Dodaj do ulubionych

prawo jazdy

15.03.08, 23:55
witajcie,
nie znalazłam w wyszukiwarce nic na ten temat, a ciekawi mnie czy mając zeza zrobiliście prawo jazdy?
mam zeza rozbieżnego, w zasadzie jest zupełnie niewidoczny, chyba że oko którym patrzę jest naprawdę zmęczone.
niemniej jednak nurtuje mnie ten problem. prawo jazdy jest mi bardzo potrzebne zarówno ze względów zawodowych jak i prywatnie.
jak to jest dopuszczają w ogóle zezowatych za kierownicę?;-)
Obserwuj wątek
    • meet_pit Re: prawo jazdy 23.03.08, 16:15
      Jak byłem na teorii u egzaminatora to w ost dzień przyszedł lekarz i w zasadzie tylko wzrok badał. Ale miałem stresa pieniądze były wpłacone w całosci a nawet nie pofatygowałem się dowiedzieć czy MOGĘ zdawać :/

      1. Cóż najpierw były literki na odległości ok 6-7m zasłanianie oczu naprzemiennie i odczytywanie. Oczywiście to było najłatwiejsze bo małem szkła.

      2. Nast. "chyba"(dawno to było) świecił latareczką (czy jak to tam nazywają) po oczkach. Nie wiem czego szukał ale było OK.

      3. No i ost. badanie nie pamiętam fachowej nazwy (chyba widzenie przestrzenne-zdolność)dał mi arkusz A4 na którym miałem znaleźć ukryty obrazek. I jak sie to skończyło można sie domyślić (do dziś nie wiem czego szukałem na tym obrazku).


      Trudno mi powiedzieć czy lekarz zrobił dla mnie wyjątek (wzbudziłem w nim wspołczucie [ciekawe jak], a może miał dobry dzień) czy też mieściłem się w jakiejś ich tam tabelce (aka zdolność kierowania pojazdów przez osoby z zezem). Wolałem nie wnikać i dyskutować (jest też opcja że uznał mnie za wyjątkowego tępaka co widzi, ale i tak nie wie co jest na obrazku).


      Jak widać nadal posiadam zdolność teoretyzowania na tematy mało znaczące.


      Dopuszczony zostałem do egzaminu i choć raz bóg był mi w tym życiu przychylny i dał mi zdać JUŻ za 2 razem (świeżak byłem, instruktor mnie od zera uczył wszystkiego więc dla mnie to był CUD).


      Rozpisałem się aż za bardzo (taaak zauważyłem :) i wiem że nie udzieliłem Tobie odpowiedzi takiej jakiej oczekiwałeś. Może ktoś inny pomoże ?? Sam się chętnie dowiem dlaczego mnie dopuścił.


      PS. od egzaminu kocham jazdę moim autkiem :) i mówię Ci !! Jak cię nie dopuści to znajdź lekarza co weźmie w łape. Wg. mnie moje "przekleństwo" nie przeszkadza mi prowadzić bezpiecznie (4lata zero pkt ale to tylko stats.)



      Życzę Tobie jak i wszystkim tu zagladającym Wesołych Świąt a także kat. B po 1wszym podejściu :]
    • mandy5 Re: prawo jazdy 08.06.08, 11:40
      Zez i to jeszcze taki jak ty masz, to chyba raczej nie problem jeśli
      chodzi o prawo jazdy. jeśli nie masz widzenia obuocznego ( to te
      obrazki o których mówił kolega,że szukał-ale do tej pory nie wie
      czego) to z prawka nici. Kolega miał ogromnego farta, albo
      faktycznie ujął czymś owego lekarza.
      Pozdrawiam
      • margol4 Re: prawo jazdy 12.06.08, 19:41
        U mnie lekarz badał tylko ostrośc wzroku, nic więcej...Prawko mam od
        roku, brak widzenia obuocznego widzenia w prowadzeniu auta mi nie
        przeszkadza... Z tego co wiem u mojej siostry, ona teraz robi prawko
        tez była badana jedynie ostrość wzroku.
        • anula36 Re: prawo jazdy 13.07.08, 15:34
          ja bez widzenia obuocznego odpadlam w przedbiegach, moglabym robic prawko na lewych badaniach,ale jesli uszkodzie kogos i sprawa wyjedzie to mozna wyladowac w kiciu, wiec odpuscilam.
    • ravko2w_chicago Re: prawo jazdy 14.07.08, 05:49
      ...czesc. w odroznieniu do Ciebie ma zeza zbieznego. to mi nie przeszkadza
      calkowicie w zyciu, ale mialem sytuacje w Polsce. wlasnie kiedy chcialem z robic
      prawo jazdy. badania przeszedlem normalnie, z okresowa kontrola okulisty. mimo
      to nie uzyskalem pozwolenia na zrobienie prawka. nie pozwolil mi na to neurolog.
      dopatrzyl sie oczoplasu. jest to wynikle, w moim przypadku slabym miesniem
      wzrokowym w moim lewym oku. w dziecinstwie mialem operacje na zeza, ale to
      tylko zminimalizowalo mojego zeza. oprocz tego mam nadwzrocznosc lewego oka...po
      drugie przyjacielu, to zalezy na kogo trafisz. trafilem niezbyt dobrze. tylko,
      ze najgorzsze jest to, ze ja w Chicago jezdze od dwoch lat i nie mam z tym
      problemow...takze nie panikuj i nie przejmuj sie, tylko idz do przodu!!!...ale
      sprawdzaj swoj wzrok co roku. to koniecznosc...zycze powodzenia i trzymaj sie.*:)...
      • ravko2w_chicago Re: prawo jazdy 14.07.08, 05:56
        ravko2w_chicago napisał:

        > ...czesc. w odroznieniu do Ciebie ma zeza zbieznego. to mi nie przeszkadza
        > calkowicie w zyciu, ale mialem sytuacje w Polsce. wlasnie kiedy chcialem z robi
        > c
        > prawo jazdy. badania przeszedlem normalnie, z okresowa kontrola okulisty. mimo
        > to nie uzyskalem pozwolenia na zrobienie prawka. nie pozwolil mi na to neurolog
        > .
        > dopatrzyl sie oczoplasu. jest to wynikle, w moim przypadku slabym miesniem
        > wzrokowym w moim lewym oku. w dziecinstwie mialem operacje na zeza, ale to
        > tylko zminimalizowalo mojego zeza. oprocz tego mam nadwzrocznosc lewego oka...p
        > o
        > drugie przyjacielu, to zalezy na kogo trafisz. trafilem niezbyt dobrze. tylko,
        > ze najgorzsze jest to, ze ja w Chicago jezdze od dwoch lat i nie mam z tym
        > problemow...takze nie panikuj i nie przejmuj sie, tylko idz do przodu!!!...ale
        > sprawdzaj swoj wzrok co roku. to koniecznosc...zycze powodzenia i trzymaj sie.*
        > :)...
        ...zreszta mialem sasiada, ktory mial zeza rozbiezniego, byl on widoczny. mimo
        to kierowal samochodem. i nic sie nie dzialo podczas jazdy...
    • the_woman_in_violet Re: prawo jazdy 20.07.08, 16:01
      Miałam (mam) zeza zbieżnego operowanego w wieku 14 lat (teraz mam
      26), oczopląs, astygmatyzm, badanie przeszłam bez kłopotu i prawo
      jazdy robię. Jestem przed egzaminem. Mam jednak wrażenie, że widzę
      głównie na jedno oko:) Ale nigdy mój instruktor (wie o wadzie) nie
      zwrócił mi podczas kursu uwagi, że cos przeoczyłam ze względu na
      zeza:)
    • rezezula Re: prawo jazdy 20.07.08, 17:57
      Dopuszczają kotku. Mając "ponownie" zeza mam prawo jazdy od nastu lat. Mam
      wydawane prawo jazdy na czas określony, potem badania i kolejne przedłużenie.
      Fakt, oczy są szczególnie badane i wywiad lekarza w zakresie widzenia jest
      trochę dokładniejszy, ale to ze względu na nasze własne bezpieczeństwo. Widzimy
      świat z boku i często jednym okiem "bardziej" i dokładniej go postrzegamy
      dlatego takie badanie jest konieczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka