Dodaj do ulubionych

Kafeteria 2

12.08.05, 18:45
W imieniu Kamfory otwieram podwoje.
Obserwuj wątek
    • no_no Re: Kafeteria 2 12.08.05, 19:41
      A tera ide se na kafke.
      Janie!!!

      no_no - taką jak zwykle, małom, czarnomsmile
      • jan.kran Re: Kafeteria 2 13.08.05, 01:22
        Ktoś mnie wołał?
        Jan.
    • jutka1 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 07:31
      Pierwsza kawa, jak zwykle espresso z miodem i mlekiem.
      Zegar wlasnie wydzwonil polowke godziny.. w tak cichym domu niosl sie ten dzwiek
      i niosl.
      Niedlugo zaczna sie budzic goscie, potem pojedziemy na targ, zaczniemy szykowac
      pichcenie na druga polowe dnia.
      Wieczorem wielka biesiada.

      Ide po druga kawe!
      smile)
      • annabellee1 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 08:15
        ja po pierwszej herbatce witam wszystkich.
        Kawka z eukaliptusowym miodem to istny miodzio wiec powtorze ja zaraz.
        A na razie znikam w obłoku pian.Czyli kapióła.
        Boje sie,ze sie nie nadam na to forum.Chodze spac wczesnie i mam bezustanna
        goniaczke czyli ze mnie PIotr z Goniadza. A tu spokoj, gawedy po nocy.
        Ja wstaje o switaniu i moge sobie popatrzec czyli poczytac,bo potrawy z
        przyjątka nocnego ostygły...Ach.My skowronki czasem mamy naprawde przechlapane...
        • jutka1 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 08:29
          Nie przejmuj sie, Annabellee, wpadaj kiedy wygodnie.
          Nie ma czegos takiego jak "nie nadam sie" smile))
          • lablafox Re: Kafeteria 2 13.08.05, 09:00
            Annabello , załóż skowronkowy wątek i już.
            • bacik6 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 22:04
              Puk, puk. Jakoś cichutko w tej kafeterii. A bez kawki, za to z drinkiem można?
              Po całodniowym pitraszeniu i pieczeniu mam ochotę po prostu posiedzieć,
              poczytać co inni napisli w ciągu dnia. Jak miło!
              • fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 22:09
                Ty z którj półkuli , że o tej porze kafki Ci się jeszce zachciewa? Kochana, o
                ta pora to na Nocne Rozmówki i to już!
                • bacik6 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 22:18
                  Czyżby lokal już zamykano? Wcześnie jakoś.
                  • fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 13.08.05, 22:21
                    Ba, jeden zamykają, drugi otwierają.
    • kamfora Re: Kafeteria 2 14.08.05, 14:12
      Ale mi się porobiło: druga po południu, a ja jeszcze w pidżamie! wink
      Ale za to z filiżanką herbaty, takiej normalnej, czarnej, jak trza smile

      Od piątku gościłam rodzinkę z psicą, koty ze zgrozą obserwowały (z wysokości
      szafek kuchennych) tego potwora, który bez ceregieli wyżerał im z miski
      whiskasy i wypijał wodę, wylegiwał się bezwstydnie w łóżku i robił tyle hałasu
      o nic. Dobrze, że potwór od czasu do czasu wyprowadzał swojego pana na spacer,
      wtedy można było szybciutko pobiec do kuwety, a po drodze spróbować
      potworowego żarcia (pffuuuj!wink.
      Ale, jak głosi kocie przysłowie: wszystko ma swój koniec. Potwór sobie pojechał
      i wreszcie można czuć się u siebie jak u siebie smile)
      • jutka1 Re: Kafeteria 2 14.08.05, 14:57
        Czesc Kamforko,
        Moja Stokrotka tez zaczyna odreagowywac stres - z 12 osob dzis zrobilo sie tylko
        7, i kot zasnal snem kamiennym podczas naszych biesiad w ogrodzie.

        Verbena mowi, ze kicia wezmie walizki i sie wyprowadzi.... ale moze jeszcze nie
        teraz..
        smile))
    • bacik6 kawa wieczorową porą 17.08.05, 19:58
      Dzisiaj nie dam się wygonić. W pracy był wyjątkowo trudny dzień. Wracając do
      domu zaszłam do salonu fryzjersko-kosmetycznego. Mam nową fryzurę, czas
      farbowania wykorzystałam na maseczkę, brakowało mi tylko masażu stóp. Teraz
      zasiadłam sobie z kawką z dużą ilością mleczka i nic ani nikt mnie nie wygoni!
      O!

      Witam wszystkich. Już mi lepiej.
      • glodn_y Re: kawa wieczorową porą 17.08.05, 20:08
        Stopki pomasować???
        • bacik6 Re: kawa wieczorową porą 17.08.05, 20:11
          A potrafisz?
          • kruszynka415 Kawa z imbirem,kardamonem,spienionym mleczkiem 15.02.07, 10:41
            No i po dlugich poszukiwaniach znalzlam i
            kafejke,Posprzatalam,odswiezylam,upieklam paczki,zaparzylam
            kawkę,herabtke ,zapraszam.
            Na dworze szaro,buro ponuro.nie chce sie wychodzic na zewnatrz,przez najblizsze
            kilka godzin na szczescie nie muszesmile
    • kamfora Re: Kafeteria 2 20.08.05, 09:22
      Dzień dobry Wszystkim w ten słoneczny sobotni ranek smile
      Piję herbatę po śniadaniu i jakoś tak...
      Nie mogłam dzisiaj w nocy zasnąć - jakieś głupie (i głupsze) myśli ciągle
      nachodziły moją głowę. (Może to zresztą były wyrzuty sumienia?)

      Co robicie, gdy nie możecie zasnąć?
      • dan8 Re: Kafeteria 2 23.08.05, 13:44
        Najlepszym sposobem na szybkie zasniecie jest czytanie instrukcji obslugi
        urzadzen elektronicznych.Instrukcje sa coraz bardziej skomplikowane i sa juz
        malymi ksiazeczkami do tego dosyc nudnawymi.
        Tradycyjne liczenie baranow nie jest juz potrzebne.
        • lablafox Re: Kafeteria 2 23.08.05, 21:45
          Wącham woreczek z lawendą, który zawsze znajduje się pod poduszką.
      • mantra1 Re: Kafeteria 2 23.08.05, 22:38
        kamfora napisała:
        >
        > Co robicie, gdy nie możecie zasnąć?
        ****
        Po prostu wstaje. Czytam, siadam do kompa, wlaczam cicho telewizor, przygotowuje
        obiad na nastepny dzien, pisze wiersze... wszystko, tylko nie przewalac sie w
        lozku z boku na bok. Zwykle po krotkim czasie meczy mnie to, wracam wiec do
        lozka i zasypiam bez problemow. W ostatecznosci biore "cos" na sen. W koncu to
        tez dla ludzi, jesli nie bierze sie ciagle. Zreszta bardzo rzadko miewam
        problemy ze snem, za to glupie mysli - nieustannie smile)
    • monia.i Re: Kafeteria 2 23.08.05, 22:52
      Popijam wzmocnioną colę i staram się nie zwracać uwagi na telewizor za plecami.
      Sport mi szkodzi na nerwy...smile))
    • jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 11:22
      Wlasnie dopijam drugie espresso.
      Zaraz zaczne cos kombinowac jako dodatek do antrykotow z grilla, ale przedtem
      moze posiedze w ogrodzie. Dusza sie domaga.

      smile
      • verbena1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 13:02
        Dopijam zimna juz kawe. Wystygla podczas godzinnej rozmowy telefonicznej z
        corka i wnuczka. Mniejsza dama miala duzo do opowiadania, ma nowe zwierzatko -
        szczurka. Bylo wiec o kolorze zwierzatka, zwyczajach,zabawach ,opowiadane
        powoli z przypominaniem sobie polskich slow.
        Dlatego trwalo to tak strasznie dlugosmile)
        W Australii budzi sie wiosna,rodzinka planuje juz letnie wyjazdy, troche im
        zazdroszcze.

        Jutko u mnie tez pogoda grillowa ale nie mam odpowiedniego miesasad
        Moze jednak rozpale grill i beda ziemniaki z ognia.
        • jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 13:09
          Werbeno, nie musisz miec miesa.. Ziemniaki mozesz z maslem lub smietana (ja
          zawsze czosnkowe, ale wiem ze mam przechyl wink
          Mozesz upiec cebule zawinieta w folii.
          Nie wiem, czy lubisz, ale czosnek zawiniety w folii i pieczony na grillu jest
          rewelacyjny (No_no, cichaj smile))

          Plus jakies warzywa na zimno, i piekny prosty posilek smile
          • verbena1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 13:45
            Jutko, narobilas mi checi. Maz chetny na rozpalanie grilla, czosnek pieczony
            chetnie wyprobuje, jest cukinia i pomidory.
            Zajrzalam do barku - jakies butelczyny tez sa!
            Takim oto sposobem z nudnego dnia zrobimy cos fajnego.
            Do dziela, moze to juz ostatnie grilowanie tego lata?
            Chyba ,ze jeszcze w Polsce slonce nam zaswieci.
            • jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 13:53
              Ciesze sie! smile
              Ja mam tez kielbaski, a do tego zrobilam salatke: kapusta pekinska, ogorek z gor
              z ogrodu znajomych, kiszony ogorek, i czerwona cebula w talarkach. Do tego
              vinaigrette. Aha, i jeszcze marynowane papryki autorstwa kolezanki.
              Do tego co kto chce, jest pilsner urquell, wino AU, i wodka.

              Wlasnie rozpalilam pod grillem smile Niech sie zarzy...
              • verbena1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 14:04
                Lece przygotowywac warzywa. Ziemniaki chyba obiore,przepolowie, poleje smietana
                i do folii.
                Ogorki kiszone pasuja jak ulal ale nimom. Zanurkuje w szafie moze cos innego
                sie znajdzie.
                Zycze udanego popoludnia, ostroznie z tym mieszaniem alkoholismile)
                • jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 14:09
                  Ja nie mieszam, tylko mam wybor smile
                  Co kto chce, ja czerwonca smile
                  • byfauch Re: Kafeteria 2 28.08.05, 14:26
                    A ja zaraz zabieram się za klopsingi.
                    • jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 14:37
                      Co to sa klopsingi?
                      (goscie sie spozniaja... nie lubie...)
                      • byfauch Re: Kafeteria 2 28.08.05, 14:52
                        Klopsiki.

                        Etymologia tego słowa jest dosyć osobliwa. Otóż poznaliśmy w Niemczech pewnego
                        dziadka, który notorycznie przekręcał wiele nazw.
                        M.in. na zakupy nie chodził do "Aldika" tylko do "Aldinga". Był też
                        sklep "Preis-Fuchs" (czy Preis-Fux, nie pamiętam), który wg. dziadka nazywał
                        się "brajtfuks".

                        No i stąd klopsingi, koningi, słoningi ...
                        • jutka1 Re: Kafeteria 2 28.08.05, 15:04
                          Aaaaa, fajne smile
                          Niech beda klopsingi..

                          ponadgodzinne spoznienie.. czy to na porzadku dziennym?
    • monia.i Re: Kafeteria 2 30.08.05, 12:24
      "Przerobiłam" górę papierzysk przeróżnych...Zasłużyłam na kawę smile
      A swoją drogą - powinien istnieć jakiś "okres ochronny" dla pracowników
      "powróconych" z urlopu...Stanąć tak oko w oko z toną makulatury od razu,
      pierwszego dnia - to grozi szokiem..smile
      A do kawy - wszamiemy gruszeczkę...O!smile
      • jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 14:07
        Dosiade sie, dzien dobry smile)

        W ramach oblewania skonczenia polowy roboty otwozylam sobie piwo tyskie.
        Druga polowe pracy zaczne zaraz, a potem sobie zrobie przerwe i skosze trawe.

        Potem przychodzi macher naprawic TV. Ciekawe, czy naprawi.
        Potem bede dalej pracowac.

        bleeeeee wink)))))
        • monia.i Re: Kafeteria 2 30.08.05, 14:17
          Dzieńdobry Jutko!smile
          Czy zrobisz sobie w czasie pracy przerwę na nockę - czy też idziesz na całość..?smile
          A co do machera - może będzie wyglądał, jak hydraulik z plakatu smile Wówczas
          będzie nieco mniej "bleee"smile))
          • jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 14:36
            Nocek juz nie zarywam dla pracy smile
            Eeeee tam, gdzie tu w powiecie hydraulik z plakatu, tutaj hydraulicy i inni
            macherzy sa.... powiatowi wink)
    • wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:13
      uff, przycupne na momencik,
      przepiekna pogoda wspaniale nastraja,
      swiat sie smiejesmile)

      przydaloby sie cos zimnego,
      pojde pogrzebac w lodowce,
      • jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:22
        Czesc Dabelju smile)
        Dawno Cie nie widzialam, na urlopie bylas?
        • wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:28
          witaj Jutko,

          nie, urlopu jeszcze nie zaliczylamsad
          dopiero przede mnasmile

          ciagly brak czasu, czasami to nie wiem
          jak sie nazywamsmile
          • fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:34
            Serwus, ale czasem mogłabyś jednak dać głos z tych pól winnych. Fakt że dawno
            Cie nie było jako nowa, czułam się zaiepokojona, bo od momentu w którym
            wcieliłam się w życie forumowe było kilka supernowych co to błysly i znikły
            (ort zam. albo raczej gram. zam.) Proszę nie pytać o motywy psychologiczne
            zaniepokojenia. Piszę co czuję, a myślenie na dzisiaj odwiesiłam na kołku.
            • wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:42
              pozdrawiam Fed,

              niestety moja choroba to chroniczny
              brak czasusad( pisanie z doskoku nie
              satysfakcjonuje mnie w pelni, potrzebuje
              chwilki dla siebie, na refleksje, przedumanie,
              a tu jak na lekarstwo.....
              marzy mi sie bezludna wyspa, powiedzmy na jeden
              miesiac, bez ludzikow, bez pracy, bez slowa pisanego
              i ogladanego,
              tylko ja i przyrodasmile
              czujecie?
              • fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:52
                Ba, jakby powiedziała Kamfora. Kiedyś ( na oko 7 lat temu) rodzinę mi wyjechalo
                na dwa tygodnie. Iternetu nie miałam, obowiązków tez nie. Spałam, wylegiwałam w
                wannie i czytałam. Telefon miałam wyłączony, dzwonek też. Wszystkie
                zainteresowane osoby uprzedziłam że zapadam w letarg i że prosze won. Do dziś
                wspominam to z łezką w oku smile)
              • jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:53
                Znam ten bol, Dabelju.
                Tyle lat z rzedu odkladane urlopy, bo nie ma czasu, brak odpoczynku, codzienny
                stres, ciagle podroze sluzbowe a po powrocie nadrabianie...

                Skonczylo sie na granicy syndromu wypalenia sad
                Na szczescie lekarka mnie wziela w swoje wypielegnowane paryskie lapki, i
                wyprowadzila z tego, choc troche czasu to zajelo. A ja zaczelam bardziej dbac o
                siebie i czasu relaksu i samotnosci bronic jak lwica mlodych.

                Wiec, Dabelju, nie popelniaj moich bledow, OK?
                Praca NIE JEST najwazniejsza. Nasze zdrowie - jest.
                smile)
              • jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 18:59
                Scenariusz fajny, tylko musi byc wifi. Na wszelki wypadek, hehehe wink)))
    • wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:06
      oj to mnie nastraszylas Jutko,
      mam nadzieje,ze u mnie lekarzem sie
      nie skonczy,
      bede pracowac nad tymsmile
      na samotnosc w zaciszu domowym raczej
      nie mam co liczyc, sluzba 24 na dobe,
      no z przerywnikiem na spanie.....
      pociesze sie bialym wytrawnym z moich
      okolic, coby stan blogosci podkreslicsmile
      jaka piekna jest cisza! slyszycie?
      • jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:21
        U mnie slychac mrrrrrrrr siedmiu kilo na kolanach smile))))
        • wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:30
          oj to milowink

          moje mru-mru gdzies lata po okolicysmile
          • jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:33
            Moje mru ma ciagle dni radosci, ze pani wrocila - przylepna jak nie wiem co smile

            Ale zeby odkrecic watek, to co w koncu sobie nalalas? Schlodzone biale?
            • wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:41
              tubylczego Rieslinga, krolowej win
              mego regionusmile
            • fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:42
              Mię się nitko nie pytka, ale się Cię Jutko, posłuchalam i zmrożona strzeliłam,
              bo mimo obecności ukochanego dzieciecia dzień był wredny. Wasze zdrowiesmile)
              • wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:46
                cin,cin
                i za Twoje.....
                • ewelina10 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:57
                  cin cin i za twoje i wasze, a za moje troszkę później smile

                  niespodziewane dziś mam odwiedziny tup-tusia tup-tulińskiego, a tu jak na złość
                  kolejka u fryzjera była ... mimo mocnego związania gumką włosów na niewiele się
                  to zdaje ...
                  • wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:58
                    czesc Ewelino,

                    no to moze zaloz beret?
                  • jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 20:05
                    Czesc Ew. smile
                    Juz mialam rano zapytac: Tuptulinski to kto?
                    smile
                    • fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 20:09
                      Ano, też chciałabym wiedzieć. I podejżewam że jeśli wlosy Ci się w gumce nie
                      mieszczą to ciężko grzeszysz skarżąc się na niesmile)
                      • wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 20:17
                        tup-tulinski to pewnie taki co tupta
                        i tupta w nadziei, ze co wytuptasmile
                        tak mi sie skojarzylo...
                      • ewelina10 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 20:20
                        ... tuptuś to mały brzdąc

                        hy hy hy ... beret może być. myślę sobie jednak, że czepek kąpielowy byłby
                        jeszcze lepszy, nijak by włosów stamtąd już nie chycił (zam) big_grin
                        • jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 20:22
                          aaaa to rozumiem smile
                          juz myslalam, ze jakis dochodzacy, co chce cos u Ciebie wytuptac. Tuptaniem smile)
              • jutka1 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:50
                Fed., ja myslalam, ze stokrotka juz Ci dawno wydala, i ze juz skonsumowalas
                smile)))))))

                Na zdrowie dziewczyny, ja merlota pomionchango ortzam z cabernet'em, Concha y
                Torro, Chile. Niezle.

                Zaraz sobie zrobie kanapke: chleb wiejski zytni, na to musztarda dojon, na to
                szynka a la parmenska i kiszony ogorek... Zasluzylam bo caly dzien dzielnie
                pracowalam, z przerwami na forumowanie smile)))
    • wenus440 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:54
      czytajac poczulam dziure w brzuchu,
      wiejski chlebek? dawaj go tu zaraz!

      chyba tez bym cos przegryzla, zrobie
      sobie plyte z serami i winogronem,
      szybko i smakowiciesmile hmmmmm!
      • fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 30.08.05, 19:59
        Curuś i ja strzeliłyśmy sobie karkersy ze szprotem podwędzanym. Gotuje się,
        bue, brukselka którą uwielbiamy na wideło puszczamy sobie koszmardesy rodzinne
        nagrane przez Tatuńcia mego, na wakacjach począwszy od 92 roku. Jest supersmile)
    • ewapf Re: Kafeteria 2 - La tenderesse :-) 30.08.05, 21:11

      Miejsce piękne... Spogląda jednocześnie na połać wziętego w niewolę nieba.
      Nagość prostokątu, na którym zaraz się znajdę...

      Znad zmierzchającej wody dobiega miarowy, przytłumiony plusk. To jeszcze jedna
      łódz wraca, torując sobie drogę pośród natrętnych, upartych kiści,
      błękitniejących w cieniu, purpurowiejących w słońcu, dławiących się własnym
      nadmiarem w świetle migotliwym.

      Nikt nie zwraca uwagi na tę pare obcych... On ujął ją za rękę i odwrócił
      delikatnie dłoń w swojej. Tańczą przy akompaniamencie swojej muzyki. Jeśli mieli
      kiedykolwiek przekroczyć ich granicę, to chyba w tej chwili, kiedy przygarnął ją
      czulej. W połowie westchnienia narodzonej fali, konającej o parę kroków od nich...

      Tańczą, podpatrywani teraz łapczywie, chociaż muzyka chwilowo ucichła;
      przeczekują ten moment stojąc w milczeniu, spleceni, oparci o swoje
      przyzwalające ramiona, czekający, aż się tym wszystkim nasycą i odzyskają siły,
      by wrócić do szczupłego królestwa...

      Stanowią już zgraną parę, poruszającą się w takt powolnych dzwięków. Obejmując
      się, krążąc po dopiero co zbitej "podłodze", będąc ucieleśnioną niedostępnością...

      Znalezli to, czego szukali, a co o małą chwilkę byłoby ich ominęło; sami ukryci,
      ale sycący barwą tło... Każde z nich jest dziś tym, czego pragnęła dusza drugiego.

      Byli przesądni jak są zakochani, toteż niemal natychmiast po wejściu na
      "parkiet" odczuli lęk; nie śmieli nawet w myślach wymówić słowa "szczęśliwy"
      albo "nieszczęśliwy", jakby miało siłę, mogącą ich porazić...

      I odeszli, by znów objąć się, przepleść palce i kolana...
      Wydawało się, że droga długa, biała i płaska od końcowego punktu, który
      osiągnęlii, aby potem zawracać i przemierzać ją znów z powrotem, sama doprowadzi
      ich do domu.

      Jeśli coś jawi się jako niewiarygodne, to tylko wtedy, gdy się o tym opowiada z
      dławiącym wrażeniem czegoś nierealnego; kiedy wraca się do świata, z którego się
      wyszło...

      Tylko na to czekali... jeszcze chwila... Tylko na to naprawdę... Z rozkoszą
      zanurzeni w tych falach, oszronieni sobą, ramionami i stopami... Rażeni,
      zmożeni, czujący, że godzi w nich z innych już Punktów Nieba...

      Niebieskie spojenie błękitu z błękitem...
      Największy Wspólny Mianownik...

      Ennio Morricone "Cinema Paradiso - Love Theme"... Muzyka, gest, kropelki wody...
      Niczym włoski przewodnik, umiejący obudzić drzemiące złoto podziemnych mozaik...


      Zatańczcie, proszę smile do tej muzyki...
      • ewapf Re: Kafeteria 2 - La tenderesse :-) 30.08.05, 21:37
        ewapf napisała:
        -------


        Woda miękko odbija się o brzeg, zawraca, znów się odbija...
        Jej dzwięk jest jak pulsowanie krwi...

        Opowieść o mistyce... Posiadaniu daru...

        Podchodzę do wody, klękam, kładę delikatnie rozwarte palce na jej powierzchni..
        Jakbym dokonywała jakiegoś niewinnego rytuału.
        Ten gest muskania otwartą dłonią Tafli Wody - zostaje...

        Podaję ją teraz - mającą w sobie dość piękna i smutku.... By przekonać się,
        jaki jest smak zródełka i przechwycić strzępy nocy, która przy pierwszych
        promieniach cofnie się...

        Przejmuję w siebie gwiazdy, biały pył księżyca...
        • antyproton Re: Kafeteria 2 - La tenderesse :-) 30.08.05, 23:08
          Ewopf ,
          to wszystko na pewno piekne , wzniosle i poetyckie ,
          ale jakbys to mogla dla nas , facetow wyjasnic :

          kto , z kim , kiedy i dlaczego
          to my tez cos moglibysmy zrozumiec i sie pozachwycac .

          wink)))))))
          • jutka1 Re: Kafeteria 2 - La tenderesse :-) 30.08.05, 23:38
            Ech, chlopy.... wink)
            Kto z kim? No on z nia albo on z nim albo ona z nia
            Dlaczegooooo?
            No bo ich ciongnie, paniedzieju, ciongnie, ortzam smile)))
          • kamfora Re: Kafeteria 2 - La tenderesse :-) 03.09.05, 09:06
            "Kiedy ściska w gardle dlatego, że istota na którą patrzę
            jest tak bardzo krucha, ranliwa, śmiertelna, wtedy tendresse."

            Czesław Miłosz
    • kamfora Re: Kafeteria 2 03.09.05, 09:15
      Piję poranną herbatę,
      właśnie wygoniłam kota z szafy - usiłował od środka zamknąć łapą
      drzwi i ta łapa go zdradziła! Zastanawiam się, kiedy nauczą się
      zamykać od środka na zasuwkę wink
      • jutka1 Re: Kafeteria 2 03.09.05, 10:03
        Niedlugo sie naucza smile

        Dopijam druga juz kawe, jedna "kobyla" za mna, druga przede mna, a goscie jednak
        dopiero we wtorek dojada. Moze uda sie dzien wolny wykroic?
        • mammaja Re: Kafeteria 2 03.09.05, 13:39
          Kamforo, zainstaluj im haczyk od srodka, moze beda wolaly od zasuwki?
          Noj tez uwielbia wchodzic do uchylonej szafy, ale kidy zamkne natychmiast
          lomocze, zeby go wypuscicsmile Klautrofobia? W ogole Kocik nie cirpi zamknietych
          drzwi, nawet jak spi na moim lozku i zamkne cichutko drzwi od pokoju natychmiast
          budzi sie i wrzeszczy: otwierac!
          • kamfora Re: Kafeteria 2 04.09.05, 11:25
            Moje żadnej klaustrofobii nie mają - kiedyś przesiedziały cały dzień zamknięte
            w szafce z butami (nie mam pojęcia, kiedy tam weszły!) a jak wreszcie po
            powrocie z pracy udało mi się je tam zlokalizować - wyszły powolutku z minami
            niewiniątek!
            Natomiast nie mogę w żadnym wypadku zostawić kotów "sam na sam" z kołdrą na
            wierzchu. Nieodmiennie jeden włazi pod spód, a drugi zaczyna się dziwić, co to
            tam takiego się rusza...wink I zaczynają się tłuc (wcale nie na zarty!)
            I bez różnicy, czy drzwi zamknięte, czy otwarte smile
    • kamfora Re: Kafeteria 2 10.09.05, 09:55
      Dostałam w mailu link do...
      Pomyślałam, ze może ktoś będzie miał podobną przyjemność z czytania, jak ja smile

      www.tygodnik.com.pl/traktat/chwin.html
    • jutka1 Re: Kafeteria 2 16.09.05, 12:22
      Zakurzone nieco odrzwia otwieram...

      Slucham sobie w biurze radia francuskiego przez net, gra wlasnie France Gall "La
      Declaration d'amour", dawno nie slyszalam smile
      Zaraz pojde na wczesny obiad a wlasciwie luncho-przekaske, skoncze podliczac
      klienta, pogapie sie w okna w dachu i deszcz po nich splywajacy, pomysle..

      Zalatwiajac sprawy wczesniej przchodzilam przez park, obok ktorego do wieku lat
      6 mieszkalam. Wspomnienia mnie opadly, i lekka melancholia, bo chodniki
      zaczynaja byc zaslane liscmi. Przejrzalam sie w kaluzy jednej, drugiej, i
      poszlam do biura..
    • ewapf Re: Kafeteria 2 - Światło jak z Vermeera... 17.10.05, 20:23

      Czerwień czerwieni się falującymi gamami...
      Z drzew spadają w bezsile liście, które w lenistwie swym wola drzemać u ich stóp.

      Jesień rozciaga mgłami pustoszejące pola... Matowi pochylające się, coraz bardziej strapione słońce.

      Znieruchomiała godzina spowalnia najpiękniej czas - kieliszek wina, muzyka wzbijająca do góry jak uwięziony ogień, zapowiedz nienazwanych doznań... smile
      Subtelna miękkość płomienia świecy, zapach kobiecej obłości, leżących na paterze, jabłek; krągłość bezimiennych już winogron, wahających się pomiędzy nieprzejrzystą zielenią a słodkim zlotem...

      Nieruchomieje kawa nalana do dwóch filiżanek... Rozkosznieją, rozsmakowują się sekundy - ulotna woń orzechowego aromatu otula mi twarz niewidzialną mgiełką wszystkiego, co błyszczy...

      Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką...
    • ewapf Re: Słowo naświetla, milczenie tłumaczy... 17.10.05, 20:47


      Uporządkowane dni, rozświetlone okna, stoły nakryte do kolacji... Zycie odmierzane po kropli, nić, której śladem podążam; ta chwila teraz, w połowie drogi, miedzy jednym a drugim skrzyżowaniem, przed znakiem "stop"...
      Wszystko ukazuje się z jaskrawą wyrazistością w swej pospolitej skromności.

      "Tak" - okruszek nie słowo... smile

      A jednak słowo, budzące największy zachwyt ze wszystkich ujętych w słownikach, słowo, od którego każdego dnia rozpoczynam na nowo życie. Słowo - wywołujące zaciekawione rozjaśnienie twarzy; słowo - tłoczące ciepło w ziębniejące opuszki palców...

      Każda myśl nim potwierdzona, każde, ilekroć wypowiedziane, dąży do utwalenia się, chce poruszyć terazniejszość, chce poruszyć przyszłość, chce pozostawić po sobie ślad...

      Ileż w nim sekretnych uśmiechów, nagłych zrywów, błyskawicznych ucieczek, zanurzeń w siebie, błysku, który rozjarza w oczach triumfujący błękit smile, natychmiast iskrzący... Wahania chwili...

      Jest to slowo; jest ten okruch - lotny, nieuchwytny, wieczny. Frunący w przestworza. Stający się wyniosłością, wzniosłością, obejmujący w posiadanie, stający się ptakiem, rozpierzchający sie we wszystkie strony i znajdujący się równocześnie w każdym miejscu powietrza i Wszechświata.

      Jest mocne i staje się; zaczyna być - żyjące.

      Słowo, którym nieśmiała myśl szybuje bardziej niż kiedykolwiek. W niezniszczalność, w nieskończoność...

      Słowo, które przechowuje w sobie jak najtrwalej; słowo najprostsze, najdostępniejsze, nie wymagające, albo jednak wymagające czasu i mozołu... Słowo, porównywalne z myślą, która staje się książką; dla niej wystarczy już tylko skraweczek papieru, odrobinka atramentu, kunszt zmysłowości, wyobrazni, cielesności...

      "Tak" - jak geniusz gotycki, owo słońce prześwietlające promieniami; swoją harmonijną dłonią rysujące jednocześnie coś w powietrzu; sztuka panująca, zatrzymująca inne sztuki. Wzór prostoty rysunku.
      Wyzwalające, odchodzące, przychodzące, zyskujące na tych rozstaniach...

      Slowo samodzielne, będące zródłem wszelkiej radości. Ornament, stający się naszym posągiem; malowidło - obrazem, kanon - muzyką, pieszczota - naprawdę pierwszą, uczepioną rogu poduszki...

      Słowo - zapach, domagające się by wejść do środka... Budzące duszę, prostujące skrzydła, zwinięte dotychczas w labiryncie ciała... Zamykające radość i światło, które do duszy wciąż przenikają.

      Schronienie obiecane sercu i rozumowi. Słowo - wino, cenne dla samego zapachu; tego eterycznego cudownego przeżycia, zanim wezmie się je do ust.

      Przychodzące do mnie ręka wiatru...
      Tańczące na opuszkach palców...

      Nieskończoność mnożona przez wieczność.
      Liczydłem doskonałym...
    • ewapf Re: Kafeteria 2 - Wszyscyśmy z drwin Sokratesa... 07.12.05, 17:42
      Nierozpoznana
      Niewiedza...

      Łopot skrzydeł gołębich, ta gruchająca poranna skarga...
      Gdzieś wysoko skrzeczy wrona, samotnym drwiącym głosem.

      Budzi się dzień, przepędza rozgadane wróble. Poranne światło wpada przez żaluzje i nakłada na ściany prążki zebry.

      Dzwonią budziki, kukułki wyskakują z zegarów, gwiżdżą czajniki, płynie z kranów woda, windy wjeżdżają i zjeżdżają, klucze obracają się w zamkach, ważą wagi i mierzą miary.
      Prognoza pogody jest pomyślna, czeka nas dzień, taki układ gwiazd jest szczęśliwy, a jeśli urodziłeś się pod znakiem, możesz odważyć się na wszystko...

      Powietrze jest ostre, młodzi ludzie podążają szybkim krokiem, przytulają się do siebie, trzymają za ręce - poranna miłość o zapachu kawy... Będą sprawy ważniejsze i jutro je podejmie...

      Tymczasem mijamy się, przechodzimy obok siebie, zupełnie się nie zauważając...
      Tak jak przechodzimy obok wszystkiego...
      Doświadczeni w cyfrach i wymiarach...

      Tylko Dni... coraz krótsze...
    • ewapf Re: Kafeteria 2 - Poezja 03.07.06, 21:46

      Nie mówcie, że wyczerpany jej skarb,
      że z braku tematu zaniemówiła lira
      może nie być poetów; ale zawsze
      będzie poezja.

      Dopóki fale światła
      bedą drżeć zapalone pocałunkiem;
      dopóki słońce rozwichrzone chmury
      w ogień i złoto będzie ubierać;
      dopóki wiatr w swoim łonie będzie nosił
      zapachy przyjemne i harmonie;
      będzie poezja.

      Dopóki nauka odkryć
      zródeł nie potrafi,
      i w morzu lub niebie będą przepaście
      opierające się wyliczeniom;
      dopóki ludzkość wciąż idąca naprzód
      nie będzie wiedziała dokąd idzie;
      dopóki będzie istnieć tajemnica dla człowieka,
      bedzie poezja.

      Dopóki czuć będziemy, że cieszy się dusza
      chociaż nie śmieją się usta;
      dopóki płakać się będzie, chociaż płacz
      nie zachmurzy zrenicy;
      dopóki rozum i serce
      będą nadal walczyć,
      dopóki będzie istniała nadzieja i wspomnienie;
      będzie poezja.

      Dopóki będą oczy, które odbijać będą
      oczy w nie patrzące,
      dopóki odpowiadać będą wargi wzdychające
      wargom, co wzdychają;
      dopóki czuć sie będą mogły w pocałunku
      dwie dusze stopione,
      dopóki istnieć będzie jedna piękna kobieta
      będzie poezja.

      Gustavo Adolfo Bequer
      • lablafox Re: Kafeteria 2 - Poezja 04.07.06, 10:34
        Witaj Ewo ,po czasach forumowego niebytu - cieszę się,że mogłam upoić się
        słowem.
        • ewapf Re: Kafeteria 2 - Poezja. 07.07.06, 20:27
          lablafox napisała:

          > Witaj Ewo ,po czasach forumowego niebytu - cieszę się,że mogłam upoić się
          > słowem.
          ---
          W słowach
          Zaledwie połowa -
          mnie
          smile

          Witaj Lx smile
      • jutka1 Re: Kafeteria 2 - Poezja 04.07.06, 11:09
        Ooooo smile))

        Czesc, Ewo smile
        • ewapf Re: Kafeteria 2 - Poezja 07.07.06, 20:28
          jutka1 napisała:

          > Ooooo smile))
          >
          > Czesc, Ewo smile
          ---
          Cześć, Jutko smile
    • ewapf Re: Kafeteria 2 31.10.06, 22:25


      You pat his head and you wipe his jaw
      He's the only one who knew
      (about) my blue wave

      Lambchop


      Godzinę temu pożegnałam Gafę...
      Stoi mi w oczach jak łzy...


      Chciałabym pobyć tu chwilę sama.
      • kruszynka415 Re: Kafeteria 2 15.02.07, 10:53
        No i po dlugich poszukiwaniach znalzlam i
        kafejke,Posprzatalam,odswiezylam,upieklam paczki,zaparzylam
        kawkę,herabtke ,zapraszam.
        Na dworze szaro,buro ponuro.nie chce sie wychodzic na zewnatrz,przez najblizsze
        kilka godzin na szczescie nie musze
        • fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 15.02.07, 10:57
          A ja wróciłam z marszobiegu, wypijam w kafeterii drugą kawę i pędzę dalej.
          Pączków na moje i mojego tłuszczu, szczęście nie używam, ale wszystkim życzę
          pysznego tłustego czwartku.
          • monia.i Re: Kafeteria 2 15.02.07, 11:26
            Mmmm..uwielbiam zapach świeżo zmielonej kawy smile Co prawda jakoś tak się
            porobiło, że ostatnio kawę pijam jedynie w weekendy, ale dziś chętnie smile
            • fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 15.02.07, 11:45
              Czesc Monieczko, kawe sama zmielilam w recznym mlynku firmy Peugeot ktory Stara
              Starej (czyli matka mojej Tesciowej) miala w posagusmile
              • monia.i Re: Kafeteria 2 15.02.07, 12:18
                O - znaczy się - to taki prawdziwy, najprawdziwszy Młynek - z własną historią i
                z rodowodem smile))
                • mammaja Re: Kafeteria 2 15.02.07, 12:43
                  Paczki wystawilam na dzisiejkach, ale jeszcze i tu starczy smile Kawe wypilam
                  niestety rozpuszczalna, a kolejna to juz troszke za duzo!
                  • kruszynka415 Re: Kafeteria 2 16.02.07, 09:24
                    Zapraszam na herbatke zielona z opuncja na dobry poczatek dniasmile
                    • monia.i Re: Kafeteria 2 16.02.07, 09:53
                      Chętnie się poczęstuję, Kruszynko smile Po wczorajszym, tłustoczwartkowym
                      szaleństwie czuję się dziś nieco przepełniona. Tak więc dzisiaj planuję przede
                      wszystkim dużo pić. Mam na myśli herbatki przeróżne, oczywiście smile Ale z
                      przyjemnością ponapawam się aromatem czyjejś świeżo zaparzonej kawy.
                      • fedorczyk4 Re: Kafeteria 2 16.02.07, 10:00
                        Służę kawą. Herbat raczej nie używam, za to kawy nadużywam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka