Gość: meg22 IP: *.smrw.lodz.pl 03.03.10, 18:18 Czy niedobór kofeiny może sprowokować atak migreny? Pozdrawiam meg22 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nessie-jp Re: Jeszcze raz kawa 03.03.10, 20:36 Nie tyle "niedobór" (bo ta substancja nie występuje naturalnie w naszym organizmie Odpowiedz Link Zgłoś
kozzy82 Re: Jeszcze raz kawa 04.03.10, 10:41 Inaczej mowiac , pozwole sobie zacytowac : "...Kofeina pomimo , ze jest szkodliwa , jesli sie jej naduzywa , (jak rowniez jest glownym winowajca w przypadku bolow glowy powstajacych po jej odstawieniu ) , kofeina moze wywolywac migreny jedynie w przypadku , gdy ktos spozywa ja w nadmiarze. Wtedy moze sie przyczyniac do powstania bolu. W innym przypadku powoduje kurczenie sie naczyn krwionosnych , a przez to przynosi ulge..." "...Kofeina to najbardziej schizofreniczny napoj : moze wywolac bol glowy , a moze tez go wyleczyc!..." "...jesli chodzi o osoby cierpiace na migreny , to kofeina ma powazne wady : po pierwsze , ludzki organizm uzaleznia sie od kofeiny , a zatem jesli nie dostaniesz swojej dziennej dawki , (na przyklad zazwyczaj wypijasz trzy filizanki kawy , a nagle ograniczasz sie do jednej) , to twoje cialo moze sie zbuntowac i zareagowac bolem glowy z odbicia. Po drugie , aby uzyskac efekt pobudzenia , nalezy przyjmowc coraz wieksze i wieksze dawki kofeiny. Skutek tego jest taki , ze wiekszosc ludzi ma tendencje do zwiekszania ilosci wypijanych napojow zawierajacych kofeine. Kofeina to prawdziwy potwor : moze wywolac bole glowy , jesli probujesz ograniczyc jej ilosc - czy to celowo , (pragniesz ograniczyc ilosc spozywanej kofeiny) , czy tez przypadkiem , (weekendowa migrena jest skutkiem tego , ze w weekend wypijasz mniej kawy niz w tygodniu). Z drugiej strony niektore leki na migrene maja kofeine w swoim skladzie..." Migrena dla bystrzakow dr Jennifer Shoquist Diane Stafford Mam nadzieje , ze moglam byc pomocna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Migreniczka Re: Jeszcze raz kawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.10, 14:45 Może to jakaś analogia do "similis simili curatur", czyli, że podobne leczy się podobnym. Albo to, że jakaś substancja może w pewnych ilościach leczyć, a w innych być wręcz trucizną? Niezbadane są wyroki migreny. Pamiętam, że swojego czasu w początkach ataku (jeśli pojawiał się w ciągu dnia; bo jak się obudzę z bólem głowy, to nawet na płacz nie mam siły) próbowałam zwalczać migrenę colą lub pepsi (zależnie, co akurat było dostępne). Nierzadko pomagało - a tam przecież też jest kofeina. Odpowiedz Link Zgłoś