nessie-jp
06.04.07, 01:40
Witam po przerwie. Wieje, a ja znowu migrenuję. Co gorsza, dostałam ataku na
mieście, z dala od domu, co mi się dawno już nie zdarzyło. Moja własna wina -
pojechałam na cmentarz pozłocić Jezuska, nawdychałam się oparów farby olejnej
i... bęc - boli. :/
Zaliczam ostatnio kolejny lek profilaktyczny - Divascan. Czy działa? Trudno
powiedzieć... Najpierw używałam Flunarizyny, pisałam o tym tu na forum -
miałam depresje, musiałam ją odstawić. Potem był Polomigran - bardzo
skuteczny, ale przytyłam tak, że nie mieszczę się w zupełnie nic. Divascan -
chyba jednak trochę działa, skoro przy takim wietrze odważyłam się wyjść z
domu i nawet nie pomyślałam, że mnie migrena trachnie...
Eh, a tak w ogóle, to Wesołych Swiąt, migrenicy, i niech je ktoś przygotuje za
was! ;)