Dodaj do ulubionych

chcę żyć

19.04.05, 20:00
..hej..ściskam Was wszystkie Kobietki! Jestem jedną z Was..Wysłuchajcie mnie..plisssss.
Mam 25 latek i dopiero teraz biorę się za siebie..Bo nie mogę już dłużej ze sobą walczyć! Chcę w końcu walczyć o siebie... Mam paskudne włoski na twarzy, piersiach, brzuszku,pleckach i w okolicach bikini....A zaczęło się niewinnie.. A teraz żałuję, że wcześniej nie zareagowałam...Pochodzę z małej miejscowości i od paru lat nieźle się maskuję ;) NOrmalnie komandos niekiedy..Wiem.. że to brutalne..ale muszę się z tego śmiać.. Bo mam do wyboru jeszcze ryk wielki i płacz..Ale nie chcę wciąż buczeć..
...Wiecie.. dopiero w przyszłym tygodniu jadę na pierwsze spotkanie z lekarzem.. takie ogólne.. dwie przyjaciółki,które wiedzą, co ze mną mniej więcej nie tak, jadą ze mną.. Same mnie wypychają..A ja CHCĘ się w końcu dowiedzieć, dopchać do jakiegoś normalnego specjalisty (tj. specjalistki;) bo facetowi to ja sie chyba nie dam obejrzeć..chyba,że mnie uśpią..hihii..tak sobie żartuję, bo co mam zrobić..;) Najwyżej mnie wyrzucicie z forum...
...Boję się strasznie.. ileś lat już ryczę w poduszkę..unikam życia..unikam ludzi..Mam dosyć ukrywania się przed spojrzeniami ludzi..Bo się zastanawiam, czy oni się śmieją do mnie...czy raczej ZE MNIE..
..a wiem, że Wy mnie rozumiecie.. ten lęk..niepewność.. ciągły strach..ucieczkę... ostatnio miałam kryzys.. totalnie się zamotałam psychicznie,że własnej rodziny nie poznawałam..patrzyłam na rodzeństwo..i się zastanawiałam,dlaczego ja nie jestem normalna.. o mało sobie czegoś nie zrobiłam...
A kurka Jestem Normalna.. Tak jak i Wy, tzn. MY wszystkie jesteśmy :))Każda z nas nosi ciężki Krzyż na swoich plecach.. Ja w życiu się nie przytuliłam do żadnego faceta..zero kontaktu fizycznego... Więc może czas to zmienić.. Tylko jak.. ;).. Wiem,że szanse,że spotkam jakiegoś normalnego, baaaaardzo cierpliwego i wyrozumiałego miśka, który by mnie pokochał.. to nie są za duże.. ale kto tam wie... :) ale wolę się ludzić.. i ryczeć, niż znowu się nakręcić na "NIE".. choćby to miało być na przemian z dołkami.. NO bo i nawet jest ;).. ale wolę się śmiać z tego..
...Mam takie doły przez to moje "futerko" że mi się odechciewa żyć..Ale wynajduję sobie kolejne powody do życia.. do spędzenia kolejnego dnia....
...i jak mi pozwolicie pisać... ;) To się będę odzywać.. co jakiś czas.. Bo Jestem Jedną z Was.. I CHCĘ ŻYĆ!!!!!!!!!!!!! ..a nie wegetować...MUSIMY ŻYĆ..
..ja wiem,że to wszystko boli.. tak strasznie boli..ale to znak,że mamy uczucia.. I to dobrze.. MOŻE W KOŃCU KTOŚ DOCENI TAKIE KOBIETKI JAK MY!!!
JA tego Chcę..I Wy TEŻ..
Więc głowa do góóóóóóóóóóóóóóóóóóory!!!!!!!!!!!!!! ;)
Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • morando Re: chcę żyć 19.04.05, 20:11
      Witaj!!!
      Juz Cie lubie !!!! Zarazasz optymizmem - potrzeba tutaj takich osob!!! Pisz
      smialo - ja pisze i nie pytam nikogo po pozwolenie ;)) Pozdrow swoje wspaniale
      przyjaciolki!!! Zagladaj tu czesto, mi bedzie milo z tego powodu ;))
      Sciskam (szkoda ze nie jestem facetem ;))

      Nigdy nie mow: NIGDY, ZAWSZE, NA PEWNO...
      • sylwiaaga Re: chcę żyć 19.04.05, 21:07
        hej !!!!
        ja tez cie polubilam poprawiasz nastruj , dobrze ze potrafisz sie z tego smiac
        ja tez musze sie tegop nauczyc
        pozdrawiam :):):)
        papapa
    • medzi1 Re: chcę żyć 19.04.05, 21:32
      fajnie ci ze masz takie kolezanki z ktorymi mozesz pogadac na temat hirsutyzmu
      moja kolezanka jakos dziwnie sie patrzy na moje....8((( i dlatego jej sie nie
      zwierzam w sumie to mi brakuje prawdziwej kolezanki. chcilabym miec takie
      podejscie do zycia aby smiac sie z choroby ja tak nie potrafie ta choroba
      zrujnowala cale moje zycie
      • la.noce Re: chcę żyć 19.04.05, 22:02
        ..medzi1.. ja się łamię i to równo..Dziś jestem na górce.. mam świadomość,że jutro mogę się stoczyć... I sobie powtarzam niekiedy(jak mam dobry dzień, tak jak dziś)..że jak mam się stoczyć, to z klasą...
        ..To co przeszłam,przed paroma tygodniami..kiedy nie wiedzialam,co ze sobą zrobię.. wtedy uświadomiłam sobie,że jeśli CHCĘ ŻYĆ, muszę coś zmienić...Wiesz..dla mnie każdy dzień, każde stanięcie przed lustrem, jest walczeniem ze sobą.. by się nie rozryczeć,jak iść do pracy...itp.. Zresztą pewnie to znasz...
        ..moje koleżanki nie wiedzą dokładnie.. wiedzą ogólniki..tzn. wiedzą,że mam hirsutyzm, ale one też swoje przechodzą.. Każda z nich ma swoje "paskudztwo".. Wiesz..to też mi rujnuje życie.. Dziś się śmieję, choć powinnam ryczeć... Siadam przy kompie, zapalam świeczkę.. i piszę.. m.in. na tym forum..:)
        Ja się śmieję często przez łzy.. Kiedyś było pytanie "dlaczego ja".. Na razie chcę o nim zapomnieć.. wiem,że po wizycie u pani doktor..wszystko może się zmienić, mogę paść psychicznie kompletnie.. ..ale wiesz.. mam nadzieję,że ta kobieta zajmie się moim przypadkiem.. a jak nie, to zacznę "buczeć" (bo ja już nie ryczę, tylko dosłownie niekiedy "buczę" ;)..i ładnie to ja nie wyglądam.. i niech mi poda konkretnego specjalistę..no.. ;)swoje ważę.. i mnie się tak łatwo nie pozbędzie.. :)
        ..Kobietki kochane, Słoneczka ! Ja Was chcę troszkę chcę pocieszyć,no.. Często tu zaglądałam.. i początkowo ryczałam.. też.. tak jak pewnie niejedna z Was..I pewnie nie raz będę ryczeć.. i serducho będzie mi obumierać po trochu.. bo nie mam się do kogo przytulić.. Więc medzi1.. ja się teraz tak tulę do Ciebie wirtualnie tak po ludzku.. i wiesz.. ja mam tam może jakieś poczucie humoru ;).. ale i mam czas wielkiego płaczu i rozpaczy totalnej...
        Dziś mam dzień humoru, to się nim dzielę.. :)najwyżej mnie zbesztacie..obijecie.. wyrwiecie każda po jednym włosku (kurka.. ale to boli..).. hę? to będę miała mniej może ;)..ale i tak mi tam zostanie to gdzieś..
        ..Medzi1.. ja Tam Cię lubię.. wiesz.. :)Bo jesteś normalną kobietą, tak jak my wszystkie..
    • mika261 Re:Nie chcę żyć!!!! 20.04.05, 10:30
      A ja wręcz przeciwnie-mam juz dośc tego zycia, tylko boje sie umrzeć..nie wiem jak to zrobic..czasem mam lepsze dni-wtedy mam jakaś słaba nadzieję ze moze niedługo wynajda laser na jasne włoski(bo na medycyne nie liczę)i tak sobie wegetuje..nawet nie wspominam swojego zycia sprzed 1,5 roku bo jest tak kolosalna róznica między wtedy a dziś...nawet nie wiem ile zostało ze mnie tamtej, zdrowej,dziewczyny-z planami, marzeniami, siła i checią do życia..chyba juz nic.zmieniłam sie nie tylko dlatego że obrosłam włoskami-kazda cięzka choroba zmienia nas wewnętrznie i zewnętrznie-twarz mam poważną,naznaczona wewnętrznym cierpieniem, schudłam, oczy mam smutne, pozbawione blasku..Gdzie jest ta dziewczyna która miała tyle planów, tyle marzeń?Wszystko zabrała mi ta choroba..dosłownie..ech nawet nie chce mi sie o tym pisac..jak kładę sie w nocy spać to marzę ze jutro już sie nie obudzę, nie będe musiała spglądac w lustro, patrzec na te przeklęte włoski, toczyc walkę z narastająca depresją, rozpaczą, żalem-i tak codziennie..odciełam sie od swiata,zaczynam nienawidzieć dziewczyn zdrowych ładnych normalnych,które mają normalne zycie, męza dzieci, dom, które moga wyjśc w niedzielne słoneczne popołudnie na spacer i nie martwią sie tym ze im włoski na twarzy widać i jak najprędzej chcą sie schowac w bezpiecznym domu za żaluzjami...nic mi nie zostało z tamtego mojego zycia sprzed 1,5 roku..nic..

      "..śmierć jest ogólnie uważana jako zło
      ja jednak tak nie uważam-gdy zycie jest spaczone i plugawe
      śmierć staje sie wybawieniem
      niczym czyszczący powietrze morowe ogień-niszczycielski a mimo to piekny.."
      • pluszaczka Re:Nie chcę żyć!!!! 20.04.05, 16:34
        do mika
        jak przeczytalam ten post to tak jakbym o sobie czytala... chyba mamy duzo
        wspolnego. gdzies przeczytalam ze wczesniej bylas bardzo atrakcyjna
        dziewczyna... tez kiedys bylam wesola, seksowna, dziewczeca i przede wszystkim
        szczesliwa!!! teraz to mi sie zyc odechciewa:( i cos mi sie wydaje ze wlasnie
        dlatego akurat nam jest tak trudno... ciezko jest zapomniec o takim zyciu jakie
        sie mialo kiedys i zyc takim jakie los dal... ciezko jest zapomniec chwil kiedy
        czulo sie pociagajaca,pozadana... wczesniej ciagle ktos do mnie startowal a
        teraz... Ty chociaz masz faceta, ja nie stety nawet tego nie mam:(
        • medzi1 Re:Nie chcę żyć!!!! 20.04.05, 18:34
          ta choroba spowodowala ze nie chce nam sie zyc , zycie stracilo sens juz nie
          realizuje moich planow, zycie stalo sie dla mnie udreka nienawidze tego zycia
          codzienni jak sie budze to mysle czy ta choroba to byl tylko zly sen, jak bylam
          zdrowa nie docenialam tego. teraz wiem co to znaczy byc chorym widze co
          utracilam i to wszystko przez swoja wlasna glupote .8(bede juz cierpiec do
          konca swoich dni bardzo to przykre inne dziewczyny ciesza sie zyciam pokazuja
          jakie sa piekne a ja musze na kazdym kroku myslec czy nie widac mi tych
          okropnych wlosow. czy kiedys to sie skonczy ze bede normalnie zyc???czy
          medycyna cos wynajdzie cos na tez cholerny hirsutyzm nie moge brac w
          nieskonczonosc lekow ;(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka