Dodaj do ulubionych

Do Aggulka - eksperta:) - o pomoc

12.01.05, 08:51
Aggulku, wybacz mi, że pytam o takie proste sprawy, ale dopiero zaczynam i
wszystko jest dla mnie nowe i zagmatwane. To mój pierwszy cykl starań,
lekarka kazała mi próbować między 10-12 (-3)dc., ale na forum dziewczyny
piszą, że przeważnie miały owu. w późniejszym okresie, no i co oznacza to -3?
W drugim cyklu kazała mi przyjść na USG między 12-14 dc., czyli rozumiem już
po owulacji, ale po co tak późno? Zawsze jestem tak zdenerwowana w trakcie
wizyty, że zapominam o wszystkim, czego chcę się dowiedzieć, a potem nie wiem
co się ze mną dzieje i czuję się jak przedmiot, a nie podmiot badań. Wybacz
głupie pytania, ale chciałabym wiedzieć co ze mną robią. Dziękuję. Magda
Obserwuj wątek
    • aggulek Re: Do Aggulka - eksperta:) - o pomoc 12.01.05, 12:08
      Witaj Madziu !!!
      Ekspert ze mnie taki "domorosły", ale jeśli mogę to pomogę i oczywiście żadne
      pytania nie są bez sensu :)
      Próbowanie należy raczej uzależnić od indywidualnego przebiegu twoich cykli niż
      od matematycznych wyliczanek (i nie wiem co to znaczy -3 dc?)
      Jakie długie masz cykle? czy regularne 28-dniowe? Jeśli tak to jajeczkowanie
      wypadałoby gdzieś między 13-15 dc, pytanie czy w ogóle występuje. Nie pozostaje
      Ci nic innego jak poranny pomiar temperatury (5 min pod językiem) i robienie
      wykresów, jak również obserwacja płodnego śluzu lub ewentualnego bólu
      okołoowulacyjnego (nie każda dziewczyna go ma pomimo jajeczkowania).
      W środku cyklu powinno dojść do obniżenia temperatury (takie charakterystyczne
      załamanie), a potem do jej skoku na wyższy poziom. Tak powinno pozostać prawie
      do samej miesiączki. Jak się temperatura obniży to za dzień lub dwa będzie
      krwawienie. Jesli się utrzyma podwyższona przez 16-18 dni - czas na test
      ciążowy :). Można więc przyjąć (przy cyklach 28 dniowych), że intensywne
      starania przypadają na 12-15 dzień cyklu, przy czym dzień "załamania
      temperatury" jest najbardziej płodny. Jeśli cykle są dłuższe lub krótsze -
      trzeba mierzyć temp. i zorientować się na podstawie wykresów kiedy generalnie
      występuje ten przełom i współżyć jeden dzień wcześniej i jeszcze ze 3 dni dla
      pewności. Nie ma też co robić "generalnej wstrzemięźliwości" aż do tych
      magicznych dni bo plemniki się "zestarzeją". Tak raz na 3-4 dni dobrze je
      uwolnić.
      Pomiar temperatury może też dać wstępną odpowiedź czy występuje jajeczkowanie -
      brak skoku temp. przez trzy kolejne cykle jest zastanawiający. Jeśli wszystko
      jest ok., a ciąży brak należy przebadać partnera, zbadać drożność jajowodów,
      może jakieś hormonki - ale to wszystko na pewno zaleci już lekarka. Jeśli nie -
      zmień na inną. Jeśli Twoja lekarka nie ma w gabinecie usg lub nie jest w tym
      najlepsza - też zmień.
      W przyszłym cyklu zalecam Ci monitorowanie na usg. Po co tracić czas??? Zaczyna
      się od 10 dc. i obserwuje jak zachowuje się pęcherzyk na krótko przed owulacją,
      tzn. czy prawidłowo przyrasta, czy uwypukla się wzgórek jajonośny (w tym
      miejscu powinien pęknąć i uwolnić komórkę jajową, obserwuje się jak przyrasta i
      jak wygląda endometrium tj. błona śluzowa macicy, w której zagnieżdża się
      zapłodniona komórka). Na monitorowanie chodzi się co drugi dzień. Jak
      pęcherzyk będzie miał tak 18-19 mm można się spodziewać, że w ciągu 2 najdalej
      3 dni będzie jajeczkowanie i zacząć działania wojenne. Na monitorowanie trzeba
      chodzić tak długo, aż się potwierdzi owulację albo jednoznacznie jej brak
      (niektórzy lekarze kończą wcześniej, hmmm).
      I nie denerwuj się w gabinecie, jeśli nie możesz się skupić - zapisz sobie
      wcześniej pytania na kartce. Ja tak robię, wtedy nic mi nie umknie.
      Myślę, że na początek nie ma co więcej kombinować, musisz najpier trochę
      poobserwować swój organizm. Możesz też kupić sobie wit. A+E, wit. B6 i kwas
      foliowy - jest to dobre dla dziewczyn zamierzającyh zajść w ciążę :)

      Pozdrawiam i życzę szybkiego pojawienia się fasolki, A.
      • madzia301 Re: Do Aggulka - eksperta:) - o pomoc 12.01.05, 13:14
        Serdecznie Ci dziękuję za wyjaśnienia i....... czy mogę jeszcze kiedyś odezwać
        się po pomoc? Wszystkiego dobrego (lecę do apteki po termometr:):) Magda
        • aggulek Re: Do Aggulka - eksperta:) - o pomoc 12.01.05, 13:23
          Odzywaj się koniecznie - chętnie dowiem się co u Ciebie słychać!
          Pozdrawiam A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka