lablafox
06.06.04, 14:02
Spotkała mnie krzywda ewidentna, po raz kolejny w tym roku.
Moją reakcja obronną jest mówienie o niej , wywalenie jej z siebie.
Mam żal do siebie ,że dałam się tak wykiwać , ale nie cierpię z tego powodu
katuszy . Bo to tylko materia , choć straty materialne ogromne.
Stwierdzam fakt i złości mnie to ,że sprawca jest bezkarny i śmieje się ze
mnie.
Mój mąż trawi ją w cichości swego umysłu.
Przez przypadek. Na prawdę przez przypadek? Może ktoś mi to podsunął?
Przez przypadek trafiłam na taki ciekawy artykuł.
Wkleje go w odcinkach, jako przydasia , alebo rzecz do przemyslenia.