18.02.05, 09:40
Cześć dziewczyny,

Wiem że takich próśb jest dużo ale chciałabym żebyście mi coś podpowiedziały,
bo czym więcej czytam o PCO, tym mam większy chaos w głowie i bardziej się
boję. Moja pani doktor (gin-end) twierdzi, żebym się nie przejmowała, że
dopóki nie spróbuję tak naprawdę zajść w ciążę, to nie będę wiedziała czy
mogę czy nie... Powiedziała to po tym jak poprosiłam ją o skierowanie na
badania, ktore mogłyby stwierdzić czy występuje u mnie jajeczkowanie. A ja
mam 29 lat i chcę się wziąć za siebie. Chcę mieć dzidziusia a teraz to już
naprawdę bardzo mocno!
Wcześniej przez jakieś 2 lata brałam duphaston a od kilku miesięcy biorę
cilest.
A moje wyniki wyglądają tak:
USG - endometrium o grubości 6 mm - I fazy cyklu. jajnik prawy o wymiarach
32x18mm z drobnymi pęcherzykami i pojedynczym pęcherzykiem o śr. 12mm. Jajnik
lewy o wymiarach 33x20mm z licznymi drobnymi pęcherzykami na obwodzie,
największy o średnicy 6mm i hiperechogennym zrębem (jak w PCOS). Zatoka
Douglasa wolna.

DHEA - 670 ng/dl
Andostendion - 469 ng/dl
FSH - 6,86 mlU/ml - 7 dzień cyklu
LH - 9,70 mlU/ml - 7 dzień cyklu
prolaktyna (podczas brania cilestu) - 490 mU/l

Nie mam ksero wyników ale pamiętam że testosteron mam w normie. Jestem
szczupła (chociaż zawsze największe problemy mam z tłuszczykiem na brzuchu),
włosy mi nie wypadają, nie miałam nigdy trądziku, mam spore problemy z
owłosieniem na całym ciele (chociaż biorę małą poprawkę, że golę się od wielu
lat a to wzmacnia owłosienie i w ogóle jestem szatynką).

Nie wiem co robić dalej. Czy chodzić do mojej doktorki, łykać cilest i czekać
czy zabrać się porządnie za leczenie - tylko u kogo i gdzie? (jestem z
Warszawy). Chciałabym niedługo zacząć starać się o dzidziusia ale muszę
przestać przyjmować cilest a jak nic nie biorę, to mój cykl się wydłuża a jak
przez kilka miesięcy nic nie biorę, to cykl się może wydłużyć do 8 tygodni
albo dłużej. Stanęłam w miejscu i nie wiem co dalej...
Może Wy mi coś podpowiecie? Tak chciałabym wiedzieć czy mam owulację, jaką
mam szansę na dzidzię...

z góry dziękuję,
nika


Obserwuj wątek
    • aggulek Re: co dalej? 19.02.05, 22:39
      Witaj Moniak :)
      Nie podajesz norm laboratoryjnych, więc trudno jest tak do końca mówć o
      wynikach.... Jednak wyglada na to, że przynajmniej LH i FSH jest w normie, a z
      opisu nie wynika, czy masz hiperandrogenizmu objawiający się hirsutyzmem. Zły
      stosunek LH/FSH nie zawsze występuje przy PCOS, natomiast by stwierdzić
      hirsutyzm trzeba wiedzieć GDZIE występuje to dodatkowe owłosienie i czy są to
      tzw. włosy ostateczne - czyli czarne. Zastanawiające są natomiast pęcherzyki na
      jajnikach, które mogą świadczyć co najmniej o PCO (policystycznych jajnikach w
      odróznieniu od zespołu policystycznych jajników). Przy PCO jajeczkowanie nie
      jest wykluczone, choć nie musi występować regularnie - jak u zdrowych kobiet.
      Jeśli chcesz się zabrać za dzidizusia to idż do gin-endokrynologa. Przy PCO(S)
      ważne sa wyniki badań hormonalnych, a nikt lepiej się w tym nie rozezna.
      Należałoby też sprawdzić czy nie masz insulinooporności (brak nadwagi nie
      wyklucza tego paskudztwa). Na pewno będziesz musiała wrócić do duphastonu albo
      brać luteinę. Chociażby po to, żeby mieć regularne miesiączki. Najlepiej byłoby
      robić monitorowanie przez 3 cykle i obserwować czy pęcherzyk choć próbuje sam
      rosnąć i co się tam w ogóle dziej. Można też np. przez dwa cykle mierzyć
      temperaturę, a dopiero w trzecim zrobić monitorowanie. Jeśli temperatura będzie
      miała dwie fazy to monitorowanie potwierdzi lub wykluczy, że to z powodu
      owulacji. Jeśli temperatura będzie stale na jednym poziomie ... no to i tak
      trzeba zobaczyć co sie tam dzieje.
      Na pewno znajdziesz kogoś odpowiedniego w Warszawie. Choćby kogoś z Novum.
      Trzymam kciuki i życzę szybkiego sukcesu -A.
      • moniak76 Re: co dalej? 21.02.05, 14:28
        Agulek,

        Bardzo Ci dziękuję za wskazówki.
        Co do hormonów, to generalnie jakoś się mieściłam w normie tylko ten
        androstendion... prawie 2 razy więcej niż powinno go być. Parę lat temu miałam
        przekroczony poziom testosteronu ale szybko go zbiłam. Hirsutyzm to ja sama
        mogę stwierdzić, bo włoski mam prawie wszędzie... i to nie jest meszek...:(
        W marcu idę do gin-end więc poproszę o skierowanie na wszelkie możliwe hormony
        i chciałabym sprawdzić insulinoodporność, bo miewam często napady głodu na
        słodycze... szczególnie po posiłkach.
        Czas porządnie zająć się sobą...

        pozdrawiam cieplutko,
        Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka