Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze

02.04.13, 05:46
Zaczynamy piekny miesiąc kwiecień, tylko kwiatow nie widac. Pozostaja nam relacje z dalekich krajów, gdzie jednak cos kwitnie.
Gosi wspólczuje choroby pieska, kto nie czytał sie wroci do poprzednich dzisiejek !
Obserwuj wątek
    • goskaa.l Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 02.04.13, 07:49
      Melduję, ze z psem znacznie lepiej. Wczoraj biedactwo tylko się rozglądało za żarciem po dwóch dniach postu, a nie mogła dostać pełnej porcji, tylko takie conieco. Ożyła, po dwóch dniach kiedy pies się zataczał zmiana była diametralna, co zostało zauważone od razu przez właścicieli kota, którzy też chodzą do tego samego weta - z bolącą łapką. Pies nie ten sam. Ale panienka jest wiekowa (15 maja skończy lat piętnaście), więc wszystkiego się można spodziewać. Dziś będzie porządne badanie i zobaczymy jakie będą wyniki.
      U mnie nawet na forsycji pąki jakieś dziwnie malutkie, wiosna się nie spieszy.
      Zazdroszczę francuzkom (dwóm F), u nich jakieś kwiecie jest.
      • jan.kran Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 02.04.13, 10:56
        Dobrze ze piesek lepiej sie czuje!!!
        Ja czekam na dwie kolezanki ktore zaraz podjada i jedziemy do Kurortu na tydzien. Dolozylam do osmiu kilo z przedniego pobytu szesc minus od konca grudnia ale w Wielkanoc dolozylam prawie dwa na plus i mam zamiar zostawic je w Kurorciesmile))
        • goskaa.l Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 02.04.13, 11:30
          Milego pobytu, Janie! zazdroszczę Ci ogromnie, bo ja ruch uwielbiam, a ostatnio mam go trochę (jak na mnie) za mało. Baw się dobrze i gub czego Ci nie trzeba!
          • mammaja Ptaszek ? 02.04.13, 12:08
            Watek z ptakami juz sie przelal, a zreszta czy na pewno pasowalby tam dzisiejszy gość w karmniku smile Trudno było bo szyba w kuchni jeszcze taka sobie czysta, a zwierzatko bardzo szybkie - patrzę a cos wystaje z karmnika
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/yRGhxbORZwFnaBOztB.jpg

            za chwilę juz jest na daszku
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/qcU8xkOfC8lGBolaNB.jpg
            Można i tak siegnąć po przysmaczek
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/47LSJj5WgAjtMbGW6B.jpg
            Wyszly troche duże, ale już nie będę zmniejszać smile



            • lablenka_x Re: Ptaszek ? 02.04.13, 12:23
              To chyba rudzik ogoniastysmile,świetnie złapany podczas akcjismile
              Na poprzednich dzisiiajkach nie zdążyłam podziękowac za życzenia urodzinowe,ale przez święta nie było kiedy włączac kompa,a wczoraj po wyjściu ostatnich gości, którzy pomogli T. złożyć i przestawić stół, został tylko czas na film Downton Abbey, bardzo go lubię.
              Dziś porządki po świetach i ta sam myśl jak co roku , po diabła tyle roboty i tyle zakupów,ale prawie wszystko zeszło.
              Cieszę się z Toba ,Gosiu,że psicy lepiej.
              Podziwiam też, jak zwykle zresztą, Fedorczykowej życiowe przypadkismile
              Kranie wypoczynku zazdroszczę, ja to bym potrzebawała z tydzień w samotni jakiejś ,w krótej mogłabym odespasć sie i naczytac dowoli i trochę własnych myśli usłyszeć.
              • jan.kran Re: Ptaszek ? 02.04.13, 20:24
                Ptaszek pieknysmile))
                Lx, ja tez bym chciala samotnie i ksiazki ale na razie sie nie zapowiada. W Kurorcie mam chwile czasu pomyslec inaczej o codziennosci i to bardzo wazne ale poza tym caly tydzien jestem zajeta.
      • goskaa.l Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 07:25
        Witam się w kolejnym roku mojego życia. Kilka... lat temu ujrzałam śwoat po raz pierwszy, mniej więcej o tej co teraz godzinie.
        • lablenka_x Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 08:52
          goskaa.l napisała:

          > Witam się w kolejnym roku mojego życia. Kilka... lat temu ujrzałam śwoat po raz
          > pierwszy, mniej więcej o tej co teraz godzinie.

          No to Gosiu ,zodiakalny barankusmile(witaj w barankowym klubie) zdrowia marzeń i odpowiedniej kasy na ich realizację i podgrzewanego kajaka życzę z całego serca.Cmok,cmok,cmoksmile

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/v431uGvAktwbKmoEhB.jpg
          • bbetka Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 10:45
            Gosiu, najlepszego!
            Wielu słonecznych i pięknych dni na wodzie oraz samych sukcesów na każdym polu!
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/SVBY7jaa3HTP8y6DbB.jpg
          • verbena1 Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 10:54
            Gosiu, mlodziezy nasza, niech Ci sie wszystkie plany i zamierzenia spelniaja, ogrod kwitnie sam z siebie bez Twojej interwencji a szczescie sprzyja prywatnie i zawodowosmile

            Hura, dzis rano pierwszy raz od miesiecy moj stawek nie byl zamarzniety, to znaczy ,ze epoka lodowcowa nam jeszcze nie grozi. Biedne ryby i zaby , co noc maja zamarzniety sufit a tu przeciez czas na gody i rechotanie.

            Wczoraj caly dzien spedzilam w szpitalu na "kursie przed operacyjnym". To jest swietnie zorganizowane, najpierw rozmowa z pielegniarka na temat lekow, alergii, chorob, potem anestezjolog z ktorym mozna dyskutowac rodzaj znieczulenia, na koniec zebranie informacyjne dla wszystkich oczekujacych na operacje kolanek i bioder.
            Ortopeda, terapeuta i pielegniarka objasniali krok po kroku co nas czeka , jaki jest program poszczegolnych szpitalnych dni i jakie cwiczenia nalezy robic w domu.
            Poczulam sie idealnie zaopiekowana i troche bardzej spokojna. Poza tym Rieks byl caly czas ze mna i tez wie co go czekasmile
            Na jedno pytanie nikt nie mogl dac odpowiedzi - kiedy odbedzie sie operacja, czas oczekiwania do dwoch tygodni. No trudno, bede czekac, nie mam wyjscia.

            Poza tym pomidory, cukinie i salata rosna pieknie na werandzie, kupilismy mala foliowa szklarenke (2 m x1,80m) na pomidory i salate. Stara szkarnia zostanie rozmontowana a dla drzewka winogronowego bedzie zrobiona pergola. Plany piekne , czekamy tylko na ocieplenie.

            -
            Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
            Erica Jong
            • lablenka_x Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 11:47
              Verbeno, aż się poplułam z zaskoczenia i radości - czas oczekiwania 2 tygodniesmile
              Moja kuzynka,po znajomosci miała w marcu zrobiona operację "szybko" ,bo po10 m-cach oczekiwania.
              Sposób kontaktu z pacjentem też szokujący, który szpital w Polsce na takie potraktowanie pacjenta by się zdobył ??? Nie mam pojęcia.
              Hmmm dziwny jest ten polski świat,dziwny.
              Trzymam kciuki za Twoje bioderko.
        • monia.i Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 12:33
          Gosiu - gapa ze mnie - mnóstwo serdeczności i ode mnie smile Uściski przesyłam smile
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 13:35
            Goska 150 lat wszystkiego na co tylko masz ochote smile
            Moniek nie choruj bardzo prosze wiosna juz jest w drodze. Wprawdzie jeszcze ciagle nie przekroczyla ciesniny gibraltarskiej, ale podobno juz ruszyla tylek z Sahary wink
            Verbeno, takie podejscie do pacjenta jest imponujace i do pozazdroszczenia. Ech ta holenderska "cywilizacja smierci"......
            Mm a nie moglas kurcze zalozyc cieplych spodni?
            Lx, jakie piekne tulipany!!!!
            A zdjecia Bbetki i Dado zachwycajace smile
            Wczoraj bylam u U.P. i nie czuje sie na silach o tym pisac.
            Za to przez 2.5 godziny w jedna i 2.5 z powrotem sluchalam w radio na okraglo o jednym. Francja zyje niezlym skandalem politycznym. Minister Skarbu oklamal swoj narod i kolegow z rzadu. Od lat mial niedeklarowane konta bankowe w Szwajcarii a na nich (na razie tyle mu udowodniono) 600 000 Euro niewiadomego pochodzenia. Plotki na ten temat krazyly juz od jakiegos czasu. Ale pan Jérôme Cahuzac zapieral sie zadnimi nogami. We wszystkich mediach wpatrzony prosto w oko kamery, oczy dziennikarzy i kolegow partyjnych, dawal slowo ze nie, nie, nie.... Az tu bank szwajcarski dostarczyl rzadowi francuskiemu czarno na bialym dowody lgarstwa i oszustwa podatkowego. Prezydent Hollande, premier Jean-Marc Ayrault i ich rzad, obrywaja ze wszystkich stron.
            Dzisiaj pogoda jest, wprawdzie nie az tak ja w Polsce, ale jednak okropna. Zimno i pada od samego rana. Za to wczoraj ani chmurki na niebie. Co uznalam za swinstwo, bo ranek spedzilam w samochodzie, a reszte dnia miedzy czterema scianami. Niestety absolutnie musze przewietrzyc sobie mozg i morale wiec zakladam przeciwdeszczowa czapeczke niewidke i ide polazic.
            • jan.kran Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 19:05
              Przeczytalam szybko co u Was , pozdrwiam ogolnie wszystkich bo klikam z Kurortu.

              Ciezko sie napracowalam przez ostatnie miesiace ale jestem dumna i nie omieszkam tego napisacsmile))
              Koledzy kurortowicze zobaczyli mnie i moja forme po kilkunastu tygodniachsmile
              Onie tez schudli i sa w lepszej formie , ja w zasadzie jak chodzi o odchudzanie nie osiagnelam fajerwerkow choc udalo mi sie pare kilo po pobycie schudnac , nie wszyscy mieli taki sukces ale sporo schudla wiecej niz ja.
              Natomiast forma fizyczna od polowy pazdziernika do dzis jest nieporownywalna.
              W pazdzierniku mielismy m.in test , trzeba bylo przejsc ew. przebiec kurcgalopkiem 700 metrow.
              Ja bylam ostatnia i lewdwo sie dowloklam , bylam pewna ze nie doczolgam sie do mety ...
              Tym razem cala droge przeszlam lub przebieglam lekka stope i finiszowalam biegnac oraz sie nawet specjalnie nie zdyszalam.
              A uczucie kiedy kilkadziesiat osob Cie dopinguje a potem przychodzi do Ciebie i gratuluje postepow jakie zrobilas jest nieocenione.
              Wczoraj bylam dwie godziny na rowerze stacjonarnym na wysokim poziomie w grupie z trenerem. W polowie pazdziernika nie moglam wsiasc na rower i udalo mi sie pierwszy raz stac cztery sekundy. Dzis stoje spokojnie o wiele dluzej a rekord moj to trzy razy po cztery minuty pod rzadsmile))
              Dzis mialam yoge , nie cwiczylam w ciagu pobytu w domu ( ale zaczne) i te cwiczenia ktore jeszcze niedawno byly dla mnie Kosmosem dzis robie w miare bez problemu.

              Ale najwazniejsza jest psychika. Napisze wiecej po powrocie ale na dzis widze jak moje cale zycie sie zmienilo i polepszylo od kiedy sobie uswiadomilam ze jeszcze jestem w stanie zyc zdrowo , szczesliwie i normalnie.
              Moj cel to 15 kilo w tym roku , docelowo 40 ( tak naprawde to marze wiecej ale
              poczekajmy ) oraz plan zeby trenowac i jesc tak jak teraz do konca zycia bo wreszcie czuje ze zyjesmile))
              Pozdrawiam smile
              Ula
              • lablenka_x Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 20:03
                KRANIE JESTES WIELKAsmilesmile
                PODZIWIAM ,PODZIWIAM I JESZCZE RAZ PODZIWIAM.
                • verbena1 Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 20:38
                  Kranie, fajnie jest przeczytac o takich pozytywnych przeobrazeniach i nowym spojrzeniu na swiat. Trzymam kciuki za wytrwalosc, z czasem wszystko bedzie latwiejsze do pokonaniasmile
                  • joujou Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 21:04
                    Obejrzałam wszystkie Wasze zdjęcia,począwszy od cudnej wielkanocnej fotki Luizy,poprzez wspaniałą rudą kitę w karmniku,ptaszki,jak i przeplatające się wspaniałe zdjęcia wiosenne i zimowe-wszystkie piękne i poprawiające nastrój.
                    Kranie trzymam za Ciebie kciuki,tym bardziej iż wiem doskonale,jak te zbędne kg działają na psychikę,aktualnie również moją ;-(
                    Verbenko,życzę Ci,byś miała jak najszybciej to za sobą i prędko wracała do dobrej formy.Będę trzymała kciuki!
                    Bbetko,już dawno miałam Cię zapytać:czy ktoś brał pod uwagę,że to łysienie Twojej mamy może mieć podłoże nerwicowe? U mojej mamy było swego czasu podobnie,tyle iż u niej było tzw.plackowate i po kilku wizytach u psychiatry odzyskała swoją bujną fryzurę.
                    Lablenko,na dzień dzisiejszy mam przed sobą jakiś 15 lat pracy,a jak będą dalej przedłużać,to wątpię,że kiedykolwiek dorobię się emerytury.
                    Jutko,napiszesz gdzie wyjeżdżasz?
                    Pozdrawiam Was i zdrowia życzę! Muszę już się zbierać do pracy.
        • jutka1 Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 19:47
          Gosiaa! Dopiero doczytałam! Wszystkiego najlepszego,szacowna jubilatko! (hahahaha... zam. wink )
          Spełnienia marzeń i planów, dalszej świetnej formy, uśmiechu na twarzy! smile
          • joujou Re: Dla Lablenki i Gosi 04.04.13, 20:36
            Spóżnione,ale najserdeczniejsze życzenia:Niech Wam się spełnią wszystkie marzenia!

            [MG]fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/YSGkJCxwyBez86Px5X.jpg[/IMG]
            • joujou Re: Dla Lablenki i Gosi 04.04.13, 20:37
              Powtórka wink

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/YSGkJCxwyBez86Px5X.jpg

              Przepraszam,ale to pośpiech.
              • goskaa.l Dziękuję 04.04.13, 21:45
                Wam wszystkim za trzymanie łapek za psa, i za życzenia.
                Janowi zazdroszczę ruchu, bo mnie ostatnio go brak, a uwielbiam.
                Fed, nie szczuj nas francuską pogodą, to nie fair!
                • felinecaline Re: Dziękuję 04.04.13, 22:19
                  Ciutke zadyszana dobiegam, zeby jednak zdazyc zlozyc zyczenia wszystkiej najlepszosci dla solenizantki, pomyslnej rekonwalescencji dla psa a dla wszystkich zmarznietych wysokokaloryczny zalacznik, bo kwiatki - kwiatkami, ale warunki klimatyczne wymagaja i uzycie rozgrzeszaja.

                  img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/LgsiJfykCOgQbwaFfB.jpg[/img]
                  • felinecaline Re: Dziękuję 04.04.13, 22:21
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/LgsiJfykCOgQbwaFfB.jpg
              • lablenka_x Re: Dla Lablenki i Gosi 04.04.13, 22:25
                Jou, dziękujęsmile
                • mammaja Re: Dla Lablenki i Gosi 05.04.13, 00:57
                  Cały dzień nie zgladałam na forum - a tu tyle dobrych wiadomości i kwiatow!
                  Gosiu - Najlepsze Zyczenia !
                  Kranie, wyrazy uznania i podziwu ! Mnie dobija brak ruchu, a w koło sniezna breja, nawet na spacer trudno sie wybrac! Verbeno, przy takim przygotowaniu operacja pojdzie jak z platka!
                  Fed, juz nie powiem co sądze o tym rządzie - nie lubię go!
                  No i wszystkie jestescie dzielne, a ja znowu tkwiłam w jakichs kretynskich rachunkach.
                  Moniu, napewno wygrasz z infekcją smile
                  • monia.i Re: Dla Lablenki i Gosi 05.04.13, 23:17
                    No właśnie tak się zastanawiam, że może to jakiś atak alergii (na którą raczej nie cierpię, ale czasem coś mnie łapie) tyle że przecież teraz chyba nic nie ma szansy pylić - no, chyba że śnieg...Jakie przeziębienie może kluć się od czterech dni???
    • dado11 Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 02.04.13, 23:18
      Ja króciutkosmile
      święta minęły bez nadzwyczajnych okoliczności, no, pomijając aurę...
      tak wyglądał 1 dzień świąt...

      http://images10.fotosik.pl/3813/6a995524a0dce05c.jpg

      http://images10.fotosik.pl/3813/4697077a0e6b2276.jpg

      http://images10.fotosik.pl/3813/89bbd5d84e5ccdd1.jpg

      dzieciaczki najadły się do syta, wzięły wałówkę na wynos, ja znów mam powyżej kokardki świąt wszelkiej maści, że nie wspomnę już o białym w ogrodzie i okolicy...brrrr...
      W Bazylei otwarto kolejną wspaniałą wystawę (monograficzną Picassa), i straaaasznie mnie korci by pojechać na kilka dni, tym bardziej że moja psiapsiółka namawia... tyle że to prawie 3500 km, w 5 dni? hmmmm... korcismile
      Gosiu, dbaj serdecznie o swego czterołapa, mój ledwo zipie od operacji, ale zipiesmile trzymam kciuki!
      Fed, moje dziecię powiedziało, że więcej takich fotek (plaża, kwiatki, itp) nie zniesie!wink miarkuj Waćpani, że u nas wciąż jest j.w.!
      Ja dziś na przekór zdrowemu rozsądkowi cały dzień ganiałam w wiosennych półbutach i choć miałam niezłą gimnastykę nad górami śnieżnej brei, miałam wrażenie, że jakby ciut cieplej byłowink
      pozdrawiam cieplutko, d.
      • mammaja Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 03.04.13, 00:00
        Piekna zima, Dado, ja też "ku pamięci" zrobiłam trochę fotek. takiego śniegu nie bylo nawet w styczniu! A jak dzisiaj przyszlo mi szuflować wyjazd na ulice ( brama nie chciala sie otworzyc) to slidnie sie zmeczylam - taki mokry i ciezki. W ogrodkach na osiedlu pelno balwanow - zajączkow, widocznie dzieciarnia przy pomocy rodziców ziela sie za lepienie. Wieczorem rozwiązywalismy "jolkę" z zeszlego tygodnia dojadając mazurki u przyjaciól. Czekam zeby znikly te pyszne slodkosci smile
        • monia.i Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 03.04.13, 10:54
          Prawdziwa Narnia smile
          A mnie jakieś przeziębienie dopadło, na razie umiarkowanie intensywne - ale kto wie, jak będzie jutro..Gardło boli, w nosie mokro, spać się chce - a za oknem znów coś sypie..Byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie było okropne sad
          Jutka - a Twoje bociany przyleciały, masz jakieś wieści z domu?
          • bbetka Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 03.04.13, 11:33
            Moniu, kuruj się! ciepełko i dużo picia smile

            Lablenko, spóźnione ale baaaardzo serdeczne życzenia samych słonecznych i ciepłych dni!
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/P7jxUDRSAw28hbKhFB.jpg

            Gosiu - jak ma się psica? mam nadzieję, że coraz lepiej?

            Mammajko, rudzielec cudnej urody!!! Też bym chciała mieć takiego za oknem!!!

            Dado - prawdziwa Narnia, jak napisała Moniasmile Ja podobnie jak wszyscy "poczyniłam" zdjęcia dokumentujące tegoroczną Wielkanoc
            Wielkanoc (w domu) i Boże Narodzenie (za oknem) w jednym smile)))
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/TTBh8kDevbtLcg2emB.jpg

            Verbeno, czy w Holandii może się już ociepliło? bo to dawałoby szansę, że przyjdzie to ciepło i do nas...Bo od Fed to raczej nie ma szans wink

            Ja spędziłam ostatnie kilka dni w szpagacie funkcjonalno-czasowo-przestrzennym (dowożąc zróżnicowane pożywienie oraz inne niezbędne utensylia) pomiędzy szpitalem (teściowa), teściem (który odmówił nagle wychodzenia z domu), rodzicami (gdzie udało mi się jednak "obejść" Mamy 70-tkę z hukiem i fontanną tortową wśród mazurków i bab wielkanocnych), córką (która ma chwilowo problemy egzystencjalne), mężem (któremu wydawało się że są święta= trochę odpoczynku i wolnego czasu...??!!) oraz kotami (wyjmując im z zębów oraz zbierając z podłogi stroiki, bukszpan, łebki tulipanów oraz nawet jajo wielkanocne w części pozbawione skorupki wink Fajnie było!

            A teraz próbuję nadganiać zaległości zawodowe (córka wróciła do W-wy wczoraj zaopatrzona w żarełko na tydzieńsmile w międzyczasie gotując jakiś obiad dla teścia. Na białe na oknem nie patrzę i przestałam przyjmować do wiadomości!!!

            Miłego dnia wszystkim życzę!
            • lablenka_x Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 03.04.13, 19:48

              Bbetko bardzo dziękuję za życzeniasmile
              Zdjęcia wielkanocne super.
              Też takie mam,ale muszę je wrzucić do fotosika,a na to już mi czas jest potrzebny.
              Czy my, kobiety zawsze tak wielofunkcyjne musimy być?
              Dado Narni jak nic,a jeszcze te niesamowite światła-kwadratowe, ciepłe punkty w zimowej przestrzeni.
              Moniu nie daj się tej wrednej pogodzie.
              Dziś u nas wieje ,ale nie pada za to zimnisko dokostne.
              Gosiu jak psica??
              • mammaja Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 03.04.13, 20:31
                Bebetko - swietne zestawienie okna i za-oknia smile Moniu, zycze ci poprawy samopoczucia, nie warto chorować smile Przebalaganiłam dzień, rozbolaly mnie stawy biodrowe od tej wigoci i cienkich spodni sad No i musiałam w kawetniu polarowe "na po -nartach" zalozyc. To juz wystarczy, żeby popsuc humor ! Tyle, ze prawie niue gotuje, dzisiaj dojadalismy pyszny bigos.
                Burek tez wraca, po krotkich wypadach do ogrodu, caly mokry. Pooglądam TV i walne sie z ksiazka czekajac na wiosne...
                • goskaa.l Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 03.04.13, 21:58
                  W imieniu Fizi dziękuję za zainteresowanie jej zdrowiem. Psica pełna energii, ogląda się za michą. Jutro ostatni zastrzyk, i wyniki badania krwi (chodzi o stan jej uszkodzonej od 4 lat wątroby). Muszę się umówić z wetem na czyszczenie i usuwanie zębów.
                  • monia.i Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 10:50
                    Dobrze, że Fizia dochodzi do siebie, Gosiu - wirtualne mizianie po uszach przesyłam smile
                    Nie daję się infekcji, nie daję - ale ona tak zamarła nade mną i ani w te - ani w tamte. Ni się nie rozwija, ni przechodzi. Łykam rutinoscorbin i podwójny tran i zaraz wcisnę cytrynę do herbaty, tak solidnie. I co ma być, to będzie smile
                    A za oknem co..? A tak, śnieg dla odmiany...O losie sad
                    • goskaa.l Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 04.04.13, 11:33
                      Badania wyszły ok, wet był zaskoczony stanem ogólnym psa. Nawet wyniki wątroby są w normie!
                      W środę będziemy czyścić kamień z zębów i usuwać te, które się ruszają.
    • jutka1 Piątek :-) 05.04.13, 10:28
      Ależ się u Was dzieje! Zadyszki można dostać. smile))

      U mnie też sporo się dzieje: kołowrotek (a raczej diabelski młyn wink ) zawodowy, walka z zimnem (taktaktak... tutaj też), przygotowania do wyjazdu. Joujou, jadę do ziemi świętej. big_grin
      A tam lato, i nie mam pojęcia, co na siebie i do walizki włożyć, i motam się z przygotowaniami na ostatnią chwilę: dzisiaj fryzjerka, jutro paznokcie górne i dolne wink, pranie, pakowanie, kupno prezentu dla gospodarzy, jednym słowem z wywieszonym ozorem. No nic to. Dam radę, tak czy nie? Ryjem do przodu i nie widzę inaczej. smile

      I tym optymistycznym...
      Miłego dnia Wam życzę. smile
      • joujou Re: Piątek :-) 05.04.13, 14:34
        No to tylko z lekka pozazdrościć Jutko,tak całkiem pozytywnie wink Tym bardziej,że jak
        dobrze zrozumiałam,jest to bardziej prywatny wyjazd,niż zorganizowany,czyli bez tego
        ciągłego poganiania.Życzę Ci pięknego pobytu,a sama liczę na ciekawą relację z podróży.
        Na długo jedziesz?
        Spokojnych przygotowań Ci życzę,a wszystkim przyjemnego weekendu!

        U nas rano drobny śnieg z deszczem,ale z radością stwierdzam,że te wielkie połacie białego
        powoli się zmniejszają więc jest nadzieja smile
        Fed,przykro,że wizyta u U.P tak przygnębiająca,a jak Ty się czujesz? Zazdroszczę,że masz
        już to poz sobą,bo ja od przeszło 20-tu lat jestem hodowcą kamlota,ale mnie nie atakuje
        więc i ja mu daję spokój smile Pozdrawiam i o dostawę świeżej porcji wiosny proszę smile
        • lablenka_x Jest nadzieja 06.04.13, 13:08
          Od rana pzrebija słoneczko , nie wieje i jest cieplej ,więc chyba idzie....smile.
          Jutko miłej podróżysmile i udanego pobytusmile
          Jou jak nie boli to jest ok .
          U nas nic nowego, jedynie siedzę i kombinuję jak dojechać poza Poznan na mszę za Męża bratanka , o której dziś nam przypomniano.

          Moniu, pylić może leszczyna, ale wokoł nas wielu ludzi zasmarkanych i kaszlących,więc może to jakies wirusidło.Zdrowiej nam .
          • verbena1 Re: Jest nadzieja 06.04.13, 16:05
            U mnie tez slonce swieci , temperatura dochodzi do 10 stopni, chyba oszaleje ze szczesciasmile
            Wyszlam z tej radosci do ogrodu popatrzec na rozdziawione buzki krokusow.
            Na jutro zapowiedzial sie z wizyta studiujacy w Holandii bratanek, madry chlopak ,lubie z nim rozmawiac.
            Dzis wieczorem idziemy na spotkanie z polska grupa znajomych, zycie zaczyna nabierac kolorowsmile
            Cieplego weekendu zycze smile
            • fedorczyk4 Re: Jest nadzieja 07.04.13, 09:03
              Fajny program smile
              Ja natomisat bede czekac z drzeniem serca na powrot z polowu siostrzenica le Meza. Poplyneli z kumplami w morze. I odgrazali sie, ze wroca z rybami. Ryby bardzo lubie na talerzu. Ale od nieoprawionych, patrzacych na mnie, uciekam z krzykiem.
              U nas podobnie jak u Verbeny. Rano 4 po poludniu ponoc do 14. Niestety tutejsza architektura nie jest nastawiona na zime i przedwiosnie. Domy sa niepodpiwniczone, nienajlepiej izolowane, z duza powieszchnia okienna. Wchodzi sie bezposrednio przez drzwi okienne do salonu. To wszystko i oszczednosciowe uzywanie ogrzewania sprawia, ze permanentnie marzne, bez porownania bardziej niz w Warszawie!!! Zwlaszcza o 7 rano jak obchodze dom dookola i otwieram okiennice. I to samo wieczorem sad
              Faktem jest ze zielony trawnik za oknem rekompensuje to nieco smile
              Dzisiaj mam program lightowy. "obrobie" obejscie, kopne sie po pieczywo i jarzywa, zmusze Tesciowa do spaceru i gimnastyki, a przez reszte czasu bede oszczedzala prawe rame. Obiad i kolacje mam juz gotowe od wczoraj, a sztrykowanie nie meczy smile
              • lablenka_x Re: Jest nadzieja 07.04.13, 11:26
                Czy musisz o 7 rano otwierać te okiennice?? Nie możesz np o 7:30??
                Ryby niech sprawiają łowcysmile
                Nie zazdroszczę wychłodzenia,ale za to widoki masz wiosenne-coś za coś, niestety.
                U nas sloneczko i wiosną pachnie . Śnieg jakos tak kurczy się i dobrze mu.
                Dziś pospałam do 10:00, jak zabita,a mój Dobry Mąż zrobił śniadanko i zajął się mamą.
                Wczoraj pojechalismy do W na tę mszę za siostrzenca męża -mama 2 godziny była sama,a o 19 przyszła po pracy nasza K.
                • mammaja Re: Jest nadzieja 07.04.13, 11:43
                  Słońce nas ogrzewa, ale długo jeszcze nie roatopi tej sniegowej breji ! Moja uliczka ma gigantyczne koleiny i aż dziw że udaje mi się wjechac na podworko, czyli prostopadle do kolein.
                  Podobno w tym roku jest zatwierdzona do wykonania nawierzchni "szutroej z dywanikiem asfaltowym", ale nie uwierzę poki nie zobaczę.
                  Lablenko, ciesze sie, ze mama stale sie poprawia smile
                  Dzisiaj Antoś kończy trzy lata, wybieramy sie do niego popołudniu. Wczoraj byli u fryzjerki, cala trojka przystrzyżona. Potem "zabawili" u nas do wieczora. To wkleje jeszcze do albumu fotki ze Świąt, Franio z fryzura jak Mały Ksiąze smile No i odwieczna narzuta, ktorą przykrywam jasna kanape przed ich przyjściem - zawsze słusznie smile
                  • dado11 niedziela... 07.04.13, 23:23
                    za mną koszmarny tydzień i koszmarny weekendsad dziś o 9 rano stawiliśmy się z Zuzą na zabiegu usuwania zakamienionych zębów (już po raz drugi), a po godzinie okazało się, że bidulka ma rozległy nowotwór na szczęcesad (nie zgodziłam się na żadne dodatkowe histpatologie i chemioterapie), niemniej ma wycięte to, co się dało wyciąć, nafaszerowana jest wszelkim dobrem i czekamy, dwie doby... q..............

                    http://images10.fotosik.pl/3854/d5a95e593d559e3b.jpg
                    wiem, że u Gośki podobnie, ale...

                    jedyna pociecha, że wiosna, choć jakby w okowach, ale chyba przyszła, dziś było ok 10 stopni i dom zaczął świecić tym światłem, które tak lubię...

                    http://images10.fotosik.pl/3854/f615a63e0373e671.jpg

                    Mammaju, Zocha kończy 3 latka 20 kwietniasmile też będzie imprezka, więc muszę zdążyć wrócić z Helwetiiwink
                    pozdr, d.
                    • fedorczyk4 Re: niedziela... 08.04.13, 00:20
                      Biedne dziewczynki. Obie sad
                      • foxie777 Re: niedziela... 08.04.13, 05:45
                        Ja znowu na chwilke .Dado,trzymam kciuki za psinke,Goski tez.
                        U nas bajeczna pogoda,rodzinka zachwycona ze zwiala od zimy,strasznie dlugo to sie
                        U was ciagnie.
                        Ja wszystko przeczytalam I zycze duzo zdrowka cierpiacym.Verbeno u nas na szczescie
                        Take operacja jest b.szybko zalatwiana,oczywiscie jak jest ubezpieczenie ale nawet bez mozna
                        To zalatwic w wield przypadkach.
                        Jak wiecie do konca kwietnia jestem zajeta rodzinka wiec pozdrawiam tropikalnie
                        • fedorczyk4 Poniedzialek 08.04.13, 08:14
                          Foxie, tak trzymac. Cudownie pozytywny post na poczatek nowego tygodnia! Milego tygodnia smile
                    • monia.i Re: niedziela... 08.04.13, 10:27
                      Dado sad Ściskam Cię mocno A Zuzę delikatnie po uchu tośtam i sercem jestem z Wami.
                    • goskaa.l Re: niedziela... 08.04.13, 10:38
                      Ile lat ma Zuza? Nie wygląda na wiekową. Czy miała jakieś objawy tego nowotworu? Jak teraz z jedzeniem? Pogłaszcz biedulkę ode mnie.
                      Co do mojej Fizi, meldowałam już, ze wszystko ok. Jutro idzie na usunięcie kamienia i wyrwanie ruszających się zębów - taki psi los, pomimo mycia zębów. Co by nie mówić, u ludzi nie jest lepiej. Tylko nie trzeba narkozy.
                      • mammaja Wtorek 09.04.13, 11:04
                        Aura słoneczna, chociaż chlodno. Ale u mnie jeszcze mnóstwo sniegu w ogrodzie, potrwa nim stopnieje. Meteorolodzy zaś obiecują piekne temperatury, nawet do +10 C ! Oby...
                        Wczoraj wreszcie zlozylam w Ministerstwie korekte do sprawozdania. Panie Urzędniczki przekonały sie na koniec, ze to ich "generator' dziala jak chce, a nie nasza wina w opoznieniu. Czuje sie po przenoszonym porodzie ! Teraz nadejdzie "druga transza" do ktorej trzeba będzie robic aneks. może powinnam przeniesc sie na kozetke z tymi narzekaniami - ale wlasciwie wreszcie jest dobrze, to po co narzekac smile
                        Pozdrawiam wszystkie chorujace pieski i ich wlaścicielki !
                        • felinecaline Re: Wtorek 09.04.13, 16:22
                          Z najlepszymi zyczeniami dla solenizantki - rekonwalescentki - wyjatek od "plamiacego czerwonca", zeby bylo odpowiednio godnie i uroczyscie
                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/xxoy7FyDcIgKboguPB.jpg
                          ...wiec pijmy, wiec pijmy za zdrowie Alfredki!...
                          • fedorczyk4 Re: Wtorek 09.04.13, 16:47
                            Ode mnie tez przyjmi o Solenizantko, najserdeczniejsze smile
                            • lablenka_x Re: Wtorek 09.04.13, 17:25

                              Ode mnie też.Zdrowia i radości.
                              • lablenka_x Re: Wtorek 09.04.13, 17:29
                                Dziś u nas wieje , bardzo i od północy ,więc w domu mi wyje jak na Syberii.Cisnienie chyba nie takie bo od rana chodze podenerwowana i szukam zaczepki i wkurza mnie,że szukam ,więc błędne koło się robi.
                                Na balkonie znalazlam trzeciego padłego czyżyka.
                                Wnuczka,najstarsza mi zdurniała,ale o tym pisać nie będę.Egoistycznie pomyślałam "nie moja małpa, nie mój cyrk".
                                Tak nic nowego pod słońcem, a właściwie jest nowość - nie ma śniegusmile
                              • jutka1 Re: Wtorek 09.04.13, 22:45
                                Alfredko miła! Z ziemi świętej serdeczne życzenia ślę i ściskam! smile))
                                • fedorczyk4 Sroda. 10.04.13, 10:07
                                  I calkiem niezla pogoda wink Nie pada, lba nie urywa, na termometrze 12 stopni na plusie. Czego wiecej wymagac? Mogloby byc cieplej i slonce mogloby pokazac paszcze, poopal by sie czlek troche, ale nie mozna miec wszystkiego. Powoli przyzwyczajam sie do zycia na zadupiu. Dni sa zadziwiajaco podobne do siebie i skladaja sie z powtarzania tych saych czynnosci o tej samej porze. Ponoc to sie nazywa uregulowany tryb zycia wink Pobudka o 7, otwieranie okiennic, sniadanie psa, sniadanie tesciowej, ubieranie (tylko tesciowej), wstawienie pralki, zmywarki, zakupy gotowanie, o 12 obiadu podanie, ze stolu sprzatanie, podanie kawy, nastepnie zajecia w podgrupach. Tesciowa spi do ok 16, ja ide pochodzic, przy okazji zalatwiajac poczte, bank itp, albo sprzatam. O 16 wywlekam opierajaca sie tesciowa na obowiazkowy spacer, po 17 wracamy na herbate, potem wykonujemy prace rozne. Polega to na tym, ze Janeczka pogazuje mi palcem, gdzie, tlumaczy co i jak, a ja grzecznie wykonuje. Nie sa to roboty katorznizce, troche w ogrodzie i zagrodzie, troche szycia etc... Potem karmie psa, szykuje i o 20 podaje kolacje. Ogladamy wiadomosci potem film, albo cusik innego i okolo 22.30 tesciowa idzie spac. Czasem gramy w scrabbla, czasem wpadaja na herbatke, li kawke przyjaciolki tesciowej. Gotuje dla 3 osob, bo siostrzeniec mieszka osobno, ale stoluje sie u babci, nie jest to problem, raczej nawet jest waloryzujace, bo bardzo lubi moja kuchnie (jego matka czyli moja szwagierka ma restauracje, tesciowa zawsze byla nie do pobicia w gotowaniu, a ojciec ma sklep z wloskim zarciem i gotowymi potrawami w wersji de lux). Wydarzeniami sa cotygodniowe partie w klubie brydzowym i jedna juz odbyta, druga zapowiedziana wizyty bratanka tesciowej, wizyty u lekarza i lekarza w domu, rozmaite badania ktorym tesciowa jest poddawana regularnie. No i jedna juz odbyta i jedna, albo dwie jeszcze w zaleznosci, moje wizyty u U.P. Czytam tez do upojenia bo u tesciowej jest co smile Dla mojego organizmu taki tryb dzienny to szok poznawczy wink Podejrzewam, ze pod koniec pobytu bede miala takiego porzadnickiego zycia po kokarde. Juz powoli.... No i strasznie trudno jest trzymac sie diety. Zaczynam sie obawiac, ze pomimo wysilkow woli w najlepszym wypadku nie zlapie nic, ale raczej nie schudne sad Ciezka sprawa jak sie robi zakupy i gotuje dla lakomczuchow, zwlaszcza kiedy samemu sie nim jest, no i ten brak sportu. Chyba dzisiaj kupie kijki teleskopowe, tylko musze zmierzyc moja walizke zeby sprawdzic czy sie zmieszcza, bo jak juz mam inwestowac to niech mi sluza tez w Warszawie. Z kijkami wszedzie mozna dojsc, ale nie wszedzie wypada wejsc wiec wersja skladana ma swoje zalety wink
                                  No to milego dnia. Czekam z wyteknieniem na relacje Jutki z wakacji smile
                          • monia.i Re: Wtorek 10.04.13, 10:41
                            Serdeczne uściski, Alfredko smile
                            • mammaja środa, 10 kwietnia 10.04.13, 11:59
                              Nie sposob nie odnieśc sie do tej daty. Nie jadę do miasta, nie wlaczam tv, nie chce wiedziec co się będzie działo. Osobiscie lącze sie z rodzinami, w smutku po wspanialych ludziach, ktorzy zgineli. Ale nie po drodze mi z demonstrantami - wiec wspominam tych dobrze mi znanych, tych znanych tylko z fotografii i tych, ktorzy byli tego dnia na sluzbie. niech spoczywaja w pokoju, a nie w narastajacej wojnie. I tyle....
                              Fedorczyk, twoj opis codziennosci jest tak dalece inny od opisow zycia w W-wie, że musisz byc rzeczywiscie w lekkim szoku. Przypominaja mi sie wyjazdy do Wloch do stryja, kiedy mielismy podobny harmonogram uladzonego zycia emeryckiego - tylko dla mnie wszystko bylo fascynujace, po wyrwaniu sie z marazmu socjalistycznej ojczyzny. No i czytania bylo bez miary - zeszyty paryskiej Kultury, mnostwo niedostepnych tutaj ksiazek. No i mlodsza bylam,
                              to towarzystwo zawsze jakies sie znalazlo smile Mysle, ze masz okazje odpoczac - spacery najlepsza forma aktywnosci dla pan 40+ i wiecej. Wszyscy lekarze to podkreslaja - a ja zaraz zaczne stosować. Nawet bez kijków ! nie przejmuj sie dieta - wrocisz do niej w domu ! Napisz co gotujesz smile
                              • bbetka Re: środa, 10 kwietnia 10.04.13, 13:15
                                Fed, z błogością czytam Twój rozkład dnia!!! Na dziś wydaje mi się,że bardzo by mi odpowiadałsmile Czasami mam takie poczucie, że nadawałabym się do pracy od 8-16 i nie targania pracy do domu...ale jakoś nigdy nie miałąm okazji tego sprawdzić .

                                Mm w kwestiach dzisiejszej daty popieram w całej rozciągłości Twój pogląd i postępowanie. Jestem z siebie dumna, bo nie dałam się wczoraj wciągnąć w dyskusję "na temat" przez rodziców (posiadających diametralnie różne poglądy), którzy obejrzeli w poniedziałek filmy oraz dyskusję/pyskówkę po ...(ja nie oglądałam).

                                Dado, trzymam kciuki!

                                Gosiu, jak Twoja psia po czyszczeniu zębów?

                                Lablenko, pytałaś w innym wątku, czy używam programu seryjnego do robienia zdjęć - nie, bo wg mnie ostre są tam przypadkowe rzeczy i może jedno z wielu zdjęć jest właściwe pod względem ostrości, a pod względem kompozycji/sytuacji już niekoniecznie (chociaż mój mąż uważa inaczej).

                                Wracam do nadrabiania zaległości pisarskichsmile
                                Miłego dnia wszystkim - szczególnie urlopowanym!
                                • fedorczyk4 Re: środa, 10 kwietnia 10.04.13, 13:27
                                  Gdybym byla w Polsce, postapilabym tak ja Wy. Uczciwie mowiac serce mi sie sciska jak mysle o umarlych, a noz w kieszeni otwiera jak mysle o "niektorych" zywych. "Zuma zumarum" jak mawial jeden stolarz ciesze sie ze mnie nie ma. Tym bardziej, ze mieszkam tuz przy miejscu "zrzutu" i cale towarzystwo demonstracyjne zawsze przechodzi pod moim domem sad
                                  • verbena1 Re: środa, 10 kwietnia 10.04.13, 13:49
                                    W Holandii jest dzis dzien raczej radosny, rocznica wyzwolenia Holandii z okupacji hitlerowskiej , duza zasluge w oswobodzenie naszego regionu wniosla kompania generala Maczka. Holendrzy do dzis to pamietaja , sa nawet ulice imienia gen.Maczka a starzy Holendrzy pamietaja dobrze polskich zolnierzy. Wielu Polakow osiedlilo sie tu po wojnie.

                                    Fed, sytauacje jaka opisujesz mam na codzien na wsismile
                                    Na szczescie lata cale nie mieszkalam w duzym miescie i przywykniecie nie sprawilo mi duzych problemow ale Ty nie mozesz zyc bez tego kolowrotu bo Twoj charakter domaga sie duzej dawki adrenaliny juz od rana. Ciekawa jestem jak dom funkcjonuje bez Ciebie?

                                    Ociepla sie wreszcie i mozna wyjsc do ogrodu. Rieks zalatal dziury w szklarni, moge tam przeniesc wyrosniete juz sadzonki cukini i pomidorow z werandy. Poza tym nuda i patrzenie przez okno na traktory pracujace w polu, dla Was to pewnie egzotykasmile
                                • goskaa.l Re: środa, 10 kwietnia 10.04.13, 21:04
                                  Moja sunia dzielnie zniosła narkozę, ale była ogłupiała po. Długo trzeba było być przy niej (zaangażowałam przyjaciół). Ma posuniętą paradontozę, trzeba było wyrwać 3 zęby.
                                  • fedorczyk4 Re: środa, 10 kwietnia 10.04.13, 21:46
                                    Dzielna sunia. I niech szybko dochodzi do siebie. I do Ciebie smile
    • dado11 Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 10.04.13, 23:43
      Drogie Solenizantki i Jubilatki!
      wybaczcie spóźnione, ale przyjmijcie serdeczne życzenia zdrowia, radości i słońca

      http://images8.fotosik.pl/1457/35db781c8daf6116.jpg

      Mam nadzieję, że wiosna też umai te okazje w końcuwink
      Melduję, że Zuzia wraca do zdrowia, zostały jej tylko 4 kły (żeby język nie wypadał...), dziury po raczysku się goją, wrócił psu apetyt, no ale jadło musi już być podawane w formie mielonej... na razie, po zdjęciu wenflonu i opatrunku, udało jej się zaliczyć kanapy... nowe!
      I ja, podobnnie jak Kuzyneczka, zmykam na dni kilka na łono wyciszonej wiekiem rodziny i niewyciszonej przyjaciółki, niestety na krótko...
      Tam już też wiosna dotarła, więc wygrzeję się chwilę na słonkusmile
      pozdr. d
      ps. Gosiu, Zuzia ma już 12 lat i dlatego ten zabieg (narkoza) był tak dla niej niebezpieczny... ale jest OKsmile
      • bbetka Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 11.04.13, 00:49
        To super że psia forumowe w lepszej formie!!!
        Moja stara kota też ma chyba tylko kły - nie da rady jej zajrzeć w paszczę, ale tak podejrzewamsmile

        Dado, bezpiecznej i udanej podróży życzę!
        • verbena1 Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 11.04.13, 12:26
          Dado, szerokiej drogi i milych chwil z sama soba, stesknilas sie pewnie za tymsmile

          Stare zwierzeta sa jak starzy ludzie, potrzebuja pomocy i troski a niektorzy szczesciarze (pieski Dado) wygrali los na loteriismile
          Nasza kotka ma chyba tez problemy z zebami bo widze ,ze meczy sie z twardym jedzeniem ale zajrzec jej do pyska to jak zajrzec tygrysowi a zawiezc ja do doktora jest prawie niemozliwoscia, nie wejdzie do skrzynki. Poza tym jest jeszcze dosyc sprawna.

          Pada wiosenny deszczyk, ciesze sie razem z roslinami, bylo juz bardzo sucho. Za pare dni powinno sie wszystko zazielenic. Moze wystawimy stol i krzesla na taras i rozpoczniemy sezon wiosenny?
          • mammaja Piątek 12.04.13, 11:20
            Ciesze sie ze zdrowienia suni i zazdraszczam (zam, wg Jutki) Dado , nawet krotkiego wypadu.
            Wczoraj miałam ganianie w kólko, wzbogacone o aprowizację wnuków, bo synowa też zaziebiona, ale wracaja do zdrowia. Napisze potem o ciekawym wykładzie, bo wlasnie przyszedl pan hydraulik. Za oknem troche bardziej wiosnnie smile
            • fedorczyk4 Re: Piątek 12.04.13, 12:27
              Taki wypad to swietna odmianna codziennosci smile Mm czekam na opowiesc o wykladzie. Trzymam kciuki za sprawy hydrauliczne.
              U nas leje jak z cebra lodowaty deszcz. Ze lodowaty wiem na pewno, bo wlasnie wrocilam z targu. Przemoczona i zmarznieta, ale z owocami morza i szparagami smile Czuje sie jak dumny jaskiniowiec ktory przytargal swojej rodzinie mamuta.
              Ze zdrowienia suni ciesze sie bardzo smile
              • lablenka_x Re: Piątek 12.04.13, 13:09

                U nas tez leje,ale jest 15+.
                Mąż pojechał odebrać moje wyniki badań, ciekawe co powiedzą (badania odpłatne,bo zlecił je prywatnie kardiolog- 140 zeta).
                Wczoraj wybrałam się je zrobić.Pojechałam autobusem + spacer ulicami miasta ,tak 15 min i wizyta na dawno niewidzianym Rynku Jerzyckim, czyli jednym z targowisk miejskich , no to sobie połaziłam i nacieszyłam oczy.
                W środę kupiłam bratki na balkon, po drodze do magika ,prosto ze szklarni i znowu latałam po niej jak pies po masarni - tyle kolorów i gatunków .
                W sobotę czas na wiosenne porządki na balkonie i skrzynki z bratkami,chyba,że będzie lać tak jak dziś.
                Fedo wyobrażam sobie jak taszczysz te dobra , w strugach deszczu.
                Pozdrowienia dla Wszystkich + chorujących psic.
                • lablenka_x Re: Piątek/bratki 12.04.13, 13:17
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/ycrVAjsvr5bEgR9rgX.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/LULIbHQRC8IQPGA7KX.jpg
                  • monia.i Re: Piątek/bratki 12.04.13, 22:30
                    Śliczne, Lx smile
            • monia.i Re: Piątek 12.04.13, 22:59
              Za oknem jest wiosennie bardzo - wreszcie!!!
              To bardzo - to stopniały śnieg, gołe trawniki, i taki ciepły powiew smile Zapach nadziei smile
              Mammaju - pan hydraulik naprawił to, co trzeba?
              Podróżującej Jutce macham, Dado życzę szerokiej drogi smile
              • mammaja Re: Piątek 13.04.13, 01:56
                Bratki ciesza oko ! To juz prawdziwia wiosna smile
                Odnioslam sukces, bo przekonalam mzonka ui pana hydraulika. ze niepotrzebny jest demontaz calej obudowy zlewozmywaka i zmywarki z powodu niewielkiego ubytku obudowy przy ścianie. Przerazal mnie ten pomysl i klopot, a naprawde wystarczy zalozyc metalowa listwę zachodzącą na glazure. I pan hydraulik zgodzil się ze mna, a poniewaz jest on rownocześnie "zlota raczka", zrobi to, zalozy i będzie duzo taniej .
                Wieczor w gronie ośmiu osob rozwiazalismy "jolkę" z czwartkowego DF , co jest rownoczesnie okazją do sympatycznych pogaduch. Jutro pewnie zjada kochane maleństwa, bo juz ich nie bylo kilka dni. O wykladzie napisze , jak znajde broszure na temat - bo mi brak nazewnictwa smile
    • jutka1 Mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 06:52
      Kilka fotek z podróży - za kilka dni dam nowe, bo dzisiaj i jutro jadę na całodniowe wycieczki. smile

      http://i49.tinypic.com/34tanwj.jpg


      http://i48.tinypic.com/53sc1y.jpg


      http://i46.tinypic.com/f44eon.jpg


      http://i46.tinypic.com/ojqo7d.jpg


      http://i45.tinypic.com/10eh2li.jpg


      http://i48.tinypic.com/oiy6ax.jpg


      http://i50.tinypic.com/314flad.jpg


      http://i45.tinypic.com/25t7xcg.jpg
      • ewelina10 Re: Mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 08:02
        Miejsca święte. Ciepło, domy z kremowego piaskowca taki inny świat. Jutko, chyba coś przegapiłam, wyjechałaś tak turystycznie czy służbowo.

        U nas też już wiosennie, chociaż niebo przybrało kolor trochę ołowiany, ptaki ćwiergolą zadowolone. Niestety, jeszcze nic nie mogę robić w ogrodzie dopóki resztki śniegu nie stopnieją.
        • mammaja Re: Mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 11:54
          Miejsce święte, ma racje Ewelinka, ale prosiloby sie o podpisy z przyblizeniem miejsc. Nie mniej patrzec i podziwiać!
          U nas naprawde wiosennie, krokusiki wylazly spod sniegu, tulipany wystawily pyszczki, konwalie swieze liscie, oj roboty jest co niemiara, Narazie ruszam na bazarek. Milej soboty smile
          • jutka1 Re: Mały fotoreportaż :-) 13.04.13, 20:34
            Lx dobrze zgadła, brak podpisów to z braku czasu. W skrócie największym: najpierw panorama starej Jerozolimy oraz widok na cerkiew Marii Magdaleny; potem stara Jerozolima, różne zakątki ze wszystkich kwartałów. Plaża nad Morzem Martwym, potem Masada (widok z góry).
            smile
        • joujou Re: Mały fotoreportaż :-) 16.04.13, 02:25
          Dziękuję Jutko za pierwszą porcję zdjęć i liczę na więcej,a tymczasem zwiedzaj i odpoczywaj!

          Dado również życzę pięknych wrażeń w podróży!
    • jan.kran Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe w zimowej aurze 13.04.13, 16:20
      Fed , tak jak Ty to ja mialam dziesiec tygodni w Kurorcie... Wszystko poukladane i ktos za mnie myslal...
      Bardzo mi to pomoglo po powrocie do zycia codziennego , ten tydzien pobytu tam ostatnio ostatnio przypomnial mi ze warto miec struktury...
      Ciagle nad tym pracuje i efekty sa ale nie jest lekko. Przy nieregularnym trybie pracy , dwojgu ruchliwych i nerwowych dzieciach oraz przy moim wrodzonym lenistwie jesc tak jak trzeba , cwiczyc , pilnowac papierow , dokumentow , ekonomii, obejscia i innech etceterow nie jest lekko...
      Nauczylam sie po wielu latach zdrowego egoizmu. Dzieci sa lekko zdziwione ale akceptujatongue_outPPP
      Ide do garow a potem do kolejnej Agathy Christie , ostatnio pochlaniam w ilosciach przemyslowychsmile)

      • lablenka_x Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 13.04.13, 18:34
        Jutko,ponieważ nie byłam,a domyslam się jeno to szkoda,że podpisów nie ma.
        Zakładam,że to z braku czasu.
        Dado,na długo to tej Szwajcarii jedziesz? na relacje czekam niecierpliwie.
        Dzis sobota, 13 dzień miesiąca +16 i słonecznie było. Zamknęlismy ptasią stołówkę. Zrobiliśmy generalne porządki po obżartuchach.Posadziła wyżej pokazane bratki i sezon wiosenno/letni uważam za otwarty. Za skrzynkami znalazłam kolejnego czyżyka , to juz piąty. Usmiałam się tez serdecznie, z powodu żywych czyżyków, które najpierw próbowały mnie z balkonu przepędzic stosując loty koszące.
        Co chwilę tez wpadało jedno ptasze na jedzonko...a tu brak...a jeden z nich siedział na gałązce glicynii i słodko ,cicho zawodził jeee ść,jeeeść ,jeee ść.
        W trakcie prac balkonowych ,zachmurzyło się i zagrzmiało,więc 1 burzę w tym roku mamy zaliczonąsmile
        Teraz ledwo chodzę,tak mnie łupie w kręgosłupie,ale nic to , najważniejsze,że zrobione.
        • foxie777 Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 14.04.13, 00:19
          Jutko,tez bym chciala tam pojechac podobno miejsce magiczne,wiec zycze super wycieczki.
          Dado,ciesze sie ze psinka jest ok,to taka radosna nowina.
          U mnie jak wiecie kolowrotek,jutro obchodzimy urodziny moich chlopakow,tzn meza ,brata i
          szwagra,same barany.Przyjecie juz zorganizowalam i bedzie fajnie.Moja rodzinka stwierdzila
          ze mieszkam w paradise,moze maja troche racji bo teraz jest cudownie.Plaza i frutti di mare.
          Oni tego spragnieni,wiec dogadzam jak moge.
          Lx,mam nadzieje ze wyniki beda ok,czego wszystkim tu zycze.
          Ide we wtorek do oncologa z moja przyjaciolka.Nie moge radzic tylko podtrzymywac na duchu,bo tez nie wiem czy bym brala chemoterapie.Decyzja b trudna.
          Moja rodzinka bedzie do konca kwietnia,ale to juz mniej czasu niz wiecej.
          pozdrawiam tropikalnie
          • mammaja Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 14.04.13, 11:46
            Jak ja lubie te informacje z roznych zakatkow swiata na naszym forum smile Tak daleko i tak blisko.
            Niezla marszruta od Foxie i Krana do Jutki smile A my z Lablenka przy naszych karmnikach ( moj dziala nadal, mzonek go uwielbia), tez kupilam wczoraj bratki, narazie do jednej donicy tarasowej,
            zeby cieszyly oko kolorami. Ide do ogrodu posiac do skrzynek aksamitki i inne kwiatki na rozsadniki. Zwykle sa juz spore o tej porze, ale jeszcze zdążą wyrosnąć.
            Jutko, prosimy o dalsze fotki. Foxie, masz wspaniale miejsce na ziemi, wcale sie nie dziwie rodzince ze zachwycona. Kranie, bardzo apetycznie brzmią twoje smakolyki wegetarianskie.
            Moniu, co słychać ?
            • fedorczyk4 Letni poniedzialek 15.04.13, 09:55
              Wczoraj w Bordeaux (oddalonym o 60 km, czyli kamieniem rzucil) bylo 30 stopni smile Slonce jak blacha. Wytargalam na taras stol i inaugurujemy sezon zewnetrzny. Nawet udalo mi sie poopalac i zamoczyc nogi w jeziorze. Jesli dzisiaj bedzie slonce, a tesciowa pojdzie na brydza, to skorzystam i pojade nad morze na plaze smile Co za szczescie ze schudlam, nie zeby sie pchala ludziom w oczy w zwiazku z tym, ale dopuszczam mozliwosc wbicia sie w przestrzen publliczna w kostiumie kapielowym, a nie zawinieta od stop do glow jak w burkini czyli kapielowej wersji burki. I tym optymmistycznym akcentem koncze i zycze milego tygodnia smile
              • bbetka Re: Letni poniedzialek 15.04.13, 11:32
                Fed, nie ukrywam, że coraz bardziej podoba mi się Twój obecny tryb życia smile

                Mój weekend był poświęcony córci, która wpadła w domowe pielesze aby się ponapawać rodziną, oprać, oprasować i pobrać pożywienie na najbliższy tydzień. Okazało się również, że nie ma się w co ubrać więc obejrzałam centra handlowe za granicą i u nas...ze skutkiem -dla niej- zadowalającymsmile
                Męża przymusiłam do usunięcia lampek bożonarodzeniowych z balkonu więc pole do prac kwiatkowych zostało otwarte. Co prawda wcześniej myślałam, że zrezygnuję -ze względu na długą zimę- z wersji wiosennej (bratki, prymule itp) i od razu zasadzę wersję letnią, ale te bratki są takie śliczne! jak dam radę posprzątać balkon to też mam w planach w tym tygodniu się "obratkować"

                Hrabia od wczoraj został "Kilerem" i jest źle widziany, bo w trakcie króciutkiego nie kontrolowanego pobytu na balkonie udało mu się złapać czyżyka. Na śmierć sad

                Podobno kwitną u nas krokusy - Gosiu czy to prawda??? zamierzam -jak zdążę- po południu to sprawdzić!

                A teraz wracam do pracy smile

                Miłego dnia
                • goskaa.l krokusy 15.04.13, 12:35
                  Bbetko, melduję że kwitną. Zdążysz z pewnością, bo w piątek były jeszcze w pąkach, wczoraj widziałam otwarte. Gdybyś nie zdążyła, u mnie w ogródku są we wcześniejszym stadium - tylko nie tak dużo.
                  • verbena1 wiosna 15.04.13, 19:50

                    Wiosna przyszla! Dzis rano otworzylam okno w sypialni i poczulam TEN zapach. Ptaszeta ciesza sie cieplem, wyspiewuja milosne trele, zaby w stawie rozpoczely produkcje skrzeku w ogromnych ilosciach, kotluja sie wlazac na siebie ,czasem az trzy osobniki na sobie tworza smieszne piramidy.
                    Na wsi pachnie gnojowka, zabronione jest rozrzucanie obornika wiec specjalne maszyny wstrzykuja nawoz do ziemi, mimo to zapach unosi sie jakis czas ale to mi zbytnio nie przeszkadza.
                    W miare moich skromnych ruchowych mozliwosci popracowalam w ogrodzie, pograbilam liscie i przesadzilam pomidorki w szklarni, och, jak ja lubie przebywac na powietrzu. Pilismy kawe na krzeslach wystawionych do ogrodu i sluchalismy skrzeku zab.
                    Narcyze powinny jutro byc juz rozwiniete ,zrobie zdjecia pierwszych tegorocznych kwiatkow.
                    • fedorczyk4 Re: wiosna 15.04.13, 21:38
                      U "nas" wczoraj takie kwitlo smile

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/TSvWmGBzvdKBfABvQB.jpg
                    • felinecaline Re: wiosna 15.04.13, 21:47
                      U mnie tez, w zeszlym tygodniu pojawily sie pierwsze oznaki, pogem bylo tak kroczek naprzod, dwa kroczki w tyl, wczoraj sie ustabilizowalo na 20-22°.
                      Troche zaflancowalismy, troche wnioslam z "zimwiska" w domu, troche odrasta z zeszlorocznosci i jest calkiem sylpatycznie.
                      Ciesze sie najbardziej ze pieknie mi wschodza liliowate a najladniejszy wydaje sie czosnek big_grin
                      Dzis sprzatnelam czesc "jadalniana" a przy okazji i w kontekscie posadzilam sobie 10 ...ziemniakow, ktore pieknie wykielkowaly w koszu na zapasy.
                      • felinecaline Re: wiosna 15.04.13, 21:48
                        I wyglada to tak:
                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/VjinxQFq2rE2YdokAB.jpg

                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/4BG0JPZ4bSolKA0DuB.jpg

                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/x4TeNj3E1RHTeuEeZB.jpg
                        Ale zostaly mi jeszcze 3/ balkonu do uprzatniecia...
            • monia.i Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 15.04.13, 12:30
              Mammaju - w weekend miałam tzw. "nasrój" i cieszę się, że już minął - to znaczy weekend, że minął - bo smętek łazi po grzbiecie. Ale słoneczko na niebie działa niczym balsam, no i znów zaczęło się ocieplać. A po sobotnim deszczu ciut wiosną zapachniało. Natura robi, co może, żeby nadgonić...
              Uściski serdeczne dla wszystkich, nad podróżującymi parasol z ciepłych myśli smile
              • bbetka Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 15.04.13, 22:24
                Udało mi się wyrwać z kieratu i faktycznie krokusy u nas kwitną na potęgę! Dzięki Gosiu za potwierdzeniesmile
                Znaczy wiosna będzie!!!!
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/wGbBblDl8BdKTNhOwB.jpg

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/uLPaP27QqkaBOqfSxX.jpg

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/SaBeg4QVHxhNkDCb7B.jpg

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/DA9Rby8qkSf15FmtyB.jpg

                amator krokusów smile))
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/i4N3TPPBHC1TIPKA6B.jpg

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/20tHN3eyanTeJ2Fw5B.jpg

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/NsTWaIF1tiQuhcKYaB.jpg

                Fed - pies obłędny!!!
                • mammaja Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 16.04.13, 00:06
                  Co za wspaniale krokusy, jak na gorskiej hali ! U mnie tez kwitna, a mnostwo kwiatkow wylazi z
                  ziemi. Zamiast siać kwiatki najezdzilam sie dzisiaj po miescie. Slonce i cieplo doaoly energii!
                  Piekne fotki, u Feline rozkosznie cieplo, a Fedorczyka Bazyli to juz szczyt smile
                  Milo, że tak wiosennie u was, Verbeno - szanuj się, nie przesadzaj z pracami. Moniu, napewno ten tydzien poprawi ci "nasroj". I ide sapc, bo usypiam nad klawiatura smile
                • felinecaline Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 16.04.13, 00:13
                  Te krokusy to istna feeria i euforia .
                • joujou Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 16.04.13, 02:28
                  aż mi dech zaparło na widok tych krokusów,dzięki Bbetko! Zazdroszczę takich widoków,bo u nas poza liśćmi tulipanów jakoś nic więcej nie zauważam.

                  Pozdrawiam wszystkich!
                  • lablenka_x Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 16.04.13, 09:44
                    Krokusy pod platanami w Szczecinie zawsze robiły na mnie ogromne wrazenie i zawsze zal mi ,że w Poznaniu takich miejsc niet.
                    Oglądałam na francuskim programie tv panie zarabiające na "produkcji " szafranu - posiadały własne polka krokusowe,zbierały pręciki ,suszyły ,pakowały do ozdobnych fiolek i sprzedawały.tak sobie pomyslałam "jakiż to prosty sposób na darnmowe posiadanie tej drogiej przyprawywink"
                    U nas wczoraj było wręcz upalnie ,ok 20C i kurcze złapałam się na tym,żem marudna coraz bardziej- było mi za gorąco,ale ze w oknach wystawowych widziałam jakąs rozczochrana siwa babę(wiatr mi we włosach igrałsmile) to po powrocie do domu zaraz napadłam fryzjerkę,no i trochę porządniej wyglądam.
                    Fedo Bazyli cudownie brzydki.
                    • verbena1 Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 16.04.13, 18:43
                      Krokusy szczecinskie niesamowite, no i te wspaniale drzewa, mozna tam siedziec godzinami i podziwiac.
                      Pies Bazyli chyba nie przegladal sie nigdy w lustrze, moglby dostac depresji lub zakopac sie pod ziemia z rozpaczysmile Na szczescie znalazla sie taka jedna zakochana w nim po uszy ale jak mowi przyslowie - kazda potwora znajdzie amatora. Mam nadzieje ,ze nie przeczytasz mu tego smile
                      Wiosny ciag dalszy, taras umyty , stol i krzesla wyjete z komorki ,mozna zaczynac sezon. Kupilam dzis surfinie i lawende, zrobilo sie kolorowo.
                      • felinecaline Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 16.04.13, 19:18
                        Pies Bazyli to przyklad, jak brzydota i piekno sa wzgledne, dla mnie jest arcy-pieknota.
                        Nie wiem, czy imie nie zostalo nadane nieco przewrotnie, jesli Pancia zna legende o warszawskim Bazyliszku big_grin
                        • mammaja Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 16.04.13, 20:24
                          Zbulwersowal mnie ten pomysl z szafranem. Czy trzeba zerwać kwiatki krokusów? czy da sie zbierać pylek rosnącym ? mam w tek chwili kilkadziesiat kwitnących w ogrodku - wystarczyloby na domowy użytek, a;e nie wiem czy potrafie zebrać.
                          Zycie na mojej "wsi" zmienia sie blyskawicznie wraz z poprawą pogody. Bylo cichusieńko, a już slychać dzieci z sąsiednich domow, ptaszyska wyspieują - ruch w interesie. Porzadki mnie dzisiaj pożarly, zwlaszcza w rachunkach domowych, przygotowałam sie do PIT owania, ale nie zdązylam, wpadła corka i błyskawicznie zrobiłysmu pierogi z mięsem na obiad - z prawdziwego rosołowego, ze skwareczkami, co jest unikatem w mojej kuchni. Ale smakowaly wysmienicie; z reszty ciasta zrobiłam lazanki, przydadzą się do grzybowej zupki. I tak mało twórczo, ale jakże przydatnie minął czas....
                          • mammaja Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 16.04.13, 20:31
                            Terrorystyczny atak w Bostonie na imprezie sportowej, to obraz kolejnego wynaturzenia tego świata ! Okrutni ludzie, nie mogę tego pojąć - ale co się dziwić - przedstawiciele religii karzący wlasne rodziny okrutnymi okaleczeniami i okrutną śmiercią za nic mają łzy i cierpienia innych. Ktoś mi przesłal "prezentację" na ten temat, pokazujaca straszliwe okalecznia kobiet za cudzołóstwo i dzieci za kradzież. Staram się o tym nie mysleć - przyznaję - ale sie nie da sad
                            • jan.kran Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 16.04.13, 21:34
                              Mamajko nie wiadomo kto stoi za tym zamachem...
                              Ja po masakrze w Oslo mam swoje przemyslenia ale poczekam az sie dowiemy kto byl sprawca.
                    • felinecaline Re: Dzisiejki 313 - kwietniowe-burzowe 16.04.13, 19:16
                      Ktoregos roku mialam na balkonie takie "pole krokusowe" i wlasnie, ze skape babsko ze mnie skrzetnie zbieralam preciki, nie powiem, zrobil mi sie zapas na kilka paelli i innych wymagajacych szafranu potraw. Na spieniezanie jednak nie starczylo.
                      A Szczecin ma wyjatkowe szczescie do swoich drzew, krzewow i kwiecia - bo i platany i magnolie, ktorych tam wiecej niz w calej "reszcie Polski i te krokusy - i w ogole choc miasto znam bardzo pobieznie ale lubie wyjatkowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka