Dodaj do ulubionych

coś na migrenę

30.03.06, 17:32
Słuchajcie.Biorąc lek antydepresyjny nie miewałem wcale bóli i bardzo pomaga w
migrenie.Jednak zdażały mi się zawroty głowy i lekkie migreny mimo leku ale
żadko-zawroty były codziennie mimo brania leku.Od miesiąca stosuję dietę 1000
kalorii.Nie jjem żadnych najmniejszych chrupek czy słodyczy.Zamiast soków piję
wodę niegazowaną.Nie jjem tłustych rzwczy a mięsa mało dosyć.Jjem owoce
zamiast drugiego śniadania i kolacji-jakiś cytrus bądź jabłko-czasem na
kolację o 19 jakieś 2 kanapki z serkiem topionym.Powiem wam że schudłem już 6
kilo gdyż odchudzam się miesiąc.Co ciekawe do słodyczxy i tłustych rzeczy
mnuie wogóle przestało ciągnąć a pamiętam jak opo obiedzie musiałem zjeść
batonika czy coś innego.Do soków tez mnie nie ciągnie a wogóle nie czuję się
taki głodny jak kiedyś.Powiem wam że od jakiegoś tygodnia czyli 3 tygodnie
diety-spowodowało to że od tyygodnia nie czuję najmniejszych zawrotów głowy i
najmniejszych bóli.W ddoatku mam dużo energii i humoru.Biorę tylko rano
antydepresant w malutkiej dawce i vigor clasic+ nie jjem słodyczy ani tłustych
rzeczy i piję wodę.Naprawdę czuję sie, młodszy i kręgosłup mnie nie
boli.polecam każdemu unikać soków i pić wodę.Unikać słodyczy i mcdonalda i
jeść trochę owoców zamiast jakiego ąś posiłku.W ten sposób ograniczyłem
węglowodany i widać moja migrena była spowodowana właśnie tym.Nie wiedziałem
że soki dają tyle węglowodanów i powodująś migrenę.Słodycze też.I tak jjem
trochę ciemnego chleba ale mało i ziemniaków trochę na obiad-czyli nie trzeba
aż tak odstaqwiać węglowodanów.Naprawdę chudnę,jestem coraz piękni9ejszy i nie
mam sladu po migrenie.Dodam że stosowanie diety na migrenę albo ograniczenie
węglowodanów działa doopiero po jakiś 2-3 tygodniach od rozpoczęcia diety ale
efekt murowany:)
Obserwuj wątek
    • suchyxxx Re: coś na migrenę 30.03.06, 17:45
      i niech mi ktoś wyjaśni dlaczego głodzenie się lekkie nawet zwalcza migrenę w
      100%? Bo 1000 kalorii to mało i dieta jest naprawdę skuteczna i nieraz między
      posiłkami lekko czuję się głodny ale muszę czekać na jedzenie do odpowiedniej
      godziny i dzięki temu nie mam migren ani zawrotów głowy.To dziwne-ludzie
      unikajcie soków-starajcie się pić max 2 szklani dziennie a takto wodę.Soki dla
      migrenowca są złe bo to węglowodany a ja faszerowałem się tym gównem i teraz
      wiem czemu miałem migrenę.Unikajcie tez warzyw co powodują migrenę bo wczoraj na
      kolację zjadłem 2 małe pomidorki i i kromkę chleba razowego i powiem wam że się
      wczoraj rozchorowałem na migrenę przez te pomidory.
      • venus22 Re: coś na migrenę 30.03.06, 21:50
        No to swietnie! Gratuluje nie tylko poprawy, ale i utraty wagi :) !!

        na temat jedzenia jako bodzca pisalismy juz bardzo wiele. Szczegolnie na
        poczatku istnienia forum..

        Z twojego postu wynika ze jednak byles wrazliwy na pewne pokarmy ktore w twoim
        przypadku byly twoimi bodzcami.
        Kiedy wspominasz ze po obiedzie musiales zjesc batonika domyslam sie ze byl to
        baton czekoladowy.
        czekolada, zolte sery to wrog nr 1 wielu migrenikow.

        w polaczeniu z innymi czynnikami np zmiana pogody, faza hormonalna, itp.
        moze wywolac bol glowy szybciej lub pozniej, co stwarza trudnosci z
        zidentyfikowaniem jej jako bodzca.
        niektorzy mowia: ja nie mam bolow glowy od jedzenia.. moze tak moze nie.

        W zasadzie przyjmuje za pewnik ze dana osoba wie co mowi ale przyznam sie
        czasem mam watpliwosci. Bo migrenogenne efekty nie zawsze od razu widac..

        jak jasno wynika z twojego postu, bodziec nie musi wywolac wielkiego ataku ale
        moze przyczynic sie do innych objawow - zwroty glowy, ogolne zle samopoczucie.

        Chrupki, slodycze sa nie zalecane w migrenie, z owocow szczegolnie wlasnie
        cytrusy, zpoza tym truskawki, rozne melony w tymm arbuzy, z warzyw pomidory,
        cebula..

        Soki poza tym ze moga sila rzeczy zawierac zbyt duza ilosc samego 'owocu' to
        jeszcze sa naladowane cukrem i innymi dodatkami. nie wiem czy w Polsce stosuje
        sie te same koloranty co w Kanadzie do zywnosci ale jesli tak to np kolor
        czerwony jest migrenogenny a wiec wypicie czerwonego soku lub zjedzenie
        czerwonej galaretki mzoe wywolac atak migreny z tego tylko powodu...

        A zatem naprawde warto zwracac uwage na to co sie je i probowac ustalic
        jadlospis po ktorym bedziemy sie czuc tak wspaniale jak ty Suchy :)

        istotnie tak jak piszesz - zmiane bedzie widac po najwczesniej 2 tygodniach..

        Venus



      • meresanch Re: coś na migrenę 31.03.06, 08:31
        gratuluje

        ale.....niestety moja migrena nie lubi jak jestem głoda
        czasem jak sie zaczyma pojawiac jak coś zjem to przechodzi

        a wiem że pewnch rzeczy nie mogejesc i ich od dawana nie jem mimi że je bardzo
        lubie
        • deindra Re: coś na migrenę 03.04.06, 17:27
          O ja mam to samo czasami! Chciaż czasem przy aurze nic nie mogę przełknąć i
          potrafi to trwać pół dnia (tylko dużo piję),a potem jak przejdzie to konia z
          kopytami.
    • teresa995 Re: coś na migrenę 31.03.06, 20:26
      Gratuluję pozbycia się migreny. I zazdroszczę. To prawdziwy sukces. Także
      pocieszenie i nadzieja dla pozostałych z migreną, że być może i oni w końcu
      znajdą swój sposób na pozbycie się cierpienia, albo chociaż zmniejszy się
      częstotliwość wystepowania bólu.
      W moim przypadku nie zauważyłam, żebym miała migrenę po zjedzeniu czegokolwiek
      tzw. niewłaściwego, ale migrenę może u mnie wywołać m.in. głód. Muszę więc
      uważać, żeby jeść niewiele, ale ok. 4-5 razy dzienie, żeby żołądek za długo nie
      był pusty.
      pozdrawiam, teresa
      • suchyxxx Re: coś na migrenę 04.04.06, 18:11
        A u mnie coraz lepiej.Już nie mam prądów przechodzących przez ręce jak
        kiedyś.Jest zarąbiście-wystarczy zmienić dietę na inne pokarmy lekkostrawne i
        pić częściej wodę niż soki.Naprawdę super

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka