niutaki
14.05.07, 13:54
w piątek miałam błyskawiczny atak migreny, od kilku dni dziwnie ćmiła mnie głowa, więc podejrzewałam atak i byłam bardzo czujna:) obserwowałam sama siebie i w piątek rano wzięłam tabletkę, bo zaczynała boleć coraz mocniej, poszłam do pracy i wtedy zdarzenia potoczyły się błyskawicznie: gwałtowne wymioty, ogólne osłabienie i.... cudowne ozdrowienie, sama nie wiem czy to była madam migrena czy jakaś zmyłka, nie miałam większości objawów typowych dla mnie, ale po wszystkim czułam się jak wykręcona ścierka.