Dodaj do ulubionych

My tu gadu gadu.... a tam.... ;-))) -- Czesc 10

27.09.04, 16:28
Gadamy dzis o tym, ze nie nalezy przy posilku czytac prasy, bo tylko zoladek
sie rozstraja..
I przyjaciolka1 zapodala pare dobrych dowcipow w celu rozweselenia mnie. Ten
o wrobelku mi sie najbardziej podobal smile)))))

ale mozna tez o czym innym pogadac, np. o nowinkach ksiazkowych. Macie cos,
zeby polecic?
smile
Obserwuj wątek
    • przyjaciolka1 Re: My tu gadu gadu.... a tam.... ;-))) -- Czes 27.09.04, 16:32
      Ja polecam zawsze i wszedzie Jamesa Redfielda."Niebianska
      przepowiednia","Dziesiate wtajemniczenie" i "Tajemnica Shambhali".W tej
      kolejnosci.
      • jutka1 Re: My tu gadu gadu.... a tam.... ;-))) -- Czes 27.09.04, 16:41
        Redfielda sprawdze, dzieki smile
        • jowoj Re: Uśmiechnij się Jutka ;-) 27.09.04, 16:57
          Dziadzio - Tadeusz Boy-Żeleński


          Raz maleńka Fryderyka
          Miała dziadzię tabetyka.
          A że stąpał dość niezdarnie,
          Dziecię pusty smiech ogarnie.

          "Przestań - rzecze jej na to staruszek łagodnie -
          I ja biegałem niegdyś żwawo i swobodnie;
          A że mi dziś chodzenie idzie jak po grudzie,
          To dlatego, żem w pracy żył ciężkiej i trudzie".

          Dobre dziecię, zawstydzone,
          Poszło płakać aż na stronę;
          Odtąd zawsze w czci głębokiej
          Podpierało starca kroki.

          Pamiętajcie, drogie dziatki,
          Nie żartować z ojca, matki,
          Bo paraliż postępowy
          Najzacniejsze trafia głowy.

          • marialudwika Re: Uśmiechnij się Jutka ;-) 27.09.04, 17:00
            A moglbys o Tadeuszku tez? smile)
            ml
          • jutka1 Re: Uśmiechnij się Jutka ;-) 27.09.04, 17:03
            Wlasnie, Wojciechu, tez prosze o wiecej smile)))
            • jowoj Re: Uśmiechnij się Jutka ;-) 27.09.04, 17:08
              No to macie. Wszystko dla Waswink
              p.s. "Tadeuszka" nie potrafię znależć. Ale te wierszyk nie jest gorszywink

              Dobra mama - Tadeusz Boy-Żeleński


              Kiedy nadchodzi wieczór już,
              Mówi mam kochana:.
              "Śpij ma dziecinko, oczki zmruż,
              Śpij smacznie aż do rana.
              Sukieneczki złóż
              Na krzesełku tuż
              I wdziej koszulkę nocną;
              Już na ciebie czas,
              Więc ostatni raz
              Uściskaj mamę mocno.

              Dobranoc, kotku, bywaj zdrów,
              Nie płacz mi, że jest ciemno;
              Paciorek jeszcze ładnie zmów,
              Powtarzaj razem ze mną:
              Aniele, stróżu mój,
              Ty ciągle przy mnie stój,
              Jak we dnie, tak i w nocy;
              I w przygodzie złej
              Ty koło mnie chciej
              Być zawsze ku pomocy."

              Zaledwie mam przeszła próg,
              Już jej dziewczynce grzecznej
              Z radosnym śmiechem legł u nóg
              Braciszek jej... cioteczny;
              Ręce chłopcu drżą,
              Tuli siostrę swą
              I gryzie w samo uszko;
              Tu zuchwały smyk,
              Tak jak zawsze zwykł,
              Schowany był pod łóżko!

              Za chwilę już dzieciaki dwa
              W pieszczotach słodkich toną,
              Niewinny uścisk długo trwa,
              Oczęta żarem płoną;
              Coś skrzypnęło... ach!
              Co za straszny strach,
              Serdeuszko bije mocno;
              Już się robi świt -
              "Adasiu... mnie jest wstyd...
              Oddaj koszulkę nocną..."

              Różane ciałko drży jak liść -
              "...Adasiu, tak nie można...
              Ja muszę przecież zamąż iść,
              Ja muszę być... ostrożna!
              Przecież dobrze wiesz,
              Że bym chciała też,
              Oddałabym ci wszystko...
              Ale potem... cóż?..
              Chyba umrzeć już -
              Albo... zostać... artystką..."

              Niedługo słychać ranny gwar,
              Dzieweczka śpi już sama;
              Knejpowskiej kawy niosąc war,
              W drzwiach staje dobra mama.
              Wlepia tkliwy wzrok:
              Dziś szesnasty rok
              Zaczyna drogie dziecię!
              "Co by tu?.. Ach, wiem!
              Waniliowy krem!
              Nic tak nie lubi na świecie..."


              • jowoj Re: Uśmiechnij się Jutka ;-) 27.09.04, 17:11
                Śmiejcie się Dziewczyny z nas, męcizn wink
                Gdy się człowiek robi starszy... - Tadeusz Boy-Żeleński


                Gdy się człowiek robi starszy,
                Wszystko w nim po trochu parszy-
                wieje;

                Ceni sobie spokój miły
                I czeka, aż całkiem wyły-
                sieje.

                Wówczas przychodzą nań żale,
                Szczęścia swego liczy zale-
                głości.

                I mimo tak smutne znamię,
                Straszne go chwytają namię-
                tności...

                Z desperacją patrzy czarną
                Na swe lata młode zmarno-
                wane,

                W wspomnień aureolę boską
                Pręży myśli swoje rozko-
                chane...

                Z żalem rozważa w swej nędzy
                Każde "nicniebyłomiędzy-
                nami",

                Każdy nie dopity puchar,
                Każdy flirt młodzieńczy z kuchar-
                kami...

                Wspomni z jakąś wielką gidią
                Swe gruchania, ach jak idio-
                tyczne,

                I czuje w grzbiecie, wzdłuż szelek,
                Jakieś dziwne prądy elek-
                tryczne...

                Jakąś gęś, z którą do rana
                Szukali na mapie Ana-
                tolii,

                Jakiś powrót łódką z Bielan,
                Jakiś wieczór pełen melan-
                cholii...

                Gdybyż, ach, snów wskrzesła mara,
                Dziergana w rozkoszy ara-
                beski.

                Gdybyż bodaj raz, ach gdyby
                Sycić swą CHUĆ jak sam Przyby-
                szewski!...

                ...I wdecha zwiędłe zapachy
                Nad swych marzeń trumną nachy-
                lony,

                I w letnią noc, w smutku szale
                Łzami skrapia własne kale-
                sony...





                • jutka1 Re: Uśmiechnij się Jutka ;-) 27.09.04, 17:14
                  hahahahaha
                  no to sie juz z was posmialam... wink)))))

                  no dobra, lepiej mi juz.. smile)
                  • jowoj Re: Uśmiechnij się Jutka ;-) 27.09.04, 17:18
                    i ostatni na dziś
                    Przyczyna pijaństwa - Władysław Broniewski


                    Przyczyna pijaństwa

                    Obudziłem się koło czwartej
                    i doszedłem do wniosku,
                    że życie jest diabła warte,
                    a trzeba żyć, po prostu.

                    Dla świętego spokoju wszelako
                    że - niby - "w sercu rana",
                    wypiłem szklankę koniaku
                    i chodzę zalany od rana.


              • wedrowiec2 "Tadeuszek". I koniec na dziś z F40+;) 27.09.04, 18:03
                Stanisław Jachowicz
                Tadeuszek

                Raz swawolny Tadeuszek
                Nawsadzał w flaszeczkę muszek;
                A nie chcąc ich morzyć głodem,
                Ponarzucał chleba z miodem.

                Widząc to ojciec przyniósł mu piernika
                I, nic nie mówiąc, drzwi na klucz zamyka.
                Zaczął się prosić, płakać Tadeuszek,
                A ojciec na to: "nie więź biednych muszek".
                Siedział dzień cały. To go nauczyło:
                Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiło.
                • jutka1 Re: "Tadeuszek". I koniec na dziś z F40+;) 27.09.04, 22:40
                  Dzieki, wedrowcze smile))))

                  tak mi sie przypomnialo, czy Andzia to tez Jachowicz?

                  Nie rusz Andziu tego kwiatka
                  Roza kole, rzekla matka
                  Andzia matki nie sluchala
                  Poklula sie i plakala..

                  ???
                  PS. Po przypomnieniu sobie tego wierszyka zdalam sobie sprawe, ze mial na mnie
                  wplyw dokladnie odwrotny od zamierzonego.. wink)
                  • mammaja Re: "Andzia 27.09.04, 22:43
                    Byla jeszcze taka parafraza:

                    Zosiu,mowi dobra ciotka
                    Nie obgryzaj mi nagniotka
                    Zosia cioci nie sluchala
                    Zgryzla i zwymiotowala .......
                    • jutka1 Re: "Andzia 27.09.04, 22:52
                      oooooooooo
                      coz za wizja!! wink))))))
                      • jowoj Re: "Andzia 27.09.04, 22:54
                        Ja coraz zdrowszy, a forum puściutkie ;-(
                        Gdzie Ty chodzisz Jutka w taką zimnicę?
                        • jutka1 Re: "Andzia 27.09.04, 22:57
                          robilam zakupy, potem kolacje, spozywalam kolacje, rozmawialam..

                          i niedlugo pojde bom padnieta. ciezki dzien byl
                      • marialudwika Re: "Andzia 27.09.04, 22:55
                        A o ponczu i sukni??Pamietam cos mgliscie...
                        "sukna glupstwo mama doda,ale ponczu,ponczu szkoda"..
                        Moze ktos pamieta ?
                        ml
                        • ada296 dla ML 27.09.04, 23:20
                          Tadeusz Boy - Żeleński


                          --------------------------------------------------------------------------------

                          O BARDZO NIEGRZECZNEJ LITERATURZE
                          POLSKIEJ I JEJ STRAPIONEJ CIOTCE

                          J. E. Prof. Dr Hr. St. Tarnowskiemu poświęcam


                          I

                          Pełna gracji, zacna, słodka,
                          Żyła sobie stara ciotka.
                          Bez zbytków, lecz i bez braku
                          Miała swój domek na Szlaku.
                          Oprócz cnót rozlicznych wieńca
                          Hodowała też siostrzeńca.
                          Brzydki chłopiec, z krzywą buzią,
                          Zwał się - dajmy na to - Józio.
                          Ciotka była panną czystą,
                          A Józio był modernistą.
                          (Modernista - znaczy chłopak,
                          Co wszystko robi na opak;
                          Każdego się głupstwa czepi,
                          A zawsze chce wiedzieć lepiej.)
                          Z tym smarkaczem ciotka stara
                          Miała strapień co niemiara.
                          Zawsze jej czymś umiał dopiec,
                          Taki już był brzydki chłopiec.
                          Próżno ciotka mu wymienia
                          Albo Lucka, albo Henia,
                          Co ich przykład wszystkim świeci,
                          Jako grzecznych, dobrych dzieci;
                          On rozeprze się wygodnie,
                          Obie ręce włoży w spodnie,
                          Śmieje się i kiwa głową,
                          Jakby mówił: "Gadaj zdrowo!"


                          II

                          To rzecz nie do uwierzenia,
                          Co on ma za przywidzenia!
                          Czasem coś bez sensu maże
                          I mówi, że to w i t r a ż e.
                          To znów wieczór biega nago
                          I rozbija wszystkich lagą.
                          Ciotka krzyczy: "Joseph! arrete!"
                          A on: "Ciociu, to kabaret!"
                          Wszystkie meble w domu psuje:
                          Mówi, że sztukę s t o s u j e.
                          Wszędzie wlezie, wszędzie dotrze,
                          Deprawuje dzieci młodsze.
                          To rzecz w Polsce niesłychana:
                          Nie chcą wierzyć już w bociana!
                          Kiedyś wpada mała Hanka:
                          "Ciociu, jestem r o t o m a n k a" -
                          "Któż cię tak nauczył?!" - "Józio" -
                          Mówi z rozpaloną buzią.
                          "A ja - sepleni Ludwiczka -
                          Jestem święta pla-samiczka".
                          Chociaż zwykle dobra, słodka,
                          Zawyła ze zgrozy ciotka:
                          Raziła ją na kształt gromu
                          Taka hańba w polskim domu!


                          III

                          Czasem dobra ciotka woła:
                          "Usiądźcie, dzieci, dokoła,
                          Powiem wam o dawnych dziejach,
                          O hetmanach, kaznodziejach,
                          Potem każde z was wymieni,
                          Którego najwyżej ceni".
                          A Józio ze śmiechu kona
                          I krzyczy: "Ciociu! Kambrona!"


                          IV

                          Czasem, a najwięcej w poście,
                          Przychodzą do ciotki goście.
                          "Józiu, przywitaj się z panem!
                          Co ty tam za parawanem?!
                          Wyłaź stamtąd, puść Haneczkę
                          I powiedz gościom bajeczkę".
                          Wylazł Józio, głową kiwa
                          I w te słowa się odzywa:
                          "Bajeczka pana Jachowicza.
                          Staś na sukni zrobił plamę,
                          Oblał bowiem ponczem mamę;
                          A widząc ją w srogim gniewie,
                          Jak przepraszać, sam już nie wie.
                          'Plama głupstwo - mama doda -
                          Ale ponczu, ponczu szkoda!'"
                          Skończył Józio, gość się śmieje,
                          A ciotkę wnet krew zaleje:
                          Biedaczka dostała mdłości
                          I ze wstydu, i ze złości.
                          Tak ten niegodziwy chłopiec
                          Zawsze ciotce umiał dopiec.


                          V

                          Tak się trapi dobra ciotka,
                          Pełna gracji, zacna, słodka,
                          Lecz największą ma subiekcję,
                          Gdy rozpocznie z Józiem lekcję.
                          Dojdżże ładu z taką głową:
                          Zawsze ma ostatnie słowo!
                          Ciotka prawi o Trzech psalmach,
                          Józio o "tańczących palmach";
                          Ciotka mu o apostołach,
                          On jej o spermatozoach;
                          Ciotka uczy, kto był G a l l u s,
                          On poprawia: "Ciociu, Phallus!"
                          Ciotka znów z innego wątku
                          Baje o świata początku,
                          Józio się ząb za ząb kłóci,
                          Że świat cały powstał z CHUCI.
                          (Mruknie ciotka w pasji szewskiej:
                          "Wciąż ten łajdak Przybyszewski!").
                          Ciotka znów o ideałach - Józio:
                          "Ciociu, co to wałach?"
                          Taką ciotka ma subiekcję,
                          Gdy rozpocznie z Józiem lekcję.


                          VI

                          Kiedy wieczór już zapada,
                          Ciotka do snu się układa:
                          "Józiu! Zostaw ten rozporek
                          I chodź odmówić paciorek.
                          Niech Józio przy łóżku klęknie
                          I powtarza głośno, pięknie:
                          "Boziu, usłysz głos chłopczyny,
                          Odpuść s y n ó w naszych winy!
                          Polska cię na pomoc woła!
                          Niech tradycji i Kościoła
                          Pozostanie sługą wierną!
                          Erotyzmem ni m o d e r n ą
                          Niech się naród ten nie spodli!"
                          Teraz Józio się pomodli
                          Za mamusię, za tatusia, Potem grzecznie się wysiusia
                          I spokojnie, cicho zaśnie".
                          Brzydki chłopak mruknął: "Właśnie!"


                          Pisane w r. 1907
                • kanoka Re: "Tadeuszek". I koniec na dziś z F40+;) 28.09.04, 19:14
                  wedrowiec2 napisała:

                  > Stanisław Jachowicz
                  > Tadeuszek
                  >
                  > Raz swawolny Tadeuszek
                  > Nawsadzał w flaszeczkę muszek;
                  > A nie chcąc ich morzyć głodem,
                  > Ponarzucał chleba z miodem.
                  >
                  > Widząc to ojciec przyniósł mu piernika
                  > I, nic nie mówiąc, drzwi na klucz zamyka.
                  > Zaczął się prosić, płakać Tadeuszek,
                  > A ojciec na to: "nie więź biednych muszek".
                  > Siedział dzień cały. To go nauczyło:
                  > Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiło.
                  --------------
                  A przeróbkę znacie?

                  Raz swawolny Tadeuszek(~mały Pawełek)
                  Nawsadzał w flaszeczkę muszek(~Nałapał w pudełeczko pchełek)
                  I chcąc zrobić figla tacie
                  Nasypał je jemu w gacie.

                  Potem śmiał się mały zdrajca
                  Jak się ojciec drapał w ()
                  Potem śmiechu było kupę
                  Jak Tadeusz(~Pawełek) dostał w ()

                  Były dwie wersje, z różnymi imionami, deklamowane w zależności od okoliczności
                  Tadeuszom i Pawłom....
    • jowoj Re: My tu gadu gadu.... a tam.... ;-))) -- Czes 27.09.04, 16:34
      Niestety. Nic nowego, godnego uwagi (mojej) nie dotarło do mnie. Wolę stare,
      sprawdzone, do których wracam i postrzegam je w innym świetle.
    • no_no Re: My tu gadu gadu.... Z życia wzięte 27.09.04, 17:34
      Ankieter puka od drzwi, do drzwi, starając się rzetelnie wypełnić
      formularze zlecone przez firmę badania opinii publicznej,
      a dotyczące najczęściej stosowanych środków antykoncepcyjnych.

      W jednym z mieszkań, drzwi otwiera postawna, bardzo wysoka kobieta.

      - Dzień dobry - mówi z urzędowym uśmiechem komiwojażera - młody badacz opinii.
      - Dzień dobry - odpowiada sucho kobieta.
      - Bardzo przepraszam, czy zechciałaby pani odpowiedzieć na pytanie, jakich
      środków zabezpieczenia przed niepożądaną ciążą używacie państwo najczęściej?
      - Ha, pewnie pan nie uwierzy, ale używamy do tego tylko wiadra!
      - Hahhahaaha, śmieje się ankieter. Dobry dowcip. A tak poważnie - pyta
      zakłopotany?
      - No, mówię poważnie - używamy do ten tego, wiadra - odpowiada niewzruszona
      lady.
      - Wybaczy pani, ale nie rozumiem - uśmiecha się głupawo ankieter.
      - Panie, co tu tłumaczyć. To proste.
      - Heniu! Chodź tu! - woła matrona. Z pokoju wynurza się pan Heniu, mały,
      drobny, jakieś 150 cm w kapeluszu.
      - Jak się nam z Heniem zachce, to mój maczo wskakuje na wiadro, i robi swoje,
      a ja mu patrzę uważnie w oczy. Gdy widzę, że mu mgłą zaczynają zachodzić,
      to wykopuję wiadro spod nóg. I po kłopocie - mówi badanasmile

      No - unimil sobie życiesmile
      • jutka1 Re: My tu gadu gadu.... Z życia wzięte 27.09.04, 17:52
        hahahahahahaaaaaaa wink))))))))))))))))))

        rozweselona, niniejszym sie odklikowywuje coby sie przemiescic, najesc i
        nagadac smile))))

        do wieczora smile
        • marialudwika Re: My tu gadu gadu.... Z życia wzięte 27.09.04, 17:56
          I ja sie odklikowuje na obiadek,ale sie tez uhahalam smile
          ml
    • jowoj Re: My tu gadu gadu.... a tam.... ;-))) -- Czes 27.09.04, 23:04
      Znalazłem w sieci pewną ciekawostkę.
      Chciałaś poczytać? To poczytaj. Usmiejesz się. Innym również polecam.
      Ja już to gdzieś czytałem, tylko nie potrafię sobie przypomnieć gdzie to było;-(
      www.szczurbiurowy.com/
      • jutka1 szczur biurowy :-))))) 27.09.04, 23:05
        czytalam szczura dawno... na forum Polonia

        baaardzo lubie smile))
        • marialudwika Re: szczur biurowy :-))))) 28.09.04, 18:35
          Oj,jak tutaj posmutnialo sad((
          Chyba wszyscy mamy depresje jesienna..
          Pogoda sie bardzo popsula.Wczorajszy dzien byl cudem pogodowym,labedzim spiewem
          lata...
          ml
    • jutka1 Wtorkowy wieczor 28.09.04, 21:07
      Witam pieknie. Nareszcie caly wieczor do mojej wlasnej wylacznej dyspozycji smile)

      Proponuje nie rozmawiac teraz o smutkach i jesieni i chandrach - tego
      wystarczajaco jest w zyciu po drugiej (zyli po tej wink)) stronie monitora..

      Cos milego sie wydarzylo moze?

      Ja np. bylam w Panteonie, polazilam po dzielnicy lacinskiej, posiedzialam w
      ogrodzie luksemburskim - mimo mgly i mzawki, i bylo fajnie.. Chociaz mam pare
      dylematow do rozwiazania, ale przespie sie na nich, jak mawiaja Jankesi, i moze
      cos sie w glowie pouklada. Nic na sile...

      smile))))))
      • antyproton Re: Wtorkowy wieczor 28.09.04, 21:11
        Dzisiaj jestem jeden wielki Dylemat wink))
        • jutka1 Re: Wtorkowy wieczor 28.09.04, 21:17
          antyproton napisał:

          > Dzisiaj jestem jeden wielki Dylemat wink))
          ********
          Antyprotonie,
          witaj na pogaduszkach smile)))

          Jesli Ty jestes Jeden Wielki Dylemat, to mam nadzieje, ze nie jest to dylemat
          dotyczacy twojej wewnetrznej budowy typu kwazary czy inne neutriny? wink))))
          z a r t !! smile

          Moje sa bardziej w strone wewnetrznej, ale nie budowy tylko "konsystencji" -
          jaka naprawde jest moja reakcja na cos tam. Musze przemyslec.
          smile
      • marialudwika Re: Wtorkowy wieczor 28.09.04, 22:28
        Madra propozycja Jutko,ale jak sie ckni to sie ckni..Szkoda,ze dobrego humoru
        nie mozna kupic sad
        ml
        • jowoj Re: Wtorkowy wieczor 28.09.04, 22:30
          To go sobie odbudujmy, ten dobry humor ML wink))
    • jutka1 Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:14
      Dzisiaj zapodam temat troche wydawalobysie powazny, ale niekoniecznie trzeba
      powaznie podchodzic.

      Powiedzta mi moi mili, bo mnie niedawno zafrapowala wypowiedz jednego pana w
      dyskusji o zyciu, mielosci itepe... Otoz pan ow zrobil podzial "kochania"
      na "kochanie przez male k" i "kochanie przez duze K".

      Ki czort???? Ja zawsze myslalam, ze albo sie kogos kocha albo sie nie kocha, w
      ktorym to wypadku sie "lubi", "szanuje", "lubi sie przebywac w czyims
      towarzystwie", "ma sie do kogos pociag czysto seksualny", czy jak to tam ludzie
      sobie okreslaja rozmaitosci stosunkow interhumanoidalnych.

      A tu patrzcie - male-k i duze-K sie wmieszalo....

      Jestem zafrapowana.... J. smile
      • monia.i Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:24
        jutka1 napisała:

        > Otoz pan ow zrobil podzial "kochania"
        > na "kochanie przez male k" i "kochanie przez duze K".
        >
        A to ciekawostka uczuciowo-fizjologiczna smile)) Jakiaś taka dość frywolna myśl
        mi przez głowę przemknęła...Ale na takie myśli to chyba nieco za..widno.
        Prosta kobieta jestem - albo kocham albo nie kocham. Całe życie tak
        miałam..może jeszcze coś mi się zmieni w tym temacie...
        • jowoj Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:27
          Nie można trochę kochać. Tak jak nie można być trochę w ciąży wink
          • jowoj Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:28
            A może ów Pan, wziął gotowość do miłosci, za miłość?
            • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:35
              jowoj napisał:

              > A może ów Pan, wziął gotowość do miłosci, za miłość?
              *********
              No patrz Wojciechu, teraz ty mi bedziesz w glowie macil!! wink))

              gotowosc do milosci? a coz to za zwierze i z czym sie je spozywa??... wink
          • no_no Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:46
            jowoj napisał:

            > Nie można trochę kochać.
            =====
            Można trochę, można bardzo, można też - na zabójsmile)
            Kochanie, jak pewnie każde uczucie, ma swoje stopniowaniesmile,
            temperaturę...a pewnie jeszcze cośsmile, ale kto by to spamiętałsmile)))
            =====
            >Tak jak nie można być trochę w ciąży wink
            =====
            Można być trochę w ciąży, np. w urojonejsmile)
            A można też i w pozamacicznejsmile)
            A wracając do tematu kochania...to ja się na tym nie znamsmile

            No - kochać, jak to łatwo powiedzieć, kochać, to nie pytać o nicsmile


            • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 11:08
              no_no napisał:

              > Można trochę, można bardzo, można też - na zabójsmile)
              > Kochanie, jak pewnie każde uczucie, ma swoje stopniowaniesmile,
              > temperaturę...a pewnie jeszcze cośsmile, ale kto by to spamiętałsmile)))

              > A wracając do tematu kochania...to ja się na tym nie znamsmile
              **********
              Ooooo... Mamy jednak zwolennika roznicowania... smile))))

              Tylko jak tu wiarygodnie przyjac twoje stwierdzenie, drogi panie no_no wink, ze
              mozna roznie, jesli na koniec piszesz, ze sie na kochaniu nie znasz??....
              No? Jak?
              wink
              • no_no Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 12:58
                jutka1 napisała:

                Tylko jak tu wiarygodnie przyjac twoje stwierdzenie, drogi panie no_no wink,
                mozna roznie, jesli na koniec piszesz, ze sie na kochaniu nie znasz??....
                No? Jak? wink
                =====
                Ano tak, droga pani J1smile To już pogadać nie wolno?smile)
                Tak sobie piszę, mając nadzieję, że a nóż widelec coś się wyklujesmile)
                z tego mego pisania?

                No - dajmy na to - złote myśliwink

        • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:33
          monia.i napisała:

          > A to ciekawostka uczuciowo-fizjologiczna smile)) Jakiaś taka dość frywolna myśl
          > mi przez głowę przemknęła...Ale na takie myśli to chyba nieco za..widno.
          **********
          Moniu, (dzien dobry smile))
          Dla wyjasnienia dodam, ze pan ow mowil w obydwu przypadkach o sferze uczuc, a
          nie o: "male-k" = lozko..

          J.smile
          • jowoj Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:35
            schizofrenik? wink))
          • monia.i Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:40
            No cóż - nie wiem, czy panu współczuć, czy też zazdrościć..Chociaż, jeśli już
            współczuć, to może raczej tym paniom, którym zapomniał powiedzieć, że je przez
            małe a nie duże "k" kochał.
            • monia.i Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:43
              Hmmm...ciekawe, czy wcześniej je uprzedzał, że będzie je kochał "małą
              literką"..A nie - on pewnie "po fakcie" do wniosków dochodził.
              • marialudwika Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 10:56
                Mysle,ze ow pan mowil to,co mowil,w jakims celu,ale w jakim ..nie wiem.
                ml
              • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 11:06
                monia.i napisała:

                > Hmmm...ciekawe, czy wcześniej je uprzedzał, że będzie je kochał "małą
                > literką"..A nie - on pewnie "po fakcie" do wniosków dochodził.
                *********
                moze to tez taki typ, co na duze-K czeka, wyobraza sobie bog wie co, a
                wszystkie milosci klasyfikuje jako male-k.

                kij wie.... smile
                • monia.i Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 11:19
                  Taaa...Jutka - chyba jesteś najbliżej..smile Zwłaszcza, że znasz tego, o kim
                  mowa - może ci ciut łatwiej..Czeka na to duże-K i czeka..a w międzyczasie małym-
                  k resztę kobiet opędza..
                  Jam dzisiaj w nastroju zgryźliwym, więc wszystko widzę w krzywym zwierciadle.
                  Będę musiała sobie jakoś humor poprawić, bo sama ze sobą nie wytrzymuję...
                  • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 11:35
                    monia.i napisała:

                    > Taaa...Jutka - chyba jesteś najbliżej..smile Zwłaszcza, że znasz tego, o kim
                    > mowa - może ci ciut łatwiej..Czeka na to duże-K i czeka..a w międzyczasie
                    małym-k resztę kobiet opędza..
                    **********
                    albo inaczej powiedziawszy: "de zawraca" wink))))))

                    > Jam dzisiaj w nastroju zgryźliwym, więc wszystko widzę w krzywym zwierciadle.
                    > Będę musiała sobie jakoś humor poprawić, bo sama ze sobą nie wytrzymuję...
                    **********
                    Nastroj zgryzliwy mozesz na mnie wyladowac, jam uodporniona.. smile))))
                    • monia.i Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 11:49
                      czyli...małym-k de zawraca..smile)))
                      Jak mogę się na Tobie wyładować, skoro mnie nie zaczepiasz..?smile
                      Czym sobie humor, Jutka, poprawiasz, gdy cię jesienny dołek dopadnie?
                      Chyba sobie jakiś zapach nabędę...poczuję się taka luksusowa i
                      dopieszczona...Lubię pachnidła smile
                      • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 12:13
                        monia.i napisała:

                        > czyli...małym-k de zawraca..smile)))
                        > Jak mogę się na Tobie wyładować, skoro mnie nie zaczepiasz..?smile
                        > Czym sobie humor, Jutka, poprawiasz, gdy cię jesienny dołek dopadnie?
                        ********
                        Ano. Na to wychodzi chyba... wink)))

                        To ciebie zaczepiac trzeba, inaczej zlosliwosc nie wylazi? OK, zanotowane smile)

                        Na jesienne dolki mam rozne metody, zalezy od dnia i natezenia
                        aktywnosci/ilosci dostepnego czasu.. Od dlugiej kapieli przy muzyce w czyms
                        pachnacym, przez zwolanie smiesznych ludzi na posilek, przez dobra ksiazke albo
                        zadzwonienie do kogos i wygadanie sie, po pare innych rzeczy.

                        Niestety, nie dziala na mnie kupno perfumy, bo od paru lat uzywam tej samej i
                        zmieniac mi sie nie chce smile)))
                        Inne zakupy tez nie dzialaja - nie lubie zakupow... wink
                        • marialudwika Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 12:50
                          I ja zakupy "znielubilam".Jedynie ksiegarnia i sklep zoologiczny zaliczam do
                          ulubionych.W tym ostatnim mam ulubienca o imieniu Gajan,wita mnie bardzo
                          wylewnie i czule!Nie jest to milosc calkiem bezinteresowna,ale przez duze M!!
                          Bo taka jest milosc psia!!
                          ml
                          • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 12:57
                            Musze sie na chybcika odklikac, bo biegne na obiad, niestety zawodowy (czytaj:
                            nudny jak flaki z olejem smile)

                            Temat chetnie podraze dalej po poludniu.
                            Czolem - J. smile
                            • monia.i Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 13:02
                              Jutka - oby był przynajmniej smakowity..smile)))
                              • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 15:07
                                monia.i napisała:

                                > Jutka - oby był przynajmniej smakowity..smile)))
                                **********
                                Tatar z zielona slata vinaigrette... Bordeaux...
                                Wegetarian przepraszam, ale bylo smakowite smile)))))))))))))
                          • monia.i Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 13:01
                            Nie lubię zakupów "codziennych". Nie lubię zakupów ciuchowych...nie
                            znoszę "decydować się" - zazwyczaj zachowuję się jak ten osiołek, któremu w
                            żłobie dano...I tracę mnóstwo czasu i złoszczę się na siebie..
                            Lubię kupować książki. I płyty. I to, co jest pachnące - wczoraj spędziłam
                            cudowne chwile na obwąchiwaniu świec zapachowych - byłam szczęśliwa, że węch mi
                            wraca po tym "zakatarzonym" tygodniu...
                            Film dzisiaj wypożyczę i obejrzę - o miłości. "Rzymską opowieść". Przy
                            czerwonym winie. Powinno pomóc.
                            • marialudwika Re: Sroda 29 wrzesnia... o kochaniu 29.09.04, 13:26
                              Perfumerie tez lubiesmile
                              I drogerie..Te i inne kosmetyki poogladac smile
                              ml
                              • no_no Re: Sroda 29 wrzesnia... o tym i owym:))) 29.09.04, 13:31
                                Ja tam do parfumerii nie chodzę. Bo i po co???smile))
                                Wystarczy, że kobiet się nawąchamsmile)))))))))))))))

                                No - poważnie
                                • monia.i Re: Sroda 29 wrzesnia... o tym i owym:))) 29.09.04, 13:34
                                  Tobie łatwiej, no smile Mnie jakoś tak...niezręcznie obwąchiwać kobiety smile
                                • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o tym i owym:))) 29.09.04, 15:06
                                  no_no napisał:

                                  > Ja tam do parfumerii nie chodzę. Bo i po co???smile))
                                  > Wystarczy, że kobiet się nawąchamsmile)))))))))))))))
                                  **********
                                  A wode kolonska/po goleniu tez ci kobiety kupuja?

                                  no tez cos... wink)))))
                                • marialudwika Re: Sroda 29 wrzesnia... o tym i owym:))) 29.09.04, 16:04
                                  Pomyslalm o filmie z Al Pacino....."Zapach kobiety"
                                  ml
                                  • jowoj Re: Sroda 29 wrzesnia... o tym i owym:))) 29.09.04, 16:14
                                    I scena tańca. Umiem tańczyć tango!!!
                                    • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o tym i owym:))) 29.09.04, 16:43
                                      niestety nie dolacze, bo tanga nie umiem - a do tanga trzeba dwojga czy jakos
                                      tak.. smile
                                      • jowoj Re: Sroda 29 wrzesnia... o tym i owym:))) 29.09.04, 16:48
                                        Mylisz się. Jest potrzebny prowadzący. Umiem tańczyć wink Ale nie zmienia to
                                        faktu, że do tanga trzeba dwojga
                                        • kanoka Re: Sroda 29 wrzesnia... o tym i owym:))) 29.09.04, 17:09
                                          No, to sobie potańczcie, a ja zaśpiewam Wam karaoke....
                                          www.ewa.bicom.pl/karaoke/k47.htm
                                          • jowoj Re: Sroda 29 wrzesnia... o tym i owym:))) 29.09.04, 17:15
                                            Dzięki. Chociaż to tylko marzenia, ale tak je właśnie widzę.smile
                                          • jutka1 Re: Sroda 29 wrzesnia... o tym i owym:))) 29.09.04, 17:19
                                            Cos cicho spiewasz kanoko, bo cie w moim kompie nie slychac.... smile)))
                                            Sama wiec sobie pospiewalam... tralalalala.... trzeba dwojga.... tralalala.....
                                            a do tanga......
                                            smile)))
                                          • jutka1 A wracajac do tematu czyli do adremu... ;-)))))) 29.09.04, 17:21
                                            do kochania przez duze-K tez trzeba dwojga..
                                            tylko kto ma zaczac?? wot, zagwozdka... wink))))))))
                                            • jutka1 Re: A wracajac do tematu --- PiEs !!! 29.09.04, 17:22
                                              Wlasciwie to walnelam jak o beton
                                              • marialudwika Re: A wracajac do tematu --- PiEs !!! 29.09.04, 17:25
                                                Nie szkodzi smile))))
                                                Zart!
                                                ml
                                                • marialudwika Re: A wracajac do tematu --- PiEs !!! 29.09.04, 17:26
                                                  A gdzie ten pies???? :0
                                                  ml
                                                  • jutka1 Re: A wracajac do tematu --- PiEs !!! 29.09.04, 17:28
                                                    Pies sie zakochal przez male-k i pobiegl za wybranka! wink)))
                                                  • jutka1 Re: A wracajac do tematu --- PiEs !!! 29.09.04, 17:44
                                                    Odklikowywuje sie w celu pojscia na komisariat, spozycia kolacji i innych
                                                    takich... wpadne wieczorem smile))))))
                                                  • marialudwika Re: A wracajac do tematu --- PiEs !!! 29.09.04, 18:11
                                                    I ja sie odklikowuje do wieczorowej pory !
                                                    ml
                                                  • ada296 A wracajac do tematu 29.09.04, 20:12
                                                    No-no ma rację
                                                    gdy patrzę wstecz na moje miłości to mogę z nich wyodrębnić te dwie Wielkie -
                                                    czyli przez duże K(ochanie)i te ...hmmm... zwykłe przez małe k(ochanie)
                                                    wiem, że łatwiej jest oceniać to co było niż to co jest
                                                    ale jestem za stopniowaniem
                                                    trudno mi zdefiniować od czego te stopnie zależą
                                                    od momentu w życiu kiedy uczucie się pojawiło
                                                    od oczekiwań
                                                    od zgodności dusz
                                                    od wspomnień
                                                    i póki co tyle w temacie

                                                    pozdrawiam wesoło smile
                                                  • monia.i Re: A wracajac do tematu 29.09.04, 20:18
                                                    O - Ada smile)) Pozdrawiam melancholijnie...Obejrzałam wzruszajnący film i jestem
                                                    miękka niczym budyń...smile
                                                  • ada296 Re: A wracajac do tematu 29.09.04, 20:28
                                                    witaj Moniu
                                                    lubię takie filmy
                                                    pozwalają przez chwilę uciec od rzeczywistości
                                                    przede mną do obejrzenia "21 gramów" ale czekam na odpowiedni nastrój

                                                    pozdrawiam smile)
                                                  • jutka1 Re: A wracajac do tematu 29.09.04, 20:44
                                                    U mnie jest i tak, i nie..
                                                    Patrzac wstecz tez wiem, ktore byly Kochaniem, a ktore kochaniem..
                                                    Ale jak to sie dzieje, to za kazdym razem wydaje mi sie, ze to jest "To"..

                                                    Dobry wieczor Ado smile)
                                                  • ada296 Re: A wracajac do tematu 29.09.04, 20:51
                                                    witaj Jutka
                                                    bo to tak ma być, że na początku zawsze się wydaje
                                                    tego mi trzeba
                                                    marzeń
                                                    złudzeń
                                                    nadziei
                                                    tego miłego drżenia w żoładku (no nie wiem cz to właśnie żołądej jest
                                                    odpowiedzialny za uczucia)
                                                    pragnienia by go zobaczyć
                                                    by był blisko
                                                    i żebyśmy żyli długo i szczęśliwie

                                                    ale w praniu to różnie wychodzi
                                                    czasem to co na początku bawiło potem najbardziej wkurza
                                                    rozczarowanie
                                                    im mniej oczekujesz tym mniej dostajesz po głowie
                                                    i pewnie stąd też się bierze to stopniowanie

                                                    oj życie
                                                    oj Miłość

                                                    ....
                                                  • ada296 no dobra... 29.09.04, 21:07
                                                    idę się kąpać
                                                    gdy wrócę ma być tutaj tłumnie
                                                    to rozkaz
                                                    i już
                                                  • jutka1 Re: no dobra... 29.09.04, 21:13
                                                    ada296 napisała:

                                                    > idę się kąpać
                                                    > gdy wrócę ma być tutaj tłumnie
                                                    > to rozkaz
                                                    > i już
                                                    ***********
                                                    Tak jest!!
                                                    cala sie boje.... wink))))))))))))))
                                                  • marialudwika Re: no dobra... 29.09.04, 21:15
                                                    Rozkaz Pani General Ado!!!
                                                    ml
                                                  • marialudwika Re: no dobra... 29.09.04, 21:19
                                                    Ale Wojtusia nie widze,pewnie ma znow goraczke..sad
                                                    ml
                                                  • jutka1 Re: no dobra... 29.09.04, 21:25
                                                    Pewnie ma goraczke i sie polozyl.. sad(

                                                    Nalewam sobie lampke brouilly, i juz bede smile
                                                  • jutka1 Re: no dobra... 29.09.04, 21:43
                                                    Ado, wolasz i znikasz? smile)
                                                  • antyproton Re: no dobra... 29.09.04, 21:47
                                                    Wpadlem na chwile.
                                                    Wlasnie wychodze na kolacje.
                                                    Pozniej mialem w planach cos rozrywkowego .
                                                    Ale po tak cieplym zaproszeniu Ady moze zmienie plany ???
                                                    Hm, damie sie nie odmawia.
                                                    Szczegolnie wykapanej smile)
                                                  • jutka1 Re: no dobra... 29.09.04, 21:49
                                                    Witaj, anty-neutrinie.... ehem, antyprotonie wink))))

                                                    W temacie sie nie wypowiesz? smile)))
                                                    (zbieram opinie)

                                                    Temat: wyzej, o k-ochaniu i K-ochaniu smile
                                                  • ada296 no jestem... 29.09.04, 21:51
                                                    jak nowa po tej kąpieli
                                                    Anty zostań z nami
                                                  • antyproton Re: no jestem... 29.09.04, 21:58
                                                    Musze leciec na kolacyjke.
                                                    Bo na dobry obiad nie mam czasu , wiec nadrabiam wieczorkiem smile
                                                    Zastanowie sie nad tymi k - K i dorzuce sie do tematu.
                                                    Milego wieczoru wszystkim panstwu zycze.
                                                  • jutka1 Re: no jestem... 29.09.04, 21:59
                                                    Pa, neutrino smile
                                                  • ada296 Re: no jestem... 29.09.04, 22:00
                                                    i takie przemyślenie
                                                    fajnie, ze jest album i większość z Was znam
                                                    nie powiem, że inaczej się rozmawia z tymi, których widziałam w albumie czy na
                                                    żywo a inaczej z tymi, o wyglądzie których nie mam pojęcia
                                                    (pokraczne zdanie mi wyszło)
                                                    ale jest miło gdy kieruję do kogoś post i mogę sobie wyobrazić jak ten ktoś
                                                    wygląda
                                                    i jak się uśmiecha albo jest wkurzony


                                                    -------------
                                                    Rozwiodłam się z mężem na tle religijnym. On myślał,że jest bogiem. A ja bylam
                                                    innego zdania.


                                                    salon
                                                  • marialudwika Re: no jestem... 29.09.04, 22:02
                                                    No,w albumie wszyscy sie usmiechaja,a jak jest naprawde to zalezy od
                                                    dnia,pewnie..
                                                    ml
                                                  • jutka1 Re: no jestem... 29.09.04, 22:05
                                                    marialudwika napisała:

                                                    > No,w albumie wszyscy sie usmiechaja,a jak jest naprawde to zalezy od
                                                    > dnia,pewnie..
                                                    **********
                                                    ja na jednym zdjeciu sie nie usmiecham.. smile
                                                  • ada296 Re: no jestem... 29.09.04, 22:09
                                                    faktem jest, że wybieramy te ładniejsze zdjęcia smile)
                                                    Jutka idę te zdjęcia jeszcze raz oglądnąć i odpowiem smile
                                                  • ada296 Re: no jestem... 29.09.04, 22:18
                                                    Jutka
                                                    wklejaj
                                                    marnej jakości fotki ale za to jakie wspomnienia smile))
                                                  • jutka1 Re: no jestem... 29.09.04, 22:19
                                                    OK!!!
                                                    Wkleje jeszcze dzis wieczorem... smile)))
                                                  • ada296 Re: no jestem... 29.09.04, 22:26
                                                    coś mnie żre nocką
                                                    czy to mogą być muchy?
                                                    mam dwie
                                                    a nie mam serca wyrzucić ani zabić
                                                    a czy ktoś mi powie czy biedronki gryzą ?
                                                  • jutka1 Re: no jestem... 29.09.04, 22:37
                                                    Ado, biedronki nie gryza.. niektore muchy tak.. a moze masz komara? (bo u mnie
                                                    jedna gadzina dzis latala..)

                                                    Teraz uwaga:
                                                    heeelppppp!!!!
                                                    nie moge wkleic zdjec bo mi sie na stronce web pojawiaja i nijak nie moge ich
                                                    wpisac na dysk sad(((((((

                                                    wklej prosze, co?
                                                    smile
                                                    wspomnienia, wspomnienia.... souvenirs, souvenirs... smile)))
                                                  • marialudwika Re: no jestem... 29.09.04, 22:39
                                                    Komary sa ,to ich pora=wilgoc w powietrzu wzrosla.
                                                    A zdjecia to ja juz nie wiem...
                                                    ml
                                                  • jutka1 Aaaaaadddaaaaaaaaa ............................... 29.09.04, 22:57
                                                    jutka1 napisała:

                                                    > Teraz uwaga:
                                                    > heeelppppp!!!!
                                                    > nie moge wkleic zdjec bo mi sie na stronce web pojawiaja i nijak nie moge ich
                                                    > wpisac na dysk sad(((((((
                                                    >
                                                    > wklej prosze, co?
                                                    *************
                                                    Udalo sie!!!!!!

                                                    Wymyslilam, co zrobic, przenioslam na dysk i wkleilam smile)))))))
                                                  • jutka1 Re: no jestem... 29.09.04, 22:04
                                                    To prawda u mnie tez, Ado.
                                                    8-)
                                                    Mowiac o albumie:
                                                    czy mam pozwolenstwo na umieszczenie naszych fotek z Paryzewa sztuk 2?
                                                  • jutka1 Re: A wracajac do tematu 29.09.04, 21:12
                                                    Z trzeciej strony... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka