Gość: meg22
IP: *.smrw.lodz.pl
09.07.09, 21:56
Jestem po dwóch Zomigach i dwóch Metoclopramidach. Po północy
wyjeżdżam. Tryptany nie powstrzymały bólu ale nie mam wyjścia. Muszę
jechać. Najgorsze,że leki nie zadziałały, ból nawet na chwilę nie
osłabł i powoli zaczynają się torsje. Siedzę a właściwie leżę nad
miską i zdycham a za chwilę trzeba będzie wyjść z domu. Macie pomysł
jak w takim stanie przetrwać podróż. Jestem przerażona bo wymioty z
napadu na napad są coraz silniejsze.
Pozdrawiam
meg22