Dodaj do ulubionych

Mefacit - i jest dobrze

18.05.04, 15:16
Od dziesięciu dni biorę lek o nazwie Mefacid i jest bardzo dobrze. Nie mam
ŻADNYCH bólów głowy, nawet tych nie-migrenowych. Jestem w dobrej formie,
świat mi poweselał. Lek jest na receptę, podaję link z informacjami:

www.leki.med.pl/lek.phtml?id=230&idnlek=768&menu=3
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • n_nadia Re: Mefacit - i jest dobrze 18.05.04, 15:41
      Hm i codziennie bierzesz ten lek? W jakich dawkach?
    • ulala72 Re: Mefacit - i jest dobrze 18.05.04, 21:37
      Biorę to tak: jak czuje, że zbliża sie migrena, biore jedną tabletkę i potem
      pierwszy listek regularnie co 8 godz.; drugi listek co 16 godz. Po zjedzeniu
      wszystkich nic nie biorę i czekam na dalszy ciąg. Jutro kończę dawkę i zaczynam
      odliczanie.
      Pozdrawiam!
      • marialudwika Re: Mefacit - i jest dobrze 18.05.04, 21:42
        Nigdy tego nie bralam,ale popatrzylam na dzialania uboczne i troche mnie
        przerazily.Z drugiej strony imigran tez ma wiele:(((.Ale biore go tylko jak mam
        atak migreny a nie codziennie..Ciekawa jestem opinii Medki i Maszar!!
        ml
        • maszar Re: Mefacit - i jest dobrze 18.05.04, 22:02
          generalnie mefacit nie jest dobrym lekiem do długotrwałego podawania; ale jeśli
          pomaga, czemu nie?
          odnośnie objawów ubocznych - czytanie ulotek (każdego!) leku naprawdę może
          przyprawić o napad migreny; ale zgodnie z prawem umieszczane są tam wszystkie
          objawy które wystąpiły podczas kuracji dany lekiem - niekoniecznie bezposrednio
          z nim związane. Wszystko , jak już kilka razy pisałem, jest kwestią osobniczej
          wrażliwości - jesli lek jest dobrze tolerowany, można go stosować bez większych
          obaw - w granicach rozsądku oczywiście.
          Przy dłuższym stosowaniu mefacitu radziłbym jednak co jakiś czas kontrolować
          morfologię i czyność nerek. Tak na wszelki wypadek....
          • ulala72 Re: do Maszar 18.05.04, 22:09
            Dzięki za głos :-)))
            Co rozumiesz przez "dłuższe podawanie"? Bo, jak pisałam, po jednym opakowaniu
            mam przestać brać aż do następnego razu, który ma ponoć tak szybko nie
            nadejść, bo lekarz podejrzewa u mnie jakies ogniska zapalne, które ten Mefacit
            ma wygaszać czy jakoś tak (po prostu nie znam się)
            Morfologia, watroba i nerki są OK (póki co...)
            Pozdrawiam!
            • maszar Re: do Maszar 18.05.04, 22:21
              wszystko zależy ja częst będą te "następne razy" - jeśli pomiędzy takimi
              powtarzanymi kuracjami byłoby przynajmniej kilka tygodni (jeszcze lepiej
              miesięcy) przerwy, to nie ma większych obaw. Natomiast, jeśli przerwy byłyby
              krótsze, nie ma większej różnicy, czy biezrzesz lek stale, czy z powiedzmy 10-
              dniowymi przerwami;
    • ulala72 Re: Mefacit - i jest dobrze 18.05.04, 21:52
      Na razie żadnych skutków ubocznych nie miałam, choć nie miałabym nic
      przeciwko "spadkowi wagi ciała" :-))) Choć musze powiedziec, że mam wzmożone
      pragnienie, ale nie wiem, czy wiązać to z tym lekiem.
      Pozdrawiam!
      • ybc Re: Mefacit - i jest dobrze 18.05.04, 21:58
        A co z karmieniem?
    • ulala72 Re: Mefacit - i jest dobrze 19.05.04, 08:31
      Karmienie już skończone!
      Moja córka jutro kończy rok! Jest już taaaaka duuuuża :-)))
      • ybc Re: Mefacit - i jest dobrze 20.05.04, 10:03
        To wszystkiego najlepszego dla córeczki! A ja też odstawiam na poważnie... tyle, że rok póżniej :)
        • marialudwika Re: Mefacit - i jest dobrze 20.05.04, 10:13
          I ode mnie zyczenia dla coreczki i jej mamusi:))
          ml
          • ulala72 Re: Mefacit - i jest dobrze 20.05.04, 10:26
            Dziękuję, moje kochane :-)))
            Jestem strasznie wzruszona i mocno przeżywam ten dzień (wspominam, jak mnie
            kroili i jak potem zobaczyłam to otwierające się granatowe oko).
            W sobotę mamy imprezkę i troche się martwię ewnetualną niedyspozycją M (chodzi
            o M jak migrena), ale mam nadzieje, że ten Mefacit podziała jeszcz trochę.
            • n_nadia Re: Mefacit - i jest dobrze 20.05.04, 11:51
              Sto lat dla coreczki i udanej imprezy urodzinkowej:) Oby pani M nie zagoscila u Ciebie tego dnia.
    • ulala72 Re: coś dziwnego... 28.05.04, 09:11
      No właśnie... od dłuższego czasu nie miałam migreny ani nawet boli głowy, ale
      ostatnio (chyba w związku z pogodą i tym, że wstaję o 5.00 rano) coś się
      zaczęło dziać za okiem, na potylicy i w zatokach, ale raczej nie był to ból,
      tylko taki dyskomfort. Czekałam na rozwinięcie pełnoobjawowej migreny i ...
      podejrzewam, że miałam atak, ale jakby bezbolesny! Trudno to opisać, czułam się
      bardzo słabo, było mi zimno-gorąco, niedobrze, miałam zawroty głowy, ale bez
      tego koszmarnego bólu tylko z huczeniem i trzaskaniem w głowie. Nie brałam
      żadnego procha, tylko poszłam spać i po 12 godz. wstałam i znów jest dobrze.
      Bardzo to dziwne, czy ktoś miał coś podobnego?
      • venus22 Re: coś dziwnego... 28.05.04, 18:44
        Ja mialam, i to calkiem niedawno. Podobnie jak ty opisujesz, tylko nie mialam
        uczucia za okiem. Dyskomfort w glowie, mroczki jakbym miala zemdlec, ruch
        pogarszal stan, dzrenia itd.

        najsmieszniejsze jest to ze zorientowalam sie dopiero po kilku dniach ze mialam
        migrene bez bolu glowy!! :)

        teraz zastanawiam sie ze pewnie zawsze wtedy kiedy czuje sie tak "dziwnie"
        i "slabo" to moze to sa takie bezbolowe migreny.

        Venus
        • n_nadia Re: coś dziwnego... 28.05.04, 22:01
          o i jak tak czasami miewam i wtedy czekam na bol glowy, ktory sie nie pojawia, ale wszystkie inne objawy wskazuja na migrene. Pomaga mi wtedy sen i amol (na mdlosci).
          • venus22 Re: coś dziwnego... 28.05.04, 22:19
            A wiec jeszcze jeden dowod, ze migrena to nie tylko bol glowy, to cala
            neurologiczna ..umm.. historia! (?)
            Venus
            • anmanika Re: coś dziwnego... 02.06.04, 12:06
              Dostalam Mefacit jako usmierzacz bolu po resekcji zeba. Po przeczytaniu tego
              watku zazylam tenze lek wczoraj gdy poczulam, ze zaraz podstepnie zaatakuje
              mnie ta gangrena (zaraza itp).
              POMOGLO!!!!! Dzieki dziewczyny!!!!
              • ulala72 Re: coś dziwnego... 02.06.04, 12:14
                No właśnie u mnie też świetnie działa (zażywam j.w. opisałam), czyli
                praktycznie nic się nie dzieje złego oprócz tego bezbólowego ataku. Myślę
                jednak, że powinnaś ustalić z lekarzem, jak to brać, chyba że masz inaczej
                ustawione leczenie. Pewnie i tak doraźnie Mefacit działa :-)))
                Pozdrawiam!
                • ulala72 Re: znowu to samo... 15.06.04, 09:16
                  He, he,
                  znowu to samo - czyli "bezbólowy" atak trwający już TYDZIEŃ!
                  Oczywiście wiem, że do prawdziwego ataku ma się to tak jak kanonada do
                  eksplozji, ale po prostu umieram. Uwiera mnie każdy ruch i oddech. Nie mogę
                  umyć zębów. Nie mogę nic. Jak długo jeszcze?
                  • ybc Re: znowu to samo... 15.06.04, 16:12
                    To przykre :-(((
                    Życzę polepszenia i to jak najszybciej!!!
                  • marialudwika Re: znowu to samo... 15.06.04, 16:55
                    Zycze by Ci szybko mineloto paskudztwo!!!
                    ml
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka