verbena1
03.09.15, 22:15
Nie mam checi pisac o blachych codziennych sprawach kiedy ze wszystkich stron jestem bombardowana wiadomosciami, zdjeciami ,filmami pokazujacymi uchodzcow.
Probuje zrozumiec, wspolczuc, poczuc empatie ale przewaza strach i obawa. Moze w Polsce nie czuje sie tego az tak namacalnie ale u nas mieszka juz cala masa ludzi przybylych z Syrii, Afganistanu, Albanii. Trudno zreszta dowiedziec sie skad oni sa bo wiekszosc nie ma paszportow.
Nie ufam tym mezczyznom patrzacym mrocznie, obsiadajacych trawniki, palacych papierosy i obserwujacym uwaznie otoczenie. Nie chce ich w moim otoczeniu. Nic o nich nie wiem.
Wiem, sama przyjechalam tu i tez bylam na poczatku obca. Tubylcy byli ostrozni w zawieraniu kontaktu, nic o mnie nie wiedzieli.
Powinnam zrozumiec tych "nowych"ale nie potrafie.
Jednoczesnie mysle o tych kobietach, ktore gdzies mialy dom, bezpieczne miejsce, sasiadow i rodzine a teraz koczuja gdzies w namiocie lub na dworcu.
Czuje sie jakos winna.