Dodaj do ulubionych

Wybór wydawcy

12.12.17, 21:16
Witam wszystkich

Planowałem wydać swoją powieść nakładem własnym, byłem tuż, tuż, a tu niespodzianka. Odezwał się wydawca zainteresowany wydaniem. W dniu, w którym dostałem od niego maila, wysłałem powieść do 5 wydawców. Poprzednio, ponad dwa lata temu, wysłałem do chyba wszystkich wydawnictw, żadne nie było zainteresowane, dlatego nauczony doświadczeniem nie chciałem zrezygnować z planu samodzielnego wydania, licząc na jednego wydawcę.

Teraz mam problem moralny. Wydawnictwo, które się do mnie samo zgłosiło, właśnie się zdecydowało na wydanie. Żeby było zabawniej, dwa kolejne wydawnictwa, spośród tej piątki nawiązały korespondencję. Szczególnie zainteresowane było jedno. Wymiana maili nie ograniczyła się do jednego. Już nawet podzielili powieść na trzy tomy. [ jest bardzo obszerna] Na koniec, sam z siebie wydawca napisał, że ocena mojej powieści będzie dla niego priorytetem. Jak wiecie i jak się osobiście przekonałem, wydawcy prawie nigdy nie zniżają się do korespondencji z autorami, na domiar złego, debiutantami, więc to coś chyba? znaczy.

Mam dwa wyjścia.

Pierwsze, najbardziej oczywiste, zgodzić się na ofertę wydawcy, który już podjął decyzję i powiadomić o tym pozostałych, przepraszając za całe zamieszanie. W tym przypadku nie ma żadnego dylematu moralnego. Jeżeli im naprawdę zależy, to podejmą decyzję w ciągu kilku dni. Na tak albo na nie. Na te kilka dni wstrzymać się z decyzją.

Zaznaczam, że nie chodzi mi o pieniądze. Zdaję sobie sprawę, że jako debiutujący autor dostanę marne grosze, więc nie warto się targować. Dużo bardziej zależy mi na dobrym redaktorze i skutecznej promocji.

Drugie rozwiązanie. Powiadomić tych dwóch wydawców, którzy ze mną korespondowali o zaistniałej sytuacji i zapytać czy jest możliwa w miarę szybka recenzja, a decyzję podejmować kiedy się zapoznam z ich stanowiskiem. Jest to postępowanie nielojalne wobec tego, który podjął decyzję.
Różnica pomiędzy pierwszym a drugim wariantem polega na tym, że w pierwszym to wydawcy muszą wykazać się zainteresowaniem, a w drugim, ja wychodzę z inicjatywą.

A może znacie jakiś inny sposób rozwiązania mojego problemu?

Serdecznie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nobullshit Re: Wybór wydawcy 13.12.17, 00:47
      Ja bym wybrała drugie rozwiązanie, prosząc o naprawdę szybką odpowiedź i argumentując, że masz już inną ofertę.
      Z tym pierwszym wydawnictwem ślubu nie brałeś, moim zdaniem nie będziesz nielojalny, sprawdzając inne możliwości. Przetrzymaj ich trochę, po prostu milcząc, albo napisz, że masz inne propozycje - może podniosą stawkę? Rozumiem, że Ci nie zależy, ale co Ci szkodzi?
      Kilka głębokich oddechów i spokojnie. :) Powodzenia w negocjacjach.
    • skajstop Re: Wybór wydawcy 13.12.17, 21:07
      Niesamowity i dosyć niezwykły zbieg okoliczności. Aż się chce zapytać, czy ci wydawcy to nie aby z gatunku oczekujących wsparcia finansowego :)
      Jeżeli nie, nie czuj się związany lojalnością, bo to jeszcze nie ten etap. Wybierz lepszą ofertę - mocniejszego wydawcę. To łatwo sprawdzić, szukając jego książek w księgarniach. Stacjonarnych, nie tylko w sieci.
      • zyx12345 Re: Wybór wydawcy 13.12.17, 21:27
        Bardzo dziękuję za wasze rady. Tak właśnie zrobiłem. Wydawca, który ze mną dosyć długo korespondował, po tej informacji nie obraził się, czego się obawiałem, znając pozycję jaką ma wydawca wobec debiutującego autora. Poprosiłem, żeby czytał dalej [ jest w trakcie czytania] ale powiedział „tak” tylko wtedy, kiedy powieść mu się bardzo spodoba. Jeżeli ma się wahać, niech lepiej zrezygnuje. Zobaczę co odpisze.
        Co do zbiegu okoliczności, to rzeczywiście niesamowity. Przygotowałem projekt na platformę „Wspieram to”, w drugiej kolejności zamierzałem wystartować na kilku innych. W moim wydaniu to by była po prostu przedsprzedaż powieści. Został nakręcony film, brakowało tylko „klepnięcia” przez Wspieram. Musiałem wyjechać na kilka dni, więc nawet nie zdążyłem wyjaśnić, co mam poprawić we wniosku. Gdyby był poprawny, to klamka by zapadła. Wprawdzie dałoby się to jakoś „odkręcić” ale z wielkim trudem. Ywracać datki, albo wydawca byłby zmuszony wysyłać powieści, a ja bym mu przekazał zgromadzoną kwotę. Same problemy!

        No i nagle oferta. Wydawnictwo jest małe, miesiąc temu zmieniło właściciela, chcą wejść w literaturę piękną i uważają, ze moja powieść nadaje się na nowe otwarcie. To zalety. Reszta powinna być chyba uważana za wady. Małe, bez większego doświadczenia w tym segmencie rynku i takie tam. Zmiana właściciela to niestety same znaki zapytania. Ważne jest, że nie znalazłem negatywnych opinii.

        Pozdrawiam wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka