lablafox 12.08.05, 18:45 W imieniu Kamfory otwieram podwoje. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
no_no Re: Kafeteria 2 12.08.05, 19:41 A tera ide se na kafke. Janie!!! no_no - taką jak zwykle, małom, czarnom Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 07:31 Pierwsza kawa, jak zwykle espresso z miodem i mlekiem. Zegar wlasnie wydzwonil polowke godziny.. w tak cichym domu niosl sie ten dzwiek i niosl. Niedlugo zaczna sie budzic goscie, potem pojedziemy na targ, zaczniemy szykowac pichcenie na druga polowe dnia. Wieczorem wielka biesiada. Ide po druga kawe! ) Odpowiedz Link
annabellee1 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 08:15 ja po pierwszej herbatce witam wszystkich. Kawka z eukaliptusowym miodem to istny miodzio wiec powtorze ja zaraz. A na razie znikam w obłoku pian.Czyli kapióła. Boje sie,ze sie nie nadam na to forum.Chodze spac wczesnie i mam bezustanna goniaczke czyli ze mnie PIotr z Goniadza. A tu spokoj, gawedy po nocy. Ja wstaje o switaniu i moge sobie popatrzec czyli poczytac,bo potrawy z przyjątka nocnego ostygły...Ach.My skowronki czasem mamy naprawde przechlapane... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 08:29 Nie przejmuj sie, Annabellee, wpadaj kiedy wygodnie. Nie ma czegos takiego jak "nie nadam sie" )) Odpowiedz Link
bacik6 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 22:04 Puk, puk. Jakoś cichutko w tej kafeterii. A bez kawki, za to z drinkiem można? Po całodniowym pitraszeniu i pieczeniu mam ochotę po prostu posiedzieć, poczytać co inni napisli w ciągu dnia. Jak miło! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 22:09 Ty z którj półkuli , że o tej porze kafki Ci się jeszce zachciewa? Kochana, o ta pora to na Nocne Rozmówki i to już! Odpowiedz Link
kamfora Re: Kafeteria 2 14.08.05, 14:12 Ale mi się porobiło: druga po południu, a ja jeszcze w pidżamie! Ale za to z filiżanką herbaty, takiej normalnej, czarnej, jak trza Od piątku gościłam rodzinkę z psicą, koty ze zgrozą obserwowały (z wysokości szafek kuchennych) tego potwora, który bez ceregieli wyżerał im z miski whiskasy i wypijał wodę, wylegiwał się bezwstydnie w łóżku i robił tyle hałasu o nic. Dobrze, że potwór od czasu do czasu wyprowadzał swojego pana na spacer, wtedy można było szybciutko pobiec do kuwety, a po drodze spróbować potworowego żarcia (pffuuuj!. Ale, jak głosi kocie przysłowie: wszystko ma swój koniec. Potwór sobie pojechał i wreszcie można czuć się u siebie jak u siebie ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 14.08.05, 14:57 Czesc Kamforko, Moja Stokrotka tez zaczyna odreagowywac stres - z 12 osob dzis zrobilo sie tylko 7, i kot zasnal snem kamiennym podczas naszych biesiad w ogrodzie. Verbena mowi, ze kicia wezmie walizki i sie wyprowadzi.... ale moze jeszcze nie teraz.. )) Odpowiedz Link
bacik6 kawa wieczorową porą 17.08.05, 19:58 Dzisiaj nie dam się wygonić. W pracy był wyjątkowo trudny dzień. Wracając do domu zaszłam do salonu fryzjersko-kosmetycznego. Mam nową fryzurę, czas farbowania wykorzystałam na maseczkę, brakowało mi tylko masażu stóp. Teraz zasiadłam sobie z kawką z dużą ilością mleczka i nic ani nikt mnie nie wygoni! O! Witam wszystkich. Już mi lepiej. Odpowiedz Link
kruszynka415 Kawa z imbirem,kardamonem,spienionym mleczkiem 15.02.07, 10:41 No i po dlugich poszukiwaniach znalzlam i kafejke,Posprzatalam,odswiezylam,upieklam paczki,zaparzylam kawkę,herabtke ,zapraszam. Na dworze szaro,buro ponuro.nie chce sie wychodzic na zewnatrz,przez najblizsze kilka godzin na szczescie nie musze Odpowiedz Link
kamfora Re: Kafeteria 2 20.08.05, 09:22 Dzień dobry Wszystkim w ten słoneczny sobotni ranek Piję herbatę po śniadaniu i jakoś tak... Nie mogłam dzisiaj w nocy zasnąć - jakieś głupie (i głupsze) myśli ciągle nachodziły moją głowę. (Może to zresztą były wyrzuty sumienia?) Co robicie, gdy nie możecie zasnąć? Odpowiedz Link
dan8 Re: Kafeteria 2 23.08.05, 13:44 Najlepszym sposobem na szybkie zasniecie jest czytanie instrukcji obslugi urzadzen elektronicznych.Instrukcje sa coraz bardziej skomplikowane i sa juz malymi ksiazeczkami do tego dosyc nudnawymi. Tradycyjne liczenie baranow nie jest juz potrzebne. Odpowiedz Link
lablafox Re: Kafeteria 2 23.08.05, 21:45 Wącham woreczek z lawendą, który zawsze znajduje się pod poduszką. Odpowiedz Link
mantra1 Re: Kafeteria 2 23.08.05, 22:38 kamfora napisała: > > Co robicie, gdy nie możecie zasnąć? **** Po prostu wstaje. Czytam, siadam do kompa, wlaczam cicho telewizor, przygotowuje obiad na nastepny dzien, pisze wiersze... wszystko, tylko nie przewalac sie w lozku z boku na bok. Zwykle po krotkim czasie meczy mnie to, wracam wiec do lozka i zasypiam bez problemow. W ostatecznosci biore "cos" na sen. W koncu to tez dla ludzi, jesli nie bierze sie ciagle. Zreszta bardzo rzadko miewam problemy ze snem, za to glupie mysli - nieustannie ) Odpowiedz Link
monia.i Re: Kafeteria 2 23.08.05, 22:52 Popijam wzmocnioną colę i staram się nie zwracać uwagi na telewizor za plecami. Sport mi szkodzi na nerwy...)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 11:22 Wlasnie dopijam drugie espresso. Zaraz zaczne cos kombinowac jako dodatek do antrykotow z grilla, ale przedtem moze posiedze w ogrodzie. Dusza sie domaga. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 13:02 Dopijam zimna juz kawe. Wystygla podczas godzinnej rozmowy telefonicznej z corka i wnuczka. Mniejsza dama miala duzo do opowiadania, ma nowe zwierzatko - szczurka. Bylo wiec o kolorze zwierzatka, zwyczajach,zabawach ,opowiadane powoli z przypominaniem sobie polskich slow. Dlatego trwalo to tak strasznie dlugo) W Australii budzi sie wiosna,rodzinka planuje juz letnie wyjazdy, troche im zazdroszcze. Jutko u mnie tez pogoda grillowa ale nie mam odpowiedniego miesa Moze jednak rozpale grill i beda ziemniaki z ognia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 13:09 Werbeno, nie musisz miec miesa.. Ziemniaki mozesz z maslem lub smietana (ja zawsze czosnkowe, ale wiem ze mam przechyl Mozesz upiec cebule zawinieta w folii. Nie wiem, czy lubisz, ale czosnek zawiniety w folii i pieczony na grillu jest rewelacyjny (No_no, cichaj )) Plus jakies warzywa na zimno, i piekny prosty posilek Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 13:45 Jutko, narobilas mi checi. Maz chetny na rozpalanie grilla, czosnek pieczony chetnie wyprobuje, jest cukinia i pomidory. Zajrzalam do barku - jakies butelczyny tez sa! Takim oto sposobem z nudnego dnia zrobimy cos fajnego. Do dziela, moze to juz ostatnie grilowanie tego lata? Chyba ,ze jeszcze w Polsce slonce nam zaswieci. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 13:53 Ciesze sie! Ja mam tez kielbaski, a do tego zrobilam salatke: kapusta pekinska, ogorek z gor z ogrodu znajomych, kiszony ogorek, i czerwona cebula w talarkach. Do tego vinaigrette. Aha, i jeszcze marynowane papryki autorstwa kolezanki. Do tego co kto chce, jest pilsner urquell, wino AU, i wodka. Wlasnie rozpalilam pod grillem Niech sie zarzy... Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 14:04 Lece przygotowywac warzywa. Ziemniaki chyba obiore,przepolowie, poleje smietana i do folii. Ogorki kiszone pasuja jak ulal ale nimom. Zanurkuje w szafie moze cos innego sie znajdzie. Zycze udanego popoludnia, ostroznie z tym mieszaniem alkoholi) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 14:09 Ja nie mieszam, tylko mam wybor Co kto chce, ja czerwonca Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 14:37 Co to sa klopsingi? (goscie sie spozniaja... nie lubie...) Odpowiedz Link
byfauch Re: Kafeteria 2 28.08.05, 14:52 Klopsiki. Etymologia tego słowa jest dosyć osobliwa. Otóż poznaliśmy w Niemczech pewnego dziadka, który notorycznie przekręcał wiele nazw. M.in. na zakupy nie chodził do "Aldika" tylko do "Aldinga". Był też sklep "Preis-Fuchs" (czy Preis-Fux, nie pamiętam), który wg. dziadka nazywał się "brajtfuks". No i stąd klopsingi, koningi, słoningi ... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 15:04 Aaaaa, fajne Niech beda klopsingi.. ponadgodzinne spoznienie.. czy to na porzadku dziennym? Odpowiedz Link
monia.i Re: Kafeteria 2 30.08.05, 12:24 "Przerobiłam" górę papierzysk przeróżnych...Zasłużyłam na kawę A swoją drogą - powinien istnieć jakiś "okres ochronny" dla pracowników "powróconych" z urlopu...Stanąć tak oko w oko z toną makulatury od razu, pierwszego dnia - to grozi szokiem.. A do kawy - wszamiemy gruszeczkę...O! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 14:07 Dosiade sie, dzien dobry ) W ramach oblewania skonczenia polowy roboty otwozylam sobie piwo tyskie. Druga polowe pracy zaczne zaraz, a potem sobie zrobie przerwe i skosze trawe. Potem przychodzi macher naprawic TV. Ciekawe, czy naprawi. Potem bede dalej pracowac. bleeeeee ))))) Odpowiedz Link
monia.i Re: Kafeteria 2 30.08.05, 14:17 Dzieńdobry Jutko! Czy zrobisz sobie w czasie pracy przerwę na nockę - czy też idziesz na całość..? A co do machera - może będzie wyglądał, jak hydraulik z plakatu Wówczas będzie nieco mniej "bleee")) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 14:36 Nocek juz nie zarywam dla pracy Eeeee tam, gdzie tu w powiecie hydraulik z plakatu, tutaj hydraulicy i inni macherzy sa.... powiatowi ) Odpowiedz Link
wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:13 uff, przycupne na momencik, przepiekna pogoda wspaniale nastraja, swiat sie smieje) przydaloby sie cos zimnego, pojde pogrzebac w lodowce, Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:22 Czesc Dabelju ) Dawno Cie nie widzialam, na urlopie bylas? Odpowiedz Link
wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:28 witaj Jutko, nie, urlopu jeszcze nie zaliczylam dopiero przede mna ciagly brak czasu, czasami to nie wiem jak sie nazywam Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:34 Serwus, ale czasem mogłabyś jednak dać głos z tych pól winnych. Fakt że dawno Cie nie było jako nowa, czułam się zaiepokojona, bo od momentu w którym wcieliłam się w życie forumowe było kilka supernowych co to błysly i znikły (ort zam. albo raczej gram. zam.) Proszę nie pytać o motywy psychologiczne zaniepokojenia. Piszę co czuję, a myślenie na dzisiaj odwiesiłam na kołku. Odpowiedz Link
wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:42 pozdrawiam Fed, niestety moja choroba to chroniczny brak czasu( pisanie z doskoku nie satysfakcjonuje mnie w pelni, potrzebuje chwilki dla siebie, na refleksje, przedumanie, a tu jak na lekarstwo..... marzy mi sie bezludna wyspa, powiedzmy na jeden miesiac, bez ludzikow, bez pracy, bez slowa pisanego i ogladanego, tylko ja i przyroda czujecie? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:52 Ba, jakby powiedziała Kamfora. Kiedyś ( na oko 7 lat temu) rodzinę mi wyjechalo na dwa tygodnie. Iternetu nie miałam, obowiązków tez nie. Spałam, wylegiwałam w wannie i czytałam. Telefon miałam wyłączony, dzwonek też. Wszystkie zainteresowane osoby uprzedziłam że zapadam w letarg i że prosze won. Do dziś wspominam to z łezką w oku ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:53 Znam ten bol, Dabelju. Tyle lat z rzedu odkladane urlopy, bo nie ma czasu, brak odpoczynku, codzienny stres, ciagle podroze sluzbowe a po powrocie nadrabianie... Skonczylo sie na granicy syndromu wypalenia Na szczescie lekarka mnie wziela w swoje wypielegnowane paryskie lapki, i wyprowadzila z tego, choc troche czasu to zajelo. A ja zaczelam bardziej dbac o siebie i czasu relaksu i samotnosci bronic jak lwica mlodych. Wiec, Dabelju, nie popelniaj moich bledow, OK? Praca NIE JEST najwazniejsza. Nasze zdrowie - jest. ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:59 Scenariusz fajny, tylko musi byc wifi. Na wszelki wypadek, hehehe ))) Odpowiedz Link
wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:06 oj to mnie nastraszylas Jutko, mam nadzieje,ze u mnie lekarzem sie nie skonczy, bede pracowac nad tym na samotnosc w zaciszu domowym raczej nie mam co liczyc, sluzba 24 na dobe, no z przerywnikiem na spanie..... pociesze sie bialym wytrawnym z moich okolic, coby stan blogosci podkreslic jaka piekna jest cisza! slyszycie? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:21 U mnie slychac mrrrrrrrr siedmiu kilo na kolanach )))) Odpowiedz Link
wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:30 oj to milo moje mru-mru gdzies lata po okolicy Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:33 Moje mru ma ciagle dni radosci, ze pani wrocila - przylepna jak nie wiem co Ale zeby odkrecic watek, to co w koncu sobie nalalas? Schlodzone biale? Odpowiedz Link
wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:41 tubylczego Rieslinga, krolowej win mego regionu Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:42 Mię się nitko nie pytka, ale się Cię Jutko, posłuchalam i zmrożona strzeliłam, bo mimo obecności ukochanego dzieciecia dzień był wredny. Wasze zdrowie) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:57 cin cin i za twoje i wasze, a za moje troszkę później niespodziewane dziś mam odwiedziny tup-tusia tup-tulińskiego, a tu jak na złość kolejka u fryzjera była ... mimo mocnego związania gumką włosów na niewiele się to zdaje ... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 20:05 Czesc Ew. Juz mialam rano zapytac: Tuptulinski to kto? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 20:09 Ano, też chciałabym wiedzieć. I podejżewam że jeśli wlosy Ci się w gumce nie mieszczą to ciężko grzeszysz skarżąc się na nie) Odpowiedz Link
wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 20:17 tup-tulinski to pewnie taki co tupta i tupta w nadziei, ze co wytupta tak mi sie skojarzylo... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 20:20 ... tuptuś to mały brzdąc hy hy hy ... beret może być. myślę sobie jednak, że czepek kąpielowy byłby jeszcze lepszy, nijak by włosów stamtąd już nie chycił (zam) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 20:22 aaaa to rozumiem juz myslalam, ze jakis dochodzacy, co chce cos u Ciebie wytuptac. Tuptaniem ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:50 Fed., ja myslalam, ze stokrotka juz Ci dawno wydala, i ze juz skonsumowalas ))))))) Na zdrowie dziewczyny, ja merlota pomionchango ortzam z cabernet'em, Concha y Torro, Chile. Niezle. Zaraz sobie zrobie kanapke: chleb wiejski zytni, na to musztarda dojon, na to szynka a la parmenska i kiszony ogorek... Zasluzylam bo caly dzien dzielnie pracowalam, z przerwami na forumowanie ))) Odpowiedz Link
wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:54 czytajac poczulam dziure w brzuchu, wiejski chlebek? dawaj go tu zaraz! chyba tez bym cos przegryzla, zrobie sobie plyte z serami i winogronem, szybko i smakowicie hmmmmm! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:59 Curuś i ja strzeliłyśmy sobie karkersy ze szprotem podwędzanym. Gotuje się, bue, brukselka którą uwielbiamy na wideło puszczamy sobie koszmardesy rodzinne nagrane przez Tatuńcia mego, na wakacjach począwszy od 92 roku. Jest super) Odpowiedz Link
ewapf Re: Kafeteria 2 - La tenderesse :-) 30.08.05, 21:11 Miejsce piękne... Spogląda jednocześnie na połać wziętego w niewolę nieba. Nagość prostokątu, na którym zaraz się znajdę... Znad zmierzchającej wody dobiega miarowy, przytłumiony plusk. To jeszcze jedna łódz wraca, torując sobie drogę pośród natrętnych, upartych kiści, błękitniejących w cieniu, purpurowiejących w słońcu, dławiących się własnym nadmiarem w świetle migotliwym. Nikt nie zwraca uwagi na tę pare obcych... On ujął ją za rękę i odwrócił delikatnie dłoń w swojej. Tańczą przy akompaniamencie swojej muzyki. Jeśli mieli kiedykolwiek przekroczyć ich granicę, to chyba w tej chwili, kiedy przygarnął ją czulej. W połowie westchnienia narodzonej fali, konającej o parę kroków od nich... Tańczą, podpatrywani teraz łapczywie, chociaż muzyka chwilowo ucichła; przeczekują ten moment stojąc w milczeniu, spleceni, oparci o swoje przyzwalające ramiona, czekający, aż się tym wszystkim nasycą i odzyskają siły, by wrócić do szczupłego królestwa... Stanowią już zgraną parę, poruszającą się w takt powolnych dzwięków. Obejmując się, krążąc po dopiero co zbitej "podłodze", będąc ucieleśnioną niedostępnością... Znalezli to, czego szukali, a co o małą chwilkę byłoby ich ominęło; sami ukryci, ale sycący barwą tło... Każde z nich jest dziś tym, czego pragnęła dusza drugiego. Byli przesądni jak są zakochani, toteż niemal natychmiast po wejściu na "parkiet" odczuli lęk; nie śmieli nawet w myślach wymówić słowa "szczęśliwy" albo "nieszczęśliwy", jakby miało siłę, mogącą ich porazić... I odeszli, by znów objąć się, przepleść palce i kolana... Wydawało się, że droga długa, biała i płaska od końcowego punktu, który osiągnęlii, aby potem zawracać i przemierzać ją znów z powrotem, sama doprowadzi ich do domu. Jeśli coś jawi się jako niewiarygodne, to tylko wtedy, gdy się o tym opowiada z dławiącym wrażeniem czegoś nierealnego; kiedy wraca się do świata, z którego się wyszło... Tylko na to czekali... jeszcze chwila... Tylko na to naprawdę... Z rozkoszą zanurzeni w tych falach, oszronieni sobą, ramionami i stopami... Rażeni, zmożeni, czujący, że godzi w nich z innych już Punktów Nieba... Niebieskie spojenie błękitu z błękitem... Największy Wspólny Mianownik... Ennio Morricone "Cinema Paradiso - Love Theme"... Muzyka, gest, kropelki wody... Niczym włoski przewodnik, umiejący obudzić drzemiące złoto podziemnych mozaik... Zatańczcie, proszę do tej muzyki... Odpowiedz Link
ewapf Re: Kafeteria 2 - La tenderesse :-) 30.08.05, 21:37 ewapf napisała: ------- Woda miękko odbija się o brzeg, zawraca, znów się odbija... Jej dzwięk jest jak pulsowanie krwi... Opowieść o mistyce... Posiadaniu daru... Podchodzę do wody, klękam, kładę delikatnie rozwarte palce na jej powierzchni.. Jakbym dokonywała jakiegoś niewinnego rytuału. Ten gest muskania otwartą dłonią Tafli Wody - zostaje... Podaję ją teraz - mającą w sobie dość piękna i smutku.... By przekonać się, jaki jest smak zródełka i przechwycić strzępy nocy, która przy pierwszych promieniach cofnie się... Przejmuję w siebie gwiazdy, biały pył księżyca... Odpowiedz Link
antyproton Re: Kafeteria 2 - La tenderesse :-) 30.08.05, 23:08 Ewopf , to wszystko na pewno piekne , wzniosle i poetyckie , ale jakbys to mogla dla nas , facetow wyjasnic : kto , z kim , kiedy i dlaczego to my tez cos moglibysmy zrozumiec i sie pozachwycac . ))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 - La tenderesse :-) 30.08.05, 23:38 Ech, chlopy.... ) Kto z kim? No on z nia albo on z nim albo ona z nia Dlaczegooooo? No bo ich ciongnie, paniedzieju, ciongnie, ortzam ))) Odpowiedz Link
kamfora Re: Kafeteria 2 - La tenderesse :-) 03.09.05, 09:06 "Kiedy ściska w gardle dlatego, że istota na którą patrzę jest tak bardzo krucha, ranliwa, śmiertelna, wtedy tendresse." Czesław Miłosz Odpowiedz Link
kamfora Re: Kafeteria 2 03.09.05, 09:15 Piję poranną herbatę, właśnie wygoniłam kota z szafy - usiłował od środka zamknąć łapą drzwi i ta łapa go zdradziła! Zastanawiam się, kiedy nauczą się zamykać od środka na zasuwkę Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 03.09.05, 10:03 Niedlugo sie naucza Dopijam druga juz kawe, jedna "kobyla" za mna, druga przede mna, a goscie jednak dopiero we wtorek dojada. Moze uda sie dzien wolny wykroic? Odpowiedz Link
mammaja Re: Kafeteria 2 03.09.05, 13:39 Kamforo, zainstaluj im haczyk od srodka, moze beda wolaly od zasuwki? Noj tez uwielbia wchodzic do uchylonej szafy, ale kidy zamkne natychmiast lomocze, zeby go wypuscic Klautrofobia? W ogole Kocik nie cirpi zamknietych drzwi, nawet jak spi na moim lozku i zamkne cichutko drzwi od pokoju natychmiast budzi sie i wrzeszczy: otwierac! Odpowiedz Link
kamfora Re: Kafeteria 2 04.09.05, 11:25 Moje żadnej klaustrofobii nie mają - kiedyś przesiedziały cały dzień zamknięte w szafce z butami (nie mam pojęcia, kiedy tam weszły!) a jak wreszcie po powrocie z pracy udało mi się je tam zlokalizować - wyszły powolutku z minami niewiniątek! Natomiast nie mogę w żadnym wypadku zostawić kotów "sam na sam" z kołdrą na wierzchu. Nieodmiennie jeden włazi pod spód, a drugi zaczyna się dziwić, co to tam takiego się rusza... I zaczynają się tłuc (wcale nie na zarty!) I bez różnicy, czy drzwi zamknięte, czy otwarte Odpowiedz Link
kamfora Re: Kafeteria 2 10.09.05, 09:55 Dostałam w mailu link do... Pomyślałam, ze może ktoś będzie miał podobną przyjemność z czytania, jak ja www.tygodnik.com.pl/traktat/chwin.html Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kafeteria 2 16.09.05, 12:22 Zakurzone nieco odrzwia otwieram... Slucham sobie w biurze radia francuskiego przez net, gra wlasnie France Gall "La Declaration d'amour", dawno nie slyszalam Zaraz pojde na wczesny obiad a wlasciwie luncho-przekaske, skoncze podliczac klienta, pogapie sie w okna w dachu i deszcz po nich splywajacy, pomysle.. Zalatwiajac sprawy wczesniej przchodzilam przez park, obok ktorego do wieku lat 6 mieszkalam. Wspomnienia mnie opadly, i lekka melancholia, bo chodniki zaczynaja byc zaslane liscmi. Przejrzalam sie w kaluzy jednej, drugiej, i poszlam do biura.. Odpowiedz Link
ewapf Re: Kafeteria 2 - Światło jak z Vermeera... 17.10.05, 20:23 Czerwień czerwieni się falującymi gamami... Z drzew spadają w bezsile liście, które w lenistwie swym wola drzemać u ich stóp. Jesień rozciaga mgłami pustoszejące pola... Matowi pochylające się, coraz bardziej strapione słońce. Znieruchomiała godzina spowalnia najpiękniej czas - kieliszek wina, muzyka wzbijająca do góry jak uwięziony ogień, zapowiedz nienazwanych doznań... Subtelna miękkość płomienia świecy, zapach kobiecej obłości, leżących na paterze, jabłek; krągłość bezimiennych już winogron, wahających się pomiędzy nieprzejrzystą zielenią a słodkim zlotem... Nieruchomieje kawa nalana do dwóch filiżanek... Rozkosznieją, rozsmakowują się sekundy - ulotna woń orzechowego aromatu otula mi twarz niewidzialną mgiełką wszystkiego, co błyszczy... Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką... Odpowiedz Link
ewapf Re: Słowo naświetla, milczenie tłumaczy... 17.10.05, 20:47 Uporządkowane dni, rozświetlone okna, stoły nakryte do kolacji... Zycie odmierzane po kropli, nić, której śladem podążam; ta chwila teraz, w połowie drogi, miedzy jednym a drugim skrzyżowaniem, przed znakiem "stop"... Wszystko ukazuje się z jaskrawą wyrazistością w swej pospolitej skromności. "Tak" - okruszek nie słowo... A jednak słowo, budzące największy zachwyt ze wszystkich ujętych w słownikach, słowo, od którego każdego dnia rozpoczynam na nowo życie. Słowo - wywołujące zaciekawione rozjaśnienie twarzy; słowo - tłoczące ciepło w ziębniejące opuszki palców... Każda myśl nim potwierdzona, każde, ilekroć wypowiedziane, dąży do utwalenia się, chce poruszyć terazniejszość, chce poruszyć przyszłość, chce pozostawić po sobie ślad... Ileż w nim sekretnych uśmiechów, nagłych zrywów, błyskawicznych ucieczek, zanurzeń w siebie, błysku, który rozjarza w oczach triumfujący błękit , natychmiast iskrzący... Wahania chwili... Jest to slowo; jest ten okruch - lotny, nieuchwytny, wieczny. Frunący w przestworza. Stający się wyniosłością, wzniosłością, obejmujący w posiadanie, stający się ptakiem, rozpierzchający sie we wszystkie strony i znajdujący się równocześnie w każdym miejscu powietrza i Wszechświata. Jest mocne i staje się; zaczyna być - żyjące. Słowo, którym nieśmiała myśl szybuje bardziej niż kiedykolwiek. W niezniszczalność, w nieskończoność... Słowo, które przechowuje w sobie jak najtrwalej; słowo najprostsze, najdostępniejsze, nie wymagające, albo jednak wymagające czasu i mozołu... Słowo, porównywalne z myślą, która staje się książką; dla niej wystarczy już tylko skraweczek papieru, odrobinka atramentu, kunszt zmysłowości, wyobrazni, cielesności... "Tak" - jak geniusz gotycki, owo słońce prześwietlające promieniami; swoją harmonijną dłonią rysujące jednocześnie coś w powietrzu; sztuka panująca, zatrzymująca inne sztuki. Wzór prostoty rysunku. Wyzwalające, odchodzące, przychodzące, zyskujące na tych rozstaniach... Slowo samodzielne, będące zródłem wszelkiej radości. Ornament, stający się naszym posągiem; malowidło - obrazem, kanon - muzyką, pieszczota - naprawdę pierwszą, uczepioną rogu poduszki... Słowo - zapach, domagające się by wejść do środka... Budzące duszę, prostujące skrzydła, zwinięte dotychczas w labiryncie ciała... Zamykające radość i światło, które do duszy wciąż przenikają. Schronienie obiecane sercu i rozumowi. Słowo - wino, cenne dla samego zapachu; tego eterycznego cudownego przeżycia, zanim wezmie się je do ust. Przychodzące do mnie ręka wiatru... Tańczące na opuszkach palców... Nieskończoność mnożona przez wieczność. Liczydłem doskonałym... Odpowiedz Link
ewapf Re: Kafeteria 2 - Wszyscyśmy z drwin Sokratesa... 07.12.05, 17:42 Nierozpoznana Niewiedza... Łopot skrzydeł gołębich, ta gruchająca poranna skarga... Gdzieś wysoko skrzeczy wrona, samotnym drwiącym głosem. Budzi się dzień, przepędza rozgadane wróble. Poranne światło wpada przez żaluzje i nakłada na ściany prążki zebry. Dzwonią budziki, kukułki wyskakują z zegarów, gwiżdżą czajniki, płynie z kranów woda, windy wjeżdżają i zjeżdżają, klucze obracają się w zamkach, ważą wagi i mierzą miary. Prognoza pogody jest pomyślna, czeka nas dzień, taki układ gwiazd jest szczęśliwy, a jeśli urodziłeś się pod znakiem, możesz odważyć się na wszystko... Powietrze jest ostre, młodzi ludzie podążają szybkim krokiem, przytulają się do siebie, trzymają za ręce - poranna miłość o zapachu kawy... Będą sprawy ważniejsze i jutro je podejmie... Tymczasem mijamy się, przechodzimy obok siebie, zupełnie się nie zauważając... Tak jak przechodzimy obok wszystkiego... Doświadczeni w cyfrach i wymiarach... Tylko Dni... coraz krótsze... Odpowiedz Link
ewapf Re: Kafeteria 2 - Poezja 03.07.06, 21:46 Nie mówcie, że wyczerpany jej skarb, że z braku tematu zaniemówiła lira może nie być poetów; ale zawsze będzie poezja. Dopóki fale światła bedą drżeć zapalone pocałunkiem; dopóki słońce rozwichrzone chmury w ogień i złoto będzie ubierać; dopóki wiatr w swoim łonie będzie nosił zapachy przyjemne i harmonie; będzie poezja. Dopóki nauka odkryć zródeł nie potrafi, i w morzu lub niebie będą przepaście opierające się wyliczeniom; dopóki ludzkość wciąż idąca naprzód nie będzie wiedziała dokąd idzie; dopóki będzie istnieć tajemnica dla człowieka, bedzie poezja. Dopóki czuć będziemy, że cieszy się dusza chociaż nie śmieją się usta; dopóki płakać się będzie, chociaż płacz nie zachmurzy zrenicy; dopóki rozum i serce będą nadal walczyć, dopóki będzie istniała nadzieja i wspomnienie; będzie poezja. Dopóki będą oczy, które odbijać będą oczy w nie patrzące, dopóki odpowiadać będą wargi wzdychające wargom, co wzdychają; dopóki czuć sie będą mogły w pocałunku dwie dusze stopione, dopóki istnieć będzie jedna piękna kobieta będzie poezja. Gustavo Adolfo Bequer Odpowiedz Link
lablafox Re: Kafeteria 2 - Poezja 04.07.06, 10:34 Witaj Ewo ,po czasach forumowego niebytu - cieszę się,że mogłam upoić się słowem. Odpowiedz Link
ewapf Re: Kafeteria 2 - Poezja. 07.07.06, 20:27 lablafox napisała: > Witaj Ewo ,po czasach forumowego niebytu - cieszę się,że mogłam upoić się > słowem. --- W słowach Zaledwie połowa - mnie Witaj Lx Odpowiedz Link
ewapf Re: Kafeteria 2 - Poezja 07.07.06, 20:28 jutka1 napisała: > Ooooo )) > > Czesc, Ewo --- Cześć, Jutko Odpowiedz Link
ewapf Re: Kafeteria 2 31.10.06, 22:25 You pat his head and you wipe his jaw He's the only one who knew (about) my blue wave Lambchop Godzinę temu pożegnałam Gafę... Stoi mi w oczach jak łzy... Chciałabym pobyć tu chwilę sama. Odpowiedz Link
kruszynka415 Re: Kafeteria 2 15.02.07, 10:53 No i po dlugich poszukiwaniach znalzlam i kafejke,Posprzatalam,odswiezylam,upieklam paczki,zaparzylam kawkę,herabtke ,zapraszam. Na dworze szaro,buro ponuro.nie chce sie wychodzic na zewnatrz,przez najblizsze kilka godzin na szczescie nie musze Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 15.02.07, 10:57 A ja wróciłam z marszobiegu, wypijam w kafeterii drugą kawę i pędzę dalej. Pączków na moje i mojego tłuszczu, szczęście nie używam, ale wszystkim życzę pysznego tłustego czwartku. Odpowiedz Link
monia.i Re: Kafeteria 2 15.02.07, 11:26 Mmmm..uwielbiam zapach świeżo zmielonej kawy Co prawda jakoś tak się porobiło, że ostatnio kawę pijam jedynie w weekendy, ale dziś chętnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 15.02.07, 11:45 Czesc Monieczko, kawe sama zmielilam w recznym mlynku firmy Peugeot ktory Stara Starej (czyli matka mojej Tesciowej) miala w posagu Odpowiedz Link
monia.i Re: Kafeteria 2 15.02.07, 12:18 O - znaczy się - to taki prawdziwy, najprawdziwszy Młynek - z własną historią i z rodowodem )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Kafeteria 2 15.02.07, 12:43 Paczki wystawilam na dzisiejkach, ale jeszcze i tu starczy Kawe wypilam niestety rozpuszczalna, a kolejna to juz troszke za duzo! Odpowiedz Link
kruszynka415 Re: Kafeteria 2 16.02.07, 09:24 Zapraszam na herbatke zielona z opuncja na dobry poczatek dnia Odpowiedz Link
monia.i Re: Kafeteria 2 16.02.07, 09:53 Chętnie się poczęstuję, Kruszynko Po wczorajszym, tłustoczwartkowym szaleństwie czuję się dziś nieco przepełniona. Tak więc dzisiaj planuję przede wszystkim dużo pić. Mam na myśli herbatki przeróżne, oczywiście Ale z przyjemnością ponapawam się aromatem czyjejś świeżo zaparzonej kawy. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 16.02.07, 10:00 Służę kawą. Herbat raczej nie używam, za to kawy nadużywam. Odpowiedz Link