Dodaj do ulubionych

Kalifornia

25.05.05, 20:41
Jutro zatrzęsie się ziemia w mieście...

Dzięki nowemu systemowi mieszkańcy Kalifornii wiedzą gdzie w ciągu 24 godzin
może wystąpić trzęsienie ziemi. Powstała więc prognoza trzęsień...


PEŁNY ARTYKUŁ
PEŁNY ARTYKUŁ

W Kalifornii został zapoczątkowany przez amerykańską krajową służbę
geologiczną nowoczesny system prognozowania wstrząsów sejsmicznych. Na
specjalnie przygotowywanej na bieżąco mapie Kalifornii odpowiednimi kolorami
oznaczono prawdopodobieństwo wystąpienia w ciągu następnych 24 godzin
trzęsienia ziemi na poszczególnych obszarów tego stanu. System do tworzenia
prognozy wykorzystuje dane o historycznych trzęsieniach jakie miały miejsce w
Kalifornii, ich intensywności i częstotliwości a także dokładne analizy
geologiczne. To pierwszy tego rodzaju system na świecie dzięki czemu w
lokalnych mediach bardzo żywo zainteresowano się projektem. Oprócz codziennej
zwykłej prognozy prezenterzy pogody pokazują kolorową mapę i mówią - "jutro
bardzo słonecznie i ciepło a możliwość trzęsienia ziemi w Los Angeles wynosi
jak 1 do 10,000". Pod artykułem prezentujemy omawianą powyżej mapę dzięki
której wiemy, że w ciągu najbliższych 24 godzin największe prawdopodobieństwo
trzęsienia jest w północnej części Miasta Aniołów, jak 1 do 1,000. W
południowej części miasta możliwość wstrząsu to jak 1 do 10,000 tysięcy.
Tymczasem zacząć bać się mogą mieszkańcy położonego na północ Bakersfield a
także Parkfield, gdzie szansa na silne trzęsienie wzrosła do poziomu 1 na
100. Źródło: Twoja Pogoda. (Dodane: 25.05 / 01:52)

Czy można żyć z myślą o tym ,że za chwilę sie zatrzęsie?
Właściwie powinnam zapytać inaczej - Jak można żyć ?Czy można się z tę
swiadomością oswoić?
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Kalifornia 25.05.05, 20:50
      Jesli mozna zyc w miescie w ktorym z kranow plynie trucizna, domy sie wala bez
      trzesienia ziemi, mosty sa podpierane jakimis dziwnymi konstrukcjami bo sie
      krusza, bez scenariusza katastrofy zostawia sie zawieszenie, albo caly samochod
      w dziurze pelnej wody, to wlasciwie czemu nie. Zwlaszcza ze podobno jest tam
      calkiem ladnie.
    • jutka1 Re: Kalifornia 25.05.05, 20:50
      Mieszkalam w LA 5 lat, przezylam wiele trzesien ziemi, wlacznie z "the big one"
      w 94 roku. To ostatnie napedzilo mi stracha, ale z reguly do tych slabszych
      mozna sie przyzwyczaic.
      Trzeba tylko wiedziec, jak sie zachowywac, ktore miejsca w domu sa
      najbezpieczniejsze. I miec zawsze w domu wode pitna, baterie do latarki (bron
      Boze po ciemku sobie swieca czy zapalniczka oswietlac bo moze byc wyciek
      gazu!, jakies puszki rybne czy cos.
      • lablafox Re: Kalifornia 25.05.05, 21:31
        Czyli można sobie trzęsienie oswoić , jak wszystko co znane tak?
        Jak huragany , trąby powietrzne i inne tego typu przyjemności?
        Jutka jesli oczywiście chcesz , opowiedz prosze o Twoim doświadczeniu?
        Które miejsca w domu są niebezpieczne?
        Fed , to o czym piszesz jest dla nas prawie niezauwazalne , oprócz tych dziur i
        zawieszenia, a czego nie widać , tego nie masmile))
        • fedorczyk4 Re: Kalifornia 25.05.05, 22:00
          Droga Lx, to moze jest mniej widoczne w Poznaniu, w Warszawie rzuca sie do
          gardla, zwlaszcza jezeli tak jak my przeprowadzilo sie z miejsca w ktorym las
          byl pod nosem, a woda jesli z kranu nie plynela krystaliczna, to mieszkancy
          odmawiali za nia zaplaty
          • lablafox Re: Kalifornia 25.05.05, 22:15
            Fed, pisząc ,że gdy czegoś nie widać to tego nie ma , pisałam z przekąsem i
            przymrużeniem oka.
            Przecież chmury radioaktywnej też widać nie było.
            Trzęsnienie ziemi to jednak czujesz i widzisz , nie tylko gdy masz latarkę.
            Chciałabym nie płacić za moją wodęsmile)))
            • fedorczyk4 Re: Kalifornia 25.05.05, 22:27
              Ba, teraz to i ja bym chciala. Tam sie jednak ciut dziwilam. Mysle wracajac do
              tematu, ze do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, pod warunkiem ze nabylo sie
              wlasciwe odruchy o ktorych pisala Jutka. Np.noca na polskiej szosie na
              widok "mundurowych" ostro przyspieszac do najblizszego komisariatu
        • jutka1 Re: Kalifornia 25.05.05, 22:47
          W LA trzesienia ziemi wystepuja czesto, tyle ze sa slabe. Czasem sie ich nie
          czuje (np. jadac samochodem slyszy sie w radio, ze wlasnie bylo... 3+ czy 4 w skali Richtera), czasem jest to lekkie falowanie ziemi i przedmiotow.
          Po pierwszych 2-3 nie mialam juz dziwnego uczucia, ze ziemia mi sie osuwa spod
          nog.
          Jesli dzialo sie to w nocy, czylam przez sen kolysanie, i zasypialam.
          To w 94 roku bylo inne: ziemia zamiast falowac horyzontalnie zaczela trzasc
          wertykalnie. Byla jakas 4 rano, i wstrzas podrzucil mnie pionowo na jakies pol
          metra, obudzilam sie "podczas podrzutu". Wstrzasy trwaly dluuugo, ja przerazona schowalam sie... pod koldre. Teoretycznie zalecaja przemieszczenie
          sie w miejsce "bezpieczne": pod framuge drzwi wejsciowych czy pod solidny (!)
          stol.
          Jak sie uspokoilo i poszlam zbadac reszte mieszkania zobaczylam, ze gdybym byla
          pobiegla do drzwi wejsciowych, bylabym przywalona polkami ksiazek + TV +
          stereo, ktore padly na twarz tuz obok drzwi.

          Mialam szczescie, ze mieszkalam w budynku o drewnianej konstrukcji, wiec sie
          nie zawalil. Budynki z cegly, szczegolnie te starsze, runely czesciowo lub w calosci.
          • fedorczyk4 Re: Kalifornia 25.05.05, 22:59
            No to jednak stawia siersc na grzbiecie ze strachu.
    • luiza-w-ogrodzie Do wszystkiego mozna przywyknac 26.05.05, 04:40
      Do wszystkiego mozna przywyknac. Ludzie mieszkaja na uskokach tektonicznych (St
      Andreas), wulkanach (Washington State, cala Nowa Zelandia), w strefie
      corocznych cyklonow, tajfunow i trab powietrznych, pozarow buszu (Australia) i
      powodzi. Mieszkaja tam dlatego ze sie urodzili, bo sa zyzne gleby itp.
      Nowoprzybyli po jakims czasie tez sie przyzwyczajaja.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • ertes Re: Kalifornia 26.05.05, 05:30
      Lablafox masz samochod? Jesli masz to pewnie nigdy sie nie zastanawiasz do niego
      wsiadajac ze jest to najniebezpieczniejszy srodek komunikacji. Po prostu
      wsiadasz i jedziesz i nawet nie zdajesz sobie sprawy ze masz kilkadziesiat
      tysiecy razy wieksze prawdopodobienstwo zginac w wypadku niz mieszkajac w
      Kalifornii podczas trzesienia ziemi.
      Gorsze od trzesien ziemi sa pozary ktore w tym roku zapowiadaja sie bardzo zle.

      Jednak do trzesien nie mozna sie przyzwyczaic. Tak twierdza ci ktorzy zyja tu od
      urodzenia a gdy choc troche sie zakolysze to wszyscy o tym mowia. Ale jak sie
      nie trzesie to szybko sie zapomina gdy slonce swieci 330 dni w roku, a lato trwa
      przez 365 dni. smile
      • lablafox Re: Kalifornia 26.05.05, 11:53
        Dzięki Ertesie .
        Mam samochód i nigdy nie wsiadam do niego z myślą ,że może mi się coś
        przytrafić - raczej z wiarą ,że nic mi się nie stanie.
        Uwielbiam prowadzić samochód, jest to dla mnie ogromna przyjemność .
        Jest to też dla mnie normalna codzienność , której doświadczam.
        Wątek założyłam po to , by od ludzi tam mieszkających dowiedzieć się , jak tam
        można żyć .
        Z filmów i książek wiem ,że tam jest cudownie , ale czytam też o tych
        trzęsieniach i pożarach , więc zapytałam .Z czystej ciekawości poznawczej, a
        nie z chęci dyskredytacji Kaliforni.
        • ertes Re: Kalifornia 26.05.05, 23:27
          Przepraszam ale to miala byc tylko proba przyblizenia tego jak sie zyje w
          rejonie trzesien ziemi a nie obrona Kalifornii.
          Wedlug mnie wlasnie przyklad samochodu jest najlepszy i to nie tylko w tym
          przypadku ale i wielu innych jak latanie samolotem, chodzenie po gorach itp.

          Mimo ze jest tak niebezpieczny to nie zastanawiamy sie gdy wsiadamy. To rutyna
          natomiast to co jest dla nas nieznane, dalekie czy tylko robione raz na jakis
          czas napawa strachem.

          A jak cie interesuje to mozesz tu popatrzyc na mape ostatnich trzesien:

          earthquake.usgs.gov/recenteqsUS/Maps/US10/32.42.-125.-115.html
          A tutaj ta strona co na ktorej maja niby przewidywac:

          pasadena.wr.usgs.gov/step/
      • jutka1 Re: Kalifornia 26.05.05, 12:03
        ertes napisał:

        > Jednak do trzesien nie mozna sie przyzwyczaic.
        > Ale jak sie nie trzesie to szybko sie zapomina gdy slonce swieci 330 dni w roku, a lato trwa przez 365 dni. smile
        *********
        Lato moze i tak, za wyjatkiem tygodnia, kiedy Jutka przyjezdza ogrzac
        kosci wink)))

        ps. musze byc gruboskorna albo co, bo bylam do trzesien przyzwyczajona.
        Pamietam, kiedys w srodku nocy obudzila mnie wizytujaca siostra, przerazona
        bo "kiwalo". Ja tylko odpowiedzialam "to tylko trzesienie ziemi" i zasnelam smile
        A w 86 roku w San Francisco trzesienie ziemi przespalam...
        smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka