Tu masz link, z nazwiskami; moze tam znajdzie sie ktos, kto bedzie wiedzial, jak Ci pomoc. active.wplus.net/copyright-monitoring/en/center.html Powodzenia Odpowiedz Link
midar1 Re: prawa autorskie, cywilizacja, egzotyka... 04.10.04, 21:45 Millefiori, dzięki! Na razie nie udało mi się uzyskać jakiejś porady pod tymi linkami (wysłałem maila na jeden z tamtejszych adresów, ale wrócił, forum wygląda na to że zamarło w 2001 r.), no ale jest to jakiś trop, być może trzeba tylko mocniej wokoło powęszyć:) Tymczasem zacząłem się zastanawiać, czy faktycznie nie szukam sobie niepotrzebnej roboty. millefiori napisała: > ...wydaje mi sie, ze poszukiwaniem wlascicieli praw > autorskich powinno sie zajac wydawnictwo zainteresowane publikacja przekladu. > Chyba, ze akurat zalatwienie calosci padlo na Ciebie. Właściwie nic jeszcze nie padło. Książkę przetłumaczyłem, głównie dla własnej przyjemności i dopiero teraz zastanawiam się nad jej wydaniem. Myślałem, że idąc do wydawnictwa powinienem wiedzieć czy i na jakich warunkach mogliby się w ten interes zaangażować. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że książka ze względu na szczególną tematykę (choroby roślin) nie może mieć dużego nakładu (myślałem o 300 egz.), ani wysokiej ceny. Gdyby miała być rzeczywiście wydana, trzeba by ją uzupełnić o ładne fotografie. Parę ich będę mógł zapewnić, ale ze dwie (egzotyczne) ściągnąłem z Internetu. Musiałbym więc teraz wystąpić do ich autorów z prośbą o ich udostępnienie, no ale nie wiem jeszcze czy całe przedsięwzięcie nie weźmie w łeb. Tak to na razie wygląda. Jeszcze raz dziękuję, na razie, Midar Odpowiedz Link