Dodaj do ulubionych

Strach i lęk

21.09.09, 23:43
Mozna sie czegos przestraszyc. Nawet jak wlasny maz nagle wejdzie
do pokoju, czy ktos stanie ci nagle za plecami. Ale ostatnio zdaza
mi sie odczuwac lek (musze chyba pisać "lęk") zupelnie
nieuzasadniony. Jade sobie np. Trasa Siekierkowska, przedemna pylony
i pomaranczowe liny i nagle wydaje mi sie ze cos sie dzieje
nieokreslonego, co powoduje ze chcialabym uciec z tego mostu.
Nigdy nie balam sie chodzenia wieczorem czy ciemnosci w ogrodzie -
a tu sygnal syreny przejezdzajacej czesto bliska ulica strazy czy
karetki pogotowia budzi nagly lęk. Co to jest ? I skad sie wzielo?
czy znacie to uczucie?
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: Strach i lęk 21.09.09, 23:56
      W zeszłym tygodniu ewakuowano Stary Browar (potem okazało się, że głupi dowcip o
      podłożeniu bomby).
      Patrzyliśmy z naszych okien na to, co się dzieje, a za
      chwilę okazało się, że u nas też ... Kilkakrotny ostry sygnał dźwiękowy i
      beznamiętny głos: "Zarządzam ewakuację budynku. Proszę
      nie korzystać z wind". Kiedy schodziliśmy z 12 piętra
      i na kolejnych piętrach dołączało coraz więcej osób - czułam jakiś dziwaczny
      lęk. Niby nikt nie wierzył w prawdziwe zagrożenie,
      ale...
      • foxie777 Re: Strach i lęk 22.09.09, 19:10
        Mammajo,to co opisujesz jest troszke dziwne,bo jesli nie ma powodu a
        ty odczuwasz lek,cos sie moze za tym kryc.
        Poobserwoj to przez jakis czas,i jesli to bedzie trwalo zwroc sie
        do kompetentnego specjalisty.Powodow moze byc duzo.
        pozdrawiam tropikalnie
        • mammaja Re: Strach i lęk 22.09.09, 23:23
          Dzieki Foxie, ale kto jest tym kompetentnym specjalista? A narazie
          poobserwuje smile
          • fedorczyk4 Re: Strach i lęk 23.09.09, 08:42
            Niestety towarzyszą mi od lat stany lękowe. W mniejszym lub większym
            nasileniu. Nic mundrego w związku z tym nie napiszę, bo
            racjonalizuję to zjawisko i spycham na margines jaźni ze wszystkich
            siłsmile
            • foxie777 Re: Strach i lęk 23.09.09, 13:41
              Jesli to bedzie trwalo,to na poczatek poszlabym do lekarza
              "osobistego" i zbadala krew,mocz itd.Jesli wszystko jest ok,a Ty
              nadal masz stany lekowe,zapytaj co ci dalej radzi.
              Mam nadzieje,ze masz "wlasnego" dobrego lekarza,i on powinien Ci
              pomoc jesli musisz wybrac sie np do psychologa lub Tfuj,Tfuj
              psychiatry.Oczywiscie mowie to z lekkim usmieszkiem,bo u nas wizyta
              u psychiatry jest czyms zupelnie oczywistym.Nie wiem jak jest w
              Polsce.
              W kazdym razie mam nadzieje ze to nic powaznego.
              pozdrawiam tropikalnie

              • fedorczyk4 Re: Strach i lęk 23.09.09, 18:32
                Foxie jestem pod kontrola psychiatryczna(sic!)od 16 latsmile))
                • foxie777 Re: Strach i lęk 23.09.09, 19:23
                  Fed, wiem bo pisalas ,ale to bylo do Mamaji.Wiem,ze kiedys byly
                  w Polsce problemy z zaakceptowaniem psychiatrii,i dla wielu osob
                  pojscie do lekarza tego typu nie wchodzilo w rachube.
                  Od razu przylepiano pieczatke,"wariat".Nie wiem jak jest teraz.
                  Mam nadziej,ze lepiej bo chyba njwyzszy czas zrozumiec ,ze
                  zycie fizyczne i duchowe czlowieka jest bardzo polaczone.
                  pozdrawiam tropikalnie
                  • fedorczyk4 Re: Strach i lęk 23.09.09, 19:43
                    Po pierwsze jest wlasciwie bez zmian. No, moze ciut ciut, lepiej. Po
                    drugie strasznie tudno jest znalezc prawdziwego lekarza od wnetrza
                    czlowieka. W Polsce miesza sie psychologa z psychiatra, terapete z
                    klinicysta. Krotko mowiac czeski film. Nikt nic nie wie. A najmniej
                    Izba Lekarska.
                    • mammaja Re: Strach i lęk 23.09.09, 20:30
                      Zdecydowanie wolalabym isc do psychiatry niz do psychologa smile
                      (oczywiscie chodze do wlasnej corki, absolwentki psychologii, ktora
                      sama psy wiesza na psychologach - zwlaszcza tych od psow smile
                      Stany lekowe moga byc tez oczywiscie objawem rozmaitych chorob
                      serca, ale ja raczej tak bardziej artystycznie podchodze do swoich
                      lekow, bardzo latwo potrafie je opanowac, no oprocz tych w tunelach.
                      Nie mniej dzieki Foxie, badania kontrolne robie w miare
                      systematycznie, lubie wiedziec co mam w srodku smile poza tym za duzo
                      trzebaby napisac - skad to sie bierze. Ciekawa jednak jestem na ile
                      stany lekko lekowe sa powszechne u osob 40 + i wiecej.

                      • fedorczyk4 Re: Strach i lęk 23.09.09, 21:00
                        Myślę że są powszechniejsze niż się wydaje. Osobiście nie znam
                        żadnej baby bezsmile
                        • monia.i Re: Strach i lęk 23.09.09, 22:30
                          Coraz częściej odczuwam lęk, słysząc nagły dźwięk dzwonka telefonu,
                          szczególnie tego stacjonarnego - łapie mnie lęk, że coś się stało i
                          zaraz się o tym dowiem. Mam napady lęku w windzie u rodziców w
                          bloku - a w końcu jeździłam tą windą przez 25 lat bez żadnych takich
                          dziwactw. Mam wrażenie, że z wiekiem zrobiłam się taka lękliwa, bo
                          codziennym odsłuchaniu i odczytaniu mnóstwa strasznych wiadomości z
                          kraju i ze świata. A w powiązaniu z różnymi rodzinnymi stresującymi
                          sytuacjami - mam wrażenie, że każda chwila spokoju może zostać
                          przerwana nagle czymś okropnym. To nie jest tak, że tylko siedzę i
                          czekam na to coś okropne - no bez przesady!smile - ale czasem mam takie
                          wrażenie chłodu przebiegającego po duszy, że się tak górnolotnie
                          wyrażę wink
                          • foxie777 Re: Strach i lęk 23.09.09, 22:49
                            Musze przyznac,ze jak na razie stanow lekowych bez wyraznego powodu
                            nie odczuwam zupelnie.Tzn jesli np jestem sama w domu i slysze
                            podejrzany chalas to oczywiscie jest to nieprzyjemne uczucie i
                            troszke sie boje,ale to jest czyms spowodowane,natomiast moja Mama
                            juz 80 letnia ma tego typu objawy.Przykladem moze byc zdecydowany
                            lek o mnie przed spotkaniem z Wami,oraz rozne jakies takie
                            lekkie jak to nazywam "paranoje".
                            Co do psychiatrow i psychologow to zgadzam sie z Wami w 100%.
                            jak sie ma trafic na zlego to lepiej nie isc wogole.
                            Mam nadzieje,ze nigdy nie bede sie bala niczego bez powodu,to musi
                            byc bardzo przykre uczucie.
                            pozdrawiam tropikalnie
                            • monia.i Re: Strach i lęk 23.09.09, 23:36
                              foxie777 napisała:

                              > Musze przyznac,ze jak na razie stanow lekowych bez wyraznego powodu
                              > nie odczuwam zupelnie.Tzn jesli np jestem sama w domu i slysze
                              > podejrzany chalas to oczywiscie jest to nieprzyjemne uczucie i
                              > troszke sie boje,ale to jest czyms spowodowane,

                              Bardzo przepraszam, że w tej chwili skręcę odrobinę wątek - a może
                              raczej na moment odejmę mu ciężaru gatunkowego, rzeczywistego, jak
                              najbardziej - ale to jest silniejsze ode mnie smile Bo wyobraźnia mi
                              zapracowała - i wyobaziłam sobie Foxie (pewnie dzięki poznaniu jej
                              osobiście - to musi byc to!smile), która tknięta nieprzyjemnym uczuciem
                              wywołanym hałasem łapie w subtelną swą dłoń solidną patelnię i z tą
                              patelnią rusza na obchód posesji. Spokojnie ale nieubłaganie
                              przemierza wszystkie zakamarki w poszukiwaniu źródła - a po
                              znalezieniu ww źródła wykonuje piękny zamach...smile
                              Przepraszam, ale musiałam to napisać smile
                              • mammaja Re: Strach i lęk 24.09.09, 21:25
                                Strachy senne to zupelnie inna bajka - jeden z tych powracajacych -
                                to sen o niemoznosci znalezienia pozostawionego gdzies samochodu -
                                urasta we snie do koszmaru blakania sie po nieznanych ulicach,
                                probie rozpoznania "tamtego miejsca", ze wszystkiemi atrybutami
                                horroru!
                                Nie wiem jak wytlumaczylby to pan F. smile
                                A z wiekiem ulatuje beztroska i tu zgadzam sie calkiem z Verbena,
                                boimy sie o najblizszych, czasem tez irracjonalnie.
                          • fedorczyk4 Re: Strach i lęk 23.09.09, 22:50
                            Mm, otworzyłaś puszkę Pandory. Mamy lęki. Straszne lęki. Poranne,
                            dzienne, wieczorne,nocne. Moim najbardziej absurdalnym jest lęk
                            nocny. Co jakiś czas, od 25 lat,a może i dawniej, śni mi się że le
                            Mąż, albo i kto inny, to nie jest ważne, nagle oswiadcza mi że mnie
                            nigdy nie kochał i że sobie idzie. We śnie konam z bólu, strachu i
                            paniki. Jest to sen czysto abstrakcyjny. Nie żebym uważała ze le Mąż
                            nigdy nie odejdzie, tylko ze moje reakcje, tak żywe i epidermiczne
                            we śnie, są całkowicie nierealne w realu. No i sen jako taki jest
                            boleśnie prymitywny i banalny. We śnie cierpię katusze i tysieczną
                            śmierć. Ból i strach których kiedykolwiek w zyciu powinnam była
                            doświadczyć, a które strannie od siebie siłą woli odsunełam, w tym
                            absurdalnym śnie przejmują nade mną władzę. Potrafię sie z tego snu
                            o niesprawiedliwym porzuceniu, obudzić wrzeszcząca, zaryczana, zlana
                            zimnym potem, oczywiście potem jestem dzielna cyniczna i energiczna,
                            bo taki jest mój real i moja świdomość. Niestety nad
                            nieświadomością nie umiem w pełni zapanować.
                          • verbena1 Re: Strach i lęk 23.09.09, 22:56
                            Dopadaja mnie coraz czesciej strachy i leki i coraz bardziej sie ich
                            boje.
                            Czasem w nocy budza mnie czarne mysli, tunele bez wyjscia i potworne
                            uczucie paniki. Leze rozbudzona i nie potrafie nad tym zapanowac.
                            Czekam ranka bo wiem ,ze dzien przepedza zmory ale to wciaz wraca,
                            zwlaszcza jesienia.
                            Mammajko, mysle ,ze na to ma wplyw rowniez nasz wiek, coraz trudniej
                            jest nam sie bronic przed zlem tego swiata. Wyolbrzymiamy czasem
                            problemy bo nas przerastaja.
                            • verbena1 Re: Strach i lęk 23.09.09, 23:02
                              Moje przerazajace sny zwiazane sa chyba z pobytem na obczyznie. Sni
                              mi sie czesto ,ze jestem zupelnie sama w obcym miescie i nie moge z
                              niego wyjsc bo nie wiem gdzie znajduje sie moj dom, on nie istnieje,
                              nie ma zadnego bezpiecznego miejsca dla mnie. Jestem potwornie
                              przerazona tym zawieszeniem w prozni.
                              • foxie777 Re: Strach i lęk 25.09.09, 22:10
                                Moniu,ja z patelnia?.Chociaz uwielbiam gotowac,w takiej sytuacji
                                to tylko bym dzwonila na Policje.Poniewaz broni palnej nie posiadamy
                                jak juz ktos by sie do mnie wlamal,wolalabym uniknac konfrontacji,
                                bo one sie bardzo czesto koncza tragiczne.
                                Wspolczuje Verbenie i Mammaji i Fed,ze macie takie nocne zmory.
                                Ja sie na razie uchowalam.
                                pozdrawiam tropikalnie


                                • mammaja Re: Strach i lęk 26.09.09, 23:14
                                  Foxie, wiesz jak milo sie budzi z takiego snu ? Autko stoi sobie za
                                  domem, albo w garazu, nic sie nie dzieje, jak przyjemnie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka