Dodaj do ulubionych

Chciałabym się wypłakać

18.09.04, 12:16
na tym forum...
Nie było mnie tu ok. 3 mies., w czasie których byłam na baaardzo długich
wakacjach z dziećmi i ani razu nie miałam migreny, choć powodów było tysiące.
Po powrocie do domu odstałam wiadomość o tragicznej śmierci Ojca i nie miałam
ani chwili, żeby sobie popłakać, tylko od razu musiałam załatwiać miliony
spraw.
I właśnie przedwczoraj miałam monstrualny atak migreny. Najgorszy.
Niemożliwy. Do tej pory dziwię się, że w ogóle przeżyłam. Nie da się,
oczywiście, opisać tego umierania, ale chciałam się tu wypłakać i wyżalić na
ten cholerny los.
Teraz jestem jedną nogą tam (w pozostałościach migrenowych), a druga tu
(wśród normalnie funkcjonujących) i nie mam siły się pozbierać. A wiem, że
czeka mnie powtórka. Wolę nie żyć, niż przejść jeszcze raz takie piekło.
Wiem, że powinnam odpoczywać, ale nie mogę, bo jestem śmiertelnie zmęczona.
Powinnam się zrelaksować, ale cierpię z powodu smierci Ojca. Powinnam w ogóle
coś robić, ale nie mogę nawet pomysleć o robieniu czegokolwiek. Jestem
załamana sobą samą.
Przepraszam za dramatyczna formę postu i dziękuję wszystkim, którzy go
zechcieli przeczytać.
Ula
Obserwuj wątek
    • 5krynia Re: Chciałabym się wypłakać 18.09.04, 14:05
      Ulala trzymaj się ,jesteśmy z Tobą ,wszystko trzeba
      przetrwać.Przeleżeć,przepłakać po to ,by się podnieść i móc iść dalej z większą
      odpornością i siła do życia.Śmierć bliskich nam osób zawsze nas
      przygniata,potrzeba czasu by zmniejszył się ból po takiej utracie.Wspomnienia
      będą żyły zawsze w nas i to nas łączy z tymi co odchodzą.Głowa do góry nie
      poddawaj się,bądź silna,dasz radę.Pisz,jeżeli przynosi Ci to ulgę.Pozdrawiam.
      • marialudwika Re: Chciałabym się wypłakać 18.09.04, 14:24
        Ulu,serdecznie Ci wspolczuje.Rozumiem Ciebie bo sama przezylam/ciecko/ strate
        Ojca i Mamy.Trzymaj sie cieplo,uzalaj sie tutaj,to pomaga.Czas goi
        rany,wolno,ale goi.Sciskam Ciebie i przytulam wirtualnie i sle serdecznosci!
        ml
        • venus22 Re: Chciałabym się wypłakać 18.09.04, 20:45
          Bardzo mi przykro z powodu smierci Taty, Ulo,
          zawsze jest to okropne kiedy ktos umiera a szczegolnie ktos nam bliski.
          Smierc to jest bardzo niezrozumiala rzecz i dlugo trwa zanim sie z tego
          otrzasniemy...

          Sylvia Browne, slawna wrozka amerykanska napisala w swojej ksiazce ze my, zanim
          sie urodzimy czyli wcielimy i przyjedziemy na ten swiat, najpierw ('tam')
          ustalamy kim bedziemy i co bedziemy cale zycie robic.
          Mowi ze plan ukladamy bardzo dokladny, i rowniez wybieramy sobie kiedy i
          jak 'wrocimy', czyli jak i kiedy umrzemy.

          Jest nam to potrzebne do poglebienia naszych duchowych doswiadczen.
          Tatus sobie tak wybral i to co mial sie nauczyc, nauczyl i wrocil 'tam'.

          Jak 'tam' jest naprawde - tego niekt nie wie, ale moze cos w tym jest.
          jedno jest pewno wszyscy kiedys bedziemy tam razem.

          Niemniej jednak nam zostajacym tutaj zawsze jest bardzo ciezko pogodzic sie z
          brakeim kogos i przezyc brak tego kogos kto odszedl...

          Moj ojciec tez juz umarl, pielegnowalam go do konca, jest bardzo ciezko Ulo ale
          pomalu bol sie bedzie zmniejszal.
          Bardzo prosze przychodz i pisz jak ci ciezko- jestesmy z Toba.
          Venus

    • neospasmina Re: Chciałabym się wypłakać 20.09.04, 08:38
      Dziękuję bardzo, kochani.
      Jest jakby troche lepiej - tzn. nie jest gorzej.
      Powtórka z migreny była, ale naprawdę łagodna.
      Piję ziółka na uspokojenie i nie zmuszam się do niczego.
      W czwartek pogrzeb - potem zacznę się zbierać.
      No i zaglądać tu częściej.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • koleandra Re: Chciałabym się wypłakać 20.09.04, 10:48
        Trzymaj się Ula.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka