14.06.04, 14:49
Czy Wy też macie włosy na "tylnej" szyji. Miejsce, w którym powinny się
kończyć włosy tak się rozrosło, że zarasta mi szyję z tyłu. Nie śa to takie
wlosy, jak na głowie, ale ciemne, krótkie grube. Ostatnio zauwazyłam to, jak
uczesałam sie w kucyk i ... poszłam w rozpuszczonych. Chyba powynosze
wszystkie lustra z domu...:(
Obserwuj wątek
    • anya_81 Re: kark??? 14.06.04, 15:23
      Karusia, Sloneczko, nie denerwuj sie tak...
      Tych wloskow na pewno nie widzi nikt oprocz Ciebie, a my jestesmy strasznie
      przewrazliwione na swoim punkcie cholera :(
      Opalisz sie na sloneczku i na pewno troche sie rozjasnia, a tymczasem nie boj
      sie i czesz sie w kucyk (zazdroszcze, ze mozesz, ja mam ostatnio opory przed
      tym, bo mi za bardzo widac wloski na twarzy- czy to juz jakas psychoza??)
      Za chwile mam wizyte na jakichs elektropradach- ide rzucic palenie- moze to
      jakos pomoze??
      I jesli macie jakies pytania do endokrynologa, to piszcie, bo o 20 mam wizyte i
      postaram sie jak najwiecej dowiedziec (np. o opalaniu albo o nieznanych mi
      blizej sitosterolach).

      Karusia, odwagi!
      Jestesmy madre, inteligentne i silne, damy rade chocby swiat sie walil, bo
      zycie nas codziennie od nowa hartuje...
      Pozdrawiam Cie cieplutko, milego popoludnia :)

      Ps. I wbrew wszystkiemu- usmiechaj sie do "Karusi w lustrze" jak
      najczesciej... :)
      • turystka86 Re: kark??? 14.06.04, 15:49
        napisz prosze czego dowiedzialas sie od Twojego endokrynologa o opalaniu i
        jakies inne ciekawostki na nasz temat...
      • karusia4 Re: kark??? 14.06.04, 16:00
        Anya, jesteś kochana!!!
        Masz racje, to jest psychoza, to jest obsesja, to wykańcza psychicznie. Są dni,
        kiedy się o tym zapomina, są dni, że niestety, nie. Nagorsza jest - jak to juz
        pisałam - ta niepewność: co będzie jutro...

        Trzymam kciuki za rzucanie palenia. Jest to cholernie trudne, ale możliwe
        (niestety znowu popalam,choć nie palę od prawie 3 lat). Ale najbardziej życzę
        dobrego lekarza, który zrozumie, i wyleczy :)

        Też bardzo mnie zafrapowały sitosterole. Ciekawe, napisz koniecznie, co powie
        Twój endo.
        Pozdrowionka, powodzenia!!!!!



        • ikkala Re: kark??? 15.06.04, 15:33
          Ja też nie cierpię tych włosów na karku. Mam długa i dość ładna (ale skromnie!)
          szyję, a te włosy psują cały efekt. Ale upinam je w koczek, robie kucyk, jak
          tak ich wiecej powychodzi to nawet wyglada na artystyczny nieład. Pytałam
          kosmetyczke, czy nie dałoby się woskiem ich usunąć (AUUU!) ale powiedziała, że
          to zbyt ryzykowne, za delikatne miejsce i poradziła iść z tym na laser. No ale
          jakoś nie doszłam. Nie martw się tymi włosami. Moj facet to nawet lubi te moje
          włoski na szyi, mowi, ze nikt takich nie ma (on nie czyta tego forum) i że
          jestem wyjątkowa. Jak ja bym chciała być przeciętna... :)
          • karusia4 Re: kark??? 16.06.04, 09:48
            mily jest Twój facet, mój widzi, ale nic nie mówi...widzi, bo mu powiedzialam,
            że mam taki probelm, wiec teraz się przyglada...ale nie przejmuje sie tym
            zbytnio, w koncu nobody is perfect ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka