Dodaj do ulubionych

Aura we śnie

26.12.08, 19:34
Miałyście kiedyś? Mi się zdarzyło tydzień temu pierwszy raz, myślałam, że śnią
mi się światełka choinkowe... bez komentarza. w wigilię znowu to samo. poszłam
spać i w nocy przebudziłam się już z aurą. nawet nie wiem kiedy się zaczyna. i
w końcu podjęłam decyzję - idę do neurologa pierwszy raz w życiu. nie z
migreną a z aurą - zabierzcie ją ode mnie! pozdr!
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: Aura we śnie 26.12.08, 20:55
      uou, o czyms takim to chyba nawet nie slyszalam :)

      domyslam sie ze nie nalezy to do przyjemnosci.
      mam nadzieje ze rzeczywscie neurolog sobie z tym poradzi.
      gdzies ktos kiedys pisal jaka metoda profilaktyczna pomogla mu
      skutecznie na aure, tylko nie pamietam gdzie i kto. moze ktos wie?

      Minnie
      • oli.nek Re: Aura we śnie 27.12.08, 12:52
        jedna osoba pisała o lekach na padaczkę a druga o kroplach żołądkowych. najpierw
        w końcu wybiorę się do neurologa i zobaczę co dalej. i jeszcze ten śnieg
        optyczny, powidoki etc. etc. etc.
        • dootchka Re: Aura we śnie 27.12.08, 16:23
          Witam,

          Ja miałam 2 razy epizody aury we śnie. Śniło mi się, że mam aurę. Obudziłam się,
          a ona rzeczywiście była. Mam zdiagnozowaną migrenę z aurą - jestem przebadana od
          stóp do głów - wszystkie wyniki rewelacyjne.

          Moja neurolog też ma migreny z aurą i też miała kilka razy we śnie. Poza tym
          znam jeszcze kilka innych osób, którym się to zdarzyło.

          Pozdrawiam serdecznie.
          • oli.nek Re: Aura we śnie 27.12.08, 16:38
            bardzo dziękuję za odp. powiedz mi, czy bierzesz jakieś leki, by tę aurę
            zlikwidować?
            • dootchka Re: Aura we śnie 27.12.08, 18:43
              Witam,

              Muszę Cię zmartwić, ale z aurą jest tak, że trzeba ją spokojnie i bez paniki
              przeczekać. Im bardziej się denerwujesz i podnosisz sobie ciśnienie tym większe
              zygzaki, dłużej trwa. Nie ma leku na aurę, tylko na ewentualny ból głowy, który
              potem może nastąpić.

              Trzeba pamiętać, że każdy przypadek jest indywidualny i to co nie pomogło mnie,
              może pomóc Tobie. Trzeba się gruntownie przebadać, dobrać ewentualne leki
              przeciwbólowe i próbować na sobie wszystkiego i obserwować, obserwować i jeszcze
              raz obserwować, a nawet prowadzić notatki, by znaleźć ewentualne wywoływacze, a
              potem ich unikać.

              Ja mam za sobą jogę, 5-letnią psychoterapię, leki - dihydorergotamina,
              akupunkturę, medycynę tybetańską, odżywianie według 5-ciu przemian,
              bioenergoterapię, uprawianie sportu, itp. I nic. Aura się pojawia kiedy chce. A
              co więcej, rzadko po niej mam ból głowy.

              A teraz stosuję nową metodę - zwykły mamtowdupizm. Przestałam się przejmować.
              Kiedyś miałam lęki, napady paniki z powodu tej aury, a teraz po prostu ją
              p....dolę. Wybacz za dosadny język, ale tak po prostu jest.
              pozdrawiam.

              • oli.nek Re: Aura we śnie 27.12.08, 19:56
                co do bólu to tak, jak ja - ból po aurze przychodzi w 10% przypadków. 90% to
                aura bez późniejszych bólów. A jeśli ból się pojawi to pomagają zwykłe leki
                przeciwbólowe - raz dwie tabletki raz sześć, ale da się żyć.
                może jednak znajdę sposób na tę cho---rną aurę - mam ją dokładnie od 10 roku
                życia, więc w sumie 21 lat :(
                • dootchka Re: Aura we śnie 27.12.08, 20:38
                  Pozdrawiam Cię serdecznie oli.nek i trzymam kciuki !!! Będę z niecierpliwością
                  czekać na wieści od Ciebie.
                  • Gość: Gość Re: Aura we śnie IP: *.chello.pl 29.12.08, 23:17
                    Ja mam aurę migrenową i byłam leczona przez pół roku Divascanem.
                    Aura bardzo mocno ograniczyla swoje działanie. Pojawia sie duzo
                    rzadziej. Równiez po odstawieniu leku. (aura we snie u mnie też sie
                    zdarza)

                    • trika13 Re: Aura we śnie 02.01.09, 19:48
                      Aura we śnie - kiedyś nie miałam, ostatnio mam dość często. W zasadzie to bardzo
                      często mam taki schemacik, że budzę się - między 4 a 6 rano najczęściej - bo sni
                      mi się jakieś światło albo i nawet że aura - otwieram oczy i aura. Wtedy, żeby
                      nie brać leków na pusty żołądek w środku nocy zjadam razem z nimi parę łyżek
                      jogurtu. I to powstrzymuje mdłości, które kiedyś miałam jak nie jadłam.
                      • donjuan Re: Aura we śnie 06.01.09, 16:39
                        Dla mnie to nie nowosc. Objawy zwiastujace migrene pojawiaja mi sie wlasnie we
                        snie . Najczesciej sa to jakies natretne mysli , koszmarne sytuacje bez wyjscia
                        , podroze bez celu i mapy , pozary i awarie itp. przykre sprawy , po ktorych
                        budze sie z uczuciem ulgi ale i bolu glowy . I to sa ponoc zachowania dosc
                        typowe zwiazane z chemia serotoniny w ukladzie nerwowym.
                        • minniemouse Re: Aura we śnie 07.01.09, 08:59
                          Hej DJ!! fajnie ze sie pojawiles. a wiesz ze ja tez miewam koszmary.
                          niedawno mi sie snil koniec swiata - ziemia sie zapadala do srodka
                          zamieniajac sie wpierw w proszek, uciekalam ale wiedzialam ze i tak
                          niedlugo nie bedzie miejsca :/
                          nie pamietam tylko czy mnie glowa wtedy bolala czy nie.

                          mysle ze z ta serotonina i chemia trafiles w dziesiatke.

                          Minnie
                          • donjuan Re: Aura we śnie 09.01.09, 13:17
                            Witaj o szlachetna Venus ! To nie moja madrosc tylko wiedza z ksiazki 3
                            francuskich lekarzy , ktora juz kiedys , niejednokrotnie cytowalem. U mnie sie
                            to potwierdzilo, gdyz koszmary senne nawiedzaly mnie od lat dziecinnych. Pomimo
                            to jakos doczekalem emerytury i mam sie niezle. Czasami wydaje mi sie , ze ta
                            dosc uciazliwa dolegliwosc chroni organizm przed przeciazeniem podobnie jak
                            bezpieczniki chronia odbiornik elektrycznosci przed uszkodzeniem. Jako fizyk
                            jestem sklonny do stosowania takich analogii. Bo skoro przyroda wynalazla
                            temperamenty, to ten temperament melancholiczny do czegos sie chyba musial
                            zwierzetom przydawac ? A skad inad wiadomo , ze na migreny , depresje i nerwice
                            cierpia glownie osobnicy o temperamencie melancholicznym. Sam Iwan Pawlow ,
                            ktory przeprowadzal doswiadczenia na psach , stwierdzil , ze z punktu widzenia
                            wartosciowosci biologicznych temperament melancholiczny jest uposledzajacy .
                            Cytuje za ksiazka "Psychologia " tom drugi str. 419 Wlodzimierza Szewczuka
                            Warszawa 1966 " Typ zwierzat slabych, odznaczajacych sie wyrazna slaboscia
                            procesow tak pobudzenia, jak i hamowania musimy uznac za nie wpelni dostosowany
                            do zycia i latwo sie zalamujacy , latwo i czesto ulegajacy schorzeniu, za
                            zlozony z jednostek , ktore staja sie neurotykami pod wplywem trudnych sytuacji
                            zyciowych. " Ciekaw jestem czy ta teza sie potwierdza wsrod uczestnikow Forum .
                            Dlatego rozpoczne watek " Temperament a migrena ". Serdecznie cie Venus
                            pozdrawiam . Jestes doprawdy swieta i zacna kobieta ! Gdy czytam twoje
                            wypowiedzi i rady to serce we mnie rosnie !
                            • oli.nek Re: Aura we śnie 11.01.09, 19:40
                              "koszmary senne nawiedzaly mnie od lat dziecinnych. "
                              o rany, jakbym czytała o sobie. co więcej, do 10go roku życia miewałam same
                              koszmary, tak to pamiętam. to ciekawe co piszesz.

                              i jeszcze - nie wiem, czy też miewacie, gdy zamkniecie oczy ze śniegu optycznego
                              pojawiają się różne kształty...
                              • minniemouse Re: Aura we śnie 11.01.09, 23:38
                                Ale pamietaj DonJuanie ze ty NIE jestes jednostka slaba,
                                nieprzystosowana do zycia. i ngdy taki nie byles.
                                wbrew przeciwnie jak przypomne sobie jak musiales wykonywac ciezkie
                                prace fizyczne w trakcie ogromnego ataku to uwazam ze wykazales
                                wrecz nadprzyrodzone sily.
                                poza tym twardo piales sie do przodu zawodowo i socjalnie pomimo
                                takiej ciezkiej choroby. co jak co wiec ty na pewno jakis slabeusz
                                nie jestes :)


                                Snieg optyczny - jak zamkne oczy to czasem lataja mi kola przed
                                oczyma.

                                Minnie
                                • donjuan Re: Aura we śnie 12.01.09, 12:35
                                  Venus ! Zaprawde , zaprawde przemawia przez ciebie wielka wyrozumialosc dla
                                  slabosci innych ludzi !I jak to sie mowi " pochylasz sie z troska nad ...."
                                  niczym prawdziwa siostra milosierdzia . A musze przyznac , ze do zakonnic zywie
                                  wielki szacunek . Juz dosc dawno temu doszedlem do wniosku , ze zrozumiec braki
                                  innych ludzi potrafia tylko - a moze glownie ci , ktorzy sami na cos cierpia
                                  .Ale z drugiej strony spotkalem sie z postawa odwrotna : osoby ulomne,
                                  zwlaszcza o widocznych ulomnosciach fizycznych wykazywaly sporo zlosliwosci w
                                  stosunku do osob zdrowych. W przypadku ulomnosci zwiazanych z psychika -np.
                                  zdolnosciami czy talentami tez daje sie to zaobserwowac np. slynne jest
                                  powiedzenie o szewcu ,ktory zazdroscil kanonikowi, ze zostal biskupem. A
                                  najbardziej widac to w wielkiej polityce , gdzie szkalowani sa ludzie
                                  najbardziej zasluzeni przez tchorzliwe miernoty. Sadze zatem , ze jak to
                                  najczesciej bywa w zyciu nie ma tu stalej reguly. Wiekszosc potocznych regul
                                  sprawdza sie z pewnym prawdopodobienstwem . Podobnie jak w mechanice kwantowej ,
                                  gdzie zasada przyczynowosci obowiazuje tylko statystycznie. A co do twoich uwag
                                  odnosnie slabosci czy sily, to mam wlasne doswiadczenia , najczesciej przykre z
                                  okresu dziecinstwa gdy padalem ofiara umiesnionych osilkow i radzilem sobie jako
                                  tako tylko dlatego , ze bylem bardziej uzdolniony intelektualnie i tepoglowym
                                  pozwalalem odpisywac prace domowe. Takie same przypadlosci w dziecinstwie mieli
                                  takze niektorzy inni moi koledzy z pracy na uczelni . Ale z kolei w wieku
                                  mlodzienczym i dojrzalym dziewczyny i kobiety o lagodnym usposobieniu uwazaly
                                  mnie za malo meskiego. Do dzis jak bolace drzazgi tkwia mi w pamieci wypowiedzi
                                  w rodzaju : " Bo przy prawdziwym mezczyznie , kobieta czuje sie bezpiecznie ,
                                  jest potulna jak owieczka , nawet nie smie pisnac. Bo prawdziwy mezczyzna
                                  potrafi kobiete przekonac , zmusic itp. Bo my kobiety to cenimy w mezczyznie
                                  sile, stanowczosc , odwage itp. " Wartosci intelektualne jakos na ogol nie
                                  imponowaly tej plci zenskiej. Dlatego przewaznie wykazywaly mna zainteresowanie
                                  kobiety przebiegle i energiczne, liczace na to, ze zrobia ze mnie poslusznego
                                  pantoflarza . Stad tez po latach doswiadczen odnosze sie do tej plci zenskiej z
                                  pewna rezerwa i dochodze do smutnego wniosku , ze jednak i starozytni Grecy i
                                  wspolczesni muzulmanie a takze i Koscioly wiekszosci wyznan maja sporo racji w
                                  swoich sadach o tej plci , jej zaletach ale i ograniczeniach . Plec zenska w
                                  przyrodzie nosi cechy konserwatywne, ewolucja przez dobor naturalny zachodzi
                                  dzieki samcom. Z kolei populacja ludzka wykazuje znacznie wieksza niz inne
                                  gatunki roznorodnosc genetyczna , dzieki ktorej ludzkosc osiagnela tak wielkie
                                  postepy w opanowaniu srodowiska naturalnego . Ale ta roznorodnosc genetyczna
                                  powoduje tez , ze ludzie w przeciwienstwie do innych gatunkow cierpia na mnostwo
                                  roznych chorob i dolegliwosci. Migrena to tylko jedna z nich i nie tak bardzo
                                  grozna . Sprawia klopoty ale mozna z nia zyc i to nawet do poznego wieku . I
                                  cale szczescie , ze mezczyzni cierpia na nia ok. 5-ciokrotnie mniej . A
                                  mezczyzni tzw. prawdziwi nawet wola zajmowac sie takimi wlasnie slabymi lub
                                  udajacymi slabosc kobietami niz wojujacymi i pyskatymi feministkami co to chca
                                  sie mscic w imieniu tych swoich poprzedniczek przez wieki uciskanych ,
                                  ponizanych i uciemiezonych.
                                  Nie chcialbym jednak byc zle zrozumianym przez uczestniczki tego forum . Wierze
                                  w autentycznosc waszych cierpien , serdecznie wam wspolczuje ale i rozumiem , ze
                                  w wyborze partnerow zyciowych kierujecie sie zdrowym instynktem. Jesli jeden z
                                  rodzicow cierpi na migrene to dzieci dziedzicza ja statystycznie w 50% , jesli
                                  oboje - to w 75%. Totez Venus : doceniam cie , szanuje ale i nie mysl , ze ci
                                  schlebiam aby cie poderwac cha, cha ! I to samo dotyczy innych uczestniczek
                                  tego forum . Z facetami kwekajacymi na dolegliwosci sercowe , bole glowy ,
                                  rozwolnienia i zaparcia , stany lekowe itp. przypadlosci nie rozmnazajcie sie
                                  !!. Moga byc interesujacymi przyjaciolmi i kolegami ale potomstwo miejcie raczej
                                  z takimi co lubia mecze bokserskie , chodza na piwo i wodke , chetnie komus
                                  przyloza i za bardzo sie nie madrza. To dla dobra i waszego i waszych dzieci.
                                  • minniemouse Re: Aura we śnie 13.01.09, 02:14
                                    """Bo przy prawdziwym mezczyznie , kobieta czuje sie bezpiecznie ,
                                    jest potulna jak owieczka , nawet nie smie pisnac. Bo prawdziwy
                                    mezczyzna
                                    potrafi kobiete przekonac , zmusic itp. Bo my kobiety to cenimy w
                                    mezczyznie
                                    sile, stanowczosc , odwage itp. " Wartosci intelektualne jakos na
                                    ogol nie
                                    imponowaly tej plci zenskiej.""

                                    to mowily glupie krowki ktorym najwyrazniej potrzeba bylo owych
                                    tepoglowych odpisujacych od ciebie zadania zeby je dobrze zdzielic
                                    po lbie.
                                    nic dziwnego ze im wartosci intelektualne nie imponowaly - bo nie
                                    byly w stanie tego ogarnac.

                                    Nie nawet nie miej zadnych watpliwosci zes 100% mezczyzna.
                                    po prostu miales pecha trafiac na kobiety dla ktorych "prawdziwy
                                    mezczyzna" to to co zdaje sie nazywa sie teraz dresiarz.
                                    o tak jakby ktoras ex dostala od takiego po mo*dzie to na pewno
                                    dobrze poczulaby te "meska reke" lolol
                                    ciekawe tylko czy by sie jej to wtedy nadal tak podobalo....

                                    Musisz mi uwierzyc :) ze w populacji istnieje taka sama ilosc
                                    tepoglowych wsrod obu plci. wiec przez twoja teorie ze kobiety "maja
                                    ograniczenia" przemawia po prostu gorycz wynikajaca z wlasnego
                                    bolu,
                                    ale uwierz mi tak nie jest. patrzysz przez pryzmat wlasnych
                                    doswiadczen. i kazdy tak, bo to jest normalne. szczegolnie jesli te
                                    doswiadczenia byly bardzo przykre.

                                    w zyciu panuje taka zasada psychologiczna ze ciagnie nas do
                                    znajomego obawiamy sie nieznanego.
                                    wyrastajac wsrod pewnego rodzaju przemocy (niekoniecznie fizycznej)
                                    nieswiadomie ciagnelo cie do kobiet o charaketrze jaki mniej wiecej
                                    znales z domu, otoczenia wiec wiedziales czego sie spodziewac i jak
                                    sobie z tym radzic - nawet jesli wiedziales ze to dla ciebie nie
                                    jest dobre. to jest podswiadome. a czy to aby byly prawdziwe
                                    kobiety :)

                                    na tej samej zasadzie corki znecajacych sie nad nimi ojcow
                                    alkoholikow wybieraja za mezow takich samych znecajacyh sie nad nimi
                                    alkoholikow. a zdawac by sie moglo ze bedzie zupelnie inaczej.
                                    po prostu inny typ mezczyzny jest im nieznany i nawet go nie
                                    rozumieja. poza tym, z reguly przebywajac w takim srodowisku od
                                    urodzenia, akceptuja taki styl zycia za normalny i w takim tkwia
                                    podczas gdy kobiete z niepijacego normalnego domu pewne sygnaly,
                                    zachowanie udajacego milego pijaka by nie tylko ostrzegly ale od
                                    razu odrzucily od takiego typka.

                                    najlepiej to jest wytlumaczone przez psychologa Susan Forward nie
                                    pamietam tylko w ktorej ksiazce - Czy Toksyczni Rodzice
                                    czy 'Mezcyzni co nienawidza kobiety i kobiety co takich kochaja' po
                                    polsku tytul jest inny;
                                    www.biblionetka.pl/ks.asp?id=4885
                                    - polecam abys obie przeczytal, koniecznie. KONIECZNIE.
                                    prawie ma ochote cie poprosic zebys mi obiecal ale przeciez nie
                                    wypada kogos zmuszac! :)


                                    ja wiem ze ty mi nie schlebiasz :) i ja tobie tez nie :)
                                    Szanuje cie i rozumiem "skad przychodzisz" - jak to mowia
                                    Anglicy "where you come from" :)

                                    ""Ale ta roznorodnosc genetyczna
                                    > powoduje tez , ze ludzie w przeciwienstwie do innych gatunkow
                                    cierpia na mnostwo
                                    > roznych chorob i dolegliwosci""

                                    mnie sie wydaje ze tylko dlatego ze rozwinawszy sie bardziej
                                    intelektualnie jestesmy w stanie przedluzac zycie kalekom i chorym
                                    oczywscie do pewnego stopnia czasem wrecz 'niewiarygodnie'
                                    podczas gdy zwierzeta juz nie maja takiej szansy, chore albo z tego
                                    wyjda albo od razu umra.

                                    chociaz wez pod uwage ze wspolczesne zatrucie srodowiska tez
                                    wyprodukowalo juz zaby i inne zyjatka wodne majace rozne zaburzenia
                                    genetyczne a np foki ponoc zaczynaja wymierac na zarazki od kota
                                    ktore zaczely dostawac sie do oceanu przez kocie WC-ty.
                                    nie przystosowane przez ewolucje do obrony przed organizmem ktorego
                                    normalnie w ich srodowisku nie ma - nie maja sie jak bronic. (tzn
                                    foki)

                                    i tak sobie mysle DJ ze jestem jedynym "MIGRENA-IKIEM" ktory jest tu
                                    od poczatku!
                                    jest mi bardzo milo ze wciaz cie forum interesuje i od czasu do
                                    czasu wpisujesz swoje interesujace opinie :)

                                    zapraszam do czestszego bywania :)



                                    Minnie (Venus22)
                          • martaewa0 Re: Aura we śnie 09.02.09, 18:50

                            Ja mam aurę we śnie. Zdarzyła mi się już kilka razy , potrafi mnie wybudzić i od
                            razu biorę tabletkę, a jak wstaje z bólem migrenowym rano tzn. , że przespałam
                            aurę i nie dążyłam zażyć leku. Osobiście wolę taką migrenę w nocy niż w dzień .
                            funia
                            • sylwiami1 Przerwanie aury 23.05.09, 14:03
                              Mi lekarka na przerwanie aury doradzila wzypić 2 wapna + 2
                              polopiryny, myśle ze jakoś działa. dzisiaj miałam atak (mam je 2-3
                              razyw roku) i chyba pomogło... Moja aura to: ubytkiw polu
                              widzenia, drętwienie reki, zaburzenia mowy, a potem straaaaszny ból
                              oka i głowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka