irys.p
03.12.18, 14:55
Bulwersujące zdarzenie. W czasie kupowania niedrogiego smartfona zarządano ode mnie wszelakich danych osobowych płynących z dowodu osobistego i ze skserowaniem.sprzedawca jak i jego mały biznes który jutro może być zamknięty uzyskal moje dane osobowe i może zrobić z nimi co zchce. Nauczyciel w klasie ma odstąpić od odpytywania ucznia po nazwisku a lekarz czytać pacjenta po numerku. Jak to się ma do RODO? Oficer Komendy Policji uważa sprawę za zamkniętą i proponuje zmienić salon......Co Ty o tym myślisz?