nina5551
26.02.05, 18:40
Droga Venus. Rzeczywiście masaż mechaniczny to nie to samo co wykonany ręką
człowieka.Oddziaływanie biopola jest zdecudowanie lepsze, dlatego często, tak
skuteczna jest metoda BSM.
Ważny jest nie tylko sam masaż ale i uwolnienie umysłu od myśli o bólu (zwróć
uwagę na podświadomość, bo tam są "zapisy" reakcji z których nie zdajemy
sobie wogóle sprawy). Piszesz,że nie miałaś żadnych napięć- przeanalizuj
ostatnie 3-4 godz. przed bólem, przyczyna musi być-nie tylko stres ale wiesz
sama najlepiej,że różne inne też. Wiem na pewno: w przyrodzie wszystko ma
swoją przyczynę. W tym wszystkim bardzo ważne są oddechy, doprowadzenie
swojego ciała do stanu jakby "bezczucia" (mózg wydziela endorfiny alfa, które
działają jak morfina a nie powodują uzależnienia). Pobyt w takim stanie przez
jakiś czas uwalnia od bólu- to można wyćwiczyć. Ja też nauczyłam się tego
dopiero niedawno i ciągle nie mogę wyjść z podziwu że to działa. Ataków już
nie mam, ale jakiekolwiek większe reakcje, które pojawiają się we mnie,
staram się od razu niwelować.Nie wiem na ile w tym było działania
bioterapeuty a na ile jest to maja własna praca, ale czy to ważne skoro
działa. Zuważyłam też, że jestem bardziej pogodna, spokojnie podchodzę do
drobnych niepowodzeń, staram się nikogo nie oceniać i wartościować. Skupiam
się bardziej na sobie (w tym dobrym sensie). Umiejejętność uspokajania
reakcji pomaga mi też w huśtawkach hormonalnych, które niestety dają jeszcze
o sobie czasami znać. Łagodnieje wszystko i łatwo jest je znieść.Życzę Tobie
i wszystkim cierpiącym uwolnienia się od bólu.Jest to cudowne uczucie.