twojesumienie 05.03.04, 09:17 caritas.pl/index_pl.php?show=text&id=11 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lablafox Re: Przeczytaj! 05.03.04, 22:20 Moje sumienie w tej materii jest czyste .Dzielę się niejedną kromką chleba z osobami , które powinny być jako dorosłe , samodzielne i samowystarczajace. Niestety nie są i to nie z własnej winy. Wiedzą ,że nie damy im zginąć . Czasami mam jednak takie wrażenie ,że to co powinno być moją dobrą wolą odbierane jest jako mój święty obowiązek i w różnoraki sposób egzekwowane. Jak tak dalej pójdzie to ja rozdawszy wszystko , albo zastawszy wszystko wyjedzone , będe musiała iść korzystać z Caritasu. Lx Odpowiedz Link
ada296 Re: Przeczytaj! 06.03.04, 00:01 masz rację Lx bardzo często ymaga się pomocy oczekuje się jej moja znajoma klepała biedę rodzina zaprosiła ją kiedyś by przyjechała i zebrała sobie owoców i warzyw z ogródka tak było parę lat potem rodzina się nie odezwała nie było zastanowienia czy może coś złego się stało że rodzina może mieć problemy jakiekolwiek były żale - bo nam się to należy a nie mamy nie będę się rozpisywać bo mogłabym długo pozdrawiam Ada Odpowiedz Link
instant Re: Przeczytaj! 06.03.04, 01:11 Niedawno zadzwonila do moich drzwi kobieta. Z wygladu ok. 45-50 lat,postawna, niezle ubrana, utlenione wlosy, lekko obskubany lakier na paznokciach. Poprosila o pieniadze. Tak, nie o bułke, nie o jakies uzywane ciuchy, tylko wlasnie o pieniadze. Tak po prostu przyszla sobie do obcego domu (nie wiem, kto ja wpuscil do klatki schodowej) i dzwonila od drzwi do drzwi. W pierwszej chwili nie zrozumialam o co jej chodzi, myslalam, ze to ktos ze spoldzielni na cos zbiera. Potem, kiedy juz do mnie dotarlo zapytalam bezczelnie (?), co mi proponuje w zamian. Czy moze chce mi posprzątac? A moze chociaz wyniesc smieci i przy okazji oddac na makulature stos niepotrzebnych gazet i miec z tego pare gorszy. Spojrzala na mnie jak na ostatnia zbrodniarke i obrzucila blotem...Jesli tak ma wygladac dobroczynnosc, to ja "wymiękam". Odpowiedz Link
twojesumienie Re: Przeczytaj! 06.03.04, 10:51 Nikt nie prosił o komentarze,to naprawde wystarczy przeczytać i albo zainteresowac sie ,albo przejść do porządku dziennego. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Przeczytaj! 06.03.04, 11:00 1. Forum - spotkanie, zgromadzenie, zebranie poświęcone otwartej dyskusji nad ważnymi problemami publicznymi. wg Słownika współczesnego języka polskiego 2. jeżeli ktoś zabiera głos w miejscu zwanym forum, to automatycznie poddaje swą wypowiedź pod publiczną dyskusję 3. tekst pisany w długich linijkach jest trudny do czytania na dużym monitorze Odpowiedz Link
twojesumienie Re: Przeczytaj! 06.03.04, 11:25 wedrowiec2 napisała: > 3. tekst pisany w długich linijkach jest trudny do czytania na dużym monitorze Przepraszam,ze sie ośmieliłam zabrać głos, nie tylko na to forum wrzuciłam adres Caritasu i nawet w miejscach gdzie życie toczy się jeszcze prędzej ,nikt mnie za to nie skrytykował. Dawną sympatie postaram sie jednak zawiesić na kołku! Po co znowu się narażać? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Przeczytaj! 06.03.04, 11:31 twojesumienie napisał: > wedrowiec2 napisała: > > > 3. tekst pisany w długich linijkach jest trudny do czytania na dużym monit > orze > > Przepraszam,ze sie ośmieliłam zabrać głos, > nie tylko na to forum wrzuciłam adres Caritasu > i nawet w miejscach gdzie życie toczy się jeszcze > prędzej ,nikt mnie za to nie skrytykował. > Dawną sympatie postaram sie jednak zawiesić na kołku! > Po co znowu się narażać? Nie znam ciebie Twojesumienie, i nie wiem dlaczego zacytowałeś mój wpis. Mam duży monitor, kłopoty ze wzrokiem i trudno jest mi śledzić drobny tekst napisany na całej jego szerokości. Odpowiedz Link
warum Re: Przeczytaj! 06.03.04, 11:48 Przez moment pomyslalam,ze to RudaKitka sie odezwala. "twoje sumienie"- to chwyt zupelnie niepotrzebny - ten kto chce cos dobrego zrobic, zrobi i tak. Kto nie czuje takiej potrzeby, nie "nawroci sie" po przeczytaniu tej stronki. O co Twojesumienie masz wlasciwie pretensje?ze nikt nie smial Cie dotej pory skrytykowac, a tu ... narazilas sie na komentarz inny niz " dziekczynienie" za otwarcie oczu na problemy innych, o ktorych tylko Ty pamietasz, Twoim zdaniem? Inni tez widza, pamietaja i robia to co uwazaja za wlasciwe. Bez "akcyjnosci" i propagandy. Dzis umarl mi pies, nawet nie placze tylko jestem cholernie rozzalona za te neisprawiedliwosc. I co, mam innym robic wyrzuty,ze nie czuja tego co moj ojciec, ktory wlasciwiwe zyl tylko dla tego psa?I mobilizowal sie z kazdego stanu zapasci - bo "pies" na niego czeka, a nikt jak on go nie kocha i nie potrafi dbac o niego? On zyl tylko dzieki milosci do tego psa, a teraz....stracil i przyjaciela i cel w zyciu. Twojesumienie - ktos na forum juz napisal: kazdy ma taki los jaki jest w stanie udzwignac. Chcesz byc milosierna- badz! ale nie zadaj od innych umartwiania sie , azeby czuc czyjs niedostatek tak samo. Co to zmieni??? Mysl racjonalnie i....... nie stosuj niepotrzebnego nacisku "moralnego", bo presja to jedyna rzecz, ktora we mnie wywoluje natychmiastowy odruch obronny. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Przeczytaj! 06.03.04, 11:57 Podzielam opinie Warum.Ten apel nie obudzi sumienia w tych,ktorzy te tragedie maja na sumieniu,oni czyli "elita" sumienia nie maja. Wspolczuje Ci Warum z powodu pieska i Twemu Tacie.Pozdro ml Odpowiedz Link
twojesumienie Re: Przeczytaj! 06.03.04, 12:00 Tyle krytyki za jeden adres? Przecież nikt nikogo nie namawia do jakiejś formy pomocy. Może chociaż jedna osoba zainteresuje się akcją, bo chce pomóc a nie wie jak? I tylko o to mi chodziło! Odpowiedz Link
witekjs Re: Przeczytaj! - Twój anioł stróż ;) 06.03.04, 12:08 Jeśli takim tonem przemawiało by moje sumienie, to nie mogło by oczekiwać zrozumienia i poczucia winy, we mnie. Jeśli zabiegasz o wsparcie nie przemawiaj z pozycji jedynego sprawiedliwego. Witek Odpowiedz Link
twojesumienie Re: Przeczytaj! - Twój anioł stróż ;) 06.03.04, 12:15 Wrzuciłam link i zatytuowałam "Przeczytaj"-gdzie ton jedynego sprawiedliwego? Odpowiedz Link
twojesumienie Re: Przeczytaj! - Twój anioł stróż ;) 06.03.04, 12:18 witekjs napisał: > W Twoim nicku. > Witek Po tej całej dyskusji to tylko się popłakałam. Jolka. Odpowiedz Link
witekjs Re: Przeczytaj! - Twój anioł stróż ;) 06.03.04, 12:25 Przepraszam, nie chciałem tego. Posłuchaj, większośc z nas klika w pajacyka i o czym nie wiesz, być może pomaga innym ludziom, nie mniej niż Ty. Oczywiście, że takie akcje są potrzebne. Zrozum, proszę, że jednak wszyscy mamy złe doświadczenia z naciąganiem nas w różnych miejscach i przez różne organizacje. L u d z i e przemawiają do nas w imieniu róznych organizacji realizując jedynie swoje cele. Być może jestes jeszcze młoda i jak gdyby o tym nie pomyslałas. W tych sprawach trzeba być bardzo delikatnym i raczejmówić od sibie i zarazić nas swoją pasją. Pozdrawiam Cie serdecznie. Witek Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Przeczytaj! - Twój anioł stróż ;) 06.03.04, 12:30 twojesumienie napisał: > Po tej całej dyskusji to tylko się popłakałam. > Jolka. Stosowanie metod socjotechniki mających na celu zbudzenie w ludziach poczucia winy nie jest najlepszym sposbem walki, nawet w najszlachetniejszych sprawach. Odpowiedz Link
twojesumienie Re: Przeczytaj! - Twój anioł stróż ;) 06.03.04, 12:36 wedrowiec2 napisała: > > Stosowanie metod socjotechniki mających na celu zbudzenie w ludziach poczucia > winy nie jest najlepszym sposbem walki, nawet w najszlachetniejszych sprawach. Walka,socjotechnika? tak walcze za pomocą socjotechniki tylko jeszcze nie wiem o co? Miejsce po Kotańskim wolne ale nikt nie ma szans go zająć. A tym bardziej ja! I naprawde uważam,że nie o dyskusje chodziło!! Odpowiedz Link
witekjs Re: Przeczytaj! - Twój anioł stróż ;) 06.03.04, 12:46 twojesumienie napisał: > wedrowiec2 napisała: > > > > > Stosowanie metod socjotechniki mających na celu zbudzenie w ludziach poczu > cia > > winy nie jest najlepszym sposbem walki, nawet w najszlachetniejszych spraw > ach. > > > Walka,socjotechnika? > tak walcze za pomocą socjotechniki > tylko jeszcze nie wiem o co? > Miejsce po Kotańskim wolne > ale nikt nie ma szans go zająć. > A tym bardziej ja! > I naprawde uważam,że nie o dyskusje > chodziło!! Jolu. przecież z dyskusji rodzą się niezwykłe myśli i czyny. Rozmawiając, tutaj również przekazujemy sobie swoje przemyślenia i wiedzę /np.adres linku i istnienie akcji/, które potem w nas jakoś kiełkują i czymś moga zaowocować. Nie chcemy Ci zrobić przykrości. Pomyśl o tym i postaraj sie uwierzyć. Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
mammaja Re: Przeczytaj! - do Warum 06.03.04, 13:07 Bardzo ,bardzo sie przejalam sprawa psa. Rzeczywiscie dla twojego ojca to bardzo ciezkie przezycie i nie wiadomo co dalej. Mimo wszystko sugerowalabym wziecie psa. Oczywiscie nie natychmiast,ale stosunkowo niedlugo.I to takiego,ktorego sytuacja jest trudna i znalezienie domu byloby zbawieniem. Wiem,ze po smierci naszego poprzedniego psa ,spowodowanej w duzej mierze przez nieudolnosc weterynarza ,wszyscy plakali i wydawalo sie ,ze juz nigdy nie zaakceptujemy zadnego innego. Ale maz przyniosl ktoregos dnia malutka biala kulke i zostala gaska - Balbinka. Oczywiscie ,ze tata jest napewno starszym czlowiekiem ,ale tez nie jest nigdy zapozno na przyjazn. Moze sie zgodzi,moze to go na nowo zacheci do zycia.... Odpowiedz Link
mammaja Re: do Twoje sumienie 06.03.04, 13:14 Dziewczyno - nie ma o co plakac! Jak sie chce swiat naprawiac ,trzeba miec duza odpornosc psychiczna! Kotanskiego zastapic nie latwo,bo trzeba sie urodzic charyzmatykiem,zeby ludzie za toba szli i chcieli robic cos dla ciebie.(nie mowie w tej chwili o konkretnej "tobie"). Caritas jest znana i powszechnie szanowana instytucja,sama na tym forum wypowiadalam sie na ten temat .Mysle,ze wszyscy zwiazani z kosciolem katolickim wspieraja akcje swiec wigilijnych i chlebkow wielkanocnych. Nikt tu sie nie wypowiadal przeciwko Caritasowi. Ale jak sie wrzuca watek na forum,nie mozna liczyc ,ze sie nikt nie odezwie. Byc moze nick "twojesumienie" jest troche denerwujacy,dla osob,ktore sami rozliczaja swoje sumienie i nie maja ochoty miec innego. Rob swoje i przygotuj sie na nie tylko na takie przeciwnosci! Odpowiedz Link
rudakitka1 Re: do Twoje sumienie 06.03.04, 13:23 mammaja napisała: Byc moze nick "twojesumienie" jest troche > denerwujacy,dla osob, ktore sami rozliczaja swoje sumienie i nie maja ochoty > miec innego. Rob swoje i przygotuj sie na nie tylko na takie przeciwnosci! Bałam sie otwierania Twojej odpowiedzi, bo wiedziałam,że Twoja krytyka będzie najbardziej przykra. I nie chce pisać już o tym wszystkim, nick moze faktycznie niezbyt fortunny, tylko czy mój nick wtej całej sprawie jest najważniejszy. I jest mi bardzo przykro, że niektórzy każdy ludzki odruch traktują w kategorii socjotechniki. Dziękuję. Odpowiedz Link
mammaja Re: do Twoje sumienie 06.03.04, 13:45 NO chyba nie potraktowalas mojego postu jako krytyki - bo jej tam nie bylo. Odpowiedz Link
terem Re: Przeczytaj!Do Warum 06.03.04, 14:23 Bardzo współczuję Tobie i twojemu ojcu.Sama mam dwa psy, a raczej; członkami mojej rodziny są dwie osoby nazywane zwierzętami.Wiem, co znaczy choroba, zagrożenie życia tych istot, które nie umieją się poskarżyć i całkowicie są zdane na swych opiekunów.Ostatnio ratowaliśmy naszą suczkę od niehybnej śmierci; jakże trudno było znależć weterynarza chętnego do zajęcia się zwierzakiem będącym jedną łapą w "psim raju".Ale udało się, sunia ma sie dobrze.I przejawia iście ludzką wdzięcznośc za pomoc.Nie wyobrażam sobie, co będzie, gdy któryś z moich psów odejdzie na zawsze... Odpowiedz Link
terem Re: Przeczytaj! 06.03.04, 14:29 p.s. nie chciałabym byc żle zrozumiana.Wątek dotyczy pomocy ludziom w potrzebie, a ja na temat psów. Ludziom pomagam w miarę moich mozliwości i żaden artykuł tego nie zmieni.robię, co uważam za stosowne i skuteczne.Nakłanianie do jakiejś konkretnej akcji uwazam za przesadę.Każdy ma swój rozum i sumienie i pomaga innym na tyle, na ile może.Tak sądzę. Odpowiedz Link
instant Re: Przeczytaj! 06.03.04, 18:50 A ja nie chce miec sumienia z rudą kitką. Mam swoje, nie wiem, czy lepsze, czy gorsze, ale wlasne. Popieram dobroczynnosc i wspomaganie bliznich, jednak wole tego typu dzialania ukierunkowywac na konkretna osobę, czy grupę ludzi. Lubię wiedziec na jaki cel przeznaczone sa moje cięzko zapracowane pieniadze. Dlatego tez, zamiast dawac po pare groszy kazdemu przypadkowemu domokrazcy, czy wszystkim, ktorzy zaczepiaja mnie np. na Nowym Swiecie w Warszawie (a czasami jest to kilkanascie osob), wolalam np. zafundowac netowemu mlodszemu koledze po porazeniu mózgowym prenumerate "Swiata nauki", bo wiem, ze o tym marzyl, ze jest mu to potrzebne i ze ze swojej skromnej renty nie moglby sobie na to pozwolic, dlatego wyslalam drobna sumke Stowarzyszeniu Artystow Malujacych nogami i ustami, ktorzy przeslali mi zestaw pieknych kartek i karnecikow swiatecznych, ryzykujac, ze potraktuje to jako bezzwrotny prezent i okazujac tym samym mnie - calkiem obcej osobie pewne zaufanie. Nie wiem natomiast, ile osob zebrzacych na ulicy czy pod kosciolem naprawde potrzebuje wsparcia, a za biedna jestem, zeby fundowac flaszke, czy dzialke narkotyku kazdemu cwaniakowi. Nie wiem rowniez do konca , na jaki cel poszlyby moje pieniadze, ktore wplacilabym na Caritas, a lubilabym to wiedziec. A teraz w sprawie psa: Wiesz, Warum, mam wuja, ktory kilka lat temu owdowial i chociaz ma trzech doroslych synow, praktycznie zostal zupelnie sam, bo kazdy z nich ma juz swoja rodzine, prace, biznes, swoje zycie... Mial wtedy chyba 76-77 lat i z dziarskiego starszego pana w blyskawicznym tempie zaczal sie robic zgorzknialy staruszek, pozbawiony checi do zycia. Wtedy to, nie zwazajac na protesty rodziny postanowil przygarnac psa, nieznosnego, nie dajacego sie ulozyc kundla, ktory wymagal wyprowadzania 6 razy dziennie. I zaczelismy osberwowac u niego proces odwrotny, nagle mial dla kogo zyc, przybylo mu obowiazkow, kupil sobie uzywany samochod, zeby moc z psem wyjezdzac za miasto...sa nierozlaczni, nawet na wizyty wszelakie zabiera go ze soba. A ostatnio ten moj 80 letni dzis juz wujek kupil sobie organy elektroniczne ) Wuj gra, pies wyje, sasiedzi sie wsciekaja, ale przynajmniej obaj sa szczesliwi. To nic, ze pies prawdopodobnie go przezyje. Namow tate na nowego zwierzaczka, Warum. Nie dzis, nie teraz, niech żal przyschnie troche, ale w przyszlosci koniecznie. Pozdrawiam cieplo. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Warum 06.03.04, 19:01 Zmartwiła mnie wiadomość o śmierci psa Twojego taty. Przypomniłam sobie fragment książki "Wszystkie stworzenie duże i małe", w którym trzeba uśpić starego psa starego człowieka. Weterynarz szybko postarał się o szczeniaka dla starszego pana, by ten miał nowy cel w zyciu. Pomyślcie, gdy smutek trochę przygaśnie o nowym piesku. Odpowiedz Link
omeri Re: Warum 06.03.04, 19:49 Rozumiem Ciebie i Twojego Tatę , radzę w miarę szybko postarać się o nastepcę. Widzę to po moim tacie. Odpowiedz Link
warum Re: Warum- koniec psa. 06.03.04, 19:56 Dziekuje za wszystkie zyczliwe slowa. No coz, stalo sie. Najbardziej dotkliwe jest zaskoczenie tym,ze stalo sieto tak nagle - 1 noc. Bo my przywyczailismy juz sie, ze pies jest stary, choruje, ale nie az tak zeby umrzec. Moj ojciec zostal "uszczesliwiony" nim przez nas / dzieci/ gdy w wieku 62 lat , zostal calkowicie sam. Po rozwodzie/poprzedzonym ciezkim wspolnym zyciem 27l./, gdy ja/ jego oczko w glowie/ wlasnie mialam swoje b.male dzieci i... w tym momencie one byly calym moim swiatem, dostal psa-zeby mial zajecie i..mial kogos do kochania. Dla mojego syna ten pies byl "motywacja" do chodzenie w 1-3 kl , bo... ten wiecznie niesmialy dzieciak/ lubiacy byc tylko ze mna / stal sie bohaterem klasowym, gdy codziennie przychodzil po niego pod szkole dziadek z najfajnieszym psem w okolicy w siatce -' a la ratlerek', dajacym sie poglaskac wszystkim dzieciom w szatni. Pies byl towarzyszem wszystkich naszych wyjazdow, uczesniczyl we wszystkich spotkaniach rodzinno-topwarzyskich/ kazdy wiedzial, ze ... ojciec nie przyjdzie bez psa,ba, nawet obcy kot sie przyzwyczail i...nie mial pretensji o wejscie "wroga" na swe terytorium na kilka godzin. 2 lata temu pies mial jedna narosl wielkosci pomaranczy na klatce, i decyzja o operacji byla mocno ryzykowna, bo dokladnie w tym samym czasie ojciec czekal na wszczepienie bypassow. I wiedzial,ze jak pies przezyje to i jemu sie uda. Udalo sie, a asytujaca studentka pomalowala psu paznokcie na srebrno, zeby byl "ladniejszy" po zbiegu, bo trudno nie bylo zauwazyc - stresu jaki przezywal tata. Niby przez 12 lat mozna sie znudzic psem,ale oni starzeli sie razem, i jak nikt inny wplywali na swoje samopoczucie. Gdy jeden chorowal drugi musial byc sprawny. Od ok ponad roku tata juz nie moze chodzic i psa zaprowadzalo mu sie na kilka godzin do towarzystwa , zeby mial do kogo mowic .Szkoda. Nie zdarzylismy sie przygotowac.Przepraszam,ze umiescilam ten watek w wazniejszym temacie. Odpowiedz Link
glodn-y Re: Warum- koniec psa. 06.03.04, 20:50 Za co przepraszasz?????????? Przecież jestesmy po to (przynajmniej mam taka cichą nadzieje), aby wspierać się wlaśnie w takich chwilach. Popieram mych przedmowców,tylko szczeniaczek,ew.jakiś ze schroniska, taki który wymaga pewnego poswięcenia,opieki i.t.p. ps Już postanowiłem,jak suka skonczy 10 lat ,biore szczeniaka, może lagodniej przejdziemy to, co niestety nie uchronne. Mówia na to ,pies na zakładke Odpowiedz Link
ewelina10 dotyczy straty naszego przyjaciela 06.03.04, 19:21 Odnośnie wrażliwości mojego sumienia, proszę autorkę, aby pozostawiła mi wybór. Jeśli chce poznać moje stanowisko w tej sprawie, może zapoznać się z moją wcześniejszą wypowiedzią na ten temat, tutaj na forum. Zgadzam się z Waszymi wypowiedziami dotyczącymi zakupu nowego pieska po stracie dotychczasowego, chociaż stratę po poprzednim zawsze będzie się odczuwało. Jest mi bardzo przykro, gdyż od urodzenia kocham zwierzaki, towarzyszą mi zawsze, czasami jest to jeden albo dwa psy, kiedyś była jeszcze kotka. Moja pudlica jest coraz bardziej cierpiąca. Ostatnio coraz częściej choroba dokucza jej. We wtorek idę z nią jeszcze raz na konsultację. Tym bardziej rozumiem smutek po stracie ukochanego zwierzaka. Odpowiedz Link
rudakitka1 Re: Przeczytaj! 06.03.04, 19:45 instant napisała: > A ja nie chce miec sumienia z rudą kitką. I nikt Cie o to nie prosił.Napisałam przeczytaj i tyle. Nie namawiałam nikogo do pomocy w ten czy inny sposób, a za niefortunny nick-przepraszam. Już wiem czemu mi z Wami nie po drodze, moje sumienie nie jest spokojne i po przeczytaniu waszych wypowiedzi dopiero mam wyrzuty. A zamiast atakować mnie ,mogliście kilka razy kliknąć w PAJACYKA. A pomoc udzielana przez Caritas nie jest pomocą zmarnowaną. A jednak nie rozumiem nadal,czemu ten link wywołał takie Wasze oburzenie?Spokojne sumienie chyba aż tak nie krzyczy! Odpowiedz Link
instant Do niemojego sumienia 06.03.04, 20:11 rudakitka1 napisała: > A jednak nie rozumiem nadal,czemu ten link wywołał > takie Wasze oburzenie?Spokojne sumienie > chyba aż tak nie krzyczy! Ile razy trzeba Ci powtorzyc, Ruda, ze nie chodzi o sam link, lecz o podpis? Poza tym, w ktorym z postow dopatrujesz sie oburzenia? Moje sumienie owszem, czasem krzyczy, lecz nie Twoja rola, ani prawem jest mnie z niego rozliczac. Jesli do uspokojenia Twojego wystarcza Ci szum, jaki robisz wokol siebie na forum - Twoja sprawa. Proponowalabym jednak moze nieco mniej histerii i egzaltacji, gdyz efekt wsrod czytelnikow i dyskutantow moze sie okazac przeciwny do zamierzonego. Rób swoje, ale nie oczekuj, ze jeszcze za zycia ktokolwiek wystawi Ci za to pomnik. Poczekaj, niech historia Cie osądzi. P.S. W Pajacyka rowniez klikam, lecz nie Twoją sprawą jest mnie z tego rozliczac. I sprobuj chociaz raz odroznic atak od polemiki. Odpowiedz Link
rudakitka1 Re: Do niemojego sumienia 06.03.04, 20:16 instant napisała: > Ile razy trzeba Ci powtorzyc, Ruda, ze nie chodzi o sam link, lecz o podpis? Przeprosiłam! > I sprobuj chociaz raz odroznic atak od polemiki. Po co polemizować z czymś do czego Was nie zmuszałam. PROSIŁAM PRZECZYTAJ-niczego więcej nie chciałam. A ocenianie mojej postawy,egzaltacji i czego tam jeszcze użyłaś jest polemiką?Moze jestem głupia ale za to ładna! I teraz mozesz atakować!!! Odpowiedz Link
instant Re: Do niemojego sumienia 06.03.04, 20:25 rudakitka1 napisała: Moze jestem głupia ale za to ładna! > I teraz mozesz atakować!!! Ehh Jolka, Jolka... ) Na takie dictum nie mam odpowiedzi. Sorry,ale nie podejmę wyzwania na pojedynek na takie "argumenty". P.S. Podobno też jestem niebrzydka )))) Odpowiedz Link
rudakitka1 Re: Do niemojego sumienia 06.03.04, 20:28 instant napisała: > P.S. Podobno też jestem niebrzydka )))) No ,nareszcie cos nas łączy). Odpowiedz Link
instant Re: Do niemojego sumienia 06.03.04, 20:32 rudakitka1 napisała: > instant napisała: > > > > P.S. Podobno też jestem niebrzydka )))) > No ,nareszcie cos nas łączy). A dobre serduszko to pies? )))))) Odpowiedz Link
glodn-y Re: Do niemojego sumienia 06.03.04, 20:39 I tak nie macie szans ,w poruwnaniu ze mną, a jeszcze jak nóżki wydepiluję na wiosne(już tylko 2 tygodnie) to, ech ! Do Rudej! Bylas na tym forum kilka miesięcy i co??? Spodziewałas się czego ?jakiej reakcji na twój post? Pytanie ?Ty aby na pewno masz 40,wątpię. ps wszystcy obecni na tym forum sa PIĘKNI Odpowiedz Link
rudakitka1 Re: Do niemojego sumienia 06.03.04, 22:58 glodn-y napisał: > Do Rudej! > Pytanie ?Ty aby na pewno masz 40,wątpię. Mam 46! I nic nie chciałam! Teraz chce mieć już święty spokój, mam dosyć czytania tego co o mnie sądzicie.Jolka. Odpowiedz Link
omeri Re: Przeczytaj! do twojesumienie 06.03.04, 19:53 Też od razu pomyslałam,że to rudakitka, czyli wiewiórka. Lubię wiedzieć na co konkretnie przeznaczane są pieniądze i wspieram te cele i organizacje, które akceptuję. Bez rozgłosu, po cichu. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Przeczytaj! do twojesumienie 06.03.04, 19:57 Link byl rzeczywiscie niefortunny,dobrze,ze to zrozumialas.Sumienie to sprawa bardzo prywatna i kazdy postepuje tak,jak jego wlasne sumienie mu "doradza". Lepiej byloby umiescic ten link pod Twoim nickiem,choc odrazu wiedzialam,ze to Ty.Lubisz prowokowac a nie zawsze ta metoda skutkuje,u mnie w kazdym razie nie. To na tyle. ml Odpowiedz Link
rudakitka1 Re: Przeczytaj! do twojesumienie 06.03.04, 20:06 marialudwika napisała: > To na tyle. Co i na przodzie. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Przeczytaj! do twojesumienie 06.03.04, 20:17 "TO na tyle" oznacza,ze temat wyczerpalam. ml Odpowiedz Link
rudakitka1 Re: Przeczytaj! do twojesumienie 06.03.04, 20:20 marialudwika napisała: > "TO na tyle" oznacza,ze temat wyczerpalam. Nie słuchałaś nigdy profesora mniemanologi stosowanej? Odpowiedz Link
bet-ka Re: Przeczytaj! do twojesumienie 06.03.04, 21:26 Pomagam jak potrafię a jednak po przeczytaniu twojej wiadomości i nicka jakoś poczułam się winna, osądzona i zła na ciebie. Pewnie nie to było twoim zamiarem, ale tak wyszło. Odpowiedz Link
rudakitka1 Re: Przeczytaj! do twojesumienie 06.03.04, 22:55 bet-ka napisała: > Pomagam jak potrafię a jednak po przeczytaniu twojej wiadomości i nicka jakoś > poczułam się winna, osądzona i zła na ciebie. Możesz być na mnie zła, przywykłam.Nikogo nie osądzałam -jeszcze raz przepraszam. Odpowiedz Link