Gość: meg22
IP: *.smrw.lodz.pl
04.06.09, 16:19
Nie wiem jak to określić. Nawet nie pamiętam czy już o to pytałam.
Zdarzyło mi się coś dziwnego. To było dość dawno. Któregoś dnia
( właściwie w nocy, było ok. dwunastej) miałam chyba zaburzenia
świadomości. Nie zemdlałam. Nie wiem niestety co się ze mną działo
przez parę godzin. W nocy obudziłam się już z migreną. To było
przerażające. Pokłóciłam się jeszcze z rodziną.
Ktoś z Was przeżył kiedyś co takiego?
Pozdrawiam
meg22