lp_voi_d
02.01.09, 19:40
witam,
Moja przygoda ze "strabim" zaczęła się dawno temu. Byłem operowany
jako dziecko. Później fachowcy zaniedbali zagadnienie widzenia
obuocznego, skutek jest taki że nie mam widzenia przestrzennego
i fuzji niemal całe życie. W badaniach ortoptycznych wychodzi
kąt subiektywny zeza równy 9 stopni, a kąt obiektywny to zero.
Mogę "wylączac" prawe lub lewe oko (wtedy drugie zezuje na zewn.)
oraz patrzec dwoma (wtedy ustawiają się prosto). Mam jednak
problem z czytaniem, i używaniem kompa, czyli z zajęciami w
których trzeba koncentrowac wzrok na blisko położonych obiektach.
Ostatnio stało się to na tyle irytujące że jest prawie nie do
zniesienia: gdy próbuję czytac prawe oko ma tendencje do uciekania
na zewnątrz. Gdy próbuję je "włączac" czuję jakby oczy nie poruszały
się w skoordynowany sposób. Dochodzą do tego bóle głowy i zmęczenie
wzroku. Moja praca wymaga siedzenia przed monitorem więc jest
naprawde nieciekawie. Oczywiście wybieram się do okulisty, ale
może ktoś ma/miał podobnie? czy brak fuzji skazuje na tego typu
dolegliwości ?
Pozdr.