birkin-bag 27.03.13, 19:20 jak sobie radzicie z opóźnieniami w płatnościach za prace zlecone [tłumaczenia, redakcja, korekta]? ile średnio musicie czekać na zapłatę PO TERMINIE? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jogi514 Re: opóźnienia w płatnościach 28.03.13, 17:53 Nie przyjmuję kolejnych zleceń od kogoś, kto nie płaci w terminie. Znam kilku takich i się ich trzymam. Z innymi z zasady kończę po pierwszym opóźnieniu, chyba że jest krótkie i uzasadnione. Odpowiedz Link
birkin-bag Re: opóźnienia w płatnościach 28.03.13, 18:03 no ja właśnie tak zrobiłam. i babkę z redakcji bardzo to zdziwiło Odpowiedz Link
marianna_ruda Re: opóźnienia w płatnościach 31.03.13, 13:22 birkin-bag napisała: > no ja właśnie tak zrobiłam. i babkę z redakcji bardzo to zdziwiło Kłopot jest tylko w tym, że gdy zdecydowanie się upominasz o swoje pieniądze, wtedy masz od razu etykietę "problemowego", czy w moim wypadku "problemowej", a że wydawcy i redaktorzy znają się między sobą, możesz nie otrzymać zleceń także od innych, bo lepiej z taką "problemową" nie mieć do czynienia, mogą być z nią problemy. Mnie to kilka razy spotkało, dopiero jakiś czas później, gdy poznałam redaktorkę towarzysko, wygadała się, że koleżanka z innej firmy ją ostrzegła. Dlatego przyjęłam zasadę, żeby siedzieć cicho. W końcu zawsze kiedyś zapłacą. Odpowiedz Link
birkin-bag Re: opóźnienia w płatnościach 02.04.13, 09:40 marianno, ile czekasz? bo ja czekam już trzeci miesiąc na połowę zaległego honorarium. zdarzyło mi się to pierwszy raz. bank raczej raty nie odpuści, gdy usłyszy łzawą historię o złym empiku, który nie płaci na czas Odpowiedz Link
sajan212 Re: opóźnienia w płatnościach 02.04.13, 10:35 birkin-bag napisała: > marianno, ile czekasz? > bo ja czekam już trzeci miesiąc na połowę zaległego honorarium. zdarzyło mi się > to pierwszy raz. bank raczej raty nie odpuści, gdy usłyszy łzawą historię o > złym empiku, który nie płaci na czas obserwując moich znajomych widzę, że różnie robią w przypadku opóźnień w płatnościach. to zależy z kim współpracują. jeśli to jest zlecenie od mniej pewnej firemki to zwykle opóźnienie w płatności kończy ich współpracę. ale np. w przypadku płatności empiku to jest inaczej, bo u nich bardzo rzadko się zdarzają takie sytuacje, wbrew tego, co niektórzy mówią. oni dbają o markę i z tego co wiem najczęściej dotrzymują terminów. więc nie ma co porównywać ich do firm, które notorycznie zalegają z płatnościami. takie trzeba po prostu unikać :) Odpowiedz Link
marianna_ruda Re: opóźnienia w płatnościach 02.04.13, 12:01 W tej chwili na szczęście nikt nie ma wobec mnie zaległości i nie czekam na żadną kasę, ale tak przeciętnie trwa to 8-12 miesięcy. W jednym wypadku czekałam ponad trzy lata, ale to dlatego, że wydawnictwo zaprzestało działalności i syndyk wypłacił mi ok. 150 zł za przekład książki o obj. 24,7 aa.a Z tym, że podobno są takie przepisy, że najpierw to, co po firmie zostało otrzymuje ZUS, potem pracownicy, a dopiero w ostatniej kolejności tłumacze i osoby z zewnątrz, które wykonały zlecenia. A i to dzielą proporcjonalnie ile zostało, stąd było tylko tyle. Odpowiedz Link
pisam EMPiK 02.04.13, 12:45 EMPiK już w umowie ma termin płatności na 6 miesięcy po wystawieniu faktury za sprzedane książki, więc po co ma dłużej to przeciągać, skoro i tak przez pół roku ma bezpłatny kredyt ? Odpowiedz Link
marianna_ruda Re: EMPiK 02.04.13, 13:11 Ja sama nigdy nie zetknęłam się przy tłumaczeniu przez wydawcę opóźnień w płatności z argumentem, że EMPIK im nie płaci. Usłyszałam niedawno za to coś innego: wydawca, z którym miałam podpisać umowę na przekład książki (beletrystyka) poinformował mnie, że EMPIK podwyższył dla wydawców płatności za jakieś "stoły" (?), a poza tym wprowadził własne kryterium przyjmowania książek do dystrybucji, podobno ma to polegać, że jeśli ocenią, że książka nie sprzeda się w jakimś określonym bardzo wysokim nakładzie, to w ogóle jej nie przyjmuje do sprzedaży. Redaktorka powiedziała mi, że w takiej sytuacji oni rezygnują z wydania tej powieści. Nie zapytałam jaki byłby w takim razie ten próg nakładowy, więc nie mam tej informacji. Odpowiedz Link
hejtergonnahejt Re: EMPiK 02.04.13, 13:43 A ja owszem, przejechałem się na 'złym Empiku'. Podpisałem umowę z pewnym wydawnictwem na dość dużą książkę i umówiłem się ('na gębę', poza umową), że wypłacą mi dodatkową zaliczkę w styczniu, bo termin długi i gdybym miał czekać na ostateczne rozliczenie, to bym umarł z głodu. Przyszedł styczeń i usłyszałem właśnie sakramentalne 'Empik nam nie płaci, sami musimy brać kredyty, żeby dalej działać'. Empik nie płacił do marca, w marcu zaś usłyszałem wyrażone w dość stanowczym tonie 'panie kochany, dostaniesz pan ostateczne rozliczenie tak, jak napisaliśmy w umowie, a wcześniej ani grosza, więc przestań się pan naprzykrzać'. :) Toteż w sumie już nie wiem, ile prawdy było w tym niepłacącym Empiku... Ale jak to ujął mój znajomy, który pracował dość długo w branży wydawniczej, to jest sprawa znana od lat i większość wydawnictw powinna to sobie nagrywać na automatycznych centralach: "Jeśli dzwonisz w sprawie zaległych płatności, informujemy, że nie zapłacił nam Empik. W innych sprawach prosimy naciśnij 1." :) Odpowiedz Link
birkin-bag Re: EMPiK 02.04.13, 13:48 pisam, ale w wielu przypadkach nie przestrzega tego i tak zbyt długiego terminu a z tymi stołami to prawda, chyba nie biorą nowości, jeśli nie wykupi się ekspozycji na stołach promocyjnych, więc rezygnacja z wydania powieści z tego powodu wcale mnie nie dziwi a co do opóźnień 9-12 miesięcy - nie wyobrażam sobie dalszej współpracy z takim wydawcą Odpowiedz Link
marianna_ruda Re: EMPiK 02.04.13, 14:09 Dzięki, to już teraz kojarzę, że te "stoliki" to jest ekspozycja. Ale redaktorka wydawnictwa, które zrezygnowało z wydania powieści bardziej tłumaczyła to tym, że obawiają się, że Empik zadecyduje, że ta książka się nie sprzeda w odpowiednio wysokim nakładzie i nie zaakceptuje jej do dystrybucji, nawet jeśli oni zapłacą za "stoliki". To w Empiku wprowadzili od niedawna, tak wspomniała. A może ktoś z Państwa na tym forum orientuje się, jaki jest ten próg wysokości nakładu? Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że jeśli to prawda, to to jest jakieś chore. Odpowiedz Link
pisam Re: EMPiK 02.04.13, 14:19 Dlatego napisałem, że ja nigdy nie będę współpracował z EMPiK-iem i Matrasem na ich zasadach, bo nie odpowiada mi polityka jaką one prowadzą. A sprawa z nimi ciągnie się od jakiś pięciu lat i jakoś nikomu to nie przeszkadza - mnie przeszkadza, więc ja z nimi nie handluję i żyję. Odpowiedz Link
birkin-bag Re: EMPiK 02.04.13, 14:28 przy beletrystyce oczekują zdaje się minimum 2500 egz Odpowiedz Link
pisam Re: EMPiK 02.04.13, 15:31 Przy takim nakładzie i sprzedaży nie zwrócą Ci się opłaty dla EMPiK-u :-) Odpowiedz Link
birkin-bag Re: EMPiK 02.04.13, 17:06 zależy od ceny książki i rabatu, jaki dostaniesz z półkowe. ale owszem, w wielu przypadkach się nie zwróci Odpowiedz Link
spacey1 Re: EMPiK 02.04.13, 22:35 2500 w samym Empiku, to być może. Jednak obecne opłaty za stoły promocyjne są tak wysokie, że sprzedaż 2500 ich nie pokrywa. Żeby było zabawniej, wydawca płaci powiedzmy 20 tys za promocję, a Empik zamawia "na początek" 800 egz książki i mówi, że będzie domawiać jakby co. Potwierdzam, ze wielu wydawców tnie plany wydawnicze do czasu, aż Empik pójdzie po rozum do głowy i zacznie racjonalnie postępować. Na razie zarzyna gałąź, na ktorej siedzi. Sprzedaż im leci na łeb na szyję, bo salony świecą pustkami, nie ma wielu nowości na półkach. W tej sytuacji nie dziwi mnie zwlekanie z płatnościami przez wydawców, którzy w empiku mieli nierzadko powyżej 50% swojej sprzedaży. Żeby zapłacić autorom muszą mieć regulowane w przyzwoitym terminie płatności. A Empik już dawno przekroczył granice przyzwoitości. Sytuacja jest dużo gorsza, niż w tym samym monecie roku roki i dwa lata temu. A wiosna zawsze jest problematyczna, następuje spiętrzenie płatności, gdyż zapadają terminy płatności za zakupy poczynione przez Empik w październiku i listopadzie (a więc duże zakupy przedświąteczne). Dodatkowo Empik zrezygnował z factoringu, instrumentu, który przez ostatni rok pozwalał płynnie regulować zobowiązania wobec wydawców. Wszyscy się zastanawiają, do czego to wszystko prowadzi. Odpowiedz Link
marianna_ruda Re: EMPiK 03.04.13, 11:05 Drogi Semiradesie 25, powtórzę za Markiem Twainem, że przypuszczenia, jakobym nie istniała są mocno przesadzone. Otóż istnieję, ale mogłabym dodać, że co to za życie, biorąc pod uwagę to, co się dzieje na rynku wydawniczym. Jako tłumaczka nie mam zwyczajnie z czego żyć i mimo swojego wieku wzięłam się za sprzątanie u ludzi, ale ja uważam, że żadna praca nie hańbi. Z tym przekazywaniem sobie przez wydawców informacji o malkontentach domagających się uporczywie należności to na własnej skórze to odczułam, a ootem, jak pisałam na forum, dowiedziałam się na tzw. gruncie towarzyskim, że coś takiego funkcjonuje. Redaktorzy znają się przecież wzajemnie i gadają ze sobą nie tylko o pogodzie. A jeśli chodzi o Empiki, to nie znam się na tym na tyle jak spacey1, ale powtórzę, to co w zeszlym roku słyszałam od jednego z redaktorów w wydawnictwie: "jak nie ma cię w Empikach, to znaczy, że nie istniejesz". Tak że wydawcy muszą się chyba dostosować do wszystkich ich wymagań. Ale to tylkko moja opinia, życie chyba pokaże, że tak będzie. Odpowiedz Link
birkin-bag Re: EMPiK 03.04.13, 11:20 a ja optymistycznie dodam, że nie taki redaktor straszny, jak go malują. podziękowałam za współpracę, pierwszego dnia po świętach miałam pieniądze na koncie :) Odpowiedz Link
pisam Re: EMPiK 03.04.13, 12:15 Marianna - napiszę Ci, że nie bycie w EMPiK-u wcale nie oznacza, że cię nie ma a jako przykład podam siebie. Nie jestem i nie będę sprzedawał swoich książek w EMPiK-u, choć zapewne gdybym u nich był na pewno miałbym większą sprzedaż, co wcale nie oznacza, że miałbym więcej kasy, bo chodzi nie tylko o owe słynne 6 miesięczne terminy płatności, ale także o obowiązkowe dodatkowych płatnych usług, jak stoły, top-ki itd. itd. Małe które wydawnictwo na współpracy z nimi wychodzi na swoje, raczej uważa się, że u nich się promuje a zarabia na sprzedaży w klasycznych księgarniach - które płacą po 30 dniach, nie biorą 50% marży, oraz nie trzema im płacić za dodatkowe usługi. Nie podam ci swoich sprzedaży, ale za to napiszę, że nie będąc u nich więcej zarabiam na swoich książkach - więc sumom summarum wychodzę na plus i to sobie chwalę. a dodatkowo nie mam problemów z proszeniem o zapłatę zaległych faktur. Pozdrawiam Odpowiedz Link
marianna_ruda Re: EMPiK 03.04.13, 12:39 Oczywiście serdecznie gratuluję i pozdrawiam, życzę też jak najwięcej kasy i w ogóle powodzenia we wszystkich przedsięwzięciach. Oby Ci szło we wszystkim jak najlepiej. Ale ja naprawdę tak usłyszałam, że "jeśli cię nie ma w Empikach, to znaczy nie istniejesz", dotyczyło to wydawców. Nb. przed kwadransem dzwoniła do mnie pani z kolejnego wydawnictwa, średniego i nie z Warszawy, i powiedziała, że rezygnują z wydania dwóch książek, a byli zainteresowani mną jako tłumaczką, ze względu na podwyższenie od 1 IV (?-chyba tak mówiła) przez Empiki opłaty za te "stoliki", czy "ekspozycję". Nie zapytałam, ile to teraz kosztuje, ale to pewnie będzie szybko wiadome. Pytałam tylko, czy zapłacili za prawa zagraniczne, powiedziała, że tak, ale trudno, godzą się z tą stratą. Dla mnie to dziwne, ale chyba wiedzą, co robią. Odpowiedz Link
pisam Tłumaczenia 03.04.13, 12:55 Ja w ogóle jestem dziwny człowiek, bowiem od dawna krzyczę, że mamy powaloną strukturę wydań na rynku wydawniczym. Dla przykładu wszystkie kraju - nie tylko na Zachodzie ale także na Wschodzie - dbają aby stosunek książek pisanych przez swoich narodowych autorów do zagranicznych był w zasadzie na poziomie 3 - 1, czyli że 75% nowych książek jest autorstwa rodzimych autorów, a 25% obcojęzycznych tłumaczonych na język narodowy. A sprawdź jak jest w Polsce - prawie, że odwrotnie :-( Wydajemy około 60% literatury tłumaczonej z języków obcych. Taka sama jest sytuacja jeśli chodzi o nakłady, polska literatura od 500 do 3 tys/ nakładu, gdy tytułu tłumaczone to minimum jakieś 5 tys nakładu. Aby było śmieszniej zupełnie nie dbamy o przekłady polskiej literatury na języki obce, a jeżeli już coś tłumaczymy to w 90% są to pozycje autorów którzy zaistnieli na rynku poprzez przychylność mediów. Eeee... aż szkoda dalej pisać... Wracając do zakupu praw autorskich, szukając wydawców poza naszymi granicami często miałem sytuację, że wydawca proponował mi wymianę, czyli oni byli chętni na przejęcie praw do mojej książki, ale na zasadzie wymiany za jakiś utwór z ich własności, co absolutnie mnie nie interesowało. Odpowiedz Link
andrzej.77 Re: EMPiK 04.04.13, 12:10 trzeba tez pamietac o tym, ze warunki wspolpracy sklepow z wydawcami sa uwarunkowane sytuacja na rynku. ludzie kupuja mniej ksiazek i dajmy na to taki empik musi sie dostosowac do klientow a to ma posrednio wplyw na oplaty placone przez wydawcow. taka jest kolej rzeczy. chociaz ja bym nie narzekal, bo jakby nie patrzec na pewno znajdzie sie sporo wydawnictw ktore przetrwalo dzieki wspolpracy z empikiem i dotarciu do czytelnikow, jakie im zapewnil. Odpowiedz Link
pisam Re: EMPiK 04.04.13, 12:32 Kurde, ile razy można pisać, że one przetrwają nie dzięki EMPiK-owi ale dzięki temu, że sporą część książek sprzedadzą poprzez normalne księgarnie. Ludzie, czytajcie ze zrozumieniem... Andrzej, ty także byś chciał aby twoja firma płaciła ci pensję z opóźnieniem pół rocznym, bo dzięki temu zachowasz pracę??? Odpowiedz sobie sam, bo już widzę, że zaraz napiszesz, że nie masz nic przeciwko temu. (W takim przypadku proszę o dane firmy w której pracujesz i jakiś namiar na ciebie, bo twój księgowy i szef, bardzo się z tego ucieszą ;-) ) Odpowiedz Link
andrzej.77 Re: EMPiK 07.04.13, 19:28 pisam, za duzo uogolniasz :) napisalem, ze znajdzie sie sporo, a nie wszystkie. pewnie czesc z nich zarabia tez znaczaco na sprzedazy w mniejszych ksiegarniach. oczywiscie, ze nie chcialbym dostawac pieniedzy z polrocznym opoznieniem, ale nawet jesli rzeczywiscie tak sie kiedys komus zdarzylo, to nie robmy z tego reguly :) Odpowiedz Link
pisam Re: EMPiK 07.04.13, 19:44 W przypadku EMPiK-u to reguła, tak mają w umowach z wydawcami ;-( Więc, to nie jest uogólnienie, choć rzeczywiście mam taką manierę :-) Odpowiedz Link
semirades25 Re: opóźnienia w płatnościach 02.04.13, 15:46 marianna_ruda napisał(a): > birkin-bag napisała: > > > no ja właśnie tak zrobiłam. i babkę z redakcji bardzo to zdziwiło > > Kłopot jest tylko w tym, że gdy zdecydowanie się upominasz o swoje pieniądze, w > tedy masz od razu etykietę "problemowego", czy w moim wypadku "problemowej", a > że wydawcy i redaktorzy znają się między sobą, możesz nie otrzymać zleceń także > od innych, bo lepiej z taką "problemową" nie mieć do czynienia, mogą być z nią > problemy. Mnie to kilka razy spotkało, dopiero jakiś czas później, gdy poznała > m redaktorkę towarzysko, wygadała się, że koleżanka z innej firmy ją ostrzegła. > Dlatego przyjęłam zasadę, żeby siedzieć cicho. W końcu zawsze kiedyś zapłacą. Marianno, piszesz takie kosmiczne rzeczy, że trudno mi uwierzyć w Twoje istnienie :D Odpowiedz Link