wedrowiec2
17.11.04, 17:09
Spotkała mnie dziwna przygoda. Jak już kiedyś wspominałam odwiedzam czasami
Forum Kuchnia. Bywa tam też osoba o nicku powiedzmy abc (naprawdę brzmi on
inaczej). Ta sama osoba pisuje na Forum o polskich naukowcach w innych
krajach, które czytywałam aż do późnej wiosny. Nigdy z abc nie rozmawiałam,
nie pisałyśmy na wspólne tematy, mimo ze wykonujemy taki sam zawód. Z forum
naukowego pamiętałam, że abc ma być w czerwcu na zjeździe w Warszawie.
W uroczystego otwarcia zjazdu, na miejscach w rzędzie poniżej mojego przyszła
młoda osoba z mężczyzną o ciemnej karnacji i parą w średnim wieku. Pomyślałam
sobie „oooo, to abc z rodziną”. Myśl starannie odgoniłam, i nie zebrałam się
by podejść do niej ani w tym dniu, ani w następnych.
Dwa dni temu, późną nocą zobaczyła wpis abc na Forum Kuchnia. Przypomniałam
sobie tamto wydarzenie, i zapytałam się, czy była w czerwca w Warszawie (abc
mieszka w USA). Przeszłyśmy do korespondencji e-mailowej i po ustaleniu
szczegółów okazało się, że to była abc z mężem i rodzicami. Przed chwilą
wymieniłyśmy się szczegółami zawodowymi. Może nawiążemy współpracę???
Na zjedzie było 3000 ludzi z kilkudziesięciu krajów. Ciekawe, w jaki sposób
można wytłumaczyć to zdarzenie. Mam szósty zmysł, mam intuicję, ale czegoś
takiego nigdy nie przeżyłam.