mammaja 19.09.04, 15:57 Samych udanych dni i wielu ciekawych wydarzen ! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Dzisiejki 54 19.09.04, 16:04 Slonce i cieplo, lekki wiatr. Bedzie wieczorem mily spacer. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Dzisiejki 54 19.09.04, 16:38 Dzień był u nas przyjemny ale już nie tak bardzo jak wczoraj. Znacznie chłodniej. Na naszej działce drugi raz owocują truskawki. U sąsiadów widziałem nawet znacznie więcej. Kiedy dobrze się rozejrzałem to zauważyłem, że len też drugi raz zaczyna kwitnąć. Czy ktoś wie co to może oznaczać? Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 54 19.09.04, 16:49 bodzio49 napisał: > Kiedy dobrze się rozejrzałem to zauważyłem, że len też drugi > raz zaczyna kwitnąć. Czy ktoś wie co to może oznaczać? Drugą wiosnę. Podobno w styczniu ma być ponad 20 stopni. Mnie to nie przeszkadza. Zima mnie spowalnia. Lubię lato i swobodne ubrania i.... tę wolność myśli o podróżach. Zimą z chaty nawet rózgą mnie nikt nie wypędzi. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 54 19.09.04, 16:43 Byłam w Silver Screem na fajnej komedii francuskiej "Przyjaciel gangstera", z Gerardem Depardieu i Jeanem Reno. Leniuszki z nas się zrobiły. Ostatnio coś rozkinowaliśmy się Pogoda iście letnia. Rano mroźno....później, w ciągu dnia upalnie. Kłopot z wyważeniem odpowiedniego ubrania. Ufff troszkę za ciepło odziałam się Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Dzisiejki 54 19.09.04, 17:09 Tak. Ja mam ten sam problem chodząc rano do pracy. Nie wiadomo jak się ubrać. A bardzo nie lubię się pocić. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 54 19.09.04, 21:56 Wrocilam z pieknego koncertu.Msza Schuberta - troje solistow,chor i orkiestra. W drugiej czesci reprtuar lzejszy - piesni neapolitanskie spiewal doskonaly tenor.Ludzi tlum,nasza dyrygentka o twarzy madonny z wloskich obrazow poradzila sobie swietnie mimo wyraznie zarysowanej ciazy.Super dziewczyna! Do tego piekne malarstwo pani T.Reklewskiej,autorki wielu znakomitych witrazy w Polsce ,Tokio i innych miejscach swiata.Wzruszajacy byl komentarz tej malej pani o wielkim duchu.Pozegnalismy letnie koncerty do przyszlego roku! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 54 19.09.04, 21:58 Mm, jak milo przeczytac.. zazdroszcze, ale w pozytywnym sensie.. Odpowiedz Link
skynews Re: Dzisiejki 54 19.09.04, 22:06 Dyrygentka o wyraznie zarysowanej ciazy i twarzy madonny z wloskich obrazow to juz prawdziwy artyzm. Tez zazdroszcze. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 54 19.09.04, 22:17 Tak, skynews - gladziutko zaczesane ciemne wlosy, zwiazane w kok ,piekna mleczna cera jak u Wloszek z polnocy i wyrazny rysunek kosci policzkowych,jak u Claudii Chauchat (chyba tak sie nazywala)- kobiety fatalnej z "Czarodziejskiej Gory".Ale kto jeszcze dzisiaj czyta Manna? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 06:42 Sloneczne, cieple poniedzialkowe popoludnie. Po wczorajszej burzy i deszczu ma byc sucho do czwartku. Oby zaczelo regularnie padac, bo grozi nam jeszcze wieksza susza - a duzo gorsza juz byc nie moze. Franzypany (czy po polsku - uroczyny) zaczynaja wypuszczac listki, ciekawe, ktore z moich zakwitna, bo w zeszlym roku ani ten czerwony, ani trojkolorowy nie mialy kwiatow, choc liscie byly piekne i zdrowe. Wysiedzialam sie dzisiaj na trzech zebraniach i czuje, ze moja anatomia przybiera ksztalt krzeselka. Trzeba pojsc na basen - ale moze jutro, nie dzis, dzis jest poniedzialek i trzeba odpoczac po trudzie zerwania sie rano do pracy. Mam otwarte okienko Ticketeku, zeby kupic bilety do cyrku akrobatycznego na piatek. Za 50 minut fajrant - a w perspektywie praca z domu w srode. Dziekuje za mozliwosc pisania i czytania o drobnych banalnosciach i duzych radosciach dni naszych powszednich. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 08:20 sennym okiem zerkam za okno - jeszcze widac slonce, ale chmurzyska jakies sie zbieraja. trzeba bedzie wziac parasol... dziendobrybardzo wszystkim )) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 09:27 Rano o g. 6,10 jak zwykle udany bieg i mieszany prysznic Słoneczko wcześniej świeciło, a teraz już się niebo zachmurzyło. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 10:36 ewelina10 napisała: > Rano o g. 6,10 jak zwykle udany bieg i mieszany prysznic > Słoneczko wcześniej świeciło, a teraz już się niebo zachmurzyło. Ewelina, biegi o szostej rano? Powiedz ze zartujesz! Pozdrawiam z cieplego krzeselka Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 10:58 Pelne slonce na bladziutko blekitnym niebie.Zaspalam troche jak na poniedzialek! Wszystko przez to siedzenie w nocy - straszny nawyk!A tyle jest do zrobienia! Dobrego tygodnia wszystkim! Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 11:06 Po pieknej niedzielnej jesieni szaro,buro,wietrznie i zimno.Niestety jesien i dzis nie jest zlota. Mam mase zaleglosci,malo animuszu nadal,choc wiecej niz wczoraj. ml Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 11:29 luiza-w-ogrodzie napisała: > Ewelina, biegi o szostej rano? Powiedz ze zartujesz! Niestety całkiem serio. Niedawno pisałam o tym naszej Jutce ... jakiś nawyk z wcześniej lat, którego nie potrafię się pozbyć. Otwieram furtkę i nogi same biegnę do lasu Moje oczy przyciągają Twoje arcydzieła pod postami. --------- Ew. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 22:49 No i mnie dziś przydepnęło na amen . Właśnie się dowiedzieliśmy ,że kolega który tydzień temu miał podobno udar mózgu ma nie udar, a raka mózgu. Okropny ten rok a właściwie 1 i 1/2 roku. Jeszcze coś niech się złego przytrafi i nie będę umiała się podnieść. Strasznie mi ciężko. Odpowiedz Link
jowoj Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 22:52 pół roku temu pochowaliśmy bliską mi osobę, właśnie na raka mózgu. Bardzo Wam współczuję. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 22:53 Ale znam dziewczyne,ktora wyszla z tego i jest zdrowa! LBX - wszystko jest mozliwe! Odpowiedz Link
ada296 Re: Dzisiejki 54 20.09.04, 23:06 Lx bardzo Ci współczuję ale wiesz co - dołki kiedyś się skończą i zaświeci słońce pozdrawiam Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Lablafox, nastepny rok bedzie lepszy 21.09.04, 00:50 Podobnie jak ty, w tym roku mam smierc dookola siebie, w tym przypadek umierajacej na raka mozgu. Domyslam sie jak sie czujesz - jedyne co pomaga to wiara w to, ze w przyszlym roku bedzie lepiej. Jesli potrzebujesz wsparcia, zajrzyj na liste dyskusyjna onkolink.pl Serdecznie pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: Lablafox, nastepny rok bedzie lepszy 21.09.04, 09:47 Dziękuję. Dziś ponuropopielato u nas i leje , leje okropnie. Odpowiedz Link
marialudwika Re: wtorek 21.09.04, 10:19 Porywisty wiatr,ma byc sztorm.Chlodno i nieprzyjemnie ml Odpowiedz Link
kornikuno Re: wtorek 21.09.04, 11:09 slonce, slonce,slonce i 22°C : zyc sie chce! Pozdrawiam IzaBella Odpowiedz Link
kornikuno Re: wtorek 21.09.04, 11:31 ML ...szkoda tylko, ze ogrom spraw do zalatwienia: bieganina z jednego konca na drugi Rzymu...a jestem "na piechote"... Pozdrawiam IzaBella Odpowiedz Link
monia.i Re: wtorek 21.09.04, 11:45 Dobrze, że aura sprzyja bieganiu, IzaBello.. Również zazdroszczę - może nie biegania, ale Rzymu i pogody. U mnie pochmurno, ziębliwie i mokro. Barowa pogoda. Odpowiedz Link
mammaja Re: wtorek 21.09.04, 11:46 Od kilku dni meczy mnie bol stawow biodrowych.Nigdy niczego takiego nie mialam! Probowalam "rozruszac" jazda na rowerze, ale nie pomoglo.Wreszcie bylam wczoraj u lekarki i dala skierowania na przeswietlenia.A przeciez musze wiosna na narty...Pogoda smutna,szaro,chlodny wiatr.Ech,dzisiaj przelezalabym najchetniej dzien w lozeczku z ksiazka i muzyka! Odpowiedz Link
dado11 Re: wtorek 21.09.04, 16:27 Czesc Kochani, A je siedze w chalupie przygnieciona przez jakas zaplatana zaraze; najpierw mnie lupala w stawach i gnatach, teraz z gardla zrobila krwisty befsztyk i obdrowala goraczka. W lozku wysiedziec nie moge, czytac nie moge (oczy tez bola), wiec upieklam placek ze sliwkami, wlasnie stygnie Poza tym pogoda raczej z tych "pod psem", choc wlasnie zaczelo sie przejasniac. No i podobno na Pomorzu bylo trzesienie ziemi!!! 4,6 w skali Richtera!!! Mam nadzieje, ze to tylko pojedynczy wybryk natury? Pozdr. D Odpowiedz Link
marialudwika Re: wtorek 21.09.04, 17:20 Pewnie masz wirusik forumowy,ma go juz kilka osob.Zdrowka zycze! Co do placka smacznego!Az tutaj pieknie zapachnial! ml Odpowiedz Link
mammaja Re: wtorek 21.09.04, 19:31 Dado- sama ledwo zyje,a tym plackiem mnie dobilas! Tez bym upiekla!Ale potem zjadla conajmniej polowe,a narazie NIE. Ale corcia piecze chleb z razowej maki i za pol godiny zjem kromeczke! (Zdjec rtg. nie udalo mi zrobic, bo trzeba byc "przygotowanym".Dostalam za to kartke z instrukcja!) Odpowiedz Link
bodzio49 Re: wtorek 21.09.04, 21:07 Na północy trzęsienie ziemi a u nas takie wiatry, że spać nie mogłem. Około trzeciej nad ranem spadła z parapetu na balkonie całkiem spora donica i się potłukła. Aby do zimy )) Odpowiedz Link
marialudwika Re: wtorek 21.09.04, 21:10 Sztorm,zimno,deszcz przemiennie z gradem. Wszyscy zagrypieni,sily malo na cokolwiek. ml Odpowiedz Link
kornikuno Re: wtorek 21.09.04, 23:05 ...a tutaj (Rzym) pomimo,ze jest prawie 23.00 22°C; dzien byl goracy i to nie tylko z powodu slonca.... Ten moj powrot na kilka dni to jest absolutny odjazd - w negatywnym tego slowa znaczeniu - rozpoczal sie fatalnie..mam nadzieje,ze zakonczy w miare spokojnie.ech! szkoda slow((((( Pozdrawiam IzaBella Odpowiedz Link
jowoj Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 07:40 Niepotrzebnie wstałem tak wcześnie. Jadę dopiero jutro.Ale skoro wstałem to: za oknem; szaro, buro, nijako. 10 stopni C. Miłego dnia wszystkim, oraz wyrazy współczucia tym którzy w podobna pogodę muszą wychodzić z domu. Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 07:47 A u nas jeszcze bardzo cieplo.Ale juz przynajmniej ponize 30 stopni.Dobijajacy byl dla mnie letni upal w tym roku.Chyba sie starzeje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 07:49 polowa nieba bezchmurna, polowa zaciagnieta ciezkimi chmurami, podejrzewam, ze chmury wygraja... Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 08:04 Wiem,ze to glupio brzmi,ale mnie sie marzy zeby w koncu popadalo.Trafilo sie jakis tydzien temu i trwalo cale 20 minut.Od wiosny nie bylo porzadnego deszczu.A ja tak lubie deszcz. Odpowiedz Link
jowoj Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 08:06 No to zapraszam na opolszczyznę. Mam padać przez kilka dni. Oprócz tego wiać, i ogólnie żabami ciepać ))))))))))))))))) Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 09:18 Moze nie na temat,ale za to w zwiazku z ciepaniem zabami.Widzial ktos film "Magnolia" ? Przepiekny film z cudowna muzyka Aimee Mann. Tam wlasnie (doslownie ) ciepie zabami. Dawno juz nie widzialam tak dobrego filmu.A muzyka......odlotowa ! Jak ktos jest ciekawy mozna sciagnac z Kaaza.Jedna z melodii filmowych "Save me". Oczywista - rzecz gustu - ale trudno wyobrazic mi sobie,ze komus mogloby sie to nie podobac. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 09:18 U nas wieje , solidnie , a torby forliowe jak białe żaglowce, albo raczej jak meduzy tylko furkaja w powietrzu. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 10:51 Pogoda jak w listopadzie,chyba nie bedziejuz zlotej jesieni ml Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 10:53 marialudwika napisała: > Pogoda jak w listopadzie,chyba nie bedziejuz zlotej jesieni > ml ========= Bęndzie) No Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 11:01 Pozdrawiam wszystkich przewianych i zakatarzonych! Mnie zaziebienie nadal trzyma w szachu, do tego stopnia, ze przespalam ostanie 16 godzin Placek byl impresja na temat prawdziwego ciasta, ale niezbyt lekka. W skrocie - tak sobie smakowity zakalec z pysznymi sliwkami Dostalam nastepny przepis, ponoc mozna "lewa stopa przez prawe ramie" i w 15 min. i zawsze wychodzi!... A teraz zegnam was czule i wracam grzac obolale gnaty pod pierzyne(( Pozdr.D Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 11:04 Żegnamy cię równie czule, łącząc się w boleściach No - empatyczny - jak zawsze, jak zwykle Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 11:07 Pojechalam rano utoczyc krew na badania.W przychodni spotkalam nasza przyjaciolke,starsza znacznie,ale kochana. Wazy 44 kg i jest po operacji pluca.Ale podobno wszystko dobrze.Musialam ja odwiezc do domu - ledwo chodzi taka slaba.Byla to smutna rozmowa o samotnosci. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 11:34 Zaraz jade na druga porcje szczepionki przeciw babesziozie.Z psami oczywiscie. W H. pojawily sie kleszcze roznaszace te chorobe. Z niechecia mysle o wyjsciu z domu,ale jak mus to mus. ml Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 14:26 Szczecińska pogoda nie różni się od tej opisanej w pozostałych dzisiajkach. Stan mojego przeziębionego organizmu też Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 15:38 W temacie pogody nie napisze nic odkrywczego, leje, na chwile slonce i znow leje. Jechalam z pracy rowerem, plaszcz przeciwdeszczowy do ziemi ,kaptur na glowe i bylo mi calkiem fajnie. Spiewalam sobie po cichu i wjezdzalam w najwieksze kaluze. Auto stoi przed domem, niech sobie stoi, ja wole inaczej. Od kiedy jezdze rowerem nie przeziebiam sie prawie wcale. Polecam wszystkim zasmarkanym i zakichanym. Odpowiedz Link
jowoj Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 15:53 Na mnie to nie działa;-((( Poruszam się na rowerze non - stop i zaziebienie totalne mnie dotknęło. Juz było lepiej, a teraz nastąpił powrót z siła furii. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 16:21 Ani na mnie,spaceruje codziennie godzinami,rok caly okragly a wirusik sie czepil.Od spacerowania ,z nim ,po deszczu i sztormie jest tez "sila furii". ml Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 19:46 Gazeta Wyborcza: Wywiad z dr Michaliną Wisłocką. red..........."Miłość/ Nie polega/ Na podrażnianiu/ Odpowiednich części ciała W odpowiedniej/ Kolejności/ Ale bez/ Podrażniania/ Odpowiednich części ciała/ W odpowiedniej/ Kolejności/ Nawet największa miłość/ Kończy się przed/ Szczytowaniem" dr Wisłocka ... To jest ładny wiersz? red. ...........Błyskotliwy. dr Wisłocka ....Co to za wiersz? Głupi jest. Bez sensu. red. ........... Ale chyba to wyraz hołdu dla Pani. dr Wisłocka .....Wczoraj wyciągnęłam wiersze mazurskie Gałczyńskiego, przeczytałam kilka o wodzie, o kawkach i pomyślałam: "Boże, jaka piękna ta poezja! Żyje to wszystko". A ten wiersz? To bujda. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 20:43 Czytałam , bardzo ciekawy artykuł. Co do wiersza i Gałczyńskiego , zgadzam się z Wisłocką. Odpowiedz Link
kornikuno Re: Dzisiejki 54 22.09.04, 23:48 ........ W lesniczowce... Tu, gdzie się gwiazdy zbiegły w taką kapelę dużą, domek z czerwonej cegly rumieni się na wzgórzu: to leśniczówka Pranie nasze jesienne mieszkanie. Chmiel na rogach jelenich usechł już i się sypie; w szybach tyle jesieni, w jesieni tyle skrzypiec, a w skrzypcach, bylr tknięte, lament gada z lamentem. Za oknem las i pole las - rozmowa sosnowa; minął dzień i na stole stoi lampa naftowa, gadatliwa promienna jak ze stołu Szopena. W nocy tu tyle nuceń i śpiewań, aż do rana. Księżyc w srebrnej peruce gra jak Bach na organach i płynie koncert wielki przez dęby i przez świerki - to leśniczówka Pranie: nocne koncertowanie. Chodzi wiatr nad jeziorem znów zaświecamy lampy; o, leśniczówko Pranie: lamp lśnienie, migotanie księżyc na każdej ścianie, nocne muzykowanie. Gwiazdy jak śnieg się sypią, do leśniczówki wchodzą każdą okienną szybą, każdą wrześniową nocą, w twoim małym lusterku noc świeci gwiazdą wielką. Konstanty Ildefons Gałczyński Wrzesień 1952 .......... - Intryga wyższa jest od talentu: z niczego robi coś. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek 23 wrzesnia, 10 rano 23.09.04, 02:01 Jest cieplo (25 stopni) i duszno, na niebie klebia sie burzowe chmury, po poludniu powinno sie to wszystko zwalic na miasto (swietnie, nie musze podlewac ogrodu). Nastawiam sie psychicznie na spokojne popoludnie w domu, wyciagnieta na sofie z ksiazka, z widokiem na burze szalejaca w ogrodzie. Oby takiej pogody bylo wiecej, uwielbiam wiosenne gwaltowne burze, nawet gradobicia (ale rozsadnej wielkosci i ilosci, nie takie jak dwa tygodnie temu, kiedy w niektorych dzielnicach grad lezal jak snieg i dzieci lepily z niego balwany). A teraz pojde zaparzyc sobie kolejna szklanke zielonej herbaty i wezme sie za sporzadzanie dokumentu na temat procedury raportowej, bueeee Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jowoj Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 08:00 Pada 9 stopni. Ponuro. 2 kawa. Muszę wyjść z domu, a nie chcem Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 08:10 U mnie jeszcze nie pada ale bedzie , napewno ,na 100%, nadciaga cos szarego i groznego. Za chwile tez musze wyjsc na ten szary i zimny swiat,brr. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 08:32 szaro, buro, ponuro, ciezkie chmury - na pewno bedzie padac... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 10:11 Jadę w Tatry. Uważajcie na moją 10 (dziesiąteczkę). Dwa tygodnie będę miała odpoczynek od komputerka. Pa. Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 54 - Prośba 23.09.04, 10:55 W.Sz.P. Lablafox Zwracam się z uprzejmą prośbą o zamknięcie forum na czas jakiś. Prośbę swą motywuję tym, że potrzebuję skupienia, a zaglądanie na forum bardzo mnie rozprasza. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby. Z wyrazami. No Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 54 - Prośba 23.09.04, 11:45 No_no, ja ci dam!!! Bez takich pomyslow prosze... ))) Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 54 - Prośba 23.09.04, 11:49 jutka1 napisała: > No_no, ja ci dam!!! -------------------- A co mi dasz?...)))))) No? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 54 - Prośba 23.09.04, 11:50 wiedzialam, ze sie na to zlapiesz, hahahaha ))) Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 54 - Prośba 23.09.04, 11:53 Trudno nie dać złapać się na takie wdzięki. Mów do mnie jeszcze)).... No Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 54 - Prośba 23.09.04, 12:09 no_no, mowilabym jeszcze, ale glod mi przypomina o godzinie - czas na obiad... po poludniu otworze pogaduchy, to bede gadac i gadac, jak na spowiedzi... no, prawie ))))) Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 54 - Prośba 23.09.04, 14:19 Tylko proszę, nie pisz, gdzie byłaś i co jadłaś. Bo mnie szlag jaśnisty trafi)) ( Pewnie nie tylko mnie)) ) No - ciszej proszę Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 54 - Prośba 23.09.04, 14:31 a wlasnie ze na zlosc.... bo duze rozczarowanie... szaszlyk wolowy w sosie z zielonego pieprzu. trzy czwarte szaszlyka wyplulam taki twardy byl... skonczylo sie na ziemianakach z ww. sosem... Jutka glodna Odpowiedz Link
omeri Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 11:42 Szaro buro, strasznie, amnie się nic nie chce a muszę Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 11:46 Szaro, buro? Czyli kolorowo)) No - wszystkie barwy życia Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 11:47 Podpisuje sie pod postem przedpiścy - czyli Omeri.Nie ma rady - wybywam w miasto.Slonko troche wychodzi z za szarych chmur - ale ogolnie - brrrrr.... Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 16:16 Pogoda piękna, ale chwilami popada. Wieczorem odebrałam alfredke z autobusu. Przy okazji omal nie pobiłam kierowcy. Wystarczyła moja spokojno-agresywna postawa, by uspokoił się i zaniechał prób szarpania innej osoby. Ewelino! Jedź w Tatry. W tych górach jest wszystko co kocham. Tylko tam można odpocząć fizycznie i psychicznie. Przypominam, że w Zakopanym są kawiarenki internetowe Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 17:28 Starośc nie radość, a ostatnia szara komóreczka odmówiła posłuszeństwa. Oczywiście powinno być w Zakopanem, a nie tak, jak napisałam w poprzednim wpisie. Nawiasem mówiąc w Tatrach spadł śnieg Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 17:50 Mili moi, ano wróciłam stęskniona za Uczestnikami Forum i cóż - czytam czytam i upewniam się żem nie do gaju oliwnego "wdepłam", ale żem optymistka niepoprawna więc wierzę, że będzie dobrze i tylko od czasu do czasu błyśnie i zagrzmi aby za słodko nie było. W podróży najmilej mi było na lotnisku we Frankfurcie, nawet poleciałabym gdzieś ale nie chcieli wziąć. A teraz małe sprostowanie do realacji Wędrowca - to nie żadna siła przekonywania z jej strony a doskonała znajomość ju-jitsu ostudziła agresję tego osobnika /w domu nazywamy to "Chwytem Joanny Nie Do Obrony/. Pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link
marialudwika Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 18:19 Witam,witam i o zdrowko pytam.Taki krotki pobyt?To niewiele rybek Wedrowiec z Wodnikiem zdazyli zjesc! ml Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 18:49 hahaha.... masz rację, na pocieszenie przywiozłam im rybę zapuszkowaną, budząc ich niesmak i raczej udawane zadowolenie. Wmawiałam im, że toto w puszce nazywa się łosiotr i jest skrzyżowaniem lososia z jesiotrem, uśmiechali się ale z dziwnym przymusem na obliczach )) Hej! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 20:45 Melduje,ze wrocilam do domu w stanie przypominajacym zwloki i zaraz padne! Pozdrawiam Alfredke powrocona na rodziny łono! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzisiejki 54 23.09.04, 21:03 Grunt, że wróciłaś... więc "padaj bez zwłoki" na najwygodniejszy fotel, czytaj, pisz i odpoczywaj. W Domu jest najlepiej !!!! Odpowiedz Link
jutka1 piatek 24.09.04, 11:30 W paryzu slonce i w miare cieplo ja w biegu okrutnym, wiec dopiero po poludniu wpadne na dluzej... wczoraj wieczorem 4 godziny spedzilam w korkach, grrrrrrr Odpowiedz Link
marialudwika Re: piatek 24.09.04, 11:34 Pogoda tzw.wzgledna.Pokazuje sie slonce.Zapowiadaja burze i sztorm.Oby po poludniu bo wybywam "w miasto".Kawy juz zaliczylam,trzy. ml Odpowiedz Link
mammaja Re: piatek 24.09.04, 11:56 Chyba sobie dzisiaj odpuszcze "prawie wszystko". Pogoda smutnawa, pochmurno, po domu krzata sie krasnoludka, jak to w piatek.Wniesli wszystkie kwiaty z tarasu (te doniczkowe,ktore zimuja w mieszkaniu).Czeka mnie praca z rozpalcelowaniem ich po domu i w ogole za duzo tego dobrego.Chyba zawioze do szkoly kilka.Zycze milego dnia! Odpowiedz Link
dado11 Re: piatek 24.09.04, 12:36 Czesc Mili Forumowicze, moja zaraza w koncu chyba odpuszcza, cierpliwie przekoczowalam pod pierzyna prawie 3 dni i slabam jak zdychajaca ostryga(( Laze jeszcze dosyc nieporadnie, jak jesienna mucha, a w domu milion spraw do zrobienia... Mloda wrocila wczoraj z wojazy, opalona, zadowolona, pelna wrazen i z nowym spojrzeniem na nasza liberalna kulture i stosunki miedzyludzkie (miedzyplciowe!). Twierdzi, ze swiat piekny, ale dom najpiekniejszy)) Artur nazbieral troche sliwek (mniammm...) i jak tylko sily pozwola to porobie przetwory Powidelka, ma sie rozumiec)) Na razie Was pozdrawiam cieplo. D Odpowiedz Link
mammaja Re: piatek 24.09.04, 12:54 WItaj Dado, milo ze zdrowiejesz! Bardzo ciekawa jestem wrazen mlodej z zetknieciem z Afryka.Moze cos kiedys napiszesz.Re - pozdrawiam! Mm Odpowiedz Link
dado11 do mammaji:) 24.09.04, 20:40 Mam nadzieje, ze Ty tez juz mniej kwekajaca Tak czy owak pozdrowionka Mloda na razie nie moze sie pozbierac po powrocie i stale jej zimno. Opowiada troche bez ladu i skladu przy okazji klapania zebami... Mam nadzieje, ze ten szok termiczny nie skonczy sie katarkiem A ja lazac dzis dosc zdechlawo, przerobilam 5 kg sliweczek na mrozonki i dzemik, ktory wyszedl pysznosciowy Pozdr. D Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiejki 54 24.09.04, 15:42 Dziś ostatni dzień jesiennej sesji poprawkowej. Naiwnie sądziłam, że tegoroczną pracę dydaktycznę skończyłam w czerwcu Zwaliły mi się na głowę tłumy (może tłumki) studentów z podaniami poświadczonymi przez dziekanat, mówiącymi o warunkowym dopuszczeniu do zaliczenia. Porozsadzałam towarzystwo po zakładowych biurkach, dałam juz raz używane testy i wszystkim zaliczyłam. Niech się cieszą Odpowiedz Link
ada296 Re: Dzisiejki 54 24.09.04, 19:18 jakaś siakaś zmęczona jestem a jutro goście przyjazdowi - tacy ze spaniem nie mam ochoty na gości więc pewnie będzie fajnie Odpowiedz Link
warum Re: Dzisiejki 54 24.09.04, 19:39 A mnie gdzies zaginal watek do wklejania co mnie dzis "poruszylo"wiec wklejamu tutaj. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2302101.html Wlasciwie to chcialam o wystawie na Majdanku, bo temat chodzi za mna od wczoraj/ zreszta po zebraniu w szkole corki/, ale widza niesprzyjajacy klimat powaznym dyskusjom wiec ... zostanmy w koncowce lata. I przestancie dobija mnie ta jesienia( Raptem dzien, drugi, a ja juz czuje sie jak w ponurym listopadzie. To kazdego dnia bedziemy sie tak pocieszac? Pozdrawiam opatulona w koc, w polarze i wyjatkowo dyskusyjnie nastawionaAle widze,ze towarzystwo rozeszlo sie po gosciach lub do lozka... Odpowiedz Link
warum Re: Dzisiejki 54 PS 24.09.04, 19:53 A to zdjecia na pocieche na poczatku jesieni i forum... ktore bylo tak " budujace",ze ... nawet bylejacy goscie nie byli w stanie go zepsuc.Tym bardziej,ze "przewodnik" wpadal i wypadal i tak do konca nie wiadomo bylo"jest" czy sie " wykreowal". serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2302445.html Odpowiedz Link
tom_tam Re: Warum 24.09.04, 20:13 najlepsze w tej publikacji jest pytanie : "czy to, co mogą robić zwykli obywatele przystoi osobom na publicznych stanowiskach?" Przypomina mnie sie audycja w Radiu Maryja n/t dopuszczalnosci stosowania srodkow antykoncepcyjnych i reakcja o.Dyrektora na stwierdzenie dyskutanta- sluchacza: "wszyscy to robia"! Cooo!, ohyda! - stwierdzil Ojczulek " JA tego NIE robie"! )) Moral z tej historyjki: samotnym urzedniczkom Urzedow o statusie "europejsko- prowincjonalnym" (czyt: gdzies w mordobijskim Powiecie) polecam uslugi matrymonialne .... Naszego Dziennika i "bale" (charytatywne) Kol Przyjaciol Radyja )). Wszyscy to "robia" (lozkowe uciechy) ale hmmmm... Rydzyk i Szef Urzedu (ponoc) NIE! ))) Odpowiedz Link
warum Re: :) 24.09.04, 20:19 Urzedniczka pewnie sprawe wygra , ale straci prace.Przynajmniej w tym urzedzie za panowania tego burmistrza.Ale... ciekawe,ze moralnosc jest tak czujnie sledzona Odpowiedz Link
tom_tam Re: :) 24.09.04, 21:04 Droga Warum,- NIE! - ta biedna Bohaterka tej publikacji, jak na osobe z akademickim cenzusem i w wieku ktory Ja obliguje do wiekszej roztropnosci "obyczajowo-politycznej" - obrala w tej sprawie najmniej rozsadna metode obrony swoich poczynan jaka sobie wogole mozna wyobrazic . Skoro jako internautka wiec mieszkanka swoistej globalnej "swiatowej Wsi" wziela udzial w niewinnej przecie "zabawie" nawet traktujac to serio, powinna sobie zdawac sprawe z codziennosci realiow rozniacych jej miejsce zawodowej kariery i codziennego bytowania od innych dzielnic tej "globalnej Wsi" jak NY, Paris czy np:Hamburg. A jezeli jest to Jej swiadome (w co nie watpie) to nie powinna: "szczerze wyznawac Szefowi Urzedu jej motywacji postepowania" - liczac na zrozumienie jej stricte prywatnej sytuacji tylko narobic takiego HALASU, ze Burmistrzowi by "buty pospadaly". To nie miejscowy Proboszcz byl Jej pracodawca tylko wybierany demokratycznie Szef PANSTWOWEGO Urzedu. Zaden (wybierany) Mandatowiec nie utrzyma sie dlugo na stanowsku jak zostanie posadzony o seksizm czy molestowanie seksualne - poprzez naruszanie sfer prywatnosci pracownika. No chyba, ze rzeczony Burmistrz byl z LPR-u ) Na pocieszenie dla delikwentki Urzedy burmistrzowskie od San Francisco po Reyk- Yavik poszukuja (od czasu do czasu) fachowcow bez sprawdzania ich "moralnosci",wyznania, orientacji seksualnej czy powodow korzystania z Internetu (prywatnie!) bo zabrania tego PRAWO. Warto przejrzec te oferty ( w internecie - tez) a i szansa na znalezienie odpowiedniego partnera zyciowego bedzie nieporownanie wieksza ) Odpowiedz Link
warum Re: :) 24.09.04, 21:32 JA tez myslalam,ze prawo do "prywatnosci" to podstawowe prawo czlowieka i obywatela. Ale znajac z prasy historie innej urzedniczki samorzadowej,publicznie obmacywanej przez urzednika wyzszego ranga, gdzie sad/! /stwiedzil,ze "nic nie bylo" to mysle,ze tzw miejsca intymne powinny byc wydrukowane w postaci mapki i wisiec w kazdym holu instytucji panstwowej lub samorzadowej,a liste czynnosci moralnie zakazanych powinno sie dostawac jako zalacznik do umowy o prace. Moze to byloby pozwalaloby uniknac takich sytuacji? Ale w Polsce duzo mozna, mozna nawet byc w areszcie kilka miesiecy i nadal byc " urzedujacym" burmistrzem, ktorego nikt nie potrafi zawiesic na czas sledztwa .Chyba polskie prawo ma zbyt duze "luki" albo jest za baardzo" elstyczne" dla co niektorych(( Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzisiejki 54 24.09.04, 20:47 Mam tyle pracy, że cieszę się chwilowym zastojem na F40+. Nie będę mieć zbyt dużych zaległości w lekturze Odpowiedz Link