mantra1 13.05.13, 20:03 Warto przeczytać: www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,13897097,_W_psychologii_jest_mnostwo_szarlatanerii__wrozenia.html#MT Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monte_we_mgle Re: Zanim się zaczniesz leczyć na forach ;-) 13.05.13, 20:26 Forumowa szarlataneria przynajmniej nie bierze kasy za swe światłe diagnozy i porady, gorzej trafić na taką/takiego w realu ;-))) Ale nie każdy terapeuta to nawiedzony naciągacz. Są i tacy, którzy pomagają. Odpowiedz Link Zgłoś
mantra1 Re: Zanim się zaczniesz leczyć na forach ;-) 13.05.13, 20:45 monte_we_mgle napisał: > Forumowa szarlataneria przynajmniej nie bierze kasy za swe światłe diagnozy i p > orady, gorzej trafić na taką/takiego w realu ;-))) Lecz zaszkodzić może tak samo, a nawet bardziej, właśnie dlatego, że jest za free. ;) Brak kasy stanowi czasami skuteczną barierę przed skorzystaniem z terapii u jakiegoś szamana. Niestety, u dobrego psychoterapeuty również. Odpowiedz Link Zgłoś
czteryminusdwa Re: Zanim się zaczniesz leczyć na forach ;-) 13.05.13, 20:44 niektore wrozki specjalnie koncza studia psychologiczne, a zdazaja sie psychologowie ktorzy lubia czary mary. Odpowiedz Link Zgłoś
monte_we_mgle Re: Zanim się zaczniesz leczyć na forach ;-) 13.05.13, 21:49 To przynajmniej uczciwe. Wróżki traktuje się z przymrużeniem oka i krzywdy raczej nikomu nie zrobią. Najwyżej ktoś źle zainwestuje pieniądze. Znam pewną bardzo poważną i poważaną prezeskę, która radzi się wróżki zanim podejmie decyzje finansowe dotyczące jej firmy. Nie wiem czy wróżka jest dobrą ekonomistką, czy tylko taktownie potakuje, w każdym razie firma kwitnie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mifredo Re: Zanim się zaczniesz leczyć na forach ;-) 14.05.13, 06:43 Ależ ten artykuł nie dotyczy forów! Może na prywatnych forach jest gorzej, trudno zaufać jakiemuś adminowi oszołomowi. Fora są dobre, właśnie przez to, że są różne punkty widzenia przedstawiane, jest tarcie i przez to obiektywizm jakiś i złoty środek. Portal nie ma z tego profitów, choć niektórzy tu posądzają moderację o branie pieniędzy za kasowanie postów i banowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mantra1 Re: Zanim się zaczniesz leczyć na forach ;-) 14.05.13, 09:40 mifredo napisała: > Ależ ten artykuł nie dotyczy forów! Oczywiście, że nie. Ale dotyczy domorosłych psychoterapeutów i szarlatanów, szkodzących "pacjentom", których spotyka się również w internecie. Zauważ, że raczej nie spotkasz na forach wróżek, które za darmo postawią Ci tarota, albo przepowiedzą przyszłość z fusów, natomiast wszelkiej maści diagnostów i wypowiadających się autorytatywnie terapeutów jest cała masa na każdym forum z kategorii Zdrowie. I nie chodzi tu tylko o zaburzenia psychiczne, lecz również stricte somatyczne. A szkodliwość może być taka sama, jak w przypadku "uzdrawiaczy", którzy robią to odpłatnie. Albo jeszcze większa, bo z darmowych porad ludzie zawsze chętniej korzystają, wierząc, że "Goździkowej pomogło". ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mifredo Re: Zanim się zaczniesz leczyć na forach ;-) 14.05.13, 10:00 No bez przesady!. Leki przepisuje lekarz a nie forumowicz. Zresztą lekarz też lekarzowi nierówny. Sama sprawdź, idź do trzech tej samej specjalności i przekonasz się, że każdy widzi chorobę czy sprawę inaczej. Sprawdziłam na sobie. Fora redakcyjne są jakoś monitowane i nie ma tu patologii takich jak na prywatnych. Prawdę mówiąc unikam forów gdzie rządzą oszołomy. Każdy ma odruch jakiś własny i zwęszy co mu służy a co nie. Nikt nikogo nie zmusza do uczestnictwa. To nie sekty jakieś! A ten pan co książki napisał, po prostu narobił do swojego gniazda. Co zlikwidować teraz ten zawód, bo on tak napisał? Idziesz do terapeuty na własne ryzyko, tak samo do wróżki, czy kogo innego. Odpowiedz Link Zgłoś
leonardo_gotti Re: Zanim się zaczniesz leczyć na forach ;-) 14.05.13, 10:27 mifredo napisała: > Sprawdziłam na sobie. Pisałaś kiedyś babo że testowałaś psychotropy syna na sobie żeby sprawdzić jakie mają działanie. Mądre to nie było ale no cóż do normalnych nie należysz a raczej do marginesu A społecznego. Proponuję ci fenaktil sobie zaaplikować i opisać działanie tu na forum. Nie mamy takiego królika doświadczalnego a ta wiedza by się komuś przydać mogła. Odpowiedz Link Zgłoś
mifredo Re: leonardo 14.05.13, 10:46 Leonardo, akurat psychotropy to nie dla mnie, na sobie sprawdzaj. Fakt, sprawdziłam kiedyś na sobie działanie olanzapiny, bo on nie chciał jej brać, byłam królikiem, ale dla ciebie się nie poświęcę.:)))) Znajdź sobie innego królika:)))) Jeden ginekolog mnie na operację skierował, bo coś niby wymacał, guzy macicy czy cóś... (ze szpitala zwolniony w przychodni pacjentów podrzucał innych chirurgom pewnie) a następny już w szpitalu, ordynator zresztą, stwierdził, że operacja mi niepotrzebna. a co się nasłuchałam, to głowa boli. Pęcherza oszczędziłam, bo przebić mogli. Odpowiedz Link Zgłoś
mantra1 Re: Zanim się zaczniesz leczyć na forach ;-) 14.05.13, 10:33 mifredo napisała: > No bez przesady!. > Leki przepisuje lekarz a nie forumowicz. Terapia, a zwłaszcza psycho- to nie tylko leki. Forumowicz oczywiście leków nie przepisze, ale może postawić "diagnozę" i doradzić działania, które nie tylko nie pomogą, ale wręcz zaszkodzą. Najczęściej robi się to, podając przykład własnego, cudownego ozdrowienia. Nie mów, że nie znasz takich przypadków z forów, które odwiedzasz, czy odwiedzałaś. > Fora redakcyjne są jakoś monitowane i nie ma tu patologii takich jak na prywatn > ych. > Prawdę mówiąc unikam forów gdzie rządzą oszołomy. Ale ja nie piszę tylko o forach gazetowych, piszę ogólnie o internecie i o leczeniu się przez sieć. Zresztą i te gazetowe, redakcyjne nie są monitorowane przez specjalistów, ani w sposób ciągły. Sama widziałaś, co tu się potrafi dziać. Takie forum, jak to moderują sami użytkownicy, zgłaszając posty do usunięcia. Moderacja oficjalna tylko je usuwa, prawdopodobnie nie wnikając zbyt dokładnie w ich treść. Według mnie o wiele większa szansa na pozbycie się wszelkiej maści oszołomów i zapobieganie szkodliwym działaniom istnieje na forach prywatnych. Tam przynajmniej zbanują delikwenta, albo zbiorowo wygwiżdżą. > Każdy ma odruch jakiś własny i zwęszy co mu służy a co nie. > Nikt nikogo nie zmusza do uczestnictwa. > To nie sekty jakieś! No niestety, nie każdy, czego przykład możesz zaobserwować chociażby na tym forum. > A ten pan co książki napisał, po prostu narobił do swojego gniazda. Moim zdaniem nie narobił, a mocno nim potrząsnął. I bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mifredo Re: mantro, zlituj się! 14.05.13, 10:52 Ty znowu z piasku bicza chcesz ukręcić. To durne upodobanie do cytowania manipulowania, przykładami bez pokrycia, szukasz chłopca do bicia, piane znalazłaś sobie bicia . Problemów nie masz żadnych, poważnych? Do restauracji nie idź, bo ci jadło dadzą po kim, drinki oszukane, to już poważniejszy problem by był, a na bicie piany, szkoda mi sił. Odpowiedz Link Zgłoś
leonardo_gotti @@Mifredo 14.05.13, 11:03 Opisz nam jeszcze działanie psychotropów wymieszanych z akoholem a dokładnie piwem. Jesteś mądrą kobieciną i sama pisałaś że kupowałaś synowi piwo i fajki dla świętego spokoju. No to czekamy na opis !!! zapewne psychoza ustąpiła po piwie, ot mądra mamusia. Odpowiedz Link Zgłoś
mifredo Re: @@leonardo 14.05.13, 11:06 Mój syn jest chory ale nie tak durny by leki piwem popijał! Pewnie tobie się to przytrafia, bo lubisz mieć jazdy. Przecież normalność dla ciebie jest nudna! Odpowiedz Link Zgłoś
leonardo_gotti Re: @@leonardo 14.05.13, 11:18 mifredo napisała: > Mój syn jest chory ale nie tak durny by leki piwem popijał! > Pewnie tobie się to przytrafia, bo lubisz mieć jazdy. > Przecież normalność dla ciebie jest nudna! Nie odwracaj kota ogonem, ja piwa nie piję, a ty sama tu pisałaś i syna borowarem dokarmiałaś, nie tylko ja to czytałem, więc czekamy na odpowiedź. Druga sprawa znalezałem post gdzie oskarżasz Ojca premiera Donalda Tuska o bycie szmalcownikiem pod nickiem eurytka, to jest pomówienie,że służył w wermahcie nie musiał nim być. Odpowiedz Link Zgłoś
mantra1 Re: mifredo, zacznij mysleć! 14.05.13, 11:14 mifredo napisała: (...) No dobra, a może jakiś argumencik, chociaż najmniejszy? Polemika z moim zdaniem zamiast atakowania mojej osoby? Sama dobrowolnie odezwałaś się w tym wątku, publikując kilka sążnistych postów. Ktoś Cię zmuszał do tego? I jak zwykle, gdy nie zgadzasz się z czyimś zdaniem, a merytorycznych argumentów brak, włącza Ci się agresja i tzw. osobiste wycieczki. O co ci tak naprawdę chodzi, Mifredo? Chcesz dyskutować, czy gadać tu sama ze sobą i o sobie, albo rozstawiać wszystkich po kątach? Nie interesuje cię temat, nie masz nic do powiedzenia, to może po prostu zamilcz, zamiast sprowadzać każdą rozmowę do pyskówki i wystawiania ludziom cenzurek. Odpowiedz Link Zgłoś
leonardo_gotti @@ manrta1 14.05.13, 11:21 Jak nie nie ma argumentacji to szajba się jej włancza, i zaczyna z drugiej strony atakować ludzi i jak mówisz cenzurki przypisywać.To aspołeczne babsko, które jest wszędzie w tyłek kopane bo nie potrafi się dostosować. Odpowiedz Link Zgłoś
mifredo Re: Mantro, zacznij mysleć i ty! 14.05.13, 11:22 A cóż to cię ubodło? Nie zgadzam się z facetem ani z twoimi dowodami w sprawie. W ogóle przestańmy pisać na forach, chodzić do lekarzy, bo ktoś coś napisał. W necie pełno durnych pismaków. Mogłabyś choć raz wrzucić coś w temacie forum? Nie cierpię niepotrzebnego cytowania moich słów, wnerwia mnie to, ot co! Taki styl. To jest takie czepialstwo po prostu. Już się więcej w tym wątku nie wypowiem, bądź pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
mantra1 Re: Mantro, zacznij mysleć i ty! 14.05.13, 11:46 mifredo napisała: > A cóż to cię ubodło? > Nie zgadzam się z facetem ani z twoimi dowodami w sprawie. I na tym stwierdzeniu powinnaś poprzestać. Bo na jakiekolwiek merytoryczne argumenty z twojej strony trudno liczyć. > Mogłabyś choć raz wrzucić coś w temacie forum? Znaczy w jakim temacie? Czy nazwanie mifredo przez uwierza "durnym babskiem" jest bardziej burackie, niż nazwanie uwierza przez mifredo "chamem i karczychem"? Czy może mam podać temat swojej pracy magisterskiej i opisać karierę filologa, którym również jestem? A może dać ci jakąś inną pożywkę do ataku, na przykład krytykując twoje postępowanie z chorym synem? Byłoby to jak najbardziej w temacie i z pewnością rozpętałoby niezłą zadymę, taką, jak najbardziej lubisz. Bo rozumiem, że wywiad na temat psychoterapeutów jako temat na forum o schizofrenii cię nie satysfakcjonuje jako mało rozróbogenny. > Nie cierpię niepotrzebnego cytowania moich słów, > wnerwia mnie to, ot co! Taki styl. > To jest takie czepialstwo po prostu. Ja też różnych rzeczy nie cierpię i nie po to się wypowiadam, żeby dostosować się do twoich preferencji. Odnoszenie się do poszczególnych fragmentów wypowiedzi świadczy o szacunku dla rozmówcy i o tym, że się jego posty z uwagą czyta, a nie wali na oślep w osobę piszącego. Nigdy na to w swoim zacietrzewieniu nie wpadłaś ? Odpowiedz Link Zgłoś
monte_we_mgle Re: Zanim się zaczniesz leczyć na forach ;-) 14.05.13, 15:01 mantra1 napisała: > Terapia, a zwłaszcza psycho- to nie tylko leki. Psychoterapia to nie leki, a doradzanie jej na forach dla ludzi standardowo leczonych farmakologicznie czasem stwarza wrażenie, że leki są be, a psychoterapia załatwi sprawę. Guzik załatwi - odstawienie leków doprowadzi do nawrotu i mozolnego ustawiania wszystkiego od początku, czasem od razu do dekompensacji, z którą terapeuci sobie zwyczajnie nie radzą. Dlatego o psychoterapii chorego powinien decydować lekarz psychiatra i on powinien mieć wgląd w tę terapię. Zabawa w to na własną rękę jest po prostu szkodliwa. > Forumowicz oczywiście leków nie > przepisze, ale może postawić "diagnozę" i doradzić działania, które nie tylko > nie pomogą, ale wręcz zaszkodzą. Najczęściej robi się to, podając przykład włas > nego, cudownego ozdrowienia. Nie tylko. Na forach pisują też bezrobotne psycholożki, a na gazetowych trafiła się nawet psychiatra z poważnymi zaburzeniami pozbawiona prawa wykonywania zawodu. Sprawa oparła się o policję. Trezba bardzo ostrożnie podchodzić do diagnoz i porad. Diagnozujących najlepiej od razu skreślać, a ewentualne porady konsultować z własnym lekarzem. > Ale ja nie piszę tylko o forach gazetowych, piszę ogólnie o internecie i o lecz > eniu się przez sieć. W przypadku psychologów/psychoterapeutów to dotyczy nie tylko sieci niestety. Słusznie autor tej książki pisze o napędzaniu klientów poprzez wymyślanie nieistniejących syndromów albo stosowaniu dziwacznych terapii. Zdarza się przecież często, że ludzie, gdy już trafią na terapię, ciągną ją latami, dopóki mają na to pieniądze i mają więcej problemów niż przed jej rozpoczęciem, a opinie biegłych sądowych to w ogóle porażka. Zasadniczo nie powinno ich być w ogóle. O niepoczytalności lub ograniczonej poczytalności orzekają psychiatrzy, resztą powinny zajmować się sądy. Po co tu psycholog? > Według mni > e o wiele większa szansa na pozbycie się wszelkiej maści oszołomów i zapobiegan > ie szkodliwym działaniom istnieje na forach prywatnych. Tam przynajmniej zbanuj > ą delikwenta, albo zbiorowo wygwiżdżą. Ja w ogóle nie przyjmuję do siebie nawiedzonych o skrzywieniu psychoterapeutycznym. Jak ktoś chce wypisywać, że leki szkodzą, trują i trzeba "przepracować" traumy z dzieciństwa, żeby się wyleczyć z chorób psychotycznych, to nie u mnie. Nie mam czasu usuwać bzdur. > > A ten pan co książki napisał, po prostu narobił do swojego gniazda. > > Moim zdaniem nie narobił, a mocno nim potrząsnął. I bardzo dobrze. Pewnie, że tak. Im więcej rozsądku także w tzw. branży. tym lepiej dla pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
mantra1 Monte 14.05.13, 15:29 Zgadzam się w 100% ze wszystkim, co napisałeś. Aż muszę iść popatrzeć w lustro, czy ja to ja i poszukać gdzieś po kątach swojego ducha polemiki, bo chyba mi się gdzieś zawieruszył. ;) Odpowiedz Link Zgłoś