Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 55

24.09.04, 20:47
Milych dni jesiennych!
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Dzisiejki 55 24.09.04, 21:44
      Dobra wiadomosc-ocieplilo sie.Jest 17 stopni,przestalam dygotac.
      ml
      • iwonax Re: Dzisiejki 55 24.09.04, 22:20
        A u mnie zimno, dżdżysto, paskudnie. Pogoda bardziej przypomina listopad niż
        złoty, polski wrzesień. A przy tej pogodzie i nastrój nie jest najlepszy.
        Trzeba było ruszyć ogrzewanie, bo strach pomyśleć o kąpieli, jak się nie jest
        morsem. Ale zapowiadają w następnym tygodniu ocieplenie i mam nadzieję, że
        te prognozy się sprawdzą.
        Pozdrawiam zatem cieplutko!
        • mammaja Re: Dzisiejki 55 24.09.04, 22:23
          Na niebie wspanialy ksiezyc - dopelnia i swieci jasno.Czyli chmury sobie
          poszly.
    • axsa Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 07:22
      Brak chmur.
      Po niesłoneczkowej stronie 9 stopni,
      po słoneczkowej 11.
      Zyczę wszystkim
      Przyjemnego spedzenia soboty.
      smile))
    • jutka1 Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 09:04
      piekny sloneczny dzien w Paryzu

      w programie targ staroci i lazenie po miescie smile)
      • marialudwika Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 09:32
        Pochmurno,ale nie pada.Barometr idzie w gore.W planie wyjazd do Hagi.Milego
        dnia.
        ml
        • omeri Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 10:37
          Nawet słońce świeci i bezchmurne niebo ale zimno.
          • mammaja Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 10:39
            Co ty powiesz? A u mnie z drugiej strony tego samego miasta cale
            zachmurzone smile))
            • lablafox Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 10:47
              Dokuczliwa mrzawka , która wchodzi wszędzie.
              Parasol przed nią nie chroni .
              • wedrowiec2 Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 11:49
                W domu zimno jak w psiarni. Ponad pół miasta ma już ciepłe kaloryfery. Ja
                jestem w mniejszościsad
    • terem Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 14:47
      Słońce! Prawdziwe, rzetelne słońce, od rana, do tej pory. Nareszcie!Po pięciu
      pochmurnych i ponurych dniach.To już raczej ona nadeszła, ta złota...
      • alfredka1 Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 15:25
        terem napisała:

        > Słońce! Prawdziwe, rzetelne słońce, od rana, do tej pory. Nareszcie!Po pięciu
        > pochmurnych i ponurych dniach.To już raczej ona nadeszła, ta złota...
        A jeszcze nadejdzie ONO ,SREBRNE ,CIEPLE BABIE LATO i będzie miło smile
        • lablafox Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 16:04
          alfredka1 napisała:

          > terem napisała:
          >
          > > Słońce! Prawdziwe, rzetelne słońce, od rana, do tej pory. Nareszcie!Po pi
          > ęciu
          > > pochmurnych i ponurych dniach.To już raczej ona nadeszła, ta złota...
          > A jeszcze nadejdzie ONO ,SREBRNE ,CIEPLE BABIE LATO i będzie miło smile

          Ono srebrne babie lato śniło mi się dziś.
          Jego nici były grube jak nażwisiał czarny pajączek wielkości 50 gr i ONO tak
          sobie fruwało i latało w powietrzu.
          Gdy tylko zbliżało się do ludzi i zniżało lot , należało je odbić , tak jak
          lotkę i ONO znowu płynęło w powietrzu.
          Sen nad wyraz przyjemnym był .
          • alfredka1 Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 19:33
            Pajączka śnić........?????
            • instant Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 19:47
              Pająk - śnić o nim: szukaj nowej pracy
              zabić go: wygrasz sprawę sądową
              w sieci (necie? smile): ktoś czyha na twoje dobre imię,
              Pajęczyna - śnić o niej: przyznaj się przed bliskimi do własnych błędów

              ale także:

              PAJĄK - pomyślny zwrot; Zabić go - zwycięstwo.
              PAJĘCZYNA - niemiła sprawa

              Do wyboru - do koloru smile)
              • alfredka1 Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 20:08
                śliczne jest to snów tłumaczenie smile)) a pytanie wzięło się stąd, że będąc z
                wizytą u rodziny z osłupieniem zobaczyłam kilka senników, z których korzysta
                mój szwagier, osoba której nigdy nie posądzałabym o to / prawnik, realista,
                mocno stąpający po ziemi/.Nawet prosił mnie o poszukanie w Polsce wydania
                sprzed 70 lat bo..... . Ja wiem ,że to temat nie do Dzisiajek ale naszła mnie
                przeogromna ochota aby komuś to powiedzieć.Może i na niektóre /niektórych/ z
                nas "spadną" wraz z wiekiem nowe zainteresowania, upodobania... Pozdrawiam
                • bepeef Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 21:58
                  alfredka1 napisała:

                  > będąc z
                  > wizytą u rodziny z osłupieniem zobaczyłam kilka senników, z których korzysta
                  > mój szwagier, osoba której nigdy nie posądzałabym o to / prawnik, realista,
                  > mocno stąpający po ziemi/.Nawet prosił mnie o poszukanie w Polsce wydania
                  > sprzed 70 lat bo..... .

                  Stare senniki są jak stare encyklopedie smile))
    • terem Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 15:49
      Coś pięknego! Udało się otworzyć balkon i siedzieć przy kompie, bez dygotu.
      Joj! To jest cudne! A jutro może będzie jeszcze cieplej, w końcu to nam się
      jakoś (po chłodnym lecie) należy smile))
      • marialudwika Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 19:47
        Spedzilam pol dnia w Hadze,pogoda nie byla niestety spacerowa.Odwiedzilam dwa
        nowe polski sklepy,jest ich w Hadze juz trzy.Swietnie zaopatrzone,moge nawet
        polskie maslo i mleko tam kupowac smile
        Wrocilam objuczona jak wielblad i w euforii!Paradoksalnie to,co dla Was jest
        zwykle dla mnie jest delokatesem!
        ml
        • marialudwika Re: Dzisiejki 55 25.09.04, 19:47
          delIkatesem,wrr
          ml
    • dado11 Dzisiejki 55-czyli upiorna sobota! 25.09.04, 20:11
      Zaczelo sie niewinnie, wstalam, bylo szarawo i cieplo, wiec wyszlam na spacerek
      z psami. Potem wymyslilam, ze moze do doktora by tak? No to sie wybralam,
      nie bylo kolejkismile doktora tezsad Ale przyszedl, mlody, sympatyczny... i wtedy
      zadzwonila moja mama, ze natychmiast, ze katastofa... Najpierw myslalam,
      ze jak zwykle za duzo nerwow, itp. Ale tym razem nie - zlamala reke - i prosto
      od doktora (notabene orzekl mi zapalenie tchawicy i oskrzeli) do W-wy po mame,
      do szpitala, Rtg, nastawianie, gips, Rtg. Biedna mama zawsze pelna pretensji
      i niezadowolenia, tym razem siedziala cichutka jak trusia i musze przyznac,
      byla bardzo dzielna. A obsluga medyczna - po prostu super, sprawnie, uprzejmie
      i bez najmniejszego klopotusmile
      Szpital Srodmiejski na Solcu, bylam pod wrazeniemsmile
      Zaopatrzylam jeszcze nowa kaleke, we wszystko co potrzeba, sasiadka obiecala
      sie stawiac na kazde wezwaniesmile i wrocilam do domu. Leb mi pekal, wszystko
      bolalo i rzezilam jak gruzliksad Myslalam, ze padnesad Ale nie padlam...
      Teraz juz zrelaksowana, po garsci lekarstw czuje sie jak mlody bog i chyba
      pedem pognam pospac, aczkolwiek nie na pewnosmile))
      Pozdr. D
      • marialudwika Re: Dzisiejki 55-czyli upiorna sobota! 25.09.04, 20:57
        Rzeczywiscie sobota tzw.spod ciemnej gwiazdy!!!
        Zycze zdrowka Dado!
        ml
      • mammaja Re: Dzisiejki 55-czyli upiorna sobota! 25.09.04, 21:37
        Wspolczuje ci Dado,mialas ciezki dzien! Ze szpitala na Solcu tez mam pozytywne
        wrazenia - dobrze ze sie nie popsul!Wez sie teraz za leczenie siebie samej, bo
        niewyleczone oskrzela fatalnie sie moga skonczyc.Nie strasze!
        A ja wlasnie wrocilam z domku corki, gdzie wraz z osobistym narzeczonym i
        kolega odbywa skladanie mebli kuchennych.Nie jest to takie latwe,jak na
        obrazku, mnostwo tam jeszcze maja pracy.Ale za to jutro mamy pojechac obejrzec
        szczeniaka- bo corka powiedziala ze nie wyprowadzi sie z domu bez psa!
        • marialudwika Re: Dzisiejki 55-czyli upiorna sobota! 25.09.04, 21:50
          Ze szpitala na Solcu i ja mam dobre wrazenia,jesli wogole bytnosc w
          jakimkolwiek szpitalu moze byc przyjemna.Udzielali tam pomocy mojej Babuni,gdy
          zlamala noge w stawie biodrowym,na spacerze z psem.Wszystko odbylo sie tam
          sprawnie i profesjonalnie a bylo to wiele lat temu.
          ml
      • kanoka Re: Dzisiejki 55-czyli upiorna sobota! 25.09.04, 22:01
        Trzymaj się Dado i lecz to zapalenie oskrzeli i tchawicy!
        Zdrowia dla Ciebie i Twojej Mamy...
    • dab12 Re: Dzisiaj 25.09.04, 22:03
      dzsiaj wiem, ze zyje chociaz wszystko boli
      wczoraj niewiele brakowalo, zeby nie bylo dzisiaj.
      czolowe zderzenie z tirem: siniaki,ogolne potluczenia ale kosci i kregoslup
      cale. 3 samochody uszkodzone w tym nasz do kasacji i wszczyscy zywi smile))

      • mammaja Re: Dzisiaj 25.09.04, 22:10
        NO to Aniol Stroz rozpial nad wami szeroko skrzydla! Mam nadzieje,ze samochod
        byl dobrze ubezpieczony - ale zawsze to szok!
      • axsa Re: Dzisiaj 25.09.04, 22:10
        Dab,
        ciesz się,
        to niesamowicie wiele szczęscia
        Jest dzisiaj, cjutro będzie dobrze.
      • kanoka Re: Dzisiaj 25.09.04, 22:30
        Witaj, Dab smile))))
        Miałaś dużo szczęścia w nieszczęściu....
        Mój brat też miał w tym miesiącu poważny wypadek samochodowy - oba samochody
        biorące udział w wypadku - skasowane w 100%, ale na szczęście wszyscy żywi i
        bez poważnych obrażeń....
        Powiedział, że czuje się tak, jakby urodził się po raz drugi...
        • mammaja Re: Dzisiaj 25.09.04, 22:36
          Zdarzylo mi sie kiedys zima, ze ciezarowka jadaca z naprzeciwka wpadla w
          poslizg na niewielkim zakrecie i zmienila pas jadac wprost na mnie.Do wyboru
          mialam ciezarowke,albo przydrozne drzewa.W ostatniej chwili skrecilam i tak
          wjechalam miedzy dwa drzewa, ze mi zdjely bagaznik z dachu.Mialam absolutne
          poczucie,ze to cud!
          • marialudwika Re: Dzisiaj 25.09.04, 23:08
            I my mielismy podobna sytuacje,na szosie krakowskiej.Szczesliwie maz swietnie
            prowadzi i nasz samochod byl wiekszy i z silnym zderzakiem,samochod z
            przeciwnego kierunku tez wpadl w pozlizg/nadmierna szybkosc,brawurowa jazda
            +alkohol/ i pedzil na nas..wszyscy jego pasazerowie zgineli.Szok byl straszny,i
            te ulamki sekund ,kiedy wydaje sie,ze to juz koniec.
            Dab!!Aniol Stroz nie zawiodl Ciebie.Pozdrawiam
            ml
          • dado11 Dzisiaj a propos... 25.09.04, 23:17
            Dziekuje dziewczynki za zyczenia, bede na siebie dmuchac i chuchac,
            ale i tak obowiazki wobec rodzicielki wykonywac trzasmile
            Rany dab, mozna powiedziec, ze mialas mnostwo szczescia!!!
            Obserwuj siebie, czy nie wylezie jeszcze jakis odlamek tego zdarzenia!!!
            Zamiast pojsc spac podsmazylam powidla i skomponowalam wstep do albumu "by
            Dado". Wkleje pewnie jutro, bo dzis troszki padajaca jestem, hmmm...
            Pozdr.D
            • axsa Re: Dzisiaj a propos... 26.09.04, 09:32
              Dab 12 to Ona?
          • dado11 Rowy.... 25.09.04, 23:19
            Tak swoja droga, to moglabys Mammaju tak nie szalec na bezdrozach RP,
            no a juz szczegolnie zimasmile)))
      • bepeef Re: Dzisiaj 26.09.04, 11:13
        To masz jakby drugie życie wink

        (zrób zdjęcie siniakom w stadium tęczy smile
    • axsa Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 09:01
      Niebo zachmurzone,
      lekki wiatr, nie wiem jeszcze
      jaka temperatura na zewnąytrz.
    • dab12 Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 09:41
      siniaki zrobily sie wieksze i ciemniejsze, ogolnie czuje sie mocno
      rozbita,wszystko mnie boli- ale to podobno normalne.
      Milej niedzieli.
      • wedrowiec2 Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 10:43
        Siniaki to normalna rzecz po wypadku. Kontroluj jednak, czy nie robisz się
        nadmiernie śpiąca, albo nie masz jakiś innych dziwnych objawów (drżenie
        kończyn, zaburzenia widzenia) trwających nawet chwilę.
        Wracaj szybko do siebiesmile
    • wedrowiec2 Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 10:26
      Kaloryfery lodowate, za oknem woda leci z nieba, ale za to w kranach suchosad
      Pogotowie wodociągowe milczy. Zapowiada się piękna niedziela.
      • kanoka Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 11:28
        Znowu w Warszawie...Kaloryfery i u mnie zimne, na szczęście jeszcze nie pada, a
        z kranu woda leci....
        Psica smutna - te spacerki tutaj, to nie to, co psy lubią najbardziej....
        Ale w piątek, znowu na szczęście wyjeżdzam w plener....tam też zimno, ale
        pięknie...Zachwyca mnie każde drzewo w lesie, każdy ptak na gałęzi, każda fala
        na wodzie...nawet więdnace osty i bylice i przyżółkłe rżyska....
        Swoją drogą, czy Wy też, z biegiem lat nabieracie nieprzepartej ochoty na jak
        najczęstsze bliskie spotkania z przyrodą?
        • marialudwika Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 11:44
          Witam niedzielnie,co kilka minut swieci slonce.Chlodno.
          ml
          • bepeef Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 11:52
            W Poznaniu słońce świeci, chyba się odważę na spacer wyjść smile
            Kaloryfery wczoraj odkręciłam (żeby sprawdzić, czy w całym mieście
            grzeją czy tylko u Lx wink - wczoraj grzały, dzisiaj wystygły, ale
            i tak ciepło (chociaż już nie gorączkowo wink
            • lablafox Re: Dzisiejki 55 27.09.04, 06:53
              bepeef napisała:

              > W Poznaniu słońce świeci, chyba się odważę na spacer wyjść smile
              > Kaloryfery wczoraj odkręciłam (żeby sprawdzić, czy w całym mieście
              > grzeją czy tylko u Lx wink - wczoraj grzały, dzisiaj wystygły, ale
              > i tak ciepło (chociaż już nie gorączkowo wink

              U Lx kaloryfery grzeją , gdy Lx-y włączą sobie ogrzewanie - 1 pstryczkiem,
              zaleznym tylko od ich woli i rachunku za gaz.smile)))
          • lablafox Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 11:56
            Dab 12 - to miałaś, mieliście szczęście.Tak jak radzi wędrowiec , obserwuj
            sie .Czyżby to był ten wypadek koło Gorzowa?

            Miałam zawsze przeogromną potrzebę obcowania z przyrodą, teraz jeszcze bardziej.

            Dziś jedziemy na 18-te urodziny mojej chrześniaczki.j
            Jeśli nie zamknę kompa , spóźnimy się na 100%, bo to poza Poznaniem.

            Miłej niedzieli Wszystkim zyczę.
            • przyjaciolka1 Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 13:59
              A mnie dzis ciezko dosc.Corka odkladala wyjazd z dnia na dzien....wyjechala
              dzis,do swojego nowego , studenckiego mieszkania.Dobrze , ze to niezbyt daleko
              ( jakies 160 km ). Przynajmniej byla w domu do ostatniego dnia.Jutro na dobre
              juz zaczynaja.
              Bez lez sie nie obeszlo.
    • terem Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 14:31
      Wcześniej było coś o snach. Czy może ktoś z was się na nich zna (raczej na ich
      interpretacji). Bo ja już nie mogę: co i rusz mam koszmary senne typu;
      przyjechałam w nowe miejsce, zaparkowałam samochód, a potem nie mogę go
      odnależć. Chodzę, błąkam się, rozpaczam i nic,jestem bezradna, samotna i smutna
      (choć w ostatnim snie ktoś mi pomógł znależć autko).Wiem, to brzmi głupio, ale
      podejrzewam, że moja podświadomość ma mi coś do powiedzenia. Tylko co? Są tu
      eksperci od snów?A może ktoś miewał podobne sny?
      • bepeef Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 14:46
        Duże pieniądze przez rządowy dom smile))

        Podświadomość raczej "daje znaki" na jawie - nazywa się to wtedy
        intuicją.
        Nie przejmuj się snami - przechodzą...jak zły sen wink
        • terem Re: Dzisiejki 55 26.09.04, 15:01
          Dzięki, bepeef! Czy to z jakiegoś sennika? Hmm, zazwyczaj staram się być z dala
          od" rządowych domów" smile)) A co do podświadomości, to czytałam ,że ona jednak
          działa równiez we śnie (w snach).
          • kanoka Re: Dzisiejki 55 Terem 26.09.04, 15:17
            To mój ulubiony senniksmile, może coś znajdziesz....
            republika.pl/winsen/
            • wedrowiec2 Re: Dzisiejki 55 Terem 26.09.04, 15:24
              Kanoka, jesteś genialna!
              Dziś w nocy śniłam, że jestem na Wielkim Egzaminie bez butów. Otworzyłam stronę
              z Twoim sennikiem. Przeczytałam: Chodzić bez butów - udany interes.
              A podobno "trza być w butach na weselu"smile
              Znikam.
              • marialudwika Re: Dzisiejki 55 Terem 26.09.04, 16:48
                Wrocilismy wlasnie z comiesiecznego mitingu spanieli,czyli dlugiego spaceru
                cockermaniakow i ich pieskow po lesie i lakach.Sprzyjala temu wspaniala
                pogoda,jak w lecie.Jestesmy zdrowo zmeczeni i glodni.I pelni wrazen.
                ml
                • mammaja Re: Dzisiejki 55 Terem 26.09.04, 20:36
                  Caly dzien pelen wrazen - nawet nie bylo czasu tu zajrzec! Najwazniejsze to
                  powiekszenie rodziny o kolejnego czworonoga! To juz piesek corki i dzisiaj
                  nocuja w nowym mieszkaniu.Ale wiecie, jakie to przezycie zabrac 3 miesieczne
                  dziecko od mamy,siostry i 3 ciotek! Cala nasza jest pod urokiem malej, ktora
                  jeszcze nie ma imienia, (poza oficjalnym w papierach),ale zachowuje sie bardzo
                  idealnie.Trzeba jej tylko towarzyszyc i dopieszczac, zeby oslodzic rozstanie.
                  Kto chce zobaczyc, to moze udami sie pokazac:
                  www.zkaragandy.republika.pl/1wrzesnia/choco7.jpg
                  • marialudwika Re: Dzisiejki 55 Terem 26.09.04, 20:43
                    Bardzo sympatyczna mordka,a jaka to rasa?
                    ml
                    • mammaja Re: Dzisiejki 55 ML 26.09.04, 21:17
                      Posylam ci link do rasy
                      www.cao.pl/index.php?album=&stat2=120&body=gal
                      • omeri Re: Dzisiejki 55 ML 26.09.04, 21:35
                        Dziś mam wszystko wypucowane .Kocham krasnoludki smile))
                        • marialudwika Re: Dzisiejki 55 ML 26.09.04, 21:41
                          a ja jutro sama bede krasnoludkiem,no..roche wiecej zrobi drugi krasnoludek/TZ/
                          a 50 euro bedzie w kieszeni.Tyle tu sobie cleaning lady's zycza a wszystko
                          robia po lebkach!
                          ml
                          • marialudwika Re: Dzisiejki 55 ML 26.09.04, 21:41
                            Te nazwe nadala sobie nasza sprzataczka smile))
                            ml
                      • marialudwika Re: Dzisiejki 55 ML 26.09.04, 21:39
                        He,he to bedzie wielgachne psisko!!
                        ml
                        • omeri Re: Dzisiejki 55 ML do Mm 26.09.04, 21:42
                          córa ma odwagę, ale chyba też już etatowego wyprowadzaczawink
                  • dado11 dzis niedziela byla:))) 26.09.04, 21:51
                    Piekny kawal psa Mammaju!!! Bedzie co wychowywac...
                    No i ten zadzior w oku, trzeba bedzie mocnej osobowosci wlasciciela!
                    A to piekne wyzwanie dla latorosli - zmiana pokoleniowa prawie.
                    U nas niedziela piekna pogode przyniosla, moje odzywajace jestestwo domagalo
                    sie czynu, wiec zagrabilam 500 m2 trawniczkasmile skosilamsmile podlalamsmile
                    Dokonczylam pierwsza partie powidelek (mniammm...)itd, itd...
                    Pozdr. D
                    • mammaja Re: dzis niedziela byla:))) 26.09.04, 22:14
                      Ciesze sie Dado,ze wyzdrowialas! Tak, ten pies bedzie szkola zycia dla mlodej!
                      niech dojrzewa do odpowiedzialnosci.A psy maja dobra charakterystyke, ale
                      trzeba sporo w nie wlozyc serca i umiejetnosci.Ale mloda uwaza, ze jak tak
                      trudnego psa jak nasza bulka udalo sie ulozyc to i z tym sobie poradzi!
                      Zazdroszcze ci tego smazenia powidel! Czy usuwasz pestki czy przecierasz?
                      • dado11 Re: dzis niedziela byla:))) 26.09.04, 23:24
                        Nigdy chyba niczego nie przecieralam poza zupkami dla sloneczka za mlodusmile))
                        Pestki niemal same wyskakuja, a smazenie powidel.... wlasciwie dosyc nudnesad((
                        Ale efekty, ...paluski juz oblizane, to do czego by to porownac?????Hmmmm...
                        Pyyysznosciiismile)) Sorry, za przechwalstwo, ale sliwki naprawde sa superrrrsmile
                        Pozdr. D
                        • lablafox Re: dzis niedziela byla:))) 27.09.04, 07:02
                          Pies świetny , ale jest to wyzwanie dla córki , ogromne.
                          Jakoś tak wiem ,że sobie poradzi.
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek 27 wrzesnia 27.09.04, 07:35
      Zanim dotarlam do Dzisiajek zrobilo sie poniedzialkowe popoludnie, wiec tylko
      sie dopisze i ide do domu ;oD Nalezy mi sie wypoczynek po weekendowych
      plywackich szalenstwach i festiwalu brazylijskim, z samba i capoeira.

      Pogoda zrobila sie pochmurna i duszna, jest okolo 30 stopni, powietrze ciezkie
      i burzowe. Za oknem eukaliptusy stoja nieruchome, jaszczurki z szelestem
      uganiaja sie po suchych lisciach. Wroce do domu, zjem cos i pojde na basen, bo
      co innego robic w taka pogode?

      Pozdrawiam i zycze pieknego babiego lata (mnie zyczcie deszczowej wiosny)
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • marialudwika Re: Poniedzialek 27 wrzesnia 27.09.04, 09:50
        Jest pochmurno,ale cieplutko bo 17 stopni.
        Mozna sie znow ubrac lekko.
        ml
        • kanoka Re: Poniedzialek 27 wrzesnia 27.09.04, 10:16
          Pochmurno, ale nie pada...
          Chłodno - 11 stopni. Ten chłód czuje się w powietrzu, to już naprawdę jesień...
          • jutka1 Re: Poniedzialek 27 wrzesnia 27.09.04, 10:51
            Szaro, buro, mgliscie.
            Chlodno i jesiennie, liscie juz zaczynaja zalegac chodniki.
            • no_no Re: Poniedzialek 27 wrzesnia 27.09.04, 10:54
              jutka1 napisała:

              > Szaro, buro, mgliscie.
              > Chlodno i jesiennie, liscie juz zaczynaja zalegac chodniki.
              ============
              Podobnie u mniesmile

              No - ale w sercu - ciągle majsmile
              • jutka1 Re: Poniedzialek 27 wrzesnia 27.09.04, 11:01
                no_no napisał:

                > No - ale w sercu - ciągle majsmile
                *********
                no_no,
                Ty to umarlego o usmiech przyprawisz! smile)
                • marialudwika Re: Poniedzialek 27 wrzesnia 27.09.04, 11:05
                  U nas jeszce nic nie spada z drzew,liscie nadal zielone smile
                  ml
                  • mammaja Re: Poniedzialek 27 wrzesnia 27.09.04, 11:21
                    Slonce przedzira sie przez chmury,orzechy zrzucaja liscie i znowu trzeba
                    bedzie grabic.Mam duzo spraw i kiepski humor.Piesek jest wspanialy,a poza tym
                    same klopoty.
    • no_no Re: Dzisiejki 55 27.09.04, 12:45
      Próba nowej sygnaturkismile)

      Nosmile
      • jowoj Re: Dzisiejki 55 27.09.04, 12:50
        Sądzę, że dobry klinicysta poradzi sobie wink)))))))))))))
        • no_no Re: Dzisiejki 55 27.09.04, 13:20
          jowoj napisał:
          ---
          Jeżeli mijasz się z prawdą - przynajmniej jej się ukłoń...
          ===
          Nosmile
      • kanoka Re: Dzisiejki 55 27.09.04, 13:09
        No smile, sygnaturka, rzecz święta, ale......chyba wierny lub wyznawca - nie
        poddany....
        No, chyba że to była religia feudalna, wielkopańska, dworska,
        książęca,królewska, obszarnicza, w ostateczności - państwowa....(niepotrzebne
        skreslić)
        • no_no Re: Dzisiejki 55 27.09.04, 13:27
          kanoka napisała:

          > No smile, sygnaturka, rzecz święta, ale......chyba wierny lub wyznawca - nie
          > poddany....
          > No, chyba że to była religia feudalna (...)
          ====
          Jeżeli jest Pan, Władca, to muszą być i jego poddanismile
          Chyba każda religia nosi znamiona instytucji feudalnej, hierarchicznej,
          gdzie występują pasterze i im poddane owieczkismile


          No - tak sobie myślęsmile
          • no_no Re: Dzisiejki 55 27.09.04, 13:39
            Jedyną "religią" demokratyczną, jest ateizmsmile

            No
    • dado11 Poniedzialek, ufff, juz sie konczy:) 27.09.04, 21:20
      Mammaju, jak tam twoje klopoty? Mam nadzieje, ze juz sobie poszly,
      a jesli nie to poslij je do wszystkich diablowsmile
      U mnie poniedzialek jak zwykle-pelen! Sloneczko wstalo chrychajace,
      mama dzwoni obolala, lodowka pusta, robota nie chce zaczekacsad((
      Ale juz jutro wtorek, tez nie lepszy, galgan!
      Ale pogoda byla pieknasmile Cieplo, zloto-slonecznie, przejrzysciesmile
      Pozdr. D
      • lablafox Re: Poniedzialek, ufff, juz sie konczy:) 27.09.04, 21:31
        Dobrze ,że już sie kończy.
        Same koszmarne informacje, w tym jedna najkoszmarniejsza - w nocy zginął w
        wypadku mąż przyjaciółki naszej córki (Bepeef i Ada , - znacie ją), miał 33
        lata.
        Jego zona w sobotę wieczorem mówiła ,że są tacy szczęśliwi , że wyszli na
        prostą ,że do szczęścia im już nieczego nie potrzeba.

        Cholera by wzięłą takie życie.
        Nie chcę juz takich informacji .
        Chcę słyszeć same dobre.
        Dosyć .
        Koniec.
        • ada296 Re: Poniedzialek, ufff, juz sie konczy:) 27.09.04, 21:37
          Lx
          bardzo mi przykro sad
          [*]
      • marialudwika Re: Poniedzialek, ufff, juz sie konczy:) 27.09.04, 21:31
        Poniedzialek byl pelen zajec,nadrabianie zaleglosci powstalych przez grype
        jelitowa..Ale pogoda byla jak drut,formalnie lato!U znajomej w ogrodzie rwalam
        maliny piekne i duze smile) a jakie smaczne!
        Na tarasie znowu zakwitly zolte roze.
        ml
        • mammaja Re: Poniedzialek, ufff, juz sie konczy:) 27.09.04, 22:19
          Okropny byl - gorszy niz przypuszczalam - mialam zawiezc do lekarza nasza
          przyjaciolke,o ktorej pisalam kilka dni temu- wyniki bardzo niedobre - jutro
          zawoze ja do szpitala, bo corka nie moze.Mam nadzieje,ze ja przyjma od reki -
          obiecali przez telefon.
          A poza tym jestem jednak przygnebiona brakiem corki w domu - kursuje wiec,ona
          osaja sunie z nowym miejscem.Sunia jest przeslodka - byly wieczorem w
          odwiedzinach.Najsmieszniej zachowywal sie kot,ktory widocznie poznal,ze to
          dziecko,obwachal ja i nie spuszczal z oka.A dzieco jest dwa razy wieksze od
          kota! Moze jutro bedzie lepiej!
          • jutka1 Re: Poniedzialek, ufff, juz sie konczy:) 27.09.04, 22:30
            Lx i Mm,

            Przykry poniedzialek dla Was. sad

            Trzymajcie sie. J.
          • marialudwika Re: Poniedzialek, ufff, juz sie konczy:) 27.09.04, 22:30
            To corka sie juz na dobre wyprowadzila?
            Ciezko sie bedzie oswoic,ale daleko nie mieszka,prawda?
            ml
            • lablafox Wtorek 28.09.04, 10:17
              Zamyślony , lekko zamglony.
              O 1 torbę mamy już w pakunkach mniej .
              Selekcja pozytywna - won co niepotrzebne.
              Zrobiłam projekt biblioteczki (takiej pod sufit i niestety w korytarzu)i szafki
              na buty - z segmentu , który wstawiliśmy do piwnicy.
              Teraz tylko muszę zmobilizować wykonawcę.
              Stosować łagodną stymulację i podnosić wiarę w jego umiejętności techniczne.
              • kanoka Re: Wtorek 28.09.04, 10:58
                Witaj. Lxsmile)
                Zawsze mam kłopoty z selekcją - "won co niepotrzebne"
                Jak już coś wyrzucę, za namową córki lub męza, to często potem żałuję...
                I tak obrastam w te klamoty i czesto nawey nigdy z nich nie skorzystam.
                Ale ja jestem zodiakalnym szczurem w chińskim horoskopie, a on tak ma...
                Biblioteczka pod sufit jest iu męża w pokoju, ale i u mnie powinna być, a nie
                tylko dwa regały z książkami, bo się już wylewają na podłogę....
                Życzę Ci sukcesów w mobilizowaniu wykonawcy i wszystkich pracach meblowo,
                remontowo, organizacyjnych.
                • marialudwika Re: Wtorek 28.09.04, 11:37
                  A ja jestem koniem w chinskim horoskopie i tez nie lubie nic wyrzucac i tone w
                  klamotach,z ktorych czesc powinna byc wyrzucona.Ciagle postanawiam,ze czas na
                  to najwyzszy,ale ...sad
                  ml
                  • mammaja Re: Wtorek 28.09.04, 13:40
                    Poranek w szpitalu plucnym w Otwocku,gdzie zawiozlam przyjaciolke.Park
                    piekny,jesienny, w pawilonach pelno ludzkiej biedy. Przyjaciolka odzyskala
                    troche humor pocieszona przez lekarzy, musialam pojechac kupicx jej ciepla
                    koszule nocna, bo ogrzewanie jeszcze ledwo ledwo. Ile ja sie juz najezdzilam do
                    tych otwockich szpitali - znam chyba wszystkie.
                    Wracajac do rupieci, doszlam ostatnio do wniosku,ze niektore szafki zostaly
                    calkowicie wylaczone z urzydku z powodu przeladowania papierami, ktore jakos
                    sie nie przydaly przez ostatnie lata.Czas na dalsza kasacje - chciaz robie to
                    co jakis czas.Kupilam tekturowe pudla w Ikei i jak czegos bedzie mi bardzo zal -
                    schowam na stryszku. Tam doczekaja konca - czyjego? Nie wiem....
                    • lablafox Re: Wtorek 28.09.04, 15:23
                      Kanoko - dziękuje za życzenia dot. uporania się z klamotami. Teraz jest jedyna
                      okazja - bo po przeprowadzce .
                      Przeglądając te worki , woreczki i kartoniki zastanawiam się po co i do czego
                      było ta nam koniecznie potrzebne.
                      Mam nadzieje ,ze to ostatnia przeprowadzka w moim życiu.
                      Mammajko , kto ma stryszek to nie ma problemu z przechowywaniem skarbów.
                      My mamy wyjątkowo jak na warunki blokowe duże piwnice , ale one teraz zawalone
                      są po sufit.
                      Martwię się tylko (ale nie za mocno) ,że mieszkanie , które miało być
                      przestronne ,będzie znowu obłożone meblami.
                      • mammaja Re: Wtorek 28.09.04, 15:25
                        Wlasnie - w tym sztuka. Mnie dopadlo po likwidowaniu mieszkan osob,ktore
                        odeszly - a nie wszystko oddalo sie w dobre rece.I tak obrastamy smile
                      • marialudwika Re: Wtorek 28.09.04, 15:34
                        Przeprowadzka to swietna okazja by sie wyzbyc rzeczy niepotrzebnych.Poniewaz
                        nienawidze sie przeprowadzac to po ostatniej przeprowadzce stalam sie
                        minilmalistka,wreszcie.Podobno lepiej pozno niz wcale.Omijam Ikee i inne tego
                        typu sklepy,bo zawsze spotykalam cos co powinnam miec...Nie chce juz obrastac w
                        rzeczy!
                        Zachecona przykladem Lx oproznilma jedna z szafek kuchennych a 75% jej
                        zawartosci znioslam na dol,gdzie sie kladzie to,co sie innym moze przydac i
                        poczulam sie lepiej.Jutro c.d.n.
                        ml
                        • lablafox Re: Wtorek 28.09.04, 15:53
                          Ja takie rzeczy wkładam do siateczki i wieszam na śmietniku,moze komuś bedzie
                          przydatne.
                          Jakoś nie mam sumienia wrzucić do , jak i myśleć ,że ktoś miałby po to grzebać
                          w śmietniku.
    • wedrowiec2 Re: Dzisiejki 55 28.09.04, 16:08
      Dzień zwykły, normalny, ale za trzy tygodnie o tej porze...
      • omeri Re: Dzisiejki 55 28.09.04, 16:11
        plus jeden dzień Wedrowcze i będziesz się śmiała,że to już po smile
        • marialudwika Re: Dzisiejki 55 28.09.04, 16:53
          wedrowcze,te 3 tygodnie zleca szybko a PO bedziesz znow spokojna i odprezona!
          ml
          • bodzio49 Re: Dzisiejki 55 28.09.04, 18:48
            Nie wiem co bedzie za 3 tyg. ale życzę szczęścia Wędrowcze. A ja spędziłem
            łykend w mieście Łodzi smile W pewnym ciekawym miejscu spotkaliśmy się ze
            znajomymi z Bieszczad. Było super. Tak jak nie podoba mi się sama Łódź tak w
            Piotrkowskiej można się zakochać. Może cos wrzucę do albumu choć nocne zdjęcia
            nie wychodzą najlepiej.
            • wedrowiec2 Bodziu - za trzy tygodnie mam: 28.09.04, 18:50
              Kolokwium habilitacyjnesad
    • no_no Re: Dzisiejki 55 28.09.04, 23:10
      Na
      gadałem się dzisiaj, że aż mnie ręce boląsmile

      Nosmile
      • jowoj Re: Dzisiejki 55 28.09.04, 23:12
        Tutaj nie było Cię zbyt częstowink
    • no_no Re: Dzisiejki 55 28.09.04, 23:11
      Wychylam setęsmile)
      I dobranoc...

      Nosmile
      • marialudwika Re: Dzisiejki 55 28.09.04, 23:19
        Sa nowe "dzisiejki" tez!!!
        ml
      • jutka1 Re: Dzisiejki 55 28.09.04, 23:21
        no_no napisał:

        > Wychylam setęsmile)
        > I dobranoc...
        **********
        No-no,
        sete bez Jutki i do tego bez rozmowy wieczorem?????

        No wiesz..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka