dysgrafia 03.09.05, 22:24 Czy w książce wolno zacytować fragment popularnego przeboju? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
millefiori Re: cytowanie popularnych przebojów 04.09.05, 09:21 Mozna. na wszelki wypadek wskazane jest opatrzenie cytatu przypisem, kto jest autorem tekstu i wykonawca. Odpowiedz Link
dysgrafia Re: cytowanie popularnych przebojów 04.09.05, 13:07 millefiori napisała: > Mozna. na wszelki wypadek wskazane jest opatrzenie cytatu przypisem, kto jest > autorem tekstu i wykonawca. A czy można fragment piosenki wykorzystać jako tytuł rozdziału? Odpowiedz Link
czarnaba Czy to nie przesada? 05.09.05, 12:47 Czy to nie przesada, Małgosiu? :)) A tak właściwie, to jak to z tym jest? Jeżeli piszę w swojej książce o jakiej grze komputerowej, to muszę pytać przedstawicieli wytwórni, która ją wypuściła, o zgodę? Ukamieniują mnie za to, że o niej (grze) wspomniałam? A gdy wymieniam w niej nazwisko jakiegoś współczesnego pisarza czy poety - to też muszę go zapytać o zgodę? A gdy piszę o nim ciut negatywnie - to mnie pozwie do sądu? Cholibka, już się boję :)) Pozdrawiam jeszcze letnio ale już jesiennie :)) Odpowiedz Link
rekwizytornia Re: Czy to nie przesada? 05.09.05, 18:27 Nie musisz, wedle szanownej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, więc nie bój nic. Inaczej recenzenci mieliby ciężkie życie :-) Chociaż i tak często mam wrażenie, że huraoptymistyczny tekst pisał wydawca, a ktoś się tylko pod tym podpisał. Ot, kurtuazja. Pozdrawiam przedwakacyjnie (a co!) Rekwizytornia Odpowiedz Link
czarnaba Re: Czy to nie przesada? 05.09.05, 18:51 Chyba powakacyjnie, Kwiatuszku? No to uspokoiłaś mnie :)) Odpowiedz Link
rekwizytornia Re: Czy to nie przesada? 06.09.05, 20:14 No i w tym rzecz, że przed - wyjeżdżam w sobotę, byczyć się przez dwa tygodnie na chorwackich plażach, więc wakacje dopiero przede mną :-) Ech, należy mi się, przez ostatnie cztery lata nie wychylałam nosa z miasta. Rodzinka podróżowała, a ja zostawałam ze zwierzakiem. Teraz już nie muszę, niestety. I zamierzam się strzaskać na ciemny brąz :-))) Pozdrawiam Rekwizytornia Odpowiedz Link
czarnaba Re: Czy to nie przesada? 07.09.05, 10:47 Jeżeli wybierasz się na Wyspę Brac, uważaj na kamieniste brzegi plaż! Życzę miłego odpoczynku i powrotu z weną twórczą :)) Odpowiedz Link
rekwizytornia Re: Czy to nie przesada? 07.09.05, 20:05 Jadę do Trogiru. Rodzinka i znajomi wypoczywali tam w zeszłym roku, więc jesteśmy na wszystko przygotowani. Nawet mam przepiękne buty z niebieskiej gumy do pływania w morzu :-) Szał pakowania trwa, wena powróciła - całe dnie spędzam przy komputerze, z małymi przerwami na walkę z kotworami [Czesiek dziś dziabnął mnie w nos, gdyż tak wyraża swoje uczucia, a ja mam teraz krwawą sznytę; pikna jestem, że hej...]. Myślę, że jeszcze przed wyjazdem skończę rozdział, co mnie bardzo, ale to bardzo cieszy. Co nie znaczy, że przez te dwa tygodnie lenistwa zaniecham grafomańskich zbrodni! Nie ma tak dobrze! ;-) Pozdrawiam Rekwizytornia Odpowiedz Link
moony7 Boże! Do Trogiru!!! 07.09.05, 21:46 Ja też chcę! Nic nie napiszesz, tam jest zbyt pięknie, żeby się można było skupić. Przez dwa tygodnie w tamtym roku napisałam trzy zdania ;))) Cudownego urlopu! m. Odpowiedz Link
rekwizytornia Re: Boże! Do Trogiru!!! 08.09.05, 16:28 Będę walczyć do ostatniej kropli krwi! :-) Wiem, że pięknie, bo w zeszłym roku śliniłam się nad zdjęciami. Niestety, niewiele trzeba, bym znalazła się na granicy udaru cieplnego, więc zapewne po kilku dniach kontemplowania krajobrazu zacznę kontemplować piwnice. Połowę pobytu na Węgrzech spędziłam siedząc w kuchni, przy zaciągniętych roletach, skrobiąc jakoweś powieścidło. Kto wie, może będzie powtórka z rozrywki? Ale z Dubrownika to mnie siłą będą wyciągać! Pozdrawiam Rekwizytornia Odpowiedz Link
moony7 Do Dubrownika daleko 08.09.05, 17:04 Ale po drodze do Splitu są trudne do odnalezienia, malutkie zameczki obronne, ósmy jak dla mnie cud świata. No i Trogir - miasteczko-bajeczka, jak mawiała Osiecka o innym mieście... Stamtąd najchętniej by się nie wyjeżdżało. Szczęśliwi ludzie, którym przyszło mieszkać w pięknych miejscach. Chociaż - znosić co roku te hordy turystów... Mam nadzieję, że lecisz samolotem. Autostrada potwornie zapchana w dni zmiany turnusów. Odpowiedz Link
rekwizytornia Re: Do Dubrownika daleko 08.09.05, 17:29 Tłukę się samochodem. Ratuje mnie klimatyzacja, discman, stos książek oraz fakt, że to nie ja prowadzę :-) Zamki, zameczki i zamczyska uwielbiam - i co z tego, skoro reszta towarzystwa woli leżeć plackiem na plaży, ewentualnie dreptać po górach? :-( W Trogirze będziemy mieszkać, a do Dubrownika też pojedziemy, choć to niemal całodobowa wycieczka. O Split również zahaczymy. Z ciekawostek kulturowych najbardziej ubawił mnie fakt, że w całym Trogirze nie ma ani jednego psa, tylko same koty - bo psy szczekają i budzą turystów. Czy tacy znowu szczęśliwi? Drogo tam jak diabli, innostrańcy się kłębią, wojna zostawiła koszmarne ślady, a w tym roku śnieg im spadł niespodziewanie :-) I trzeba uważać, co się mówi: broń Boże kura, wyłącznie kokoszka! Pozdrawiam Rekwizytornia Odpowiedz Link
millefiori Re: Do Dubrownika daleko 08.09.05, 18:03 W Budzie nadal goraco:) Pozdrawiam z tarasu, Odpowiedz Link
artur666 Pytanko. 04.10.05, 15:34 Jak sie cytuje muzyke w ksiazce? :) Jesli np. w videoclipie, reklamie chcesz opublikowac, czyli podlozyc muzyke kogos znanego, mozesz bez pytania uzyc tylko kilka, (chyba 5) taktow. W innym przypadku placi sie tzw. prawo GEMA. Jest to miedzynarodowa instytucja prowadzaca takie rzeczy jak udostepnianie (nie darmowe) prawa uzywalnosci. Odpowiedz Link
millefiori Zgodnie z ustawa o prawie autorskiem 05.10.05, 09:30 Art. 34. Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia twórcy i źródła. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej. Odpowiedz Link