kasikxyz 27.02.07, 08:07 Koniec tej laby okołoszpitalnej. Czas wziąść się w garść i popędzić do pracy. Poranne ćmienie przeobraża się w kierunku niepożądanym, oj boli... Milego i bezbólowego dnia życzę kasik Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
haen1 Re: oj boli... 27.02.07, 15:07 Wspólczuję.. powiedz mi jak jesteś w stanie iśc do pracy?? podziwiam Was wszystkich pracujących, ja nie pracuję i nie wyobrażam sobie iśc do pracy jak mnie "cmi głowa" (zaczynam już używać Waszych fachowych zwrotów;)),a co dopiero jak mam atak i praktycznie cały dzien wisze na ubikacji...;( Rozglądam sie za pracą, tylko sama nie wiem czy to realne mieć ataki i pracowac... U mnie po tygodniu zmagań migrena wygrała- nie pomógł coffecorn,dzis mnie dopadło i leże...;/ trzymajcie sie!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasikxyz Re: oj boli... 27.02.07, 23:08 hej, Było dzis bardzo kiepsko, wczesniej niz chciałam wrociłam do domku, wziełam troche prochów i ostatecznie tramal troszke pomogl iteraz juz widze na oczka. Co do pracy to ja ososbiscie jestem w dobrej sytuacji bo robie doktorat i mam nie noormowane godziny pracy, takze moge sobie pozwolic na wczesniejsze wyjscie, ale niestety ostatnio(czyli przed szpitalem) bywało ze siedziałam na uczelni do 14 godzin dziennie. Ale wtedy tylko z bólem głowy bez "kibelka". Trzymaj się haen! kasik Odpowiedz Link Zgłoś
haen1 Re: oj boli... 27.02.07, 23:31 Jeszcze doktorat robisz..podziwiam!ja miałam cały dzień z głowy, u mnie migreny zawsze z w-c;( I to zawsze po przynajmniej 4 razy i więcej, czyli automatycznie cały dzień bez jedzenia, więc wieczorem padam... Na lekach to ja sie na razie nie znam, bo nie byłam jeszcze u specjalisty, mam spory zapas coffecornu i tym sie zawsze ratuje, czasem pomoże czasem nie.. Ale w porównaniu z Waszymi lekami coffecorn to chyba pikuś...ciekawe co przepisze mi lekarz,czy wogóle trafie do takiego który ma pojęcie o migrenie;/ może znacie jakiegoś dobrego w okolicach katowic? trzymaj sie też kasiku;) Odpowiedz Link Zgłoś
haen1 Re: oj boli... 01.03.07, 11:53 Witam jak u Ciebie dziesiaj? może pomyślisz że sie chwalę ale od dłuższego czasu nie wstałam i nie czułam sie tak dobrze, nie mówie że jest rewelacja ale ok;) I na dodatek taki ładny dzień, chciałabym sie tak czuć dziennie;) Tobie też tego życzę pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasikxyz Re: oj boli... 02.03.07, 08:52 Hej, ja też się czuję od wczoraj troszke lepiej. Oby jak najdłużej... Wczoraj miałam konkretnego stresiora, ponieważ mama dostała wynik z tomografu ,że ma torbiel w głowie do natychmiastowej operacji. Dzięki Bogu mam już doświadczenie w dziedzinie neurochirurgicznej i "moj" doktor od razu obejrzał mame i nieuwierzysz co sie okazało. Z mamy głową wszystko ok, nie ma żadnego torbiela- gratulacje dla Pana radiologa!!! Jednym słowem z mamą w porządku, ale moja głowa dopiero wtedy mnie rozbolała, jak te nerwy się skończyły. Echh... Dziś troszkę ćmi, ale da radę. Pozdrawiam i oby nie bolało jak najdłużej. kasik Odpowiedz Link Zgłoś
celas6 Re: oj boli... 02.03.07, 14:16 czytalam Wasze listy i zastanawiam sie jak my, Migrenowicze, w ogole mozemy chodzic do pracy. Czyz nie jestesmy genialni? Odpowiedz Link Zgłoś
natkaa66 Re: oj boli... 02.03.07, 14:44 No właśnie w cierpieniu,ale dzielnie znosimy prozę życia.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasikxyz Re: oj boli... 02.03.07, 15:31 Jestem z was dumna, a przy okazji dodajecie mi sił :) Odpowiedz Link Zgłoś
haen1 Re: oj boli... 02.03.07, 23:08 oj brawa dla polskich lekarzy! współczuje stresu Tobie i twojej mamie, ale dobrze że okazało sie że wszystko w porządku.. Moja znajoma miała podobną sytuację tylko z ginekologiem, powiedział jej że jest w piątym tygodniu ciąży... a nie miała w planach dziecka.Po godzinach stresu i litrach wylanych łez zrobiła test i okazało się że w ciąży nie jest,kilka dni pózniej pojawił sie okres. Również brawa za diagnozę;) dziś mnie dopadł ból głowy;/ nadal cmi,wzięlam aspiryne,zobaczymy czy coś zdziała,okaże sie jutro..:( pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś