Dodaj do ulubionych

też się wkurzyłam

08.05.06, 12:48
Poszłam do swojej przychodni po recepty na sumamigren. Mają zapisane, że mam
migreny i co biorę - zawsze dostawałam recepty. Jakiś czas temu nawet lekarka
mnie wysłała do neurologa, żeby zdobyć zalecenie, że dalej mogą mi tryptany
przepisywać - byłam i dostalam taką notkę. Teraz przychodzę po kilku
miesiącach przerwy (wcześniej miałam zapas oraz recepty od ginekologa- miałam
akurat dzień urlopu, a oni sobie życzą żeby zamawiać powtórzenie leków rano
osobiście (przez telefon nie można) a potem po południu odbierać. W
międzyczasie miałam silny atak i musiałam wykupic lek bez recepty -
obiecalam, że oddam. Poprosiłam o 3 recepty - na 6 tabletek zaległych oraz 2
po 4. Pani pielęgniarka stwierdziła, że ona tyle recept wypisać nie może.
Mówię jaj jak sprawa wygląda, że mam zaległości w aptece a leki są drogie.
Pytanie: To pani musi mieć na zapas? Nie, będę załatwiać w trakcie ataku jak
już mi będzie niedobrze. Pielęgniarka stwierdziła, że może wypisać leki ale z
datą dzisiajszą a recepta ważna tylko 30 dni. Mówię, że OK, że sobie poradzę.
Przychodzę po południu i dostaję receptę tylko zaległą. wkurzyłam się: pani
tłumaczy: Ja nie mogę wypisać aż tyle, czy pani nie rozumie? Rozlicza nas
NFZ: kurczę o co chodzi przecież płace za te leki 100% jak za zboże co ma do
tego NFZ? Stwierdziła, że mnie może zarejstrować dp doktora: cholera doktor
mi nie pomógł, nie pomoże i płace za leki kupe kasy mimo, że od pensji mi
składkę zdrowotną co miesiąc odciągają i nic z tego nie mam. ale nic dzisiaj
idę do ginekolog (prywatnie) to mi wypisze recepty i na to. Pozdrawiam
wszystkich.
Obserwuj wątek
    • bergamotka11 Re: też się wkurzyłam 08.05.06, 13:28
      oj ja Cie rozumiem doskonale, tez czasem mam rozne historie z receptami...
      Nigdy az tak jak Ty nie mialam, ale np - prosilam o recepty na antykoncepcje,
      przyszlam odebrac i zapomnialam ksiazeczki ze soba, a to wiadomo taki "lek", ze
      go musisz wziac w terminie i tyle... Babka mi nie wydala rec, mimo ze to tak
      samo jak tryptany leki 100% platne...Tryptanow tez nie zawsze mam na zapas ale
      na szczescie mam super apteke pod blokiem i panie mi zawsze bez problemow
      sprzedaja bez recepty a potem je donosze...
      co do tych 30 dni - wydaje mi sei ze ten okres obowiazuje tylko leki ze znizka,
      a te pelnoplatne to recepta moze byc zrealizowana kiedy tylko chce - tak mowila
      mi przynajmniej moja pani "aptekarka" tez zdaje sie przy tryptanach.
      I jak tu czlowieka ma nie bolec glowa??
      • venus22 Re: też się wkurzyłam 08.05.06, 21:59
        moze wobec tego powinnyscie podwoic dawke ze potrzebujecie dwa razy wiecej i
        pilnowac aby po recepte przychodzic regularnie nie czekajac az sie zapas
        skonczy?
        jesli tylko jest taka mozliwosc.

        Nie wiem tez jak to jest u waz zorganizowane bo u nas nie bardzo tak mozna-
        maja dane w komputerach co kto bierze, ale wiem ze w USA niektorzy tak robia ze
        chodza do kilku lekarzy i do roznych aptek.

        Mozna zrobic tak raz zapas i potem juz chodzic do jednej.

        Venus
    • teresa995 Re: też się wkurzyłam 08.05.06, 23:47
      Współczuję Ci, rzeczywiście dziwni są lekarze w Twojej przychodni. Jeśli z każdą
      sprawą dotyczącą Twojego zdrowia będziesz miała takie problemy jak z receptami
      na tabletki przeciwbólowe, to radzę Ci zastanowić się nad zmianą przychodni i
      lekarza. Albo pofatyguj się do kierownictwa przychodni ze swoim problemem. Ja w
      swojej przychodni ( w Łodzi przy szpitalu im. Barlickiego) nie mam żadnych
      kłopotów z dostaniem recept na przykład na tryptany. Dzwonię rano, zamawiam
      wizytę do lekarza na dzień nastepny, mówię pielęgniarce o jaki lek na receptę mi
      chodzi, a na drugi dzień przychodzę po odbiór recept. Mam też w pobliżu
      "zaprzyjaźnioną" aptekę, w której w razie potrzeby dostaję tabletki bez recepty,
      a receptę donoszę w późniejszym terminie.
      Zrób też sobie zapas tabletek - ale wtedy zamów wizytę do lekarza, idź tam
      osobiście, nie załatwiaj sprawy przez pośrednika-pielęgniarkę i przedstaw
      lekarzowi swój problem - sądzę, że zrozumie i dostaniesz te recepty.
      współczuję i pozdrawiam teresa
    • nessie-jp Re: też się wkurzyłam 09.05.06, 00:42
      Ja marzę, żeby można było się "zarejestrować" w aptece (tak jak się kiedyś
      kartki na mięso rejestrowało, hi, hi) że bierze się takie a takie leki, w takich
      dawkach
    • deindra Re: też się wkurzyłam 10.05.06, 17:29
      Idealnym wyjściem byłoby mieć lakarza, który też jest migrenikiem:)
      Ja mam i nie muszę chyba dodawać że nie mam żadnych problemów :)))
    • janis4 Re: też się wkurzyłam 25.05.06, 07:37
      Ciekawe co będzie jak im teraz wyskoczę z receptą na relpax. Pewnie w ogóle nie
      słyszeli o tym leku, a mają nieaktualny katalog i nie bedą chcieli przepisaś.
      Chyba muszę zrobić jakiś wydruk z internetu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka