Dodaj do ulubionych

stereotypy vs doświadczenie życiowe

30.03.05, 20:01
W przyjacielskiej rozmowie przed Świętami usłyszałam "no tak,
synowa to nie to samo co córka - z córką łatwiej się dogadać" i natychmiast
potem nastąpiło kajanie się Rozmówczyni (tak jak ja 40+) za "myślenie
stereotypami".

Siedząc kilka godzin w pociągu zastanawiałam się, jak to z tym naszym
myśleniem jest. Czy z wiekiem stereotypów przybywa, czy też zostają
przełamywane/wypierane przez doświadczenie życiowe? A może wcale wiek
nie ma nic do tego? Uważam się za osobę nie ulegającą stereotypom,
(ale czasem zdarza mi się być ofiarą czyjegoś myślenia stereotypami)..
Być może to, co ja uważam za swoje doświadczenie - komuś z boku wydaje się
zwykłym stereotypem właśnie? Być może też to, co mnie się u kogoś wydaje
stereotypowym myśleniem - on uważa za doświadczenie?
Jak to u Was jest?


PS. Czy można już mówić o czymś takim jak "stereotypy forumowe"?
Obserwuj wątek
    • bodzio49 Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 30.03.05, 20:10
      Coś mi się wydaje, ze to kim jesteśmy, cała nasza świadomość to też jakiś
      zestaw stereotypów zasysanych od najmłodszych lat. Więc tak naprawdę to nie ma
      czym się za bardzo przejmować.
      • kamfora Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 30.03.05, 20:21
        bodzio49 napisał:

        > Więc tak naprawdę to nie ma czym się za bardzo przejmować.

        Tak naprawdę to niczym się nie warto "za bardzo przejmować" wink

        A co warto? smile)
        • witekjs Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 30.03.05, 21:03
          Warto było dożyć czasów, kiedy z osłupieniem patrzymy jak "kończy prawdziwy
          mężczyzna" i jego kamraci...
          Groza !!

          Witek
          • foxal Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 30.03.05, 21:22
            Strach zapytac, ale co to jest prawdziwy mezczyzna i jak konczy i co konczy?
            Zycie, robote, kariere czy swoje niezrealizowane marzenia. Przeciez natura tak
            sobie to wymyslila, ze fortuna ma sie kolem toczyc - dla jednego duzym kolem a
            dla drugiego malym jka petla na szyji.

            Najlepiek jest zawsze byc dbrej mysli.
            • witekjs Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 30.03.05, 21:39
              Przepraszam Foxal. Nie wiesz do czego nawiązuję.
              Mamy u w Polsce takiego mędrka, który ciąglae mówił o tym, że "prawdziwego
              mężczyznę poznaje się po tym jak kończy".
              Od dłuższego czasu wszyscy z przerażeniem patrzymy na to, jak on i jego
              współtowarzysze, w niesławie kończą...

              Witek
              • skaarby Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 30.03.05, 21:53
                ...kończą i kończą, zakończyć nie mogą...
                (parafrazując, excuse me, ciągnięcie rzepki)
        • bodzio49 Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 30.03.05, 21:55
          kamfora napisała:
          > A co warto? smile)
          Cieszyć się każdym dniem warto, kochać warto, żyć zgodnie z naturą warto. Na
          ile się tylko da, ma się rozumieć. To nie są stereotypy.
          • mammaja Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 30.03.05, 22:38
            Mysle ,ze doswiadczenie zyciowe moze znakomicie pomagac w lamaniu streotypow.
            Ale to dosyc skomplikowane.Dzisiaj juz nie mam weny na rozwiniecie tematu smile)))
            (Albo sily, poprostu).
          • kamfora Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 31.03.05, 07:32
            bodzio49 napisał:

            > Cieszyć się każdym dniem warto, kochać warto, żyć zgodnie z naturą warto. Na
            > ile się tylko da, ma się rozumieć. To nie są stereotypy.

            Bodziu, to prawda, że to nie są stereotypy. To są ogólniki wink

            Moim zdaniem warto rozmawiać, aby poznać drugiego człowieka. Ale widocznie
            jestem w moim zdaniu odosobniona. Najłatwiej jest założyć z góry,
            że ten drugi człowiek "rozumuje dokładnie tak jak ja" (a jak nie to POWINIEN tak
            rozumieć). Wynika z tego wiele nieporozumień.
            • lablafox Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 31.03.05, 07:44
              Chyba troche uprościłas teraz podejście człowieka do człowieka.
              Rozmowa polega na wymianie myśli , albo ogólników , gdy nie chcemy pokazać co
              tak na prawde myślimy.
              Czasmi na opdowiedziach na pytania.
              Często jednak , tego doświadcczam , jest to taka gra do 1 bramki- ktoś pyta ,
              ktoś odpowiada i jest ok dopóki ten układ funkcjonuje , gdy zmienia się
              sytuacja i pytany zaczyna pytać , to często pytający zasłania się mówiąc ,że ma
              prawo do intymności i oburza się na pytającego.
              Trochę zagmatwałam , ale sens jest.
              • kamfora Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 31.03.05, 18:03
                lablafox napisała:

                > Chyba troche uprościłas teraz podejście człowieka do człowieka.
                > Rozmowa polega na wymianie myśli , albo ogólników , gdy nie chcemy pokazać co
                > tak na prawde myślimy.

                I wszystko byłoby ok, gdyby nie pochopnie z takiej rozmowy ogólnikami
                wyciągane wnioski.

                > Czasmi na opdowiedziach na pytania.
                > Często jednak , tego doświadcczam , jest to taka gra do 1 bramki- ktoś pyta ,
                > ktoś odpowiada i jest ok dopóki ten układ funkcjonuje , gdy zmienia się
                > sytuacja i pytany zaczyna pytać , to często pytający zasłania się mówiąc ,
                > że ma prawo do intymności i oburza się na pytającego.

                Wszystko zależy od tego kto z kim rozmawia i po co.


                > Trochę zagmatwałam , ale sens jest.

                A ja się trochę pogubiłam wink
    • jutka1 Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 31.03.05, 09:31
      Gdyby doswiadczenie zyciowe automatycznie przelamywalo stereotypy, to kazdy
      czlowiek powyzej pewnego wieku bylby od nich uwolniony.

      Mysle, ze to zalezy od czlowieka, jak i co mysli, gdzie wyrosl, w jakim
      srodowisku sie obraca, czy na drodze pojawiaja mu sie sytuacje, gdzie moze pewne
      opinie zweryfikowac i zmienic lub nie.

      J.
    • ewapf Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 31.03.05, 10:09

      Wiązałabym stereotyp bardziej z wygodą niemyślenia aniżeli doświadczeniemsmile.
      Chyba ,że .... i tu wiecie, co mam na myśli smile
    • luiza-w-ogrodzie Mam dla nas zla wiadomosc: 31.03.05, 11:18
      ...stereotypy utrwalaja i poglebiaja sie z wiekiem, od mniej wiecej
      dwudziestki, gdy zanika w nas umiejetnosc uczenia sie. Za 20 lat to forum
      bedzie pelne skostnialych 60+
      Czego nikomu nie zycze.
      • skaarby Re: Mam dla nas zla wiadomosc: 31.03.05, 13:10
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > ...stereotypy utrwalaja i poglebiaja sie z wiekiem, od mniej wiecej
        > dwudziestki, gdy zanika w nas umiejetnosc uczenia sie.

        a nie jest tak, że wnikają już wcześniej, w dzieciństwie? sączone przez
        wychowujących dorosłych? wtedy zaczyna się zakorzeniać w podświadomości i
        ocenianie, i strach, i czarno-białość, i te wszystkie "wypada", "trzeba",
        "musisz"...
        • mammaja Re: Mam dla nas zla wiadomosc: 31.03.05, 13:40
          ja tez mam zla wiadomosc - moj post napisany do tego watku zdematerializowal
          sie sad
      • bodzio49 Re: Mam dla nas zla wiadomosc: 31.03.05, 20:32
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > ...stereotypy utrwalaja i poglebiaja sie z wiekiem, od mniej wiecej
        > dwudziestki, gdy zanika w nas umiejetnosc uczenia sie. Za 20 lat to forum
        > bedzie pelne skostnialych 60+
        > Czego nikomu nie zycze.
        -------------
        Życzę, nie życzę a mi brakuje do tej strasznej daty już tylko parę lat he, he.
        Dlaczego mnie to nie przeraża?
    • ewelina10 Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 31.03.05, 13:03
      Wszystkie stereotypy, które nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości są z
      gruntu złe ... i to obojętnie - czy ich znaczenie jest pozytywne czy też
      negatywne. Trzeba ich obalać wiedzą i racjonalnym myśleniem !!! ... Tylko
      użycie własnego rozumu etc ... etc ... No dobrze ... ale skąd wiadomo - ile z
      nich jest fałszywych, a ile wynika z przeżytych doświadczeń innych ludzi z
      których może warto jednak byłoby czasami skorzystać ?
      Kamforo ... jakiś czas temu założyłaś na f.40+ wątek o możliwościach
      korzystania z doświadczeń innych, co w konsekwencji miało prowadzić do
      uniknięcia własnych błędów ... nie udało mi się go znaleźć, zapożyczyłam więc
      z twojej kawiarenki: >>Gdyby ktoś mi o tym wcześniej powiedział ... <<
      A czyż w chwili przekazywania innym swoich doświadczeń nie zamieniają się
      właśnie one w takie stereotypy ? ... przecież my sami mocno kultywujemy własne
      doświadczenia, które chociaż nas „doświadczyły” ... wcale nie muszą się
      przełożyć „na życie” innych. Jakże trudno czasami rozmawiać z ludźmi
      starszymi ... są tacy uparci w tych swoich stereotypach ... wink

      kamfora napisała: > PS. Czy można już mówić o czymś takim jak "stereotypy
      forumowe"?
      ... chyba już można wink
      • ewelina10 Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 31.03.05, 14:00
        kamfora napisała: PS. Czy można już mówić o czymś takim jak "stereotypy
        forumowe"?
        ewelina10: ... chyba już można wink

        **********************************
        sprostowanie do mojego wpisu ... zdecydowanie można mówić o "stereotypach
        forumowych" ... czy już nic nowego nudziarze nie są w stanie stworzyć ??? ...
        • kamfora Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 31.03.05, 17:47
          ewelina10 napisała:

          > czy już nic nowego nudziarze nie są w stanie stworzyć ??? ...

          Dzięki za szczerość smile
          Niestety,niestety - Matka Natura poskąpiła mi tego "czegoś" co posiadają
          tzw. "dusze towarzystwa". (Za to w nadmiarze posiadam inny dar,
          z wiekiem wciąż go przybywa wink

          Pozdrawiam
          Nudziara
          • ewelina10 Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 31.03.05, 18:08
            Kamforko przepraszam za skręcenie wątka ... napisałam w nawiązaniu do wydarzeń
            zakłócających dzisiejszy dzień na forum. Twoje tematy są często dla mnie
            interesujące a co najmniej intrygują mnie przez długi czas.
            Pozdrawiam.
            Ew.
            • witekjs Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 09:41
              Cieszę się, że wyjaśniłaś, bo w żadnym razie Kamfory do nudziarzy zaliczyć nie
              można.
              Dla mnie jest Ona, jedną z najciekawszych postaci w internecie.
              Bardzo lubię Ją czytać i z Nią rozmawiać.
              Mam nadzieję, że tym oświadczeniem nie zaszkodzę Kamforze... wink smile)

              Witek }:-})=
              • mammaja Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 11:34
                Akurat wczoraj w czasie dyskusji padlo zdanie - "w kazdym stereotypie jest
                jakas podstawa do jego powstania" - (mniej wiecej - bo cytuje z pamieci).
                Rozmowa dotyczyla Powstania Warszawskiego - i optyki postrzegania tego
                wydarzenia. Nie bede tu skrecac watku na temat czy Powstanie mialo sens - i czy
                powinno byc wywolane wlasnie w tym momenecie, natomiast zastanowilo mnie
                zacytowane zdanie. Mysle, ze stereotypy musza ewoluowac, poniewaz swiat
                dookola sie zmienia. To co bylo jakas prawda dla jednego pokolenia, nie jest
                juz aktualne dla nastepnych. Do tego dochodzi "wkladanie do jednego wora" spraw
                i ludzi - bo tak wygodniej. Cyganie- kradna, Polacy pija wodke, Wlosi - bel
                canto itd. Lenistwo umyslowe sprzyja przyjmowaniu stereotypow, wnikliwosc i
                znajomosc rzeczy je obala - bez wzgledu na wiek i otoczenie. Pozdrawiam. Mm
                • witekjs Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 11:45
                  Tak sobie myślę, że istnienie stereotypów bywa dość często zjawiskiem pozytywnym
                  Dobrym przykładem jest "Polak - Węgier dwa pratanki..."
                  Istnieje odpowiednik tego powiedzenia po węgiersku.
                  Słyszeliśmy je od dzieciństwa i niejeden Wegier i Polak jechał na wycieczkę aby
                  sprawdzić jego prawdziwość.
                  Mnie się udało i w pełni mogę je potwierdzić.
                  Włosi nie próbuja korygować stereotypu o nich, jako wspaniałych kochankach,
                  Gruzini jako rycerskich dżigitach.
                  Francuzi jako żabojadach... wink

                  Pozdrawiam. Witek
                  • jutka1 Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 11:58
                    Wydaje mi sie, ze ani stereotypy negatywne, ani pozytywne nie oddaja prawdy..
                    Polak i Wegier niekoniecznie musza sie lubic, Wloch niekoniecznie jest
                    wspanialym kochankiem, a Francuz niekoniecznie zabojadem wink)) (nb, zabie udka
                    sa en masse spozywane w... Slowenii, o wiele czesciej sie je widzi w kartach
                    restauracyjnych niz we Francji smile)

                    Pytanie do pierwszego wpisu Kamfory: o co chodzi z tymi "stereotypami forumowymi"?

                    J. smile
                  • fedorczyk4 Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 12:03
                    Ja sie stereotypowego myslenia boje, bo wydaje mi sie ze istotnie poslugiwanie
                    sie nimi zastepuje nam myslenie. A wszystko co jest wygodne i bezbolesne, staje
                    sie druga skora. I to nie jest kwestia wieku i doswiadczenia tylko odwagi
                    intelektualnej. Kiedys moja sw. pamieci ukochana Babcia palnela ze murzyni
                    smierdza padlina, zatkalo mnie kompletnie, bo w zyciu takowego nie widziala,
                    nie wspominajac o wachaniu. Na moje, nie ukrywam agresywnym tonem postawione
                    pytanie o zrodlo tak dokladnej wiedzy podala mi moja Ciotke, ktora rowniez
                    ciemnoskorych widywala raz na dwa lata w warszawskim tamwaju. Napadnieta przeze
                    mnie ciotka wpatrzyla sie we mnie z niedowierzaniem, ze moge byc taka
                    ignorantka i powiedziala mi z wyzszoscia ze wszyscy to wiedza.
                    • witekjs Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 14:22
                      Wydaje mi się, że uwalniać się od stereotypów musimy stale.
                      Tym bardziej, że stale powstają nowe.
                      Czasami z trudem pozbywamy sie "swoich przekonań", które powstawały we
                      wczesnym, bezrefleksyjnym okresie życia.
                      Często ich źródłem byli nasi bliscy/ciocia, babcia, rodzice/, nasi nauczyciele,
                      którzy w tamtym czasie byli niedyskusyjnymi autorytetam.
                      Tak to, żyjemy sobie spokojnie z jakąś , nieweryfikowaną wiedzą o świecie, do
                      czasu zetknięcia się z jakimiś niecodziennymi sytuacjami.
                      W tym momencie bywa, że okazuje się jak bardzo błędne były nasze przekonania.
                      Jedni zmieniaja zdanie, a inni walczą o "swoje" poglady.
                      Jeśli fakty mówią coś innego - tym gorzej dla faktów.
                      Takie postawy są oczywiście najgorsze.
                      Chyba jednak, nierzadkie...

                      Witek
    • kobieta_na_pasach ludzie ulegajacy stereotypom ida na łatwizne 01.04.05, 13:13
      i nie dziwie sie im. zycie jest za krotkie, zeby uzerac sie w nim o wszystko.
      ja naiwnie wciaz walcze, nawet tu , na forach internetowych.
      • nokata Re: ludzie ulegajacy stereotypom ida na łatwizne 01.04.05, 18:15
        kobieta_na_pasach napisała:

        > i nie dziwie sie im. zycie jest za krotkie, zeby uzerac sie w nim o wszystko.
        > ja naiwnie wciaz walcze, nawet tu , na forach internetowych.

        A jaka roznica jest pomiedzy walka a uzeraniem sie?
        metody chyba tylko, bo idea pozostaje ta sama
        • kobieta_na_pasach Re: ludzie ulegajacy stereotypom ida na łatwizne 01.04.05, 19:06
          nokata napisała:

          > kobieta_na_pasach napisała:
          >
          > > i nie dziwie sie im. zycie jest za krotkie, zeby uzerac sie w nim o wszys
          > tko.
          > > ja naiwnie wciaz walcze, nawet tu , na forach internetowych.
          >
          > A jaka roznica jest pomiedzy walka a uzeraniem sie?
          > metody chyba tylko, bo idea pozostaje ta sama
          >
          >
          zadna. nie to mialam na mysli.
    • jej_maz Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 18:00
      Uwazam, ze ta "baza danych" za jaka uwazam stereotypy, jest to bardzo
      dynamiczna czesc naszych wartosci jako ze te opinie zmieniaja sie w zaleznosci
      od wlasnie... od doswiadczeniach zyciowych. My inaczej myslelismy o wojnie niz
      ci co ja przezyli - pamietacie kawal, ze wszedzie wojna; w radio, TV, prasie,
      ksiazce, ze nawet strach otworzyc konserwe. Mielismy jednak szacunek dla tych
      co walczyli. Pokolenie po nas nie ma problemu z bezczeszczeniem Grobu
      Nieznanego Zolnierza - co bedzie pozniej? Nasi rodzice inaczej podchodzili do
      malzenstwa (rola kobiety-gospodyni domowej), my juz uznalismy rownouprawnienie
      za cos normalnego a teraz? Nawet tutaj widzimy, jak mlodsi od nas mysla jedynie
      o wlasnym tylku (wrecz doslownie) i dla nich instytuacja rodziny nie ma
      najmniejszego znaczenia mowiac glosno ze nie chce sie byc troskliwa matka. Czy
      jest to kontrowersja? Nie sadze. Mysle, ze jest to obraz zmieniajacego sie
      podejscia do zycia mlodego pokolenia, ktore oceniamy na podstawie wlasnych...
      stereotypow i doswiadczen zyciowych. Co bedzie pozniej? Pozniej ci mlodzi
      gniewni sie tez po prostu zestarzeja a co bedzie po nich to ja juz nie chce
      widziec.
      • emerytus Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 19:05
        CYTUJE "Pozniej ci mlodzi
        > gniewni sie tez po prostu zestarzeja a co bedzie po nich to ja juz nie chce
        > widziec."
        powiedzial to Ramzes XII ,rzymski cesarz,Mieszko I...a teraz za nimi powtorzyl
        nasz MARK..
        • kobieta_na_pasach Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 19:15
          emerytus napisał:

          > CYTUJE "Pozniej ci mlodzi
          > > gniewni sie tez po prostu zestarzeja a co bedzie po nich to ja juz nie ch
          > ce
          > > widziec."
          > powiedzial to Ramzes XII ,rzymski cesarz,Mieszko I...a teraz za nimi
          powtorzyl
          > nasz MARK..

          szkoda, ze sam sie do tego nie przyznal. latwo kogos cytowac - trudniej samemu
          cos wymyslic. ale i tak ma plusa za to forumsmile
        • jej_maz Re: 01.04.05, 19:29
          Jak juz tu kiedys pisalem jestem malo oczytany i myslalem ze jestem orginalny.
          Przykro mi ze znowu Cie rozczarowalem Emerytus - chyba znowu bedziesz musial
          wyrzucic nastepny pelny sloik miodu...
    • emerytus Re: za jakie grzechy....?????? 01.04.05, 19:19
      PRZEZYLISMY NAJAZD SZWEDZKI , PRZEZYJEMY I RADZIECKI .
      • kobieta_na_pasach Re: za jakie grzechy....?????? 01.04.05, 19:21
        emerytus napisał:

        > PRZEZYLISMY NAJAZD SZWEDZKI , PRZEZYJEMY I RADZIECKI .

        no co ty!teraz ma nas zalac zolta rasasmile
    • emerytus Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 21:04
      Jej-mezu,
      tym razem to ty zupelnie opacznie odebrales moj wpis./zdaje sie ze przez
      bezposredni komentarz pod nim / .Chcialem ci tylko uswiadomic,ze twoja obawa o
      jutro tego swiata ,jest tak stara jak stara jest nasza cywilizacja.Zastanawiam
      sie jednoczesnie czy nie jest to jeden z najstarzych STEREOTYPOW z jakimi
      mialem do czynienia.Stereotyp ktory przechodzi dziedzicznie z pokolenia na
      pokolenie.
      Ze po nas bedzie gorzej,ze ci przyszli nie potrafia , ze sa slabsi....a
      historia pokazuje i uczy ze jakos i bez nas ten swiat da sobie rade.
      Tak jak MY udowodnilismy w jakims sensie to naszym dziadom,tak nam udowodnia
      nasze wnuki. OBY...
      • jej_maz Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 21:14
        To rzeczywiscie nieopatrznie a to ze nie chce widziec to raczej nie dlatego ze
        nie dadza sobie rady - dadza i to spokojnie - boje sie tylko ze bedzie to dla
        mnie za duzy szok.
    • emerytus Re: stereotypy vs doświadczenie życiowe 01.04.05, 21:32
      Tak jest panie komendancie,
      instrukcja obslugi do aparatu foto anno domini 2004 liczy sobie 127 stron .
      Do telefonu komorkowego niewiele mniej.
      JA tez nie chce wiedziec jaki wydzial na uniwersytecie trzeba bedzie skonczyc
      zeby obslugiwac takie ustrojstwa za lat 30sci powiedzmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka