Dodaj do ulubionych

SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:((

18.12.03, 21:20
sprawozdajcie ;)) - kto się urobi po łokcie abo i po pachi....a kto na krzywy
ryj się naszamie !!!
Obserwuj wątek
    • aankaa "podział pracy" 18.12.03, 21:30
      pomykam z garami/półmiskami własnych wytworów
      reszta będzie zrobiona przez podejmujących
    • aiwa7 Re: SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:(( 18.12.03, 22:19
      Ja chyba na krzywy ryj....że tak powiem :)
      Wtargnę na gotowe, poxniej poogladam tv, jakiś zachecajacy film na polsacie jak
      Tytanic lub hymmmm może jakaś inna świateczna nowosć np. Kevin sam w domu....
      :))) a nastepnie padnę ze zmęczenia (przejedzeniowego bo oczywiście atakuję to
      co inni zrobią :D )
      120 pierogów fiuu fiuuu fiuuuu :)
      Pozdr.
    • mha1 Re: SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:(( 18.12.03, 22:22
      niby jadę do rodziców, a się urobię po szyję :)
    • dwiesciepompka Re: SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:(( 19.12.03, 00:19
      Postaram sie zjechac na święta jak najpóźniej by jaknajbardziej przyjsc na
      gotowe.:D Pewnie jak co roku bede łuskal orzeczy,hihi,wiec sie nie przemęcze.
      • hehe.he Re: SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:(( 19.12.03, 00:21
        a hehe nie robi nic bo wszyscy robia za hehe
    • mariusz_d1 Re: SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:(( 19.12.03, 08:35
      120 pierogów - nieźle, nieźle - za jakie grzechy? ;))))
      Ja jak zwykle Świeta w domu i sami musimy je przygotować. Tak wiec pewnie z
      żoną będziemy szykować jak co roku.
      Menu jescze nie do końca ustalone ale 120 pierogów na pewno nie będzie.
    • malen_a Re: SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:(( 19.12.03, 09:23
      stanowczo na gotowe, w Wigilie pracuje do 12 wiec jak juz dojade do domku, do
      rodzicow to stanowczo wszystko bedzie juz gotowe :-)))
    • amidala Re: SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:(( 19.12.03, 10:53
      Siem urobię w połowie - pół Wigilii przygotuję ja (120 uszek - też mnie czeka,
      parę ciast i łazanki z kapustą i grzybami) drugie pół "teściowa". Potem oni
      przyjeżdżają do nas na drugi dzień świąt - i mnie tym razem czeka ta większa
      połowa roboty. Ale nie narzekam - autentycznie lubię gotować, nie sprawia mi to
      większej trudności, a w dobie mikserów różnego kalibru ... bruuuum i gotowe. A
      dawniej z babcią pół dnia się grzyby siekało... Ech, wspomnienia....
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:(( 19.12.03, 11:57
        amidala napisała:

        >> dawniej z babcią pół dnia się grzyby siekało... Ech, wspomnienia....

        Babcia miała rację !!! grzyby rozdrobnione mikserem startu nie mają - do
        siekanych . :))))
    • capa_negra Re: SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:(( 19.12.03, 13:18
      No cóz ja sie tardycyjnie "urobię" jako, że jestem jedyna baba na okolicę :-)
      i przygotowywuje świeta na 2 domy - czyli mam do wykarmienia własnego chłopa,
      ojca i brata - wszystko stanu wolnego
      Dodatkowo w 2 dzień świat będe miec 12 osób na obiedzie :-)
      W palanach do zrobienia :
      3 placki + tort + paluszki z ciasta francuskiego
      150 uszek
      150 pierogów
      3 sałatki
      pieczenie indyka, pasztetu z zająca i schabu + schab w galarecie
      mieso na swiateczny obiad ( jakas karkówka + zawijańce)
      flaczki
      Na szczęscie przy kapuście , grochu, barszczu, kompocie z suszu i rybach
      panowie pomogą...

      I w niedziele po świetach ( bo w sobote tez mam gości ) wreszcie sobie
      odpoczne....
      Boszzz my tyle żremy??? czy tylko ktos nam sie dosiadł do stołu....

      Ale najlepsze jest to że dzis mi przywoża ZYWĄ choinke !!!! a od poniedzialku
      mam urlop, uloppik, ulopus :-))
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: SZCZĘŚLIWI, którzy na gotowe przyjadą...:(( 19.12.03, 18:16
        oj dzięki ci Capo....toż mi o pasztecie przypomniałaś...ale byłby obciach, bo
        na śmierć zapomniałam o tym.:(
        Ale wiecie co ? - raz na rok to jednak z wielką przyjemnościa sie tak uharowuję
        ( ch ?)może dlatego, żem łasa na pochwały konsumentów...no i te zapachy - dla
        mnie nieodłączny atrybut polskich Świąt.
        PS. mój pasztet nie_zajęczy...:((


        capa_negra napisała:

        >> pasztetu z zająca i schabu > >
    • summa Święta... wrrrr... 19.12.03, 22:09
      pewnie uznacie, że szargam świętości, ale nienawidzę tego przedsięwzięcia
      logistycznego pt. "Akcja - święta"!

      najpierw ustalić listę potraw
      potem rozplanować zakupy
      potem rozplanować gotowanie i pieczenie - żeby się ze wszystkim zdążyło, a nie
      było za wcześnie
      potem przytaszczyć te tony niezbednych wiktuałów do domu (5 piętro bez windy,
      aktualnie niezmotoryzowana)
      a wcześniej odstać w odpowiednich kolejkach
      następnie spędzić trzy dni nad garami
      żeby jeszcze w trakcie największego zamieszania w kuchni zorientować się, że
      brakuje najbardziej niezbednego składnika czegoś-tam!
      no więc znów do kolejek (i tak ze trzy razy conajmniej)
      a to wszystko wkomponować w normalne codzienne zajęcia.
      ufff...

      dobrze, że chociaż sprzątanie i pranie dzieci załatwiają...
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Święta... wrrrr... 19.12.03, 22:42
        oj...nie narzekaj Summciu...święta tak pieknie bigosem pachna i innymi temu
        podobnymi....na szczęście raz na rok ! - da sie wytrzymać :) I szczęśliwego
        nowego roku -> po raz pierwszy, przy tej okazji!!!!!!

        summa napisała:

        > pewnie uznacie, że szargam świętości, ale nienawidzę tego przedsięwzięcia
        > logistycznego pt. "Akcja - święta"!
        • summa Re: Święta... wrrrr... 20.12.03, 15:11
          to, że da sie wytrzymać, czuję dopiero siedząc przy Wigilii :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka