Dodaj do ulubionych

Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożenia :)

21.06.06, 21:05
Nie wiem jak Wy, ale ja czasem mam ochotę porozmawiać o pisaniu, wydawaniu, o
wydawcach, autorach, etc.

Jednak w wątkach, gdzie ktoś prosi o radę, albo toczy się dyskusja na
określony temat, nie jest to wygodne.

Zakładam więc odrębny wątek, który z założenia będzie sobie żył, o ile ktoś
zechce rozmawiać :) zasada jest prosta: żaden offtop nie będzie krytykowany.
Zero ingerencji, chyba że ktoś się zapomni i naubliża dyskutantowi :)

No to zakładam, spróbuję zaraz przyszpilić, reszta w Waszych klawiaturach :-)
Obserwuj wątek
    • bosastopka Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 23.06.06, 16:28
      Aha. Grajdol plotkarski o nazwie "Skaj"? Kawa i wuzetka za darmo? ;)
      Fajny pomysł.
      Zawsze będziesz mógł powiedzieć, jeśli towarzystwo w grajdole zagalopuje się
      za bardzo: "Skaj", stop!;)
      • skajstop Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 23.06.06, 17:08
        No, ciastkami to mogę częstować jedynie wirtualnymi :) kawą też :P ale proszę
        bardzo - kawa raz, i wuzetka raz, i bijemy się o Złotą Patelnię.

        Sobie ten "Stop" będę przepowiadać jak mantrę :) bo na razie to się zastanawiam,
        czy w ogóle warto pisać opowiadania? I cisną się na usta wyrazy bardzo
        pospolite, a nawet podlegające cenzurze :P
        • martttyna Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 24.06.06, 17:14
          Kawa..Ciastka...To ja poproszę.. tylko, żeby na klawiaturę nie wylać:)
          Martyna:)
        • autumna w temacie opowiadań 25.06.06, 16:20
          > czy w ogóle warto pisać opowiadania? I cisną się na usta wyrazy bardzo
          > pospolite, a nawet podlegające cenzurze :P

          Wątek z forum "Ksiązki":
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=42641475&a=42641475
          Powodzenie tegoż czasopisma może będzie odpowiedzią na to pytanie.
          • skajstop Re: w temacie opowiadań 26.06.06, 12:07
            Autumno, masz rację, chociaż obawiam się, że częściową.
            Z posiadanych strzępów wiedzy wnoszę, że nie jest to przedsięwzięcie w pełni
            profesjonalne. Poczynając od faktu, iz premierę przesunęli z ostatniego
            "handlowego" miesiąca na lipiec - praktycznie martwy sezon...
        • gamblerka Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 14.10.06, 20:33
          warto pisać opowiadania! Koniec, kropka:)
    • poslonek Mała sugestia 26.06.06, 09:50
      Proponuję, aby "szyld" czy też nagłówek forum nieco poprawić:
      Dla tłumaczy i autorów. Dla piszących, tłumaczących i publikujących, nie tylko
      zawodowo.
      • skajstop Re: Mała sugestia 26.06.06, 12:11
        Słusznie :) już poprawiłem :) Bardzo Ci dziękuję za tę sugestię.

        Właśnie na to liczę - że wspólnym siłami uczynimy to forum jeszcze lepszym i
        przyjemniejszym :)
        • bosastopka Porozmawiajmy o pisaniu i 29.06.06, 16:20
          o pisarzach. Takich, których znacie osobiście, ba, nawet jesteście z nimi
          zaprzyjaźnieni.
          Wyobraźcie sobie, że macie problem, piszecie np opowiadanie i nagle
          utknęliście. Nie wiecie, jak poprawnie napisać zdanie, prosicie więc o pomoc
          zaprzyjaźnionego pisarza, i tu zaczyna się moje zdziwienie. Zaprzyjaźniony
          pisarz odmówił mi pomocy. Stwierdził, że konkurencji wspierał nie będzie.
          Hm... Chyba, niechcący, powiedział mi komplement, ale i tak go oplotkuję:)
          Czy, Waszym zdaniem, to ja popełniłam nietakt, prosząc go o pomoc?
          Czy, nietakt popełnił on, odmawiając mi pomocy?
          • skajstop Re: Porozmawiajmy o pisaniu i 29.06.06, 16:44
            Ciekawe, czym mu nagrzeszyłaś wcześniej, że tak Cię potraktował? :P
            • bosastopka skajstop 29.06.06, 16:59
              Może gdybym nagrzeszyła, i to jeszcze z nim, potraktowałby mnie inaczej:P
              Hmm... Przypomniały mi się słowa pan H.Balzaka: "Lepiej grzeszyć, a poźniej
              żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło".
              Wielka szkoda, że te słowa przypomniały mi się dopiero teraz :P
          • martttyna Re: Porozmawiajmy o pisaniu i 30.06.06, 12:05
            bosastopka napisał:

            > o pisarzach. Takich, których znacie osobiście, ba, nawet jesteście z nimi
            > zaprzyjaźnieni.
            > Wyobraźcie sobie, że macie problem, piszecie np opowiadanie i nagle
            > utknęliście. Nie wiecie, jak poprawnie napisać zdanie, prosicie więc o pomoc
            > zaprzyjaźnionego pisarza, i tu zaczyna się moje zdziwienie. Zaprzyjaźniony
            > pisarz odmówił mi pomocy. Stwierdził, że konkurencji wspierał nie będzie.
            > Hm... Chyba, niechcący, powiedział mi komplement, ale i tak go oplotkuję:)
            > Czy, Waszym zdaniem, to ja popełniłam nietakt, prosząc go o pomoc?
            > Czy, nietakt popełnił on, odmawiając mi pomocy?


            Moim zdaniem potrzebującym się pomaga:)
            a prosić o pomoc to nie wstyd...w końcu dzięki niektórym z was troche się
            zmieniłam...psss oczywiśćie na lepsze,chyba:P
            • bosastopka Re: Porozmawiajmy o pisaniu i 30.06.06, 12:14
              Martynko...
              nie "chyba", na pewno:P
          • gamblerka Re: Porozmawiajmy o pisaniu i 14.10.06, 20:37
            może to nie było zamierzone... ja tez mam zawsze peoblem, kiedy ktoś prosi o
            recenje tego, co właśnie stworzył... Trudno mi nabrać dystansu do tdego, trudno
            o obiektywną ocenę...A kiedy w dodatku uznam, że to niewypał, jest jeszce
            gorzej... Jak temu komuś to powiedzieć? A jesli uzna, ze się wymądrzam, alebo
            nie doceniam... To naprawdę nie jest łatwe... Może ten Twój znajomy próbował
            wybrnąć z sytuacji przy pomocy żartu (no, zgoda, że kiepskiego kalibru), bo
            inaczej nid umiał...
    • martttyna czasem chciałbym mieć 30 lat:( 30.06.06, 12:17
      Ech wszędzie tylko słyszę, "masz 16 lat to dopiero początek", "Ty dopiero
      zaczynasz". A ja bym chciała czasem usłyszeć. "Niezła robota, jeszcze trochę i
      będziesz pisać tak jak ja;P" a tu lipka. Czasem mam ochotę rozwalić wszystko co
      napisałam spalić i odpocząć, ale nie mogę zachorowałam na pisanie. Pisze
      wiersze gdy mnie coś boli, okazuje miłość przez pisanie..kocham pisać i co
      robić? Przestać już nie umiem
      pozdrawiam
      Martyna.
      p.s. zachorowałam na chwilowy kryzys, pewnie za mało jestem dopieszczona:) ach
      te jedynaczki - ciągle im mało:P:D
      • martttyna 2 czasem chciałbym mieć 30 lat:( 30.06.06, 12:22
        Pss..i tak już wśród rówieśników jestem uważana za poważną osobę jak na swój
        wiek, kurcze zawsze ten wiek, a ja bym chciałabym mieć 30 lat:( czasem..
        Oczywiście :P
        • bosastopka czasem chciałabym mieć 30 lat... 30.06.06, 12:56
          Ja też, ale to se ne vrati :P

          Martynko, a nie napisałabyś dla nas opowiadania?
          Na przykład: "Widok z mojego okna". To znaczy, z Twojego okna:)
          • martttyna Re: czasem chciałabym mieć 30 lat... 30.06.06, 14:12
            a po co mam napisać opowiadanie? co widać z mojgeo okna..hmm..?
            • martttyna Re: czasem chciałabym mieć 30 lat... 30.06.06, 14:14
              ja pisze raczje opowdania.hmm..smutne monotne..ech..opisy mi tak sobie wychodzą.
              Pozdrawiam Martyna
              • kakot Re: czasem chciałabym mieć 30 lat... 30.06.06, 15:42
                a dlaczego uwazasz ze to musi byc opis? nie poddawaj sie schematom!
              • skajstop Re: czasem chciałabym mieć 30 lat... 30.06.06, 16:03
                Krótkie opowiadania są świetną szkołą pisania. Człowiek uczy się kondensowania
                treści, co sie przydaje w dłuższych formach (nie są później takie rozwlekłe i
                mają jakąś strukturę) :)
                Ja namawiam do pisania takich wprawek.
                • martttyna Re: czasem chciałabym mieć 30 lat... 30.06.06, 17:22
                  ech... mi się wydaje, że moje opowiadania są wyjęte z kontekstu nie mają
                  początku, tak naprawdę mam duże problemy z zaczyniem jakiś opisów, opowiadań..:(
                • gamblerka Re: czasem chciałabym mieć 30 lat... 14.10.06, 20:40
                  albo reportaże! też dobra szkoła! Na goraco, z bieżącej chwili... Założyć
                  sobie, że ma się tylko określony czas na napisanie komentarza, krótkiej
                  zapowiedzi...
    • martynka9003 Dawno..temu 30.06.06, 17:34
      Dawno nie korzystałam z tego nicku, właśnie przeglądałam moje stare posty i
      się sama przestraszyłam, ile ja błędów robiła, jak ja się wkurzałam, że ktoś mi
      zwraca uwagę...Dobrze ze już taka nie jestem. Jak to kiedyś
      powiedziałam?..”Narodziłam się po raz trzeci za błędy i przykrości
      poprzedniczek przepraszam”, ale wiecie czasem człowiek bierze na wspomnienie.
      Wiec jak coś to szpetne przepraszam, bo podziękowałam już. <martttyna>

      :)
      • skajstop Re: Dawno..temu 30.06.06, 20:01
        Czyli zobaczymy teraz pięknego motyla, który wyłonił się z kokonu? :)

        Pracuj cierpliwie, a efekty przyjdą, sama się przekonasz.
        • martynka9003 Re: Dawno..temu 30.06.06, 20:07
          cóż czy piękna to ja nie wime:P <rumieni się>;d

          ale pracy jeszcze dużo...:(
    • kurkabezpiorka Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 15.08.06, 22:11
      Skajstop, napisz nam coś o sobie. Ile książek już wydaleś? Noo, pochwal się
      trochę.
      • skajstop Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 15.08.06, 22:32
        Usiłuję pozostać w miarę anonimowy :) Ciekawość jednak rozumiem, postaram się ją
        troszkę zaspokoić, chociaż wyszukiwarka zdradziła mi, że to chyba twój pierwszy
        post na Gazecie :D

        Nooo więęęęęęęęęęęęęęeeec (wiem, nie zaczyna się tak, ale tu mój czujny redaktor
        nie zagląda) wydałem mniej więcej tyle książek, ile jest palców u dłoni. To
        literatura popularna, chociaż niektóre z nich aspirują do miana lit. wysokiej
        pod płaszczem komercji.
        Sprzedają się nieźle, nie mam więc problemów z publikowaniem i pod koniec roku
        ma być kolejna książka. Wydawnictwo średniej wielkości, kilkadziesiąt tytułów
        rocznie.
        Sporo opowiadań i publicystyki w prasie :)

        Czyli w sumie początek drogi, ale jednak pierwszych kilka kroczków już zrobiłem.

        Aha, nie jestem taki młody, jak sie to czasem wydaje :D
        • kurkabezpiorka Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 15.08.06, 22:40
          Nie jesteś mlodyyy? Ale duchem - TAK!
          U obu dloni? O jeden tytulik proszę.
          • skajstop Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 16.08.06, 00:16
            kurkabezpiorka napisała:

            > Nie jesteś mlodyyy? Ale duchem - TAK!

            Owszem. Mam takie poczucie :)

            > U obu dloni? O jeden tytulik proszę.

            Lepiej nie. Sama wiesz, jak to jest w sieci: szybko by się okazało, że mi
            "życzliwych" nie brakuje. Takich, co to za punkt honoru by uznali udowodnienie,
            że jestem primus inter grafomanes :-)
            A takie próby mogłyby zaszkodzić temu forum.
            • qqrq7 Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 16.08.06, 12:56
              Nie ma nic gorszego niż rozbudzona ciekawość ... pozwolę sobie na pytania :
              Ile lat zajęło Tobie S. stworzenie tylu książek ( aż tylu , jak dla mnie ) ?
              I - czy zawodowo zajmujesz się tylko pisaniem ?
              Pozdrawiam
              • skajstop Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 16.08.06, 13:12
                qqrq7 napisała:

                > Nie ma nic gorszego niż rozbudzona ciekawość ...

                Oj, wiem :)

                > pozwolę sobie na pytania :
                > Ile lat zajęło Tobie S. stworzenie tylu książek ( aż tylu , jak dla mnie ) ?

                Pierwszą rodziłem w bólach kilka lat, i to pomimo pewnej praktyki w pisaniu
                krótszych form. Ale jednak przeskok w długą fabułę to zmiana jakościowa, nie
                tylko ja miałem z tym problem.
                Później... powiedzmy, że pisałem jedną książkę rocznie, choć to statystycznie,
                gdyż tak naprawdę - zapewne jak większość osób piszących - pracuję równocześnie
                nad kilkoma projektami :)
                A poza tym jestem dobrze zorganizowany. To cecha niezbędna w tej działalności.

                > I - czy zawodowo zajmujesz się tylko pisaniem ?

                Powiedzmy że pisaniem i pisaniem dookoła literatury. Uprzedzając twoje następne
                pytanie, albo uprzedzając kolejne :) w literaturze popularnej pojawiły się
                pieniądze pozwalające nie tylko na kupno gazety w kiosku :-)
                • qqrq7 Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 16.08.06, 13:36
                  No , więc ... ośmielona zapytam jeszcze . Pozwolisz ?
                  Jesteś humanistą z wykształcenia ? Skąd czerpiesz pomysły - głównie chodzi o
                  sylwetki bohaterów , ich dylematy . Zakładam , że piszesz o ludziach , ale ,
                  czy słusznie ? :)
                  W literaturze pojawiły się pieniądze powiadasz ... tylko , jak się do nich
                  dobrać ? Zwłaszcza jak ma się w planach debiut . Na razie oczywiście :)
                  • skajstop Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 16.08.06, 13:48
                    qqrq7 napisała:

                    > No , więc ... ośmielona zapytam jeszcze . Pozwolisz ?

                    W granicach rozsądku nie mam nic przeciwko :) tylko blagam, niech się ten wątek
                    nie zamienia w dyskusję o mojej skromnej osobie :P

                    > Jesteś humanistą z wykształcenia ?

                    W pewnym uproszczeniu, powiedzmy.

                    > Skąd czerpiesz pomysły - głównie chodzi o sylwetki bohaterów , ich dylematy .
                    > Zakładam , że piszesz o ludziach , ale , czy słusznie ? :)

                    Obserwuję ludzi. Dużo z nimi rozmawiam, bywa, że wciągam ich w rozmowy na temat,
                    który to mnie wydaje się interesujący - i analizuję ich tok myślenia.
                    Bardzo dużo czytam. I to niekoniecznie beletrystykę czytuję, czyli czerpię
                    wzorce nie z tworczości innych, lecz z książek non-fiction. Na przykład z biografii.

                    > W literaturze pojawiły się pieniądze powiadasz ... tylko , jak się do nich
                    > dobrać ? Zwłaszcza jak ma się w planach debiut . Na razie oczywiście :)

                    Przy debiucie trudno liczyć na spore sumy, taka jest prawda. Debiut służy raczej
                    otwarciu sobie drogi na rynek wydawniczy - chodzi o to słynne "przebicie się".

                    Na pewno musisz szukać mocnego wydawcy. Takiego, który zadba o promocję książki
                    z jednej strony, ale z drugiej, będzie mieć na rynku na tyle silną pozycję, aby
                    hurtownicy płacili mu pieniądze. Bo małych wydawców oni lekceważą.

                    Trochę jest to wybór: być debiutantem-szarakiem w dużej firmie, czy
                    debiutantem-kimś w małej. Ale dziś już nie wystarcza wydanie książki, więc rada,
                    jakiej mogę ci udzielić, brzmi: próbuj u najsilniejszych na rynku.
            • kurkabezpiorka Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 21.08.06, 12:36
              Trochę to dziwne, że autor boi sie przyznać do swoich wlasnych książek. Nie
              uważasz? Szkoda.
              • skajstop Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 21.08.06, 13:26
                A kto powiedział, że się boi przyznać? :) Ja sie nie wstydzę swoich książek. Nie
                chcę się przyznawać tutaj, dla zaspokojenia czyjejś ciekawości. Obawiam się, że
                wtedy zamiast dyskutować o sprawach wydawniczych, zgodnie z profilem forum,
                sporo wątków może zejść na tory, ile warta jest moja pisanina. Znajdzie się
                sporo osób "życzliwych", pewno znajdą się i obrońcy. Ale to nie jest moje forum
                prywatne, ono służy innym celom, po co więc pchać się w takie sytuacje?

                Możesz się z tym nie zgadzać, ale właśnie tego spersonalizowaia forum zamierzam
                unikać tak długo, jak się da :)
                • kurkabezpiorka Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 21.08.06, 13:41
                  A mozesz wrzucić jeden tytuł na priva? Jeżeli nie to trudno.
    • qqrq7 Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 16.08.06, 13:56
      Czyli : Prószyński ? Czarne ? Zysk i ska ? Dzięki za wiedzę - nic mnie tak nie
      boli jak jej brak :)
      • skajstop Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 16.08.06, 14:05
        Nie wymienię ci konkretnych a dobrych wydawców, bo każdy ma swoje wady i zalety
        w zależności od tego, co im zaproponujesz. Stąd krąg wydawców dopasować musisz
        do tekstu, który masz w ręku.

        Dla przykładu, Czarne jest znakomitym wydawnictwem i bardzo "medialnym", ale
        wydaje książki będące bestsellerami intelektualnymi, natomiast czy one się
        dobrze sprzedają... nie, nie powiedziałbym tak. Poza oczywiście książką Stasiuka
        ngrodzoną Nike.
        Jeżeli więc interesuje cię prestiż i wejście książki w krąg krytycznoliteracki,
        opiniotwórczy, to zdecydowanie jest to dobre wydawnictwo. Jeżeli jednak
        oczekujesz finansowego sukcesu, to raczej nie jest właściwy wydawca.
        • qqrq7 Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 16.08.06, 20:28
          Dzięki , dzięki i jeszcze raz dzięki - rzekła znad garnka wczesna pisarka .
          Pozdrawiam : )
          • skajstop Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 16.08.06, 21:42
            Ależ nie ma za co. Czy myślisz, że ja tak kiedyś nie wypytywałem bardziej
            doświadczonych od siebie? :) a nadal pytam, choć dziś o inne sprawy.

            Zawsze do usług :)
            • bosastopka zapytowywań, ciąg dalszy;) 17.08.06, 14:35
              Szanowny Panie Skajstopie
              A, jak Pan to robi,że umie Pan sobie narzucić reżim w pracy?
              Nic Pana nie rozkojarza?
              A jeśli rozkojarza, to jak Pan z tym walczy, żeby nie rozkojarzało?


              PS Z kawy i wuzetki rezygnuję, "tą razą". Jestem na diecie:P
              • skajstop Re: zapytowywań, ciąg dalszy;) 17.08.06, 16:14
                Ja sobie nie narzucam reżimu, a rozkojarza mnie niemal wszystko :)
                Ale "aby pisać, trzeba pisać". Jak się chce coś osiągnąć w tej dziedzinie, to
                trzeba chcieć swoje godzinki wysiedzieć przy klawiaturze.

                No i motywują mnie ci, co to marudzą albo się pysznią, jakie to arcydzieła by
                napisali, gdyby... No właśnie. Gdyby. Zatem siadam i coś tam stukam pracowicie,
                czasem nieudolnie, niekiedy zaś nadającego się do publikacji. Ot i cała tajemnica :)
                • bosastopka do Pana Skajstopa. 17.08.06, 17:13
                  to już koniec???
                  Byłam pewna, że napisze Pan: "Dzień rozpoczynam o godzinie szóstej rano.
                  Wypijam kawę i siadam do komputera. Po kilku minutach dopadają mnie
                  rozkojarzenia..."


                  Czekam niecierpliwie na opis walki z rozkojarzeniami:P
                  • skajstop Re: do Pana Skajstopa. 17.08.06, 17:35
                    Skończ z tym "panem", błagam!

                    Rozkojarzenia wygrywają, i na tym dzień pracy się kończy :-)
                    • bosastopka "Rozkojarzenia 18.08.06, 10:30
                      wygrywają, i na tym dzień pracy się kończy :-)"


                      A książka sama się pisze:P
    • aruen offtopic: zmiany zasad 26.08.06, 19:14
      A nie irytuje Was wznawianie starszych ksiazek bez korekty? Kiedys sie imieslowy
      z nie pisalo osobno, dzis razem, a na rynku mnostwo kolejnych wydan starszych
      przekladow nieuwzgledniajacych nowych zasad... to po co te zasady? Ciekawe
      zjawisko :-)

      (a nieredagowane teksty ustaw, uchwal, rozporzadzen i zarzadzen?)

      Andrzej Balcerzak
      • skrybcia Re: offtopic: zmiany zasad 27.08.06, 21:06
        Mnie nie irytuje. Ostatnio czytalam pewna powiesc nalezaca juz do kanonu
        klasyki rosyjskiej, od nowa przeredagowana i poprawiona, z uwzglednieniem tych
        nieszczesnych imieslowow. I tak pomyslalam sobie, ze niezyjacy tlumacz moglby
        nie zyczyc sobie tych zmian, szczegolnie redakcyjnych, bo "przy okazji" w
        powiesci pozmieniano cale frazy, uwspolczesniono jezyk, badz co badz -
        historyczny.
        Wyobrazasz sobie podobne uwspolczesnienie Balzaca? Wole jezyk oryginalnego
        tlumaczenia, tym bardziej, ze nazwisko tlumaczy jest zachowane.
        • aruen Re: offtopic: zmiany zasad 28.08.06, 20:47
          Hm... w moim odczuciu to zalezy od umowy zawartej z tlumaczem - jesli zawiera
          punkt o korekcie to nie widze problemu.... (standardowa zawiera).

          Jakos mam takie poczucie, ze skoro zasady sie zmienily, to nie ma za bardzo co z
          nimi dyskutowac - jesli jest nowe wydanie, nalezy uwzlgednic nowe zasady. Na
          pewno bym ich nie wprowadzal przy DODRUKU.

          Inaczej po co nowe zasady?

          A wyobrazic jestem sobie w stanie duzo :-) Balzaka spoxik ;-)

          ale nie upieram sie - bo nie wyobrazam sobie Tristana i Izoldy w
          uwspoleczesnionym tlumaczeniu Boya-Zelenskiego................

          andrzej balcerzak
      • skajstop Re: offtopic: zmiany zasad 28.08.06, 11:46
        To zależy, jakie się ma podejście zwłaszcza do łącznego/rozłącznego pisania
        imiesłowów z nie.
        Ja uczciwie przyznam, że mam poczucie, iż na zmuszeniu do pisania wszystkiego
        hurtem łącznie, straciłem kilka niuansów językowych. Może mało ważnych, a może i
        nie...

        Niemniej, uważam, że stare przekłady należy publikować w wersjach oryginalnych.
        Bo jak zaczniemy pooprawiać, to zrobią się takie komedie, ktrych "ścianą" jest
        poprawka tytułu Agaty C., żeby nie urazić żadnego Murzyna... Ciekawe, co by na
        to powiedziała autorka...
        • aruen Re: offtopic: zmiany zasad 28.08.06, 20:52
          Ano wlasnie, ksiazki nie czytalem, wiec dla mnie obydwa tytuly generalnie -
          jeden pierun ;-)
          a skad sie wlasciwie wziela zmiana tytulu? Poprzedni nie byl zly :-)
          • skajstop Re: offtopic: zmiany zasad 28.08.06, 20:59
            Wiesz, na moje ucho poprzedni był lepszy. A zmiana wzięła się stąd, że
            spadkobiercy mieli już dosyć oskarżeń o ukryty rasizm pisarki. Wiadomo, teraz
            forma "Murzyn" jest niepoprawna politycznie, wypada powiedzieć Afroamerykanin...

            Ale ta książka powstała w innych czasach. Moim zdaniem należało to uszanować. Bo
            to tak, jakby wycinać z książek o niewolnictwie samych niewolników, bo ich
            potomkowie mogą mieć pretensje...
            • hemeczka Re: offtopic: zmiany zasad 10.09.06, 16:23
              i stanęło
    • hophopi Re: Pogaduchy 18.09.06, 13:40
      hej, co powiecie na kolejną kawkę dziś? ile mam umyć filiżanek?

      tak przy okazji - mój ulubiony cytat literacki:
      "Mama (Muminka) wepchnęła brudne naczynia pod łóżko, żeby pokój wyglądał
      porządniej." :))

      a dla tych, co potrzebują mocniej - forumowy "burbon na skałach" ;)
      to tak w podzięce za ten kawałek wirtualnego bytu, w którym grzebię wciąż - i
      wciąż coraz więcej wiem...
      za to, że chce Wam się pomagać.
      i za tych, co odeszli...
      za Mille w pierwszym rzędzie.
      i za tych, co na morzu.
      i na skałach też.
      idę dosypać cukru do cukierniczki.;)

      • makawity_kot Re: Pogaduchy 19.09.06, 12:48
        Poproszę filiżankę mleka.
        • hophopi Re: Pogaduchy 19.09.06, 15:58
          wstrząśniętą? niezmieszaną? prosto z... hmmm... wycieraczki?? ;P

          __________________________
          Chrumps na prezydenta!
          • makawity_kot Re: Pogaduchy 24.09.06, 15:25
            Może być w butelce ;P
            • millefiori Re: Pogaduchy 02.10.06, 11:05
              Zagladam z dzbankiem kawy by dac znac, ze jeszcze zyje;)))

              Millefiori
              (po kolejnym pokonaniu trasy BB-Buda-BB.)
              • hophopi Re: Pogaduchy 02.10.06, 13:27
                ooo, gnam po rogaliki z dżemem dla Pani Matki i kocią miskę! :))
              • skajstop Re: Pogaduchy 02.10.06, 13:59
                Cieszę się, że znalazłaś chwilę w tym nawale zajęć, a na dzbanek kawy cieszę się
                jeszcze bardziej :P
                • dorcyk583 Re: Pogaduchy 03.10.06, 17:37

                  To jakieś fajne forum...pisanie przy kawie...a pisanie jesienne? przy zielonej
                  herbacie? jesienią dobrze pisze się o emocjach.

                  • skajstop Re: Pogaduchy 03.10.06, 18:34
                    Ja pisuję przy kawie. Czasem przy odrbinie innego trunku :)

                    A z jesienią trafiłaś w sedno. Mnie się w ogóle znacznie lepiej pisze jesienią i
                    zimą niż (późną) wiosną i latem. Nie tylko o emocjach.
                    • dorcyk583 Re: Pogaduchy 03.10.06, 19:10

                      Latem też jest dobrze. Na przykład o świcie. Albo późnym popołudniem. A muzyka?
                      Czy cisza?
                      • skajstop Re: Pogaduchy 03.10.06, 20:17
                        Latem... no cóż, latem to tylko późnym wieczorem, bo nie lubię się kleić do
                        własnego komputera :P

                        Lubię delikatną muzykę (rozrywkowa, ale też dużo klasycznej) w tle podczas
                        pisania, ale najbardziej odgłosy natury - mam trochę nagrań, to mnie inspiruje.
                        • dorcyk583 Re: Pogaduchy 03.10.06, 21:14

                          Pierwszy raz jestem na tym forum i zanim napisałam, czytałam Wasze wypowiedzi.
                          Budujące jest to, że nie ja jedna mam wątpliwości, i to, że niektórym to pisanie
                          wychodzi, i to, że nie poddają się. W ciągu zaledwie jednego dnia pytam siebie
                          samej sto razy, czy to, co robię, ma sens.

                          Mhm...muzyka inspiruje.
                          • millefiori Re: Pogaduchy 03.10.06, 22:22
                            Dziekujac za powitanie i rogaliki dostawiam swiezy wieczorny dzbanek kawy:)
    • dorcyk583 Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 04.10.06, 12:52

      A jak jest z takimi dniami, kiedy nic nie da się napisać? Czas ucieka, mijają
      godziny, a tu nic. Nastrój nie ten, pomysły może i są, ale każde zdanie wydaje
      się beznadziejne. Zmuszacie się do pisania? Traktujecie to, jak pracę do
      wykonania, jak warsztat, którego nie można ot tak sobie odstawić?
      • millefiori Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 10.10.06, 20:28
        Sa jak zwykle dwie szkoly: twardego stolka(vel przysiascia faldow)niezaleznie
        od weny i szkola odpuszczenia.
        Nie zmuszam sie, bo gdy robota idzie mi jak z kamienia, to wiem, ze nic dobrego
        z tego nie wyniknie i lepiej rzucic sie w plodozmian, a zwlaszcza chwycic za
        prace fizyczne, w moim przynajmniej przypadku. A ze rozrzut tematyczny mam
        zapewniony, to w trakcie zajecia rak do glowy przychodza ciekawe rzeczy, wiec
        warto krazyc po domu i zagrodzie z dyktafonem. Poza tym, warto zastanowic sie
        dlaczego idzie czasem jak z kamienia: przykladowe przyczyny: wyreczactwo
        familijno-kolezenskie osoba pracujaca w domu (to najgorsze!), urwanie telefonu,
        nienajlepsze samopoczucie, zarwana noc ( imprezowo, czy u wezglowia chorego),
        balagan, zaleglosci w innych dziedzinach, balagan raz jeszcze, halas, goniace
        terminy, goscie w dom, czy fachowcy w drzwiach.

        "...Biegła w rozwianym boa, a sobolowe ogonki galopowały za nią po schodach."
        Wizualizacja
        Wydawnictwa i ich obyczaje
        • gamblerka Re: Pogaduchy, rozmowy, dyskusje i inne zagrożeni 14.10.06, 20:46
          czytam i kiwam sobie w duchu głową... Skąd ja to znam...;) pozdrawiam
    • martttyna Przemyślenie 21.10.06, 17:17
      Dawno nie zaglądałam tu i przeczytałam wszystkie odpowiedzi tego tematu. Moje
      wnioski są proste. skajstop to człowiek jak dla mnie skromny. Takie odnoszę
      wrażenie, co do pisania. Jak na razie miałam zastój w pisaniu co według
      niektórych osób źle wpływa na prace piszącego. Nie to jednak chciałam
      powiedzieć... :)

      W życiu powinno się robić to co się lubi / kocha, bo to przynosi nam najwięcej
      radości. Niedługo stanę przez wyborem i będę musiała zadecydować kim chce być i
      co chce studiować. Mam jeszcze do podjęcia wyboru dużo czasu, ale już teraz
      zaprzątam sobie tym głowę. Jedynym moim celem jak na razie jest wzbogacanie
      słownictwa. Jak motorek czytam różne ksiązki, te sławne, znane i lubiane i te
      nie docenione nie będące zbytnio czytane. Wiem jedno świat pisarzy jest bardzo
      rozbudowany. Niektórym wydaje się, że napisać książkę jest prosto. Może dla
      niego tak, ale wydać i zdobyć uznanie trzeba uzyskać swoją pracą. Nie dziwie
      się, że są osoby, które nie chcą po prostu mówić o sobie.

      Mam jedno pytanie, czy wasz zawód jaki studiowaliście bądź w jakim pracujecie
      mam powiązanie z pisaniem?

      Pozdrawiam
      Martyna ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka