pieskuba ja jestem zawsze 14.12.03, 19:03 a dziś mi smutno i boli mnie głowa. pieskuba Odpowiedz Link
klle Re: ja jestem zawsze 14.12.03, 19:10 pieskuba napisała: > a dziś mi smutno i boli mnie głowa. > pieskuba ból do lodówki - główkę do koszykówki a smutek na parówki Dwaj kumple spotykają się w barze: - Słyszałeś najnowsze wieści? Staszek nie żyje! - Mój Boże! A co mu się stało? - Przejeżdżał tą drogą obok mojego domu, nie zahamował właściwie i bum! - uderzył w chodnik. Samochodem trzepnęło w górę, Staszek wyleciał przez szyberdach, zrobił dwa salta w powietrzu i rozbijając szybę wpadł do mojej sypialni na piętrze. - Rany, jaka okropna śmierć... - Ależ skąd, nie zabił się! Wylądował w mojej sypialni i leżał taki zakrwawiony w potłuczonym szkle. Wtedy zauważył dużą starą zabytkową szafę, która stała w pokoju. Sięgnął w górę i chwycił za nią próbując wstać. I nagle huk! Masywna szafa przewróciła się na niego, przygniotła go i pogruchotała mu kości. - Psiakrew, strasznie zginął. - Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakimś cudem zdołał wydostać się spod szafy i podpełznąć do poręczy. Próbował się na niej podciągnąć ale pod jego ciężarem poręcz złamała się i Staszek spadł z piętra. W powietrzu wszystkie połamane części poręczy tak się obróciły, że spadając na niego, przypięły go do podłogi. - Ożesz w mordę! Straszny sposób by odejść z tego świata. - No co Ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok kuchni. Wpełza do środka, próbuje podciągnąć się na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą, i chlust! człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i popalił mu prawie całą skórę. - O rany! Okropne tak umrzeć... - Nie, nie, teraz też przeżył! Leżał tak na ziemi, poparzony wrzątkiem,gdy zauważył telefon. Próbował sięgnąć słuchawkę, by wezwać pomoc, ale zamiast tego wyrwał gniazdko elektryczne ze ściany. W połączeniu z wodą wyszła mieszanka piorunująca, potężna dawka woltów strzeliła przez niego i facet padł porażony prądem. - Cholera! Diabelnie przerażająca śmierć. - Ależ nie, wcale wtedy nie zginął... - To, do groma jasnego, jak właściwie umarł? - Zastrzeliłem go! - Zastrzeliłeś go??? A czemu do diabła go zastrzeliłeś?! - Ku*wa, człowieku, przecież on rozpieprzyłby mi całą chałupę... Odpowiedz Link
pieskuba Auuuuu, jaki smuuutny dowcip... 14.12.03, 19:21 Ponuuuuury... pieskuba (osiołek Kłapouchy?) Odpowiedz Link
klle Re: Auuuuu, jaki smuuutny dowcip... 14.12.03, 19:25 a tak się starałem! Do restauracji wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim. Rozgląda się... Po chwili krzyczy: "Co, k....., smakowały udka???!" Odpowiedz Link
pieskuba Chlip, chlip, chlip.... 14.12.03, 19:31 pieskuba drugim dowcipem kompletnie zgnębiony biedna żaba... biedny Staszek... Auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! pieskuba Odpowiedz Link
klle Re: Chlip, chlip, chlip.... 14.12.03, 19:39 kurcze ty to już tylko na tęczę się nadajesz lód na głowę i do łóżeczka Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: Chlip, chlip, chlip.... 14.12.03, 19:44 Napij się herbatki z sokiem malinowym, przykryj kocem i poczytaj coś zabawnego, podziała antydepresyjnie, zobaczysz. Może jutro przestanie padać deszcz i zrobi się biało i zimowo tak jak powinno być o tej porze roku w naszej strefie klimatycznej.:)) Odpowiedz Link
klle Re: Chlip, chlip, chlip.... 14.12.03, 19:56 Tak tak - śniegu śniegu śniegusia sniegusieńka... Odpowiedz Link
summa Re: Chlip, chlip, chlip.... 14.12.03, 20:03 amoże psukubie wysłać jakieś śmieszne rysuneczki dla pocieszenia? Odpowiedz Link
klle Re: Chlip, chlip, chlip.... 14.12.03, 20:05 summa napisała: > amoże psukubie wysłać jakieś śmieszne rysuneczki dla pocieszenia? to ja też chcę !!! Odpowiedz Link
klle Re: Chlip, chlip, chlip.... 14.12.03, 20:21 czekam cierpliwie - bo gazeta to nie najlepsza poczta@ Odpowiedz Link
summa Re: Chlip, chlip, chlip.... 14.12.03, 20:30 po krótkiej walce poszło, wiec sprawdżcie za czas jakis. Odpowiedz Link
summa Re: Hłe, hłe, hłe 14.12.03, 21:06 pieskuba napisała: > doszło, pomogło! no to się cieszę :)) Odpowiedz Link
klle Re: Chlip, chlip, chlip.... 14.12.03, 20:34 dobre,dobre - kreska ta jest ekstra!!! Odpowiedz Link