Dodaj do ulubionych

Internetowe znajomości.

17.11.04, 17:09
Spotkała mnie dziwna przygoda. Jak już kiedyś wspominałam odwiedzam czasami
Forum Kuchnia. Bywa tam też osoba o nicku powiedzmy abc (naprawdę brzmi on
inaczej). Ta sama osoba pisuje na Forum o polskich naukowcach w innych
krajach, które czytywałam aż do późnej wiosny. Nigdy z abc nie rozmawiałam,
nie pisałyśmy na wspólne tematy, mimo ze wykonujemy taki sam zawód. Z forum
naukowego pamiętałam, że abc ma być w czerwcu na zjeździe w Warszawie.
W uroczystego otwarcia zjazdu, na miejscach w rzędzie poniżej mojego przyszła
młoda osoba z mężczyzną o ciemnej karnacji i parą w średnim wieku. Pomyślałam
sobie „oooo, to abc z rodziną”. Myśl starannie odgoniłam, i nie zebrałam się
by podejść do niej ani w tym dniu, ani w następnych.
Dwa dni temu, późną nocą zobaczyła wpis abc na Forum Kuchnia. Przypomniałam
sobie tamto wydarzenie, i zapytałam się, czy była w czerwca w Warszawie (abc
mieszka w USA). Przeszłyśmy do korespondencji e-mailowej i po ustaleniu
szczegółów okazało się, że to była abc z mężem i rodzicami. Przed chwilą
wymieniłyśmy się szczegółami zawodowymi. Może nawiążemy współpracę???
Na zjedzie było 3000 ludzi z kilkudziesięciu krajów. Ciekawe, w jaki sposób
można wytłumaczyć to zdarzenie. Mam szósty zmysł, mam intuicję, ale czegoś
takiego nigdy nie przeżyłam.
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Internetowe znajomości. 17.11.04, 17:34
      To intuicja plus przeznaczenie!
      ml
      • mammaja Re: Internetowe znajomości. 17.11.04, 17:59
        To jest nizwykla historia, ale ja cie rozumiem, bo czasem mam takie przeblyski
        w stosunku do osob znanych z powiadania. Natomiast przy naszym spotkaniu tez
        nie mialysmy watpliwosci, ze to my! NO, moze bylo troche latwiej smile)))
        • lablafox Re: Internetowe znajomości. 17.11.04, 21:35
          Też mi się takie coś przytrafiło - byłam umówiona w miejscu dość ludnym ,
          weszłam i natychmiast z tłumu wyłapałam tę osobę.
          • mammaja Re: Internetowe znajomości. 18.11.04, 19:11
            Taki ciekawy watek - myslalam ze opiszecie, wieloletni internauci, swoje
            znajomosci z netu - a tu cisza!
            • warum Re: Internetowe znajomości. 18.11.04, 20:00
              Moja "pierwsza" znajomosc trwa do dzis - 5-ty rok. Pan z zagranicy zaczal
              rozmowe z moim synem po angielsku , bo szukal rowiesnika dla swojego syna /z
              Polski/. Ja dumna,ze moj syn umie sie dogadac/ w przeciwienstwie do mniesad/
              zadawalam coraz wiecej pytan i uzyskiwalam coraz wiecej odpowiedzi- na temat
              obcego kraju,jego rodziny, zwyczajow. A moj syn dzielnie sie meczyl, probujac
              przetlumaczyc co ja sobie zycze powiedziec. Nawet mi do glowy nie przyszlo,ze
              jakies mogloby to byc niebezpieczne dla dziecka. Bo dzieci juz od kilku lat
              buszowaly w necie,znaly sie na komputerze, a ja nawet nie zaczelam. Az mi sie
              syn zbuntowal- i powiedzial chcesz-to sobie sama rozmawiaj na takie nudne
              tematy/ on wolal wtedy tylko grac z kolegami / To wyprosilam,zeby sie grzecznie
              w moim imeiniu pozegnal i przeprosil,ze skonczymy znajomosc, bo ja nie
              potrafie samodzielnie nic powiedziec. Po jakims czasie - syn mi przekazywal,ze
              ten pan co jakis czas pisze do syna, ze on ma madra mame itp i zeby mnie
              poprosic do komputera, bo potrzebuje o cos zapytacsmile No i tym sposobem - dalam
              sie przekonac do pierwszego "wlasnego" zalogowania. Spodobalo mi sie! A potem
              okazalo sie,ze pan, po kilkudziesiecioletniej przerwie - od nowa uczy sie po
              polsku,zeby ze mna porozmawiac. Mowi zdecydowanie lepiej niz pisze/ robil tak
              RAZACE bledy ortograficzne,ze zrozumialam jak ciezka jest nasza ortografia /,
              Od tamtej pory utrzymujemy w miare stale kontakty-ale poczatki byly trudne- ja
              po polsku- on po angielsku- slownikiw lapce, translatory itp- az on sie
              przekonal do polskiegosmile. I teraz nie ma problemow,zeby dalej rozmawiac/ a
              wlasciwie to zdawac relacje- co u kogo sie dzieje/. Tak jak w zyciu - sa
              ludzie, z ktorymi wole utzrymywac kontakty, tak i w necie- utrzymuje kontakty
              tylko z tymi,z ktorymi podobnie myslimy, czujemy. Nie zdarzyli mi sie nigdy
              klopotliwi rozmowcy/ w sensie natretnismile/, bo moze umiem odpierac ataki, a
              moze... mam duzy zapas dystansu do obcych i zamiast jakis blokad nieprzyjaciol
              i unikow - jasno i grzecznie precyzuje,ze nie mamy z kims wspolnego jezyka ?
              Pozdrawiam, szczegolnie tych, ktorzy lubia netowe znajomoscismile
            • em_em Re: Internetowe znajomości. 18.11.04, 20:21
              mammaja napisała:

              > Taki ciekawy watek - myslalam ze opiszecie, wieloletni internauci, swoje
              > znajomosci z netu - a tu cisza!

              a to dlatego, że ja moje obecne ulubione towarzystwo, poznane jak najbardziej
              dzięki internetowi - traktuję już całkowicie realnie smile))
              ale pierwsze spotkanie było świetne - ze zwiniętą "Wyborczą" w ręku i
              zgadywanie kto jest kto - zero intuicji big_grin
              • jan.kran Re: Internetowe znajomości. 19.11.04, 20:48
                Poznalam , dzieki internetowi w realu pare znakomitych osob.
                Tak myslalam. ale sie rozczarowalam.

                Znam cztery pary , ktore sie internetowo poznaly , rzeczywiscie pokochaly i z
                rdnego zwiazku nic nie wyszlo.
                Jestem bardzo rozczarowana jak chodzi o Net. Kran.
                • bodzio49 Re: Internetowe znajomości. 19.11.04, 21:03
                  To, że nic z tego nie wyszło to nie wina sposobu poznania Kraniku.
                  Najwyraźniej wyobrażenia i pozory wzięły górę nad rozsądkiem. Dowodzi to
                  kolejny raz, że serce nie jest nieomylne niestety.
                  Niby dlaczego takie związki miałyby być bardziej udane niż inne. Rozum raczej
                  mówi, że szanse są mniejsze.
                  • skynews Re: Internetowe znajomości. 19.11.04, 21:13

                    Czy to znaczy że takie związki są generalnie skazane na porażkę?
                    • mammaja Re: Internetowe znajomości. 19.11.04, 21:31
                      Moja corka od trzech lat ma osobistego poznanego na pewnym forum. Zreszta
                      akurat tam znali sie krotko - spotkali na ogolno - forumowym spotkaniu.W ogole
                      mloda poznala wiele ciekawych osob, ktore teraz i mnie sa znane osobiscie i sa
                      to prawdziwe przyjaznie.
                      • marialudwika Re: Internetowe znajomości. 19.11.04, 22:22
                        Znam osobiscie dwa malzenstwa internetowe,jak dotad udane smile))
                        ml
                        • jan.kran Re: Internetowe znajomości. 19.11.04, 22:33
                          marialudwika napisała:

                          > Znam osobiscie dwa malzenstwa internetowe,jak dotad udane smile))
                          > ml

                          Twoja statystyka jest duzo lepsza jak moja smile)) dobrze uslyszec cos
                          pozytywnego... K.
                • marialudwika Re: Internetowe znajomości. 19.11.04, 21:07
                  Poznalam mase milych ludzi,z kilkoma juz sprawy sie przeniosly do realu!Gdyby
                  nie odleglosc w jakiej mieszkam tych realnych spotkan byloby wiecej,moze
                  bedzie,kto wie.
                  Poza tym poznalam dwa Skorpiony ,z ktorymi kontaktuje sie codziennie i mailowo
                  i telefonicznie,grupe ludzi ,majacych takie jak ja hobby.Mamy forum
                  zamkniete,taka "rodzinke cockermaniakow",prawie codziennie "widujemy sie nie
                  tylko na forum,ale i na czacie..
                  Reasumujac ,jak dotad z internetoeych znajomosci jestem b.zadowolona.
                  ml
                  • omeri Re: Internetowe znajomości. 19.11.04, 22:41
                    Moje ograniczają sie własciwie do 40+. Spotkanie w realu maiłam tylko raz (ale
                    jakie smile )
                  • monia.i Re: Internetowe znajomości. 19.11.04, 22:50
                    Mam za sobą kilka spotkań z osobami poznanymi na pewnym forum. Pierwsze
                    spotkanie odbyło się po kilkumiesięcznej, "netowej" znajomości, po
                    wielu "rozmowach" na tematy różne. Przez ten czas poznawałyśmy (oprócz
                    poglądów) własne usposobienia, temperamenty, sposób postrzegania świata,
                    poczucie humoru...To ostatnie jest bardzo ważne, moim zdaniem - miło jest śmiać
                    się razem z tych samych rzeczy. I jak już się wreszcie spotkałyśmy "realnie" -
                    miałyśmy wrażenie, że znamy się od dawna smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka